Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
28.09.2023 - 28.09.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.09.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Ja mogę polecić Sella Rondę nie tylko narciarsko, ale także rowerowo; parę lat temu zrobiłem kółko w jedną i drugą stronę narciarsko; przez ostatnie dwa sezony letnie udało się zrobić to samo na rowerze i mogę tylko polecić, zwłaszcza imprezę pt. Sella Ronda Bike Day. Przez dwa dni w roku, w godzinach od 8-mej do 16-tej, drogi wokół Sella Rondy są zamknięte dla ruchu samochodowego/motorowego i oddawane są wyłącznie rowerzystom . Drogi zamieniają się wtedy w prawdziwe święto roweru. W przyszłym roku daty to 8 czerwca 2024 oraz 14 września 2024. Niezależnie od tego Dolomity są absolutnie niesamowitym "rewirem" rowerowym, wiec godne polecenia nie tylko zimą, ale także w miesiącach letnich. Sella Ronda Bike Day wygląda mniej więcej tak - dominują rowery szosowe, ale jest też sporo MTB, elektryków i widzi się w zasadzie wszystko co ma dwa koła i pedały: Przy czym towarzystwo się mocno rozjeżdża i nie ma się wrażenia przesadnego tłumu, bo na zdjęciu to może trochę wyglądać jakby jechało się w strasznym spędzie ludzi. Tu jest parę moich zdjęć z Sella Ronda Bike Day i nie tylko:6 punktów
-
2 punkty
-
1 punkt
-
@Jeeb, kiedy to było? Patrząc na zdjęcia infrastruktury i przejście piechotką przez Arabbę, to tak ca. 2014? Już pomijam styl garderoby😀.1 punkt
-
Dawaj, tylko proszę Cię co pewien czas wrzuć foty z knajpy, żebym nie był głodny pozdrawiam1 punkt
-
muszę poszukać bo gdzieś mam foty z Sella Ronda + Gardena Ronda w jednym dniu1 punkt
-
Cze @Jeeb dzięki, ja już nie muszę tam jechać, @Cappo chyba też, zrobi rundę w 10 minut, w drugą stronę też można nie wychodząc z domu😉. pozdrawiam ps. Najdłuższy jednozdaniowy post jaki czytałem.1 punkt
-
1 punkt
-
Cze Będąc o 11.00 gdzie często już jest spory tłok, a trasy tracą swoją poranną zajebistość wcale jej tego powrotu nie ułatwiasz. Nie dziwię się że ma dość po 2 godzinach, tyle złych bodźców naraz. Trauma powypadkowa jest bardzo trudna do przezwyciężenia. Wiem coś o tym. Żona po wypadku samochodowym X lat temu, do dzisiaj boi się jeździć, a ze mną w szczególności (chociaż ja w jej wypadku nie brałem udziału), bo jeżdzę jak to nazywam sprawnie. Wypracowałem pewien kompromis i nawet do Włoch jesteśmy w stanie dojechać bez kłótni, w krótkim czasie, czyli szybko. Jeżdżę z Nią wtedy, kiedy nie ma ruchu, czyli w nocy. W dzień, sama prowadzi, a ja drzemkę robię z tyłu. Może spróbuj Jej pokazać, że rano jest dużo lepiej. Mało ludzi, czerwone gładkie trasy nie są takie straszne. Może jakieś międzylądowanie po drodze (wiem, że dla Ciebie to będzie głupie i bezsensowne, przejechanie 200-300km na raty) z 20-30 km od CG na spanie (będzie pewnie sporo taniej), rano nie trzeba się tak wcześnie zrywać, a być może Żona doceni fakt porannej jazdy i stanie się Twoim sprzymierzeńcem w "walce" z córką. A jak jeszcze pojedziesz na pogodę.... sukces gwarantowany. pozdrawiam1 punkt







