Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.07.2023 w Odpowiedzi
-
Najwyższa pora napisać co się dzieje między 3250 m a 2660 m n.p.m. A dzieje się według mnie doskonałe, jak na koniec czerwca. Pogoda trochę podobna do naszej marcowej, tylko narciarzy nie ma. Statystyki podnoszą trenujące grupy sportowe, ale oni wyłącznie na górnych orczykach operują. Warunki do dużej krzyżówki (gdzie łączą się praktycznie prawie wszystkie trasy z góry) panują bardzo dobre. W zależności od nocnych temperatur na Gefrorene Wand, czyli poniżej zera, czy powyżej - jest idealnie, albo prawie idealnie. Kilkucentymetrowa warstwa miękkiego śniegu na twardym podkładzie, jak dla mnie idealnie. Miejscami trochę lodu, jednak to nieliczne miejsca. Dzięki niewielkiej ilości narciarzy stałe warunki utrzymują się długo... ale niech przemówią zdjęcia Gefrorene Wand Królestwo orczyków i starej kanapy, zdjęcia robione po godz. 12 Po dwunastej grupy sportowe kończą swoją pracę, wracają na dół, zostają po nich tylko złożone tyczki i wszystkie trasy (około 20 km) dostępne już dla wszystkich, nielicznych jeszcze jeżdżących. Na trójce poniżej krzyżówki jest już zdecydowanie bardziej miękko, dla mnie też super, często zjeżdżam z radością w takich warunkach Wiele miejsc i kilka tras jest zabezpieczona na lato białymi "plandekami" Zgromadzono też sporo śniegu na ciężkie czasy, a ratraki czekają w gotowości do uzupełniania ubytków Z niektórych miejsc śnieg jest już podbierany Ja jednak byłem tym razem nastawiony w zupełnie innym kierunku ale o tym to jutro napiszę... Pozdrawiam.11 punktów
-
" Nikt wam nie da tego co ja wam naobiecuje"....czyli przedwyborcze fantazje czas zacząć...4 punkty
-
Dzięki, również pozdrawiam serdecznie. Warunki są bardzo znośne, choć zmienne jak to w górach. Np na Sommerberg chmury atakują od dołu, z góry lub boku. Czasami pada, czasami świeci słońce. Najważniejsze, że ludzi mało i białego jest ciągle pod dostatkiem, powyżej Fernerhaus. Sommerberg Pozdrawiam i zapraszam kilometr wyżej😉4 punkty
-
Skoczyć czy jednak nie skakać ? Oto jest pytanie. Słynne schody na publicznej plaży w Sarandzie, a na ich tle jakiś stary piernik 😉. Jedna z szybszych łodzi w marinie. Inne też stały. Plaża publiczna. Morski basen pływacki. Pomniki. c.d.n.3 punkty
-
Nie po to zabrałem lekki sprzęt by tylko jeździć po przygotowanych trasach. Uwielbiam jazdę freeride po firnie, na który liczyłem też o tej porze. Warunki poza trasowe trafiłem doskonałe, lepiej by mogło być tylko w puchu (na który oczywiście nie było żadnych szans). Plany musiałem jednak zmienić, były bardziej ambitne. Podejść jak najwyżej się da pod Olperer i Gefrorene Wand. Zabrakło jednak jednego małego elementu wyposażenia. Foki zostały w domu😝. Podejścia z buta tylko zostały, ale tak wysoko nie chciało mi się wchodzić i czasu też nie chciałem na to marnować. Trochę jednak podchodziłem. Za teren wybrałem sobie okolice pod Gefrorene Wand (nawiasem mówiąc moje ulubione). Swego czasu penetrowaliśmy je z @Wujotem. A na obrazkach wyglądało tak... ja gotowy do wyzwań🙃😉 Pierwsze próby i warunki doskonałe Pora na moją