Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 318


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 042


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.07.2017 w Odpowiedzi

  1. Zaczął się urlop Jak co roku mamy część polską, kajakową oraz część zagramaniczną Zaczęliśmy od tej pierwszej. Wybór padł na totalną głuszę, koniec Świata - Puszczę Borecką. Siedlisko Szwałk - agroturystyka młodych ludzi, w cudownym miejscu i obłędnym jedzeniem. Mieszkamy nas bardzo znanym łowiskiem specjalnym, znanym z mega wielkich karpi - Jeziorem Mały Szwałk: Pierwszy dzień była wycieczka do Ełku, drugi dzień, to walka z wiosłami Dlaczego taki regionu naszego pięknego kraju? Bo jesteśmy patriotami i podążamy za cieniem orła Dzisiaj był rekonesans w kajaku - dopłynęliśmy do Jeziora Łaźno: A naszą przygodę rozpoczęliśmy od kilkuset metrów naszego "domowego" jeziorka, po czym niskim tunelem zaczęliśmy się przedzierać w stronę większych jezior. Przygoda! Kanał łączący Mały i Wilki Szwałk jest niezwykle uroczy. Radość z pokonania pierwszej przeszkody: Obfituje w kilka zwałek, z pokonania których mieliśmy mega radochę! W drodze powrotnej udało się przepłynąć pod tym drzewem Lilija Puszcza Borecka: Jeszcze tylko krótka przenoska pod okiem Bobra, 50 metrów dżungli... ...i jesteśmy na otwartej wodzie. A tutaj? Czarne kaczki zwane Kormoranami Rezerwat przyrody Wyspa Lipowa: Drugi napotkany domek Bobra: Grążel żółty... Kolejny kanał pomiędzy jeziorami: Kolejna walka... ...kolejny, tym razem bobrzy pałac Kwiatuszek: Tutejsze węże... ...i znowu morze grążela... Jezioro Piłwąg: Tutaj zaczęliśmy żeglować: Kilka tutejszych wysepek jest przepięknych! Dopłynęliśmy do Jeziora Łaźno i tutejszej wyspy - tutaj można dobić do brzegu. Oczywiście zwiedzanie tego zakątka. Najprawdopodobniej byli tu Indianie Brzegi są dzikie... ...z drugiej strony dostrzegamy samotny biały żagiel - cywilizacja I ponownie się do nas zbliżył Orzeł? W zasadzie to siedział na drzewie a my go spłoszyliśmy - niestety aparat był w kamizelce i nie zdążyłem dobrze przycelować Pytanie, czy to orzeł, a konkretnie, czy to Bielik? Rozpiętość skrzydeł imponująca - coś ok 2 metrów na oko Powrót, to była czysta przyjemność - zerwał się wiatr, więc wiosłowania było mało. Żagielek furczał aż miło! W drodze powrotnej jeszcze troszkę fotek... Ustrzelony Perkoz I wracamy do naszego Siedliska na mega wypasiony obiadek! Tak nam się kończy pierwszy dzień w niezwykłym miejscu. pozdrowienia z Mazur i Puszczy Boreckiej marboru i Paula
    5 punktów
  2. Dzień drugi - Szwałk Od rana deszcz... Co w taki dzień można robić? Oczywiście założyć wodery i iść do lasu, na grzyby. Grzybków niewiele...ale złapałem kleszcza Zdrapałem go niechcący - dopiero się we mnie wbił... na szczęście całość drania wyszła. Później - ponad 30 kilometrowa wycieczka po okolicy - pogoda się poprawiła, wyszło słonko. Zapraszam do krótkiej fotorelacji. Na początek kilka grzybków... ...niestety na Mazurach jeszcze nie ma wysypu - kilka znalazłem, ale nic świeżego W innych regionach Polski - wysyp. Początek dnia: Trochę ciężkich chmur na skraju lasu: Spotkana na grzybach kacza rodzina: Trochę zmokłem, więc szybko wróciłem na kwaterkę - szybka kawa, chyba trzecia tego dnia i co? Wyszło Słońce, więc rowerek. Krótki rajd pomiędzy jeziorami. Wg Agnieszki, właścicielki Agroturystyki - to punkt czerpania wody Okolice Czerwonego Dwór: Na początku wycieczki - Żurawie To chyba te co rana mnie budzą drąc się w niebogłosy Jakieś oswojone, bo mimo hałasu kół rowerów MTB, w odległości ok 30 metrów od drogi na łące - kompletnie nie przejmowały się nami. Na początku myślałem, że to Czapla Siwa - wujek Google jednak utwierdził mnie, że to Żurawie Odwiedzamy miejscowość Borki - Borki od Puszczy Boreckiej, czy Puszcza Borecka od Borków? Tutaj kilka fotek... Trochę się pić chce... ...to co? Jedziemy do sklepu? Jedziemy. Lusterko z bliska: Krótka przerwa i wracamy... ...widoki z trasy? Piękne Jutro będziemy tędy płynąć kajakiem - mamy zamiar zrobić całodzienną wyprawę wodą w stronę Ełku. Zobaczymy dokąd dopłyniemy. Kończymy wycieczkę znajdując grzybka jadąc rowerem... ...weszliśmy na chwilę do lasu. Uciekliśmy szybciutko - chmura komarów. Teraz piję sobie piwko i patrzę na jeziorko - pięknie. Uwielbiam takie sielskie klimaty Pozdrawiamy marboru i Paula
    5 punktów
