Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Zibi28

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    530
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Zibi28

  1. To co sugerujesz, to się nazywa inflacja.Wcale tak nie musi być.
  2. W ten weekend powinni na Białce zacząć śnieżyć.
  3. GFS nie może być optymistyczny, bo w modelu góry są mocno spłaszczone, na przykład nasze tatry mają 1500 metrów. A na niższych górkach jest liczony zdecydowanie mniejszy opad. Wystarczy aby był minus a armatki swoje zrobią.
  4. Piszesz tak przekonująco, że o mały włos bym uwierzył........ Dobrze się to czyta, chyba będę musiał ją sobie skopiować i wklejać co roku o tej porze:;)
  5. Moja żona została skasowana przez deskarza przy szerokości stoku na sto metrów, na którym był poza nami jedynym jadącym. A myśmy stali. Jeszcze dostałem od niego zjebki, że jak nie umiemy jeździć, to powinniśmy iść na oślą łączkę, eh, życie..... Trzeba mieć świadomość, że ktoś za garbem może być.... Wiem, wiem, świetnie się jedzie i chętnie na tym garbie pocięło by się na pełnej prędkości dalej, ale, albo ktoś to miejsce ubezpiecza i jedziemy w pewne, albo niestety, trzeba odpuścić.
  6. Nie zmieścili się na boku, to stanęli trochę bliżej środka. Mimo że na nich narzekasz to nie oni są problemem. Ale Ci za garbem.
  7. No to mam wniosek, narciarzy stojących w w kolejce w SMR trzeba wysłać na dokształt z nauki chodzenia(stania), oczywiście tych ze Skrzycznego ten wniosek nie dotyczy.:;)
  8. Podaję prognozy ze strony Białki, wczoraj 3, dziś 7, jutro 9. Dziś w Białce temperatura wahała się od 3 rano do 10 w środku dnia. Można to porównać z prognozą w interii, która podaje że dziś będzie 10 do 8 a jutro 8-7. Wiem wiem, dla większości to wszystko jedno. Dla mnie w tej chwili też. Ale inaczej to będzie wyglądało jak temperatura zbliży się do zera.
  9. Sto procent racji! I niekoniecznie ci słabo jeżdżący są problemem, albo nie tylko oni. Aby interwencja była konieczna, to wpierw trzeba reprezentować sobą odpowiednio dużą energią, czyli szaleć. Dopiero ta energia po spotkaniu z czymkolwiek, jest tym czymś co doprowadza do potrzeby interwencji. Niestety sam się w zeszłym roku dwukrotnie przekonałem. Raz, to było właśnie za przełamaniem i skończyło się tylko uszkodzonym mięśniem a za drugim razem na takiej płaskiej górce , niestety z trochę większymi konsekwencjami. Wielu nie ma w ogóle świadomości jaką energią rozporządzają. I to właśnie oni są największym zagrożeniem. Ci słabo jeżdżący się nie rozpędzają i nie mają"z czego" tej energii wygenerować, ale za to mogą skutecznie robić za "pieszych".
  10. O browara, że do 15 grudnia ośrodki ruszą.
  11. Jak patrzę w kalendarz to mogę z dużą dozą pewności stwierdzić że za miesiąc będzie padał śnieg bo w Białce na stoku ustawili armaty. Chyba w Misiu była taka fajna scena "wojna będzie, przed wojną też był":;) Ktoś z internautów dał pod tą prognozą komentarz "pewnie mają duże zapasy polarów i pewnie chcą je sprzedać"....
  12. Ee tam. W kolejnym może być głęboki minus.
  13. Czy chodzi o wysokość, czy może o coś zupełnie innego? Gdzie według Ciebie leży granica pomiędzy pasją a obsesją? Po powrocie ze swoich wypraw niejednokrotnie jestem pytany, jaka będzie następna góra. W trakcie planowania staram się wybrać cel, który jest pod jakimś względem bardziej wymagający od poprzedniego. To mnie mobilizuje i motywuje do działania. Gdzieś jednak musi być granica, moja przygoda z górami dokądś przecież musi prowadzić. Podczas wyprawy na Manaslu spotkałem wielu himalaistów, dla których to była kolejna góra powyżej magicznej granicy ośmiu tysięcy metrów. Ktoś po wejściu na szczyt od razu planował wiosenną wyprawę na Makalu, ktoś inny zamierzał zaraz po wejściu polecieć helikopterem z bazy prosto w kierunku Dhaulagiri, jeszcze ktoś inny zarzekał się, że to ostatnia góra, a kiedy podawał mi dłoń, zauważyłem, że palce miał krótsze o połowę. W każdym z nich było coś, co budziło we mnie niepokój, byli jakby opętani obsesją gór wysokich, bez autorefleksji. Dlatego właśnie „8 solo”. To dla mnie subtelna granica między pasją a obsesją.
  14. O czymś muszą pisać.
  15. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    W sumie racja, ale jak przekonać narciarzy aby pojechali na krótkie stoki a nie do tych "dużych"? Masz pomysł, jak rozdzielić "tych zaawansowanych od początkujących"? I kto odkopie? Znajdziesz takich, co wyłożą parę baniek? Na, jak to ładnie napisałeś "podobnych bankructw jest olbrzymia":;)
  16. Zibi28

    Austria - nowe inwestycje

    Jeździłem tam, kolega na samym szczycie złamał nogę. Wpierw śmigłowcowi robił zdjęcie a potem nim poleciał. Miałem też okazję zapoznać się z jakością służby zdrowia, pielęgniarki - czekoladki - klasa sama w sobie. Kilkanaście dań do wyboru i pilot do tv na w"własność". Ubezpieczyciela kosztowało to "tylko" 40 tys. zł. A przy okazji kolega mało nie dostał zawału, jak ratownik niechcący zaznaczył na formularzu że wyczynowo uprawiał narciarstwo. Oczywiście ubezpieczyciel chciał się wymiksować z odpowiedzialności.
  17. Stare wraca. Ale za to ekolodzy się cieszą i jakość jazdy na górkach się poprawi.
  18. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    Dobrze prawisz, ale jak chciałbym do Ciebie dołączyć, to ta droga jak znalazł:;)
  19. Zibi28

    Lodowiec w sierpniu ?

    Będziesz miał wyjątkowo ciepło, ale za to nie powinno mocno wiać.
  20. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    Może się źle wyraziłem, dekalog jest, ale większość jeździ "tak jak lubi".
  21. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    Nie wiem, które z zajęć jest bardziej rekreacyjne. Z zasady wypadki lotnicze są bardziej widowiskowe