Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.05.2015 w Odpowiedzi
-
Miałem okazję uczestniczyć w rozmowie szeroko poruszającej kwestie inwestycji również w infrastrukturę sportową. Były poruszane przykłady TmR-u , Arłamowa , Białki. wysypu hoteli/spa w Polsce - Wnioski są niestety mało optymistyczne. Dla funduszu który powiedzmy posiada fundusze powyżej 1mld $ lepsza inwestycją jest otworzenie kolejnego centrum handlowego (wartość inwestycji to kwoty 100-500mln euro) niż inwestycja w " polskie narciarstwo" dlaczego ? - brak jest planów zagospodarowania przestrzennego - mimo tego że są góry w których można zrobić ośrodek z 20-30 km tras oraz całą infrastrukturą - nie ma terenów pod takie inwestycje - własność gruntów jest w wielu miejscach niejasna - nie ma chęci samorządów do współpracy - wynika to głównie z mentalności - Białce się udało bo robili to "swoi" - w praktyce - przykład - teren inwestycyjny mieści się 7 km od miasta - pytania inwestora ? Ziemia - tak / najlepiej nie sprzedaż a udział lub dzierżawa plan zagospodarowania - tak - ale bez hoteli wyłącznie infrastruktura sportowa - nocleg w mieście ... - droga - nie - to wasza inwestycja - woda - nie - to wasza inwestycja - prąd - nie - to wasza inwestycja - pozostałe media - j.w. to nie jest klimat inwestycyjny .... lepiej kupić kilkadziesiąt hektarów i wybudować kolejne centrum handlowe..... - o dziwo ekolodzy zostali z uśmiechem pominięci jako koszt inwestycji. Komentować nie muszę dlaczego długo jeszcze będę jeździł do Austrii .3 punkty
-
Niedawno pojechałem pojeździć do Christchurch (Snowtrax), gdzie mają nowoczesną nawierzchnię ProSno firmy Proslope. Muszę powiedzieć, że wrażenia niesamowite. Nawierzchnia nawilżana niemal non-stop, bardzo szybka, bardzo śliska. Chyba najbardziej w odczuciach zbliżona do śniegu. Trochę miałem problem by złapać krawędź, ale też narty wziąłem pewnie za krótki na tą nawierzchnię (na codzień jeżdżąc na dendixie z taką długością radzę sobie spokojnie), jednak po pewnym czasie dawało się opanować taki boczny ześlizg. Bardzo łatwo i szybko nabiera się prędkości. Nawet się nie spodziewałem - chciałem użyć jibba na końcu stoku by na nim wyhamować, a skończyło się pięknym lotem z nartami nad głową :wink: :stupid: Do kolejnych prób podchodziłem już z większym respektem :smile:Upadek w ogóle kończy się byciem całym mokrym. Na szczęście mieliśm fajną "szybko-suszącą" pogodę :smile: Wyciąg tylko był porażką - lina na wysokości siedzenia z doczepioną połową orczyka a do niego z krótką liną z talerzykiem. Nigdy wcześniej z tego nie korzystałem. Z kijkami operując tym ustrojstwem albo kończyłem z talerzykiem pod kolanami, albo tylko trzymając się pałąka - na drugi dzień rąk nie czułem. Zauważyłem, że najsprawniej na tym radzili sobie snowboardziści i ludki bez kijków. Dzisiaj znalazłem filmik, gdzie młodzież fajnie wymiata na tym stoku: A tutaj jakiś koleś dzieli się swoimi wrażeniami: :smile:2 punkty
-
Wyciąg ten zastąpił wlek saniowy w 1953r. Zdjęcie jest z lat 53 > 59 kiedy ten wyciąg rozebrano. W marcu 1962r uruchomiono jednoosobowe krzesło. Pewnie ze dwa lata je budowali. Kto wie czy elementy tego właśnie J-bara nie trafiły do kopalni jako wyciąg dla górników. W tamtych czasach nie marnowali takich podzespołów.2 punkty