ulubioną grzędę.. Grzęda zaliczona Trzeba jeszcze wybrać linię na zjazd z końcowej ścianki. Śniegu jeszcze tak dużo, że było w czym wybierać. I pojechane, nieco bardziej miękko niż na grzędzie, jednak dalej doskonale. Linia zrobiona. Fernerhaus Wodospad letni przy Fernerhaus znika pod śniegiem którego jeszcze nie brakuje. Podsumowując, jeden z najlepszych moich wyjazdów narciarskich w tym roku. A to wszystko pod koniec czerwca, istna bajka... Było też połażone i bez nart. I chodzi się po tych górkach tak samo fajnie jak zjeżdża na deskach... Z całą pewnością częściej będę zaglądał z nartami w wysokogórskie rejony, w te nieoczywiste miesiące. W tym roku do tej pory na nartach jeździłem w każdym kolejnym miesiącu i zastanawiam się czy nie dociągnąć tak do jego końca (co mi się jeszcze nie zdarzyło). Pozdrawiam.2 punkty
-
Ta gondola jest przecież niezbędna by dostarczyć turystów do hali narciarskie, która to miała powstać w Muszynie 😉.2 punkty
-
Relacja z Sarandy. Największy mankament to brak fajnych plaż. Nowoczesna zabudowa. Miejscami zbyt gęsta jak dla mnie. Widok z wody. Jeszcze jedno z wody. Tu dobrze widać jak prywatne plaże są wyrywane na siłę morzu. Mnóstwo schodów. Poruszając się po mieście chodzimy góra - dół. Mamy nawet zabytki. Palmy. c.d.n.2 punkty
-
https://odkryjbeskid.pl/blog/nowa-inwetycja-w-regionie-trzy-gminy-polaczy-kolej-gondolowa/?fbclid=IwAR20sZqxeIzl-2chAXtCDBTHlgzZ1aJfcng90rBGzruSJXgtl3mMRzE4djA Ciekawe ile w tym prawdy. Średnio wierzę w realizację, no ale będę trzymał kciuki.2 punkty
-
Podróż na narty w zimą a latem to jednak dwa różne światy. Korzystamy z pogody i w Bawarii pierwszy przystanek robimy w Regensburgu. Miał być dłuższy postój, jednak spotkała nas niechciana niespodzianka. Przez covid po raz pierwszy od czterech lat trafiliśmy na lokalne święto Ratyzbony, Burger coś tam. Zwaliło się do miasta chyba pół Bawarii. Zaparkowanie zajęło nam koło godziny. Regensburg w czasie II wojny było chyba jedynym miastem (150 tyś) tej wielkości które nie było bombardowane przez aliantów. Wszystko przetrwało, gdyby nie te tłumy to na kilka dni mieliśmy zostać i pozwiedzać jedno z najstarszych miast w Niemczech. Tak ogarnęliśmy starówkę i okolice w kilka godzin. Wrócimy chyba jesienią na dłużej. Słynny kamienny most nad Dunajem To nie Dunaj, tylko jeden z kanałów Katedra obecnie w remoncie Uciekliśmy z Regensburga, było więcej czasu na jeziora. W Bawarii jest ich wiele, zatrzymaliśmy się już blisko Austrii w Rottach-Egern nad Tegerensee. Ludzi umiarkowana ilość, bo wszyscy byli w Ratyzbonie😜. Kilkadziesiąt kilometrów i jesteśmy już w Tyrolu. Oczywisty wybór to Achensee. Krajobrazy równie piękne jak w Bayern. Następne 20 km i spoglądamy na Jenbach, jeszcze tylko tunel i jesteśmy w 50 km dolinie Dolina, chyba moja ulubiona. Sianokosy po Tyrosku. Pracują całymi rodzinami, od najmłodszych do najstarszych. Zaimponowali mi bardzo, jakością, szybkością i dokładnością Gondole już wyłączone, na nocleg zatrzymujemy się w Juns. Cały budynek dla nas Koniec drogi widać i wydaje się, że będzie super Rano, ostatnie kilometry zostały do celu Pozdrawiam.2 punkty
