Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 571


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.08.2020 w Odpowiedzi

  1. Po dniu regeneracji przyszedł szczyt mojej formy 😮 Kolejna życiówka na 50 kilometrów...ale po dzisiejszej jeździe nie widzę przestrzeni na razie, na lepszy wynik. Pojechałem na Maxa 💪⚡⚡⚡ Jutro odpoczynek 🙂
    3 punkty
  2. Ktoś o takim poziomie intelektualnym był i jest dyrektorem radia? Przeczytajcie poniższy wywiad to zrozumiecie dlaczego projekt RNŚ jest bez szans. https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1024181,magdalena-jethon-polityka-media-wywiad-pis.html Minął zaledwie miesiąc funkcjonowania rozgłośni RNS i rezygnację musiał złożyć jego prezes Piotr Jedliński . Podwód? Nacisk lobby LGBT, któremu nie spodobało się nazwanie Michała Sz. pseudonim - Margot mianem mężczyzny , zaatakowało stację która miała być z założenia miejscem swobodnej wymiany myśli. A pros, jakby ktoś miał wątpliwości M J to kobieta.
    2 punkty
  3. Środowa jazda po Podlasiu. Jazda w większości po płaskim ,słoneczna pogoda i chęć odwiedzenia stadniny koni w Janowie Podlaskim. W drodze...Janów Podlaski Ogólnie jest zakaz wejść bez przewodnika i zakaz jazdy rowerem po stadninie.Na szczęście okazało się ze osoba która tego pilnuje długo mieszkała w Bytomiu (tam się urodziłem i mieszkałem) i po kilkunastu minutach rozmowy mogłem po ścieżce Green Velo ,,pozwiedzać,, stadninę. Chwilę później podjeżdżamy pod zamek w Janowie.Caly parking zajęty ,ludzi na basenie mnóstwo .Poza tym zrobili na zewnatrz jakby plażę z małym zalewem. Tu coś szukam Powrót już z wiatrem uff i można było kręcić .Odwiedzam jeszcze Rossosz ...Fajny dzień,jazda pod i z wiatrem.Zjedzone dwa knopersy,żelki haribo,banan ,wypite 0,5 l Coca -Coli i kilka bidonów wody.Po powrocie staje na wagę i 1,5 kg mniej( oczywiście zaraz zdrowa kolacja i ten wynik się zmieni)Pisze o tym bo dzieki kolarstwu zbiłem już 10kg wagi i jest to dla mnie sama przyjemność(szczególnie ze na redukcji można jest słodkie ) Pozdrawiam Łukasz
    2 punkty
  4. Nie słuchasz radia, to po co zabierasz głos ? Widać że kogoś bardzo boli że istnieje takie radio. Ma ponad pół miliona słuchaczy i jeden incydent mu nie zagrozi.
    1 punkt
  5. Procedura przyłączenia mikroinstalacji innej niż prosumencka
    1 punkt
  6. Zrobiliśmy dzisiaj z córką odcinek Krutyń - Nowy Most na rzece Krutynia. Więcej się nie dało. Bardzo nam się podobało. Relacji euforycznej nie będę pisał, bo brak sił i czasu. Mimo chwilami dużych tłumów i tak było fajnie. Pogoda 24st, bez deszczu, idealnie. Kilka praktycznych podsumowań. Lepszych kajaków typu Cruiser nie dają na jednodniowe spływy. Z Jeziora Krutynskiego nikt nas nie chciał puścić. Przy tej liczbie klientów takie życzenie to lekka fanaberia. Ze względu na ochronę przyrody też jest zakazany tam podjazd autem. Na początku start w Krutyniu o 10, to już godzina po wszystkich formalnościach, przejściach, co też trochę czasu zajmuje. Tak do Młyna było sporo ludzi, ale dało się też bardzo wolne osoby wyprzedzać. Od mlyna się znacząco rozluźniło i płynęło się już bezproblemowo. Cały czas w zasięgu wzroku jakieś inne kajaki. Po niecałych 4h byliśmy w Ukta. Trochę przerwy. I ostatni odcinek najładniejszy, płynięcie miejscami w samotności. Co jakiś czas napotkany kajak. Bardzo dziękuję za przesłane porady.