-
Moja skucha - nie na Goryczkowej a na Gąsienicowej. Mea culpa.. ;-) Nie jestem pewien ale może tak być. W tamtych czasach wykorzystywano co się dało. Tu masz to cudo:2 punkty
-
Więc zaczne od tego że majówka miała być bez nart. Nart nie wziąłem ale:biggrin: i tak było do dzisiejszego dnia ale jakoś takwyszło że przy dzisiejszym sniadanku wpadł mi w reke folderek z reklama namiastki stoku narciarskiego całkiem niedaleko od naszego lokum,wiec jedynie słuszna decyzja-spróbowac nie grzech :tongue:Na miejscu wypożyczam sprzęcik,płace za 5 godz i próbujemy.wjazd na góre i pierwsza mysl-chłopiespokojnie sezon masz za soba bez urazów,nie popsuj tego.Zaczynam jazde,strasznie ciezko,wolno,tępo :frown::Nie podoba mi się ale cóz moje dziewczyny mi kibicuja wiec cóz trza targać,nastepne zjazdy staram sie wchodzićbardziej na krawęć i próbuje ciety skret (co jest prościuchom w naturalnych warunkach) tutaj kilkakrotnie kończy się panicznym łapaniem równowagi...Co poza tym,po spedzonych paru godzinkach wydaje mi się że trzeba podchodzic do tej jazdy z respektem,czy warto:rolleyes:: dla mnie to nowe doswiadczenie,ale zeby mi sprawialo specjalna frajde toraczej nie :frown::,juz większą frajde miała córa pędzaca z góry na napompowanym kole :wink:1 punkt
-
U nas sezon już dogorywa - został jeszcze Kasprowy, ale niedługo i jego zamkną. Tymczasem na norweskim lodowcu Fongefonna środek zimy! Mnóstwo śniegu, mróz i słoneczna pogoda http://bt.vgtv.no/#!/video/100199/bare-tid-og-vei1 punkt
-
No z tego co wiem to kroi się jeszcze jeden "ślub roku":wink: ...i co? też trzeba będzie wtedy powiedzieć: No to stało się:smile: W końcu:smile: :stupid:1 punkt
-
O wleku saniowym wiedziałem z opowieści, ale nie miałem pojęcia, że pomiędzy tym wlekiem, a 1-osobowym krzesełkiem, był na Kasprowym jeszcze J-bar.1 punkt
-
Z tego co wyczytalem to sezn trwa od wiosny do jesieni. Zima lodowiec nie dziala.1 punkt
-
W Szczyrku jest kilka górek, które po zagospodarowaniu dałyby ok. 70km tras! Więc możliwe to jest. Pytanie czy komuś się chce to robić.1 punkt
-
Pan Bohuś niestety zapomina o jednym.Nasze gory za obecnie żyjących pokoleń nie urosnął.I tego faktu nawetTMR nie zmieni.Dlatego też czy się to jemu podoba czy nie,czy TMR zbuduje jeszcze kilka Chopoków to I tak z roku na rok coraz więce Polaków jeżdzić będzie w Alpy I -moim zdaniem -bardzo dobrze.Rozmiar naszych gór w szczególności Tatr nigdy nie stworzy perspektywy wypoczynku w miesiącach szczytu dla dziesiątek tysięcy narciarzy.Naszą perspektywą jest tworzenie małych stacji,dobrze skomunikowanych I w których można od grudnia uczyć się jazdy I przygotowywać do wyjazdu w "prawdziwe" gory.Niestety kto raz powąchał Alp ten już zrobi wszystko aby tam co roku wracać oszczędzając na to pieniądze m.in przez odpuszczanie wyjazdów w relatywnie drogie miesca takie jak Chopok.A te nasze małe ośrodki wcale nie powinny cierpieć na brak obłożenie,bo ludzi na nartach przybywa i gdzieś muszą zaczynać naukę a póżniej doskonalić na 1-3 dniowych wyjazdach umieętności.Myślę,że panowie z TMR chcąc skłonić Polaków do przyazdów do swoich ośrodków powinni edukować swoich rodaków ak należy traktować obcokrajowców nawet tych będących najbliższymi sąsiadami którzy przyjeżdżają i zostawiają swoje dutki.Moje doświadczenia w tym zakresie spowodowały,że od kilku dobrych lat Słowacja i Czechy są jedynie krajami tranzytowymi.1 punkt
