Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Sam autor powinien napisać do admina, że przemyślał niestosowność swojego wpisu i prosi o jego usunięcie.1 punkt
-
Dalej nie rozumiesz? Teresa grzecznie poprosiła cię o usunięcie tego seksistowskiego wpisu, to zrób to, a nie palisz głupa.1 punkt
-
Biorąc pod uwagę jak duże kobiece grono Cię otacza rodzinnie, proponuję żebyś usunął ten komentarz. Można pożartować, ale to jest żenujące...1 punkt
-
dziewczyna jest dekoracją narciarza, jeździć nie umi, najwyżej może przygotować posiłek i loda na podwieczorek1 punkt
-
1 punkt
-
Ja zwykle jezdze ze stala ekipa na przedluzone weekendy samochodem. 2 kierowcow podróż nocą i od razu na narty powrot po nartach. Oczywiscie pierwszy dzien jest ciezki po podrozy wszyscy wiemy jak to jest. W tym roku jednak bylo tylko 3 chetnych i po raz pierwszy wybralismy opcje lotniczą. Chcialem sie z Wami podzielic kilkoma chyba ciekawymi informacjami. 1. Lot z Katowic do Bergamo 1.5h cena ponizej 100 pln w jedna strone Ryanair. Wykupilismy bagaz sportowy gdzie wpakowalismy 3 pary nart owiniete folią bombelkowa i caly pokrowiec ostreczowany. Niby jest w regulaminie ze powinna byc 1 para nart/snowboard. Do tego jeden bagaz rejestrowany ale ten 23 kg (300 pln) bo co ciekawe wymiary tego bagazu to 80 x120 x 120 (to prawie big bag budowlany :)) zakupilsimy duzą torbe 140 Litrow za 65 pln i za ta cene bardzo polecam (https://allegro.pl/oferta/torba-podrozna-turystyczna-walizka-bagaz-140l-14328713082)do ktorej weszlo 6 butow 3 kaski i troche ubran. Do tego 3 male plecaki standardowe dla Ryanair + 1 walizka pokladowa (50 pln) Ne męski wyjazd to wystarczylo aby sie spakowac i to na luzie (kurtki na sobie) Bagaz rejestrowany i sportowy o 2 - 3 kg przekraczal limity ale nie doliczono nam zadnych oplat dodatkowych chociaz bylismy na nie gotowi i swaidomi ze moga sie pojawic. Generalnie loty do Begamo to glownie citybreak ludzie robia krotkie wypady tak ze w sumie bagazy rejestrowanych bylo z 10 sztuk na caly samolot (pelny samolot) 2. Na miejscu wypozyczylismy auto za okolo 600 pln i w 3 okolo godzinki bylismy w Cervinii zrelaksowani i bez zmeczenia o 12 z minutami zameldowani na stoku. Ostatni, czwarty dzien jezdzilismy do konca (nie trzeba sie martwic ze kierowcy beda zmeczeni przed podrozą) bo lot byl o 22 o ile dobrze pamietam. Wszyscy zgodnie uznali, ze bylo duzo lepiej niz wyjazd autem i juz planujemy kolejne. Gdybym mial sie wybrac z rodziną i na dluzej to jednak chyba auto ale te cztery dni samolotem w męskim towarzystwie to swietna opcja z mojej perspektywy. A moze to poprostu widok Matterhorn nas zamroczyl Pozdrawiam1 punkt
-
I to była naturalna i prawidłowa reakcja. Jeszcze jak byłem dzieckiem tak mnie uczono ( nie tylko mnie, większości narciarzom wpajano takie zasady)1 punkt
-
