Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.05.2017 w Odpowiedzi
-
A teraz na rower najważniejszy jest .................. smartfon , Bez niego się po prostu nie da. Ja kupiłem zgodnie z sugestiami (marboru również) rower crossowy. Nadaje się to zarówno na asfalt jak i "poza trasę" czyli jakaś dróżka leśna, polna itp. Myślę, że w celu rowerowego "zmęczenia" się, jest to opcja wystarczająca. Jeżeli Andrzej (aklim) plany są bardziej ambitne, to moją "poradę" można między "bajki" włożyć Pozdrawiam4 punkty
-
Jak to czytam to tak się zastanawiam gdzie te czasy że wystarczał sam rower, a co to było nie miało większego znaczenia. pozdrawiam4 punkty
-
Bo kiedyś człowiek się cieszył, jeśli w ogóle miał rower... A jak takie Wigry 3 miało jeszcze przedni hamulec, to dopiero był wypas! Dziś mamy wybór i tylko zasobność portfela lub nasza fantazja podpowiada co by sobie kupić. A jak skomplikowana robi się kierownica... tyle dźwigienek i przycisków... Pozdro.2 punkty
-
Upalna Drzewiczka Grzechem byłoby nie popłynąć gdzieś w tak piękny dzień Cudne klimaty niewielkiej rzeczki Drzewicy, która czasami leniwie, czasami bystro płynie sobie na obrzeżach województwa łódzkiego - tam byliśmy. Dzisiejszy spływ, to ponad 21 kilometrów dzikiej przyrody na odcinku Drzewica - Odrzywół. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego spływu Początek spływu tuż za zalewem mieszczącym się w Drzewicy - tuż za tamą tor do kajakarstwa górskiego gdzie trenuje nasza ojczysta kadra narodowa. Kilkaset metrów dalej i mamy pierwszą przeszkodę - mały próg, bystrze Lubimy takie urozmaicenia na swojej drodze! Znowu kilkaset metrów i kolejne bystrze - charakterek rzeczki nizinnej nieco górski Dopływamy do Zamku w Drzewicy - piękna budowla i widoczek z rzeki niczego sobie! Wpływamy w las. Dzisiaj płynęliśmy w cztery kajaki: trzy Seawavy i jeden Solar, stajnia Gumotex. Karol na swoim nowym nabytku - Solarze. A tu cała armada z punktu widzenia Pauli Jacek, Expat z Gosią i na przodzie ponownie Karol. Jest przepięknie! Mega zielono, wartka rzeczka z wieloma bystrzami i leśnymi przeszkodami - jest ciekawie, dynamicznie i cały czas się coś dzieje! Niesamowity dzień... Cisza zakłócona jedynie uderzeniem wioseł i śpiewem ptaków... Słońce operowało dzisiaj ostro - nos należało chronić "Potwory" znad Drzewiczki Tutejsze skarpy robią wrażenie Pierwsza poważniejsza zwałka i wysiadka z kajaków - trzeba obnieść brzegiem. Następna przeszkoda jest poważniejsza... Jest konieczność wejścia w busz A to nasz "stop": Płyniemy dalej a po drodze las się nieco zmienia: Atmosfera jest radosna i sielankowa Tylko "Ci" się gdzieś śpieszą Mijamy jednoosobową kładkę... I trafiamy na podwójną zwałkę - obnieść się nie da, brzeg jest zbyt zarośnięty. Co zrobić? Trzeba na te drzewa wejść... Przecisnąć się... Tuż po zwałkach jedno z ostatnich "bysterek" - to lubimy! Nawet bardzo Ekipa w akcji! Ostatnie widoczki... Powoli zbliżamy się do Odrzwołu i tutaj jeszcze jedna przenoska... Spływać nikt nie ma zamiaru. Pamiątkowe foto pełnego spływu... ...zakręt, ostatnie bystrza i kończymy za mostem i drogą w stronę Łodzi. Koniec wyśmienitej przygody z super towarzystwem Pozdrawiamy! Ahoj narciarze!2 punkty
-