-
1 punkt
-
Tak się kiedyś skakało na nartach :applause: http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl%2Fnode%2F4115 Teraz to tylko przy dużym wietrze tak się leci1 punkt
-
Cześć Jeżdżę na nartach od pand 40 lat a zawodowo poniekąd zajmowałem się narciarstwem pewnie ze 20 i nigdy do głowy mi nie przyszło, że mają jakikolwiek związek z polityka jeśli się tego jawnie nie chce i nie drąży. raczej zawsze były i są dla mnie odskocznią i chwilami wolności od wariatów na szczytach. Pozdrowienia1 punkt
-
Cześć Właśnie zupełnie przypadkowo dowiedziałem się, że w języku islandzkim słowo "skitur" oznacza ni mniej ni więcej tylko gówno. Szczerze powiem, że jest to skandal aby taka fantastyczna i szlachetna działalność w języku kraju - delikatnie to ujmując - śnieżnego, miała tak niemiłe konotacje. Jestem w trakcie przygotowywania specjalnej interpelacji do Ambasady Islandii z prośbą o dokonanie zmian w ich słownictwie. Liczę na pomoc kolegów i liczne podpisy. Pozdrowienia1 punkt
-
Odpowiem krótko - NIE Nie będzie polityki i tym podobnych tematów na forum. Jak ktoś ma ochotę się wywnętrzać to w sieci znajdzie duuuuuużo miejsca1 punkt
-
cz.2 Warunki narciarskie są dobre,a nawet bardzo dobre!Jedyny problem to przygotowanie tras... Przypuszczam,że napisali "warunki trudne" ze względu na początek Gąsienicowej: Tak po za tym,to dało się pojechać i to szybko!Trasa puszczała,ale przez długi czas jedynie na najbardziej nasłonecznionych miejscach. Rictory,a właściwie chyba ja,a nie narty,dawały sobie radę wyśmienicie! Trochę za miękkie są,ale to przeszkadzało jedynie podczas pierwszych zjazdów.Później bajka... Wyjeździłem się bardzo dobrze! Chciałoby się więcej,choć chyba już powoli mam dosyć - ileż można? Jakoś tak dziś przyszła taka refleksja,że chyba czas pozwolić odejść tej zimie... Wracamy do cywilizacji... I takie wspomnienie na koniec... Żegnamy góry...1 punkt
-
ischgl cz.4 widok na "zagłębie tras" po stronie szwajcarskiej. W tle czer. i nieb. 69. Dzieciaki tłuczą tu giganta. Szkoda było patrzeć. . widok w drugą stronę i kolejne fajne traski czerwone 65, 66, 67, 76. zatrzymujemy się by podziwiać kolesi poza trasą. Zejdzie lawina czy nie ? Jeden miał pech i jego narta powoli udaje się na dół bez niego w temacie lawin - 3 stopień i sami doświadczamy jak realne jest zagrożenie + widzimy/słyszymy jak strzelają pora na małe żeberko Znów okolice Idalp. Scena dla 30 Seconds to Mars gotowa. Koncert już 02.05.15. Tłok na skrzyżowaniach. Klasyczne dożynki i powrót na sam dół. Trasa 13 + 1 = 11 km zjazdu Jeździmy do 17 w środę, na parkingu szybka zmiana ubrań i już o 6:00 jestem w łóżku. Wyjazd marzenie - luz i hardcore jednocześnie. To lubię. Pozdrawiam chłopaki. You know who you are.1 punkt
-
Na tej kiełbasie to Ty Michał możesz śmigać i na stokach powyzej 4000m! @jodkowi także się nie dziwię, Solden- ośrodek super.1 punkt
-
A tu z innej beczki - wyciąg krzesełkowy w PRLu. tyle, że nie na stoku narciarskim...;-) Od 3.47 minuty: [video=youtube;KtGDZqi8guY] Prawdopodobnie jest to zdemontowany z Goryczkowej J-bar.1 punkt
-
1 punkt