Les Trois Vallees bezdyskusyjnie ze względu na swoją wielkość ,różnorodność tras to pierwsza liga ON na świecie,dla mnie to lider rankingu którego można lubić lub nie. Sami pewnie macie swoje perełki do których jeździcie czy wracacie, jednak biorąc pod uwagę że mamy w jednym ośrodku do dyspozycji 600 km tras na jednym karnecie połączonym ze sobą z opcją ski-in,ski-out ,bez zbędnego tracenia czasu na dojazdy czy to autem czy skibusem, jest to niezaprzeczalny Top of World narciarstwa alpejskiego, choć nie tylko. Trzeba tez dodać bo ciężko o nich nie napisać że to raj dla freeridowców. A w dzisiejszych czasach naturalny jak sami wiecie i widzicie nie leży wszędzie. Tu jest jego masa. Patrząc na mapę można dostrzeć,że to cztery doliny a nie trzy,sprawdzając w sieci inne mapy faktycznie tak jest. ON znajduje się w czterech dolinach Saint Bon, Allues, Belleville i Maurienne a składa z ośmiu narciarsko wspólnych ośrodkach. Francja ma tez to czego chyba reszta Europy nie ma,czyli dodatkowy kolor zielony w informowaniu trudności tras. 🟢 łatwy 🔵przeciętny trudny 🔴trudny ⚫️ bardzo trudny Moim skromnym zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie gdyż te zielone dla osób początkujących są naprawdę dające poczucie bezpieczeństwa na trasie . Czasem zdażyło mi się (w Tignes również) że ta niebieska dochodzi do pewnego przełamania stoku a ściana jest naprawdę trudna i stroma(zdecydowanie czerwona ). Nie pozostawało nic innego jak ześlizg z zatrzymaniem na krawędzi i obrót w podskoku-tak bym to nazwał (nie jestem fachowcem w nazewnictwie ewolucji narciarskich) do zmiany kierunku. Czerwona pozostaje czerwoną choć i tu zdarza się bardzo trudna ściana ale raczej takia powinna już przy tym oznakowaniu występować . Sadze ze w całym ośrodku jakieś 60/70% narciarzy i narciarek szusowało po trasach niebiesko-zielonych. Czerwienie były puste. Dla dobrze czy swietnie jeżdżących to dodatkowy rarytas,kolejny argument żeby tu przyjechać… Baza. Miałem przyjemność mieszkać w tej chyba najbardziej rozpoznawalnej wiosce imprezowej czyli Val Thorens . Rzeczywiście było zauważalne że większość mieszkających to młodzież a muza gra do godzin nocnych choć pewnie z niej korzystali nie tylko młodzi . Oczywiście mi to nie przeszkadzało gdyż w wynajętym apartamencie w bloku Dome de Polsat było naprawdę cicho,jednak otwierając drzwi do tarasu wioska żyła swoim rytmem.W centrum dodatkowo znajdowało się lodowisko a dookoła bary,restauracje,wypożyczalnie sprzętu,jak i sklepy spożywcze. Wszystko na wyciągnięcie ręki. widok wieczorny z tarasu na centrum VT Z własnych obserwacji dla rodzin które chciałyby się wybrać z małymi szkrabami polecałbym zdecydowanie Courchevel,gdzie w górnej części miasteczka jak też i samej doliny był świetnie zrobiony park dla najmłodszych a po wszystkich stronach dużo łatwych zielonych tras . Zreszta te zielone są wszędzie i w każdej wiosce . Dla reszty narciarzy bez różnicy gdzie. Wyjazd solo lub z grupa narciarzy wybrałbym Les Menuires lub Meribel logistycznie w każdym kierunku bliżej . Zdecydowanie Orelle jak Saint Martin odpadają z racji jednej gondoli łączącej nastepnie z kanapami pośrednimi. W razie awarii mamy lekką zwłokę czasową zanim się wydostaniemy w kolejne miejsce. Samo VT ma bardzo szeroka nartostradę a po obu stronach zamiast orczyka tunele z taśmami,zreszta zaobserwowalem że w każdej wiosce w dolinach takie się znajdują. Dla stawiających pierwsze szusy polecam zjazd nartostradą do kanapy Les2 Lacs IMG_7625.MOV gdzie po wjeździe czeka na Was dwie zielone i dwie niebieskie. Świetne rozwiązanie dla początkujących a wiem co pisze bo miałem takiego na tym wyjeździe który gdy zobaczył gdzie jest lekko mi panikował. Okazało się że ma lęk wysokości wsiadając na kanapę . Przełamał się i dał radę w kolejnych dniach co najważniejsze. VT z kanapy IMG_7188.MOV Polecam również dwa miejsca widokowe nawet dla tych słabiej jeżdżących można dostać się do gondoli wjechać na górę i wrócić na dół . Cime Caron wysokość 3200npm jak również Point de la Masse 2804npm wjazd z Les Menuires widoki rewelacyjne . Jak również ciekawy bar Iglo który znajduje się w górnej części przy dojeździe do nartostrady w VT Stragany w centrum VT Cenowo. 🤣. Skipass: VT & Orelle 63€ Les3 vallees 73€ ..nie ma różnicy czy online czy w kasie cena ta sama. Cała reszta tania nie jest ale gdzie tanio dziś jest. W sklepie zrobiłem dwie foty,paczka pieczarek z polski za 6,99 Jurków 🤦♂️ I stoisko z browarem z którego uśmiałem sobie do bólu Cztery rolki papieru toaletowego były za 7 z centami 🤦♂️ ale w restauracjach wyglada to jeszcze ciekawiej 🤣 duvel za 9.90 ! placek jedyne 27€ Jedziemy dalej,patelnia polędwicy dla dwóch osób (400g osoba) plus pieczone ziemniaki i miska sałaty całość 75€ to nie wszystko 😜 dwa kryształy z Polską czystą Żubrówką czyli 2x nasze 50 plus dwa browary grimbergen 0,5l za 52€ końcowy rachunek 127€ ,toż to głowa boli. Ceny dań ogólnie wszędzie zaczynają się od 20 jurasów. Srednia to 30€. Gdzieś na stoku dla przykładu-kawa plus woda mineralna but.0.5 jedyne 8.5€ w innym miejscu herbata i woda but.0,5 już 11.50€ 🤷♂️ desperados czyli oranżada z % za 8 Jurków , gdzieś w następnym miejscu dwie kawy za 5€ Tak,wiec ceny mogą przerażać ale w końcowym podliczeniu wszystkich kosztów wychodzi jak wszędzie . Czy to AT czy Swiss czy nawet wyjazd w moim przypadku do takiego Zako na pare dni z BE. A dla potwierdzenia napisze grudniowy mój wyjazd solo do Hochkönig trzy dni w hotelu z niepełnym wyżywieniem plus cztery dni na stoku plus paliwo koszt około 8 paczek € już dokładnie nie pamietam ale ta granica , VT-trzy doliny 4 dni w apartamencie-swoje męskie śniadania plus dwa dni gotowane obiady, oczywiście doliczamy paliwo,skipasy5 dni nartowania w fr bramki za autostrady(dwie strony 105€) impreza za 960€ . Czyli cena ta sama gdybym dodał jeden dzień ekstra w AT hotel i jeden dodatkowy skipass. A ośrodki nie do porównania w at sztuczny śnieg w grudniu I taki widok z tarasu hotelu Mógłbym być bardziej złośliwy i napisać jazda po górach z widokiem na Alpy….. Podsumowując nie ma tragedii Francuzi nauczyli się już angielskiego wiec komunikacyjnie jest znacznie lepiej jak lata temu . Infrastuktura narciarska nie odbiega od tej z sąsiednich państw,jeździ się nią szybko co najważniejsze. Dla mnie osobiście wyjazd bajka i wrócę napewno gdyż te 5 dni zdecydowanie za krótko jak na taki ON niedosyt pozostał. Pozdrawiam1 punkt