    1 punkt
  7. Po górach forma wyraźnie wzrosła 💪🚴‍♂️ Dzisiaj udało się popełnić życiówkę na 50 km 👍🙂 @Cosworth240 dokładnie. Celuję w SL7 😉
    1 punkt
  8. Najtrudniejsza znakowana pętla mtb na Dolnym Śląsku (?) Najdłuższa i, chyba, najciekawsza pętla w systemie Strefa MTB Sudety. Poprowadzona w Górach Suchych i Sowich (a nawet kawałek w Wałbrzyskich). Wiele fragmentów jest topowych i to takich, że natychmiast by się je powtórzyło. Przy wytyczaniu przyjęto chyba kilka założeń: - jak najmniej asfaltów - jak najwięcej wąskich, dosłownie jednokierunkowych, ścieżynek - podjazdy i zjazdy są solą mtb - omijamy osady ludzi i uczęszczane szlaki Na pewno, ze względu na długość i trudność, nie polecam jej początkującym. To tak ze trzy niezłe trasy w jednym. W dodatku trzeba być czujnym bo są fragmenty mocno nieoczywiste nawigacyjnie. A na błędy i powtórki raczej nie ma czasu. Nawet brakuje go aby zaliczyć tych parę pięknych atrakcji po drodze... Kierunek jazdy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, wszystkie zdjęcia są ustawione po kolei zgodnie z opisem, Andrzejówka - Grzmiąca (15 km) Jazdę zaczniemy w Andrzejówce, zgodnie z kierunkiem ruchu zegara. Na początku trzeba się trochę wspiąć po dość wygodnych leśnych drogach. Pięknie zaczyna się robić w okolicach Skalnej Bramy z efektownym trawersem stromego zbocza. W pobliżu jest Rogowiec (szczyt z ruinami zamku), który warto, jak jest czas, odwiedzić. Dalej czeka nas zjazd (głównie) do dna dolny (gdzie przecinamy drogę). Podjazd na początku jest nam potrzebny aby dostać się na wąską, "rowerową" ścieżkę biegnącą po stromych zboczach Jałowca i Jedlińca. Ten odcinek ma ok 3 km, to clou mtb! Kończy się stromą, zrytą drogą zrywkową a dalej krótki dojazd asfaltem do przejazdu pod linią kolejową Grzmiąca - Walim (17 km) Długi odcinek w którym warto odnotować skomplikowany nawigacyjnie fragment wąskimi ścieżkami nad Głuszycą, wyżej przejazd teraz odsłoniętymi (czyli widokowymi) partiami Jedlińskiej Kopy i Włodarza. Dalej nieprzyjemny zjazd po wyłożonej kamieniami drodze do kompleksu Włodarz (Rise), który jest wielką atrakcją turystyczną. Końcówka asfaltowa Walim - Wielka Sowa - przełęcz Sokola (16 km) Bardzo, ale to bardzo, udany wjazd na Wielką Sowę. Poprowadzony szerokimi łukami, w zdecydowanej większości omija popularne trakty, na tym chętnie odwiedzanym szczycie. Dopiero od Rozdroża Między Sowami jesteśmy na uczęszczanej Cesarskiej Drodze. Zupełnie analogicznie wygląda zjazd gdzie pieszych spotkamy, na krótko, za Schroniskiem Sowa. Przełęcz Sokola - Kolce (14 km) Odpoczynkowy, prawie w całości asfaltowy kawałek. Wart zauważenia jest przejazd przez lasek, przed Kolcami, wyznaczony jak w rajdach terenowych, "na szagę". Kolce - Andrzejówka (12 km) Mniej więcej ćwiartka odcinka biegnie po urokliwej, wąskiej, ale męczącej ścieżce, dokładnie po granicy z Czechami. Mamy tam przekładaniec góra-dół Sekcja zakończona szybkim zjazdem do Radosnej. Reszta trasy bez zaskoczeń, typowa jazda górskimi drogami. Pozdr Wiesiek
    1 punkt
  9. Cześć Rowerzystom będącym w okolicach Rucianego, Mrągowa czy Mikołajek polecam jeszcze wybranie się do Wojnowa. To znane historyczne miejsce od 2017 roku jest miejscem organizowania Wojnowskiego Festiwalu Fotografii. Bardzo obszerna prezentacja, której miejscem są płoty wojnowskich zabudowań jest niezwykle ciekawa i zróżnicowana. Świetny zapożyczony, chyba z Francji, pomysł. Pozdrowienia
    1 punkt