-
Podróż była długa, ale czy było warto w ogóle jechać w tym kierunku? Odpowiem później. Z początkiem czerwca było świetnie jak dla mnie. To była jednak wiosna. Dalej czerwiec, jednak tym razem już lato. Warunki teraz zmieniają się szybko. Jak na razie warunki zdecydowanie lepsze niż 2 lata temu. Wtedy jednak byłem na przełomie lipca/sierpnia. Do tego czasu pewnie jeszcze sporo się zmieni. Ale istotne jest to co jest teraz. Czy to lato czy nie lato, narty najważniejsze są😁. Po wyjeździe z Juns widzę, że warunki będą co najmniej znośne. 😜 Na dole Hintertuxa typowo letnio, nawet upalnie. Trasy narciarskie zniknęły, pojawiły się za to szerokie ścieżki (drogi szutrowe) na których jest już trochę turystycznych piechurów (przeważnie osoby starsze, w wieku emerytalnym) i spore grono rowerzystów, zarówno na elektrykach jak i tradycyjnych rowerach. Okolice Sommerberga (wys. 2100 m) to coś pomiędzy wiosną, a latem. Widokowo dla nas pięknie Tuxer Joch i okolice Jeden ze zbiorników do naśnieżania I kolejny (najnowszy) czynny będzie od nowego sezonu Schronisko Tuxerjochhaus coś jak nasze PTTK na wysokości 2319 m. Wśród licznych szlaków turystycznych łatwo trafić na jakiś wodospad A patrząc do góry na Fernerhaus 2660 m, a w zasadzie powyżej to warunki zimowe jeszcze się nie skończyły. Póki grupy sportowe jeżdżą tzn, że śmiało narty można ze sobą zabierać. Pozdrawiam. PS. Większość zdjęć Ani (te ładne - wszystkie😃)1 punkt
-
Jesteśmy na miejscu w Sarandzie. To duże miasto. Będzie jeszcze relacja o samym mieście, teraz nasza kwatera i okolice. Widok z balkonu. Takie coś przesłoniło mi widok. Zjazd do garażu, jak Golgota za najlepszych lat. Tak samo stromo i tak samo nierówno. Ośki mają problem by podjechać, szczególnie jak jedno koło wisi w powietrzu. Tu lepiej widać nierówności. Za to prywatne miejsce parkingowe wymaga dość precyzyjnego parkowania, za autem mieści się SUP i masa innych rzeczy. Nasza prywatna plaża. W Sarandzie bardzo wygodna opcja. Te czerwone leżaki nasze. Wodolot na Korfu. My tradycyjnie. Kilka statków. Widok na miasto nocą. c.d.n.1 punkt
-
Blisko Drezna jest jeszcze malowniczo położone nad Elbe Meißen. Nad miastem góruje zamek Albrechtsburg Starówka i okoliczne uliczki Kultowa restauracja Vincenz Richter Po wielu latach ponownie zwiedziliśmy zamek w środku Piece kaflowe to światowy top. Powstały na miejscu, parę kilometrów od zamku Widoki z zamkowego tarasu Soljanka to bardzo kiedyś popularna zupa była we wschodnich landach Kolejny przystanek nad Łabą w popularnym barze Nie można nie wstąpić do fabryki i muzeum porcelany miśnieńskiej Można też na miejscu kupić wszystko co jest produkcji, ceny nie są jednak niskie Jest możliwość zobaczyć jak powstają porcelanowe dzieła Pora opuścić Saksonie i wjechać do największego niemieckiego landu, Bawarii. Pozdrawiam.1 punkt
-
