Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.07.2018 w Odpowiedzi
-
4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Gorlicki entuzjasta stacji narciarskich...Doczytajcie do końca... antonibara.pl1 punkt
-
1 punkt
-
dzisiaj widziałem zawodnikow na tych nartach i żadne cuda sie nie działy - jeździli normalnie na bramkach raz w lewo raz w prawo1 punkt
-
Jak coś, kwalifikacje daje mi też Bałtyk-Bieszczady Tour, ale ja chce mieć wszystko wcześniej... No i dam znać, jak pojadę ten MRDP Zachód. Bardzo Ci dziękuję i jeśli będzie potrzeba, chętnie z pomocy skorzystam. Niestety regulamin zabrania takiej pomocy, ale jak byłoby źle to nie będę się zastanawiał... Zobaczymy kiedy tam dotrę. Trasa jest z góry ustalona i muszę jechać śladem dostarczonym przez organizatora. Raczej nie liczę na żadne finansowe wsparcie. Ludzie nie takie rzeczy robią i chętnych do wyłożenia pieniędzy brak. Choć na pewno byłoby łatwiej, bo zwłaszcza starty wielodniowe, jak ultramaratony, czy wcześniej 4-dniówka, kosztują spore pieniądze. Same wpisowe potrafi kosztować ponad 700 zł! (BBT) A gdzie dojechanie do zawodów, noclegi i cała logistyka, serwis roweru (ostatnio równe 500 zł)? Sam BBT będzie mnie łącznie kosztować grubo ponad 1000 zł! Szacunkowo minimum w okolicach 1500 zł. To powód, z którego planuję max 4 lata startów, wliczając ten rok. Natomiast co do determinacji - to chyba taki kolejny krok po moich dłuższych wyprawach, a zwłaszcza pierwszym ultramaratonie. Muszę jeszcze przeanalizować mapę. Dęblin to jedno z większych miast przy rzece w tym rejonie i ostatecznie mogłoby pasować. Swoją drogą, mój Wujek skończy ową szkołę lotniczą i latał na Migach, chyba 17-ych. Swoja drogą, w USA można nocować w Urzędach Pocztowych. Tak śpi wspominana przeze mnie Marzena, jadąca najdłuższy ultramaraton na świecie. Dużo będzie terenu, ale samych trudnych odcinków jest ponoć niewiele. Zależy mi na pierwszych dwóch dobach, później mogę zwolnić. Tak, mogę dzwonić i ta osoba może mi pomagać, np. szukając noclegu. Tak też planuję zrobić. Ale wcześniej chcę sobie zrobić listę potencjalnych obiektów. Co to jest "kickstarter"? Odezwę się jakby coś. Trudno teraz powiedzieć na 100%, jak szybko będę się poruszał. Natomiast jakiś namiar w okolicach Elbląga, czy Trójmiasta może się przydać, choć tam mam rodzinę. Bardziej Tczew by pasował. Bardzo dziękuje wszystkim za wsparcie i pomoc. Wszystkie namiary, czy oferty pomocy dają mi większe poczucie bezpieczeństwa. To będzie trudna wyprawa i dobrze wiedzieć, że wystarczy zadzwonić do przyjaciela. Tymczasem tłuścioch gotowy do drogi! Moje wyczyny będzie można śledzić tutaj: http://event.trackcourse.com/view/wisla-1200-2018 Mój nr startowy to 210. Swoją drogą, jeden zawodnik już pokonał całą trasę. Pan Leon, bo o nim mowa, ma 76 lat i zrobił to w niesprzyjających warunkach w 198 godzin. Wystartował wcześniej, bo nie miał możliwości pojechać w terminie zawodów. Organizatorzy zrobili dla niego wyjątek. Pozdrawiam.1 punkt
-
@leitner Moja ostatnia wizyta na Hali i w stronę Małego Skrzycznego to prawie łzy leciały na widok tylu wyciętych drzew i od razu myśli ale tu będzie hulał wiatr zimą bo do tej pory było zadrzewione i osłona jadąc orczykiem czy na trasie ale cóż taka kolej rzeczy i modernizacji osrodka. Pożyjemy zobaczymy zimą jak ruszy sezon co z tego dobrego lub niedobrego wyszło.1 punkt
-
Czyli: Czy coś ma sens możemy stwierdzić jedynie po wybudowaniu. To jest myśl. Brawo, POzdro1 punkt