Spoko , luz przynajmniej wiem , że koledzy interesują się rowerami i każdy ma jakieś swoje przemyślenia/doświadczenia na ten temat . Poza tym wchodzimy w sezon ogórkowy , więc przynajmniej mamy o czym pogadać w zastępstwie nart1 punkt
-
Na szczęście te czasy - mam nadzieje bezpowrotnie - minęły... to oczywiście w nawiązaniu do tego co potem napisał także Johnny - człowiek cieszył się, że w ogóle miał jakikolwiek rower.1 punkt
-
Doppelmayr ukarany za opóźnienia... http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/35030/kara-za-opoznienie-na-szyndzielni1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
I tak jest, bo przełaj jest kompromisem. Choć dobrej klasy, może być równie szybki na szosie co przeciętna kolarka. Właściwości w terenie nazwałbym raczej tak: "można sobie pojeździć i sprzęt to zniesie". Dla mnie najbardziej uniwersalny sprzęt to rower z grupy XC. Najlepiej Full.. No ja słyszałem zawsze odwrotnie... Po za tym osprzęt wcześniej czy później się zużyje i tak trzeba będzie go wymienić. Rama nie. Po za tym działanie niższych grup osprzętu jest w zasadzie takie samo, tylko brakuję co najwyżej możliwości zrzucania 4 biegów przy jednym naciśnięciu, co amatorowi raczej mało się przyda. No i oczywiście lepsze grupy są wykonane z lepszych - lżejszych materiałów. A czy tych biegów będzie 18 czy 22? Dla kogoś, kto zaczyna przygodę jest bez znaczenia. Byle ich rozpiętość była wystarczająca. I tu zgadzam się w pełni. Podobnie jak rynek używanych samochodów czy motocykli w PL jest porażką, podobnie może być z rowerami. Ja też wolałem kupić nowe. Lepiej nawet wziąć kredyt na nówkę (najlepiej poszukać rat 0 %,które dość często można spotkać), niż płakać po kupnie rzekomo super stanu. Słuszna uwaga! Podałem przykład Scotta, ale nie napisałem czemu ta linia modelowa. Właśnie to są rowery długodystansowe. A tu coś z cyklu sam sobie zaprzeczasz - wybacz! Więc czemu nie podstawowy karbon? Albo drugi od dołu? W ok. pięciu się zmieścisz... Sam też kupiłem swojego Scotta "drugiego od dołu" i powiem, że różnica nie jest znacząca dla amatora. A testowałem też takie za ponad 30 000 zł... Tu nie chodzi o to czy będzie lans czy nie, tu chodzi choćby o wspomnianą wcześnie geometrię. Znane marki od lat po prostu czerpią ze swoich doświadczeń i dlatego ich rowery są dobre. Mają swoje teamy i zawodowców, którzy wskazują kierunek. Kross dla Mai zmontował 12 ram, zanim uzyskano to czego oczekiwała...1 punkt
-
Wczoraj było pięknie. Dzisiaj pogoda jak drut. Pełna lampa i lekki wiatr. Zaraz powtórzę wczorajszą trasę, chociaż pewnie nic się nie zmieniło1 punkt
-
Widzę,że marzenia mężczyzn chodzą tymi samymi torami.Ja kupiłem na 60te urodziny Audi S3,którym przez 4 lata ścigałem się okazjonalnie w KJSach a na 63 szosę,by spróbować się tym pościgać .Jeździłem dotąd po świecie wyprawowo na trekkingowym i składaku. Uznałem,że to trochę późno na karierę kolarską na poważnie,więc kupiłem w budżecie 1800 zł używaną Kogę z aluminium na osprzęcie pełna Ultegra. Oczywiście musiałem spróbować,jak wszystko i ten z ramą 61 cali na około 2 m wzrostu najbardziej mi po długich próbach pasował,mimo,że mam tylko 185 cm. I teraz widzę,że była to rozsądna inwestycja,bo nawet jedno zero więcej w budżecie nie poprawiłoby moich wyników. W tej dyscyplinie wszystko zależy od Was a nie sprzętu...1 punkt