  10. Cześć Niestety w Afryce nie byliśmy ale w okolicach Cierzpięt (jednych, tych nad Mokrym, i drugich, tych nad Buwełnem) trochę pojeździliśmy. Zrealizowaliśmy z Rybelkiem nasz plan objechania jeziora Śniardwy z Cierzpięt nad Mokrym z ominięciem asfaltu (oczywiście tam gdzie się da). Z Cierzpięt, znanymi nam już dobrze drogami w kierunku na Mikołajki. Niestety na pewnych odcinkach pomimo suszy drogi były rozmyte, z wypłukanymi kamieniami oraz łachami piachu, częściowo solidnie zarośnięte krzakami co utrudniało jazdę i znacznie spowalniało. Mikołajki .... koszmar, po prostu koszmar. Uciekaliśmy w panice w kierunku przesmyku łukniańskiego. Tu niestety kolejny słaby odcinek - stare kocie łby w lesie zniszczone z tarką i luźnymi kamieniami do 10 cm średnicy. Ręce bolały solidnie a na koniec guma u Rybelka w okolicach Suchego Rogu. Szybka zmiana dętki na polu i dalej już lepszymi drogami trochę lawirując aby nie trafić na asfalty i żeby nas przypadkiem nie wywiozło na 16. Tą ostatnią musimy jednak osiągnąć w okolicach Wężewa bo w Okartowie jest jedyny w okolicy most. Później już było szybko. Drogi fajne, nawet te polne ścieżki. Most nad kanałem Jeglińskim pokonaliśmy znowu krajówką. A później przez lasy do Niedźwiedziego Rogu i dalej przez Wejsuny i Ruciane (odtąd już asfaltem na Piecki) do Cierzpięt. Niecodzienny dość był las dziewann przez, który jechaliśmy gdzieś na wschodnim brzegu Śniardw. Całość zajęła nam trochę coś koło 7 godzin. Polecam jak kogoś - tak jak nas - cieszy jazda dla samej jazdy... Pozdrowienia
    1 punkt
  11. No to relacja żeby było w temacie na 100% Sobota: I tak nie mogłem spać wiec o 7 już byłem w drodze. Z Bielska w kierunku Porąbki bocznymi drogami, mały ruch i jeszcze przyjemnie chłodno. Pozdrawiam Pana jadącego na prawdziwym motorowerze (takim z pedałami) który mijając mnie znacząco zadzwonił na dzwonku, spojrzał i kiwnął głową dając do zrozumienia ze daje zmianę ... ze 3 km tak sobie przejechaliśmy :) Odbijam w prawo i kieruje sie na Wielką Puszcze, to moje ulubione miejsce na rower. Fajny asfalt droga wije się przez las a obok płynie górski potok przez większość podjazdu. Nachylenie niewielkie można się rozkoszować okolicznościami przyrody. Skręt w lewo w kierunku Targanic i ostatnie kilkaset metrów to już ostra ścianka. Pierwszy szczyt zdobyty Niestety okazało się, że z tego miejsca we wszystkich 3 kierunkach wymagane są łańcuchy! Łamiąc zalecenia zjeżdżam do Targanic i od razu ponownie w górę - tym razem Przełęcz Kocierska, Ponownie lasy... większość podjazdu jest przyjemnie ocieniona. po drodze mijam wyciąg narciarski i dojeżdżam w końcu na szczyt - tutaj tez pamiętamy Czas na przerwę zatrzymuje się góralskiej restauracji przy hotelu Kawa i ciacho zaliczone - całkiem dobre - cena 35 pln - chyba sporo. Zjeżdżam ulicą widokową, bardzo konkretne nachylenie przez niemal całość odcinka aż się ciesze, że dziś jadę w tym kierunku poniżej niewinny początek Teraz kierunek na wodopój a po drodze co chwila takie znaki Po drodze odwiedziny rodziców gdzie dostałem izotoniczna wodę z sokiem malinowym Ponownie w drogę, już widać jezioro Żywieckie a w oddali Skrzyczne Jadę wzdłuż jeziora aż do zapory w Tresnej, Widok na Jezioro a w oddali ledwo widoczne Pilsko. po drugiej stronie tamy Soła i widok na górę Żar, wyciąg, trasę narciarską oraz płaskie ścięcie szczytu góry gdzie jest zbiornik elektrowni szczytowo -pompowej na pierwszym planie - gwiazda dnia. jadę z prawej strony Soły aby uniknąć samochodów, Później mijam Międzybrodzie Żywieckie, Bialskie i jezioro Międzybrodzkie.... ignorując podjazdy po prawej (Żar) i lewej (Przegibek) az docieram do kolejnej zapory - Porąbka. Widok na jezioro Międzybrodzkie: A teraz juz do domu 100km 900m przewyzszenia. Bylo bosko. Po drodze jeszcze odpoczynek pod dębem:
    1 punkt
  12. Moja wiedza bądź niewiedza nie ma żadnego znaczenia. W tej chwili rzecz rozgrywa się o to czy obrotowa część tzw elektoratu zagłosuje tak a nie inaczej. A chodzi konkretnie o te 2% co może zwolnić niszczenie Polski. Na początek tylko tyle. I jeśli casus Kazika do tego się przyczyni to w to mi graj. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...