generalnie to już w nic nie wierzę, odnośnie Pilska, dopóki na własne oczy nie zobacze.
Ale poza tym, że kolej a Buczynę chodziła, podobno wymieniono też barierki przy stacji dolnej...
Dzisiaj na forum Korbielowa pojawiła się informacja z Jontka, że kolej jest gotowa do "pięcia się" w górę, w nowym sezonie.
Jakaś iskierka nadziei jest.
Dla mnie (jeśli byłbym prywatnym właścicielem ON Pilsko) opcje są 2:
1) W obliczu zmian w Szczyrku, otwieranie ośrodka mija się z celem - dzierżawy trzeba płacić, pracowników zatrudniać, odbiory i pozwolenia załatwiać, naśnieżać, a zima nie wiadomo jaka będzie, do tego ludzi przestraszonych agonią stacji coraz mniej. Koszty duże, możliwe zyski niewspółmiernie małe do ryzyka, lepiej przeanalizować, czy jest sens otwierać. Sprzedać co się da i wyciągnąć pieniądze póki sprzęt nie zniszczeje...
2) Za wszelką cenę dogadać się ze Słowakami - spłacić wyciąg i odpalić go z dużą marketingową pompą. Teraz jest czas gdy ludzie zaczynają planować ferie. Nawet pomimo zmian w Szczyrku, 2 czteroosobowe kanapy + Baba, z oświetleniem i ok 3km oświetlonych tras to dobra oferta. Jak pokazał zeszły sezon, dobrze skalkulowane karnety od 16 ściągnęły sporo chętnych.
Teraz 4 godzinny karnet mógłby kosztować 30zł, a jestem pewien, że chętnych przy tych 2 wyciągach byłoby dużo.
Mam nadzieję, że opcja nr 2 jest realna.