Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.07.2026 w Odpowiedzi
-
4 punkty
-
Ceny zaporowe to mają w USA. Biorąc pod uwagę możliwości pozatrasowe w Ischgl ceny karnetów są akceptowalne. Do tego wiele dni po opadach zawsze można znaleźć dla siebie jakieś miejsca nierozjeżdżone. W innych ośrodkach alpejskich też ceny idą w górę. Nie uważam, że ceny karnetów to margines kosztów wyjazdów narciarskich, no ale ja nie sypiam w hotelach przy stoku narciarskim a jak mi będzie brakowało na karnet to wolę zrezygnować z żarcia i picia na stoku. W Billi też się można najeść w Ischgl i to blisko wyciągu za małą kasę. Zresztą oszczędności można szukać jeszcze przed wyjazdem na narty...3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Grudzień 2026, Val di Sole nocleg (30 metrów od stoku) + skipass (Superskirama) 1700 zł od osoby. Nie jest źle.2 punkty
-
Jacku, nie bierzesz pod uwagę ogromnej rzeszy narciarzy, ktorzy nie nocują w hotelu na stoku (o czym wspomina marionen ). Będąc w tym ośrodku 5 czy 6 razy zawsze nocuję w Kappl lub Pfunds (ostatnie 2 razy) i kupuję karnet Silvretta - na następny sezon 451E. To jest dużo ale ... tyle kosztują wszystkie duże ośrodki: Dolomiti superski, Trzy Doliny, St.Anton itd. Oczywiście są drobne różnice, jakieś drobne zniżki za zakupy online czy zakup dla 2-3 osób we Francji. Cekawostka - jakieś 20 lat nocowałem jedyny raz w samym Ischgl, w kwietniu było jakieś free ski i to wychodziło korzystnie cenowo. Free ski w Ischgl... byly takie czasy:) A przypomiało mi się - jak zaczynalem wyjazdy w Alpy cena karnetu i nocowania mieściła się na luzie w 400E, łącznie I też uważam, że karnet jest istotną częścią budżetu.2 punkty
-
Jak mix, to mix. Łatwo nie było. B789 odleciał nie o 22.15, a o 00.52 z racji późnego przylotu do Poznania, konieczności tankowania i przygotowania kabiny. Liczyłem na przelot ok 15 minut od startu w okolicach mojego domu, ale ze względu na start w kierunku pln-zach z Poznania, samolot poszedł na Wrocław, a dopiero stamtąd w kierunku na Katowice i dalej na południe. Po paru perypetiach meldunek w hotelu o godz 14 lokalnego czasu i dzida:2 punkty
-
2 punkty
-
Niejednokrotnie jeździłem na narty w Alpy na jeden lub dwa dni i ceny karnetów jednodniowych są dla mnie istotne, natomiast myślę, że nigdy nie wybiorę się na jeden czy dwa dni do USA, podobnie nie kupię sezonówki EPIC, ICON i jakie inne tam jeszcze mają. Cena karnetów w USA jest dla mnie bez znaczenia, gdyby rozdawali je za darmo też nie skorzystam. W Alpach też są sezonówki, sam o tym wiesz doskonale, a co kto kupuje zależy od ilości dni w sezonie na nartach.1 punkt
-
a możesz zacytować konkretne ustawy i paragrafy z krajów alpejskich dotyczące owego "prawa śniegu" ?1 punkt
-
Przejrzałem nowy cennik Ischgl na sezon 2026/27 i zaskoczyło mnie coś innego niż ceny. Że drożej — wiadomo. Sześciodniowy karnet VIP, czyli ten, który kupuje większość z nas na tygodniowy wyjazd, poszedł w górę o ponad 7 procent, do 385 euro. Przy okazji padł rekord na bilecie dziennym: po raz pierwszy w historii 83 euro. Podwyżki kolejny rok z rzędu wyprzedzają inflację. Ale prawdziwa zmiana kryje się w tym, czego w cenniku NIE ma. Zniknęła styczniowa promocja POWDER, która od lat obniżała ceny karnetów po feriach świątecznych. Jeżeli ten zapis się utrzyma, styczeń w Ischgl będzie pierwszy raz od dawna rozliczany według pełnej taryfy. Ciekawe, że Galtür, Kappl i See swoje styczniowe promocje zostawiły — w Galtür rusza akcja Powder Days, a na otwarcie sezonu nawet „1+1": jedna osoba płaci, druga jeździ gratis. W tekście na Skionline rozkładam cały cennik doliny na części: kiedy jest najtaniej, czym różni się skipass VIP od Silvretty i dlaczego przy dzieciach warto policzyć nocleg poza samym Ischgl. Link w pierwszym komentarzu. A Was zapytam wprost: 385 euro za sześć dni jazdy — jest jeszcze granica, po której powiecie „dziękuję, odpadam"? Czy Ischgl może sobie na te podwyżki pozwolić, bo i tak przyjedziecie? Skipass Ischgl 2026/27 – nowy cennik Silvretta Areny i doliny Paznaun1 punkt
-
1 punkt
-
O 15:00 rozpocząłem kolejną kolejową podróż na narty. Tym razem przez Berlin do Bazylei. Na narty dotrę pewnie w środę, ale jest to okazja na kolejne podziwianie państw zza okna pociągu. I jednocześnie na przygody, których brakować nie będzie. Początkowo miała wystarczyć tylko jedna przesiadka w Berlinie, ostatecznie będą aż 3, bo Niemcy nie potrafią w kolej 😉1 punkt
-
1 punkt