-
Szukałem w internecie jakiś info o tej inwestycji i trafiłem na stronę udziałowca tego ON, czyli spółkę Venture Capital Poland, która na swojej stronie internetowej zamieściła takie o to info i działaniach w 2017 roku: W 2017 roku dzierżawca terenu Spółki SN Kicarz kontynuował rozpoczęte w 2016 r. prace ziemne na stoku oraz budowę wyciągu nad Popradem (kolej gondolowa). W czwartym kwartale 2017 roku zakończono prace przy trasach narciarskich, postawiono przepompownie do naśnieżania i rozpoczęto pracę przy budowie instalacji naśnieżania. Stacja Narciarska Kicarz sp. z o.o. na koniec roku 2017 r. nie wygenerowała żadnych przychodów netto ze sprzedaży, a poniesiona strata netto wyniosła 406 tys. z Pogrubiłem specjalnie fragment dot. kolei gondolowej. Patrząc na zdjęcia wygląda mi to na niewyprzęgane krzesło i to z demobilu. Ci chwalą się koleją gondolową. Czy tam w ogóle były kiedykolwiek plany gondoli? Ja słyszałem w dwóch krzesłach i dwóch orczykach. Ktoś coś wie więcej?1 punkt
-
Tak a propos Waszej wymiany zdań... ja z jednej strony bardzo lubię wszelkie atrakcje, dostarczające adrenaliny i pozwalające oswajać się z lękiem wysokości. Jeśli dodatkowo są na łonie natury, to jeszcze lepiej niż np. chodzenie po wiadukcie nad torami w mieście. Jednak niektóre moim zdaniem szpecą krajobraz. Te kładki np. w Bachledovej są ogromne, z tego co widziałem. Pięknie położona wydaje się za to ta spirala "Sky Walk" w Dolni Morava (Czechy), bo dodatkowo jest na stromej górze, z której widoki robią wrażenie, a nie tylko sięgają czubków drzew. Czy na Słotwinach to ma sens? Moim zdaniem nie bardzo. Natomiast niemile zaskoczyły mnie "ułatwienia" w Słowackim Raju - zwłaszcza drewniane, poziome "drabinki", złożone ze szczebelków, które są tak naprawdę "utrudnieniami". Trzeba się skupiać na utrzymaniu równowagi, zamiast podziwiać widoki. Wolę już taki kontakt z naturą, gdzie trzeba przeskakiwać z kamienia na kamień, wspinać się po skałach, a nie po metalowych drabinach. Niech będzie jakiś łańcuch, klamry, ale nie tyle żelastwa. Jedynie fajne są te metalowe platformy, przymocowane do pionowych skał (tzw. "sztupaczki").1 punkt
-
Piwniczna-Zdrój Kicarz Będąc wczoraj w Piwnicznej-Zdrój nie mogłem nie odwiedzić placu budowy stacji narciarskiej na górze Kicarz. Postępy prac coraz większe. Słupy kolei krzesełkowej stoją - jeszcze nie w pełni kompletne, rury do naśnieżania częściowo wkopane, trasy wyprofilowane, powoli kształtuje się też zarys dolnej stacji wyciągu. Wygląda na wyprzęgane krzesełko z demontażu - pewnie gdzieś z Alp. Montuje go firma Elster z Nowego Sącza (podobnie było przy wyciągu w Szczawniku w projekcie Dwie Doliny, tam także była stawiana kolej z demontażu z Alp która przeszła renowację - wymianę siedzisk którą prowadził Elster). Cieszy mnie to bardzo bo będzie porządny, konkretny stok, a nawet dwa, bo jeszcze na druga stronę od szczytu - obsługiwany przez orczyk). Jest to zbawienie dla tych którzy mają już dość powstających oślich łączek w ostatnich latach. Jest nadzieja że wyciąg ruszy już w najbliższym sezonie, po ponad dekadzie przepychanek. Poniżej kilka zdjęć. W niedługim czasie pewnie wybiorę się na szczyt, pooglądać z bliska aktualny stan tras.1 punkt
-
Bo jak ogólnie wiadomo wieże i kładki spacerowe są niezbędne do uprawiania narciarstwa a w lecie bez nich turystyka jest również niemożliwa. Pozdrowienia1 punkt