Pora zobaczyć największe saksońskie miasto, Drezno. Oczywiście Zwinger Ale jest wiele innych ciekawych miejsc i obiektów , np niezwykła rzeźba, symbol minionych czasów I wiele innych Elbe, rzeka która startuje z naszych Karkonoszy, wygląda tutaj już okazale Są I miejsca zaciszne Luterański Kościół Mariacki Frauenkirche, jedna z największych budowli z piaskowca na świecie (obok katedry w Strasburgu) oraz pomnik Martina Luthra... Będąc w okolicy warto podjechać (można statkiem) do Pillnitz. Zamek w Pillnitz zakupił August Mocny dla hrabiny Cosel. Właściwie jest to kompleks pałacowy sztuk 3 wraz z pieknym parkiem. Spotkamy tu roślinność z całego świata. Oczywiście jest też muzeum. Ciekawe połączenie architektury barokowej z dalekowschodnią. Ogrody Angielski, Holenderski i Chiński. Pora na obiad Jak ktoś lubi cukierki to koniecznie musi odwiedzić Pillnitz Zamkowa kuchnia Kawy i ciasta jeszcze nie podano Elbe (Łaba) Pozdrawiam.1 punkt
-
W życiu nie zgadniecie gdzie się wybraliśmy🙃. Mogę tylko zdradzić, że będzie wysoko. Podróż była długa, ale tak miało być. Czas pokręcić się trochę po Saksonii. Przygraniczne Görlitz to urocze miasto, ma wiele ciekawych i wartych miejsc do odwiedzenia... katedra, pięknie wygląda też w środku, wspaniałe witraże Rynki nawet dwa, górny i dolny Jest tu muzeum Śląska (całego), nie wszyscy go jednak cenią (mi się podoba). Przyczyna polityczno-narodowościowa. Takiej rzeźby jeszcze nie widziałem, kąpiel i pranie można łączyć... W Görlitz nakręcono sporo znanych filmów, o czym wcześniej nie wiedziałem. Teraz czekam na swoją szansę zostania🤩 😉 Widok na sąsiedni Zgorzelec Docieramy też do małego Löbau gdzie na górze o tej samej nazwie jest od wielu lat wspaniała wieża. Jej wyjątkowość to materiał z którego powstała. W całości jest zbudowana z elementów żeliwnych, chyba jedyna w Europie i prezentuje się wyśmienicie... Zahaczamy też o "Łuk Mużakowa", a dokładniej Park krajobrazowy w Gablenz. Park w stylu angielskim o sporej powierzchni (około 80 hektarów). Ponoć największą atrakcją parku jest łukowy most nad jeziorem Rakotz w Kromlau. Teufelsbrücke lub inaczej Rakotzbrücke, a po naszemu Most Diabła jest zbudowany z saksońskiego bazaltu i wznoszono go przez 10 lat. Skoro jest Most Diabła to jest też piekło i niebo Ja wybieram piekło🤪 "Dom Kawalera" to już nie dla mnie... W parku jest pałac, jednak nie tak okazały jak w pobliskim Bad Muskau To nie wszystko co zobaczyliśmy w Sachsen. Pozdrawiam.1 punkt
-
Lefkada W poszukiwaniu plaży. Słynny obrotowy most. Wszędzie flagi. Twierdza. Takie budowle przy plaży. Wiatraki ? Baszty obronne ? Latarnie morskie ? Oczywiście wdrapałem się na górę. Widok w drugą stronę. c.d.n.1 punkt
-
Nasza miejscówka, gdzie diabeł mówi dobranoc. Mamy wynajęty apartament z 2 sypialniami, właściciele po naszym powitaniu się wynoszą, zostawiając nam cały dom z dużym ogrodem do dyspozycji. Do plaży około 200 metrów, dodam do prywatnej plaży, użytkowanej przez kilkanaście wtajemniczonych osób. Trzeba przejść przez bramę i prywatną drogę naszych gospodarzy i mamy taki oto widok. Kilometr dalej ćwiczą Kajta. Plaża. W drugą stronę. Gospodarz przygotował taką oto osłonę od słońca, wiatr nie daje jednak za wygraną. Pływamy, podziwiamy zachody słońca. c.d.n.1 punkt
-
Nie lubię nacjonalizmu Djokovica. Trzeba przyznać jednak, że ładnie przemówił po finale.1 punkt