  3. Dzień trzeci - śladem Kormoranów. Nim przejdę do krótkiej fotorelacji z dzisiejszego pływania, to odpowiem. @Mitek kamizelki niestety nie mają hermetycznych kieszeni - chyba, że ta na plecach? Nie próbowałem i chyba raczej nie będę próbował Na zwałkach kamizelki super się zachowują i o nic nie zahaczają. Ten nasz sprzęt, to Hiko - tej firmy z całą pewnością można coś kupić z wodoszczelnymi kieszeniami - trzeba opisy poczytać. Dosyć duży wybór w sklepie www.prokajak.pl Dzisiaj zrobiliśmy 25 kilometrów po tutejszych jeziorach. Eksplorowaliśmy dotąd niepływane przez nas Jezioro Litygajno - celem było dopłynięcie do rzeki Połom, która łączy się z rzeką Ełk, którą można potem płynąć i płynąć... Krótka historia tego dnia. Początek ten sam, czyli Mały, Wielki Szwałk, Jezioro Piłwąg, Jezioro Łaźno. Wyspa Rezerwat: Kanał łączący Jezioro Piłwąg i Litygajno: Tę zastawkę widzieliśmy dzień wcześniej z mostu i rowerów: Jesteśmy na Litygajnie Pogoda nas nie rozpieszcza...ale jest duży plus - wieje! Pojawiają się Kormorany, które nam towarzyszą przez większość dnia. Rozwijamy żagiel Płoszymy Kormorany Odlatują kilkaset metrów, a my płyniemy za nimi... ...żaglowy skupia się na robocie Radocha z takiego pływania jest spora. Jeszcze jedno foto naszej jednostki pływającej - GoPro: Nim się zerwą do ponownego lotu, osuszają skrzydła: ...potem, to tylko chwila gdy startują, rozbiegają się po powierzchni wody. Docieramy do celu naszej wyprawy - mimo tego, że pływamy w lewo, w prawo, trochę przed siebie, trochę w bok - nie udaje nam się znaleźć choćby odrobiny przestrzeni by wpłynąć mocniej w rzekę Połom. GPS pokazał nam, że nawet ok 100 metrów w niej byliśmy... ...szkoda, że ten szlak nie jest drożny Mając maczetę i dużo samozaparcia można by było popłynąć - tylko po co? I tak trzeba wracać, wypłynęliśmy daleko, a obiadek na nas czeka o 17. Zostawiamy dopływ Ełku za rufą. W drodze powrotnej znowu Kormorany... ...wychodzi słońce, a one jakby przyzwyczajone naszą obecnością pozują do fotek. Najodważniejsze stoją do końca - dzięki temu mogę zrobić poniższe piękne foto Wracamy opływając kormoranią wyspę... Potem moją ulubioną na Piwłągu: Wiosłuję mocno pod wiatr... By potem ponownie, w drodze powrotnej postawić żagiel i w ciszy kontemplować przyrodę. Dopływamy do Małego Szwałku przez uroczy kanalik, który od ostatniego pływania dorobił się kolejnej zwałki - chyba bóbr się wkurzył, że mu tak pływamy i postanowił zafundować nam kolejną przeszkodę. Kolejny dzień się skończył - było cudnie! Jutro powtórka z rozrywki - spróbujemy dopłynąć do miejscowości Mazury i kolejnego małego jeziorka (eksploracja Jeziora Łaźno). pozdrawiamy marboru i Paula
    3 punkty
  4. Uwielbiam "konstruktywną" krytykę niektórych . Artur, dziesięć osób dziennie pewnie mieli. Przyjmując, że sezon trwał 100 dni............ Pozdrawiam
    2 punkty
  5. Widzisz, Ty nie pojedziesz, a tysiące innych osób tak. Ja byłem dwa razy, w tygodniu, nie w weekend. Było super i odwiedzę nie raz jeszcze.
    2 punkty
  6. Właśnie testuję I powiem krótko, super sprawa, kupuję.
    2 punkty
  7. No mniej więcej tak: Pozdrawiam
    2 punkty
  8. 1 punkt
  9. Naturalnie że nie przechowuję - zabieram przynajmniej raz w miesiącu do hali.
    1 punkt
  10. Mariusz, bajkowo, przepieknie! Wpoczywajcie
    1 punkt
  11. Marcin, przytoczone przeze mnie liczby to tylko taki strzał - było 1000 i tyle. Pewnie, że było więcej. Chodzi mi o czepianie się przez niektórych takich dupereli, które przesłaniają im zalety ogólnego pozytywnego trendu. Kłania się znów "szklanka w połowie pusta" Artur co ty masz z tym BSA. To gdzie zainteresowani mają pisać o tym BSA? W "trochę do śmiechu"?. Jak cię to nie interesuje to tu nie zaglądaj i tyle. Tak gwoli przypomnienia to przecież wątek o BSA jest. Po mimo, że nie byłem na BSA i na razie się nie zanosi żebym był to powiem, że jest to jedyny ośrodek narciarski w Polsce który jakoś stara się latem "żyć" narciarsko. Czy mu to wychodzi to inna sprawa ale przynajmniej próbują. Z premedytacją pomijam tu wszelkiej maści budowy, które obecnie toczą się na różnych stacjach narciarskich. Pozdrawiam
    1 punkt
  12. Cześć Nie rób tego. Niech jeżdżą za granicę, wtedy dłużej będzie sielsko. Mariusz czy te kamizelki, które macie mają kieszeń/nie w miarę hermetyczne? Widzę, że chyba tak. Czy te ściągacze z tyłu nie haczą na wąskich przejściach o konary i gałęzie. Chciałbym coś kupić jak najprostszego ale z kieszenią koniecznie. Pozdrowienia
    1 punkt
  13. Na nową kolej jest już wciągana lina
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...