Przejrzałem nowy cennik Ischgl na sezon 2026/27 i zaskoczyło mnie coś innego niż ceny.
Że drożej — wiadomo. Sześciodniowy karnet VIP, czyli ten, który kupuje większość z nas na tygodniowy wyjazd, poszedł w górę o ponad 7 procent, do 385 euro. Przy okazji padł rekord na bilecie dziennym: po raz pierwszy w historii 83 euro. Podwyżki kolejny rok z rzędu wyprzedzają inflację.
Ale prawdziwa zmiana kryje się w tym, czego w cenniku NIE ma. Zniknęła styczniowa promocja POWDER, która od lat obniżała ceny karnetów po feriach świątecznych. Jeżeli ten zapis się utrzyma, styczeń w Ischgl będzie pierwszy raz od dawna rozliczany według pełnej taryfy. Ciekawe, że Galtür, Kappl i See swoje styczniowe promocje zostawiły — w Galtür rusza akcja Powder Days, a na otwarcie sezonu nawet „1+1": jedna osoba płaci, druga jeździ gratis.
W tekście na Skionline rozkładam cały cennik doliny na części: kiedy jest najtaniej, czym różni się skipass VIP od Silvretty i dlaczego przy dzieciach warto policzyć nocleg poza samym Ischgl. Link w pierwszym komentarzu.
A Was zapytam wprost: 385 euro za sześć dni jazdy — jest jeszcze granica, po której powiecie „dziękuję, odpadam"? Czy Ischgl może sobie na te podwyżki pozwolić, bo i tak przyjedziecie?
Skipass Ischgl 2026/27 – nowy cennik Silvretta Areny i doliny Paznaun