Do tego ośrodka ma szczególny sentyment bo był to ten pierwszy alpejski:)
Po latach wiem, że rzeczywiście zacząłem z bardzo wysokiej półki. Ten pierwszy raz był wlaśnie 29 lat temu i to był rzeczywiście fantastyczny ośrodek - najnowocześniejsze wyciągi, olbrzymi wybór tras każdej trudności, łatwy dostęp (zaledwie ok.900 km z domu dobrą drogą), strefa wolnocłowa z tańszymi produktami niż w Polsce - no super. Jeżdżę tam regularnie co 4-6 lat i jest niestety coraz gorzej, paradoksalnie (a może wcale nie) z powodu tych coraz szybszych i wydajniejszych wyciągów (i nowych wyciągów w "starych" miejscach). Od tamtego pierwszego wyjazdu tylko nowa gondola na PiZ Gronda poszerzyla teren narciarski i raczej nieznacznie.
ilość ludzi na stoku odbiera przyjemność z jazdy. Ponieważ ośrodek jest chyba największym, bliskim, dużym, umożliwiającym jazdę w 90% powyżej 2000 mnpm, jest zatłoczony do połowy kwietnia, grudzień bywa jeszcze luźniejszy. Ten pęd do zwiększania przepustowości obróci się przeciwko właścicielom osrodków.
Chociaż... ja piszę w imieniu wąskiej grupy narciarzy, turyści narciarscy, rodziny z dziećmi mogą być zachwycone - co widać po frekwencji tam i w ośrodkach typu Białka, Czarna Góra po oddaniu Luxtorpedy.
Nigdy nie sądziłem, że będę narzekał na coraz szybsze wyciągi😉