Lekarz zabronił się obwiązywać... Jedni mówią tak, inni tak... Różnie z tym bywa.
Najgorszy ból był przez trzy dni. Teraz jest już luz - działają prochy elegancko i organizm się przyzwyczaił do niedogodności.
Najbardziej boli, że na rower jednak wyjść, to ryzyko... jeszcze z tydzień poczekam.
Dzięki.
Dzięki Magda Jak Maryna i Kwiato
Wokół Pauli gromadzą się kolarki z Radomia...tworzą taką piękną grupę rowerową...a ja zamiast sobie z Laskami pojeździć i popatrzeć jak pięknie kręcą siedzieć w domu muszę 😮
To największy ból
Dzięki Łukasz
Jest ok z oddychaniem, i de facto dzisiaj o poranku nie czuję już prawie żadnych dolegliwości.
Profilaktycznie lekarz zlecił mi prześwietlenie płuc 6 kwietnia.
Pozdrawiam serdecznie!
Dzięki Sławku
No właśnie - po upadku i kolizji jeździłem jeszcze prawie pół godziny na nartach i to była normalna w sumie jazda... świadomości złamań kompletnie nie miałem...a nawet jak odebrałem wynik RTG, to byłem szczerze zaskoczony 😮 Myślałem, że max mam pęknięcie, a liczyłem, że to tylko mocne stłuczenie...
A tu? Masz... złamania i to dwa 😮
Lipa, bo rower zablokowany mam
Pozdro!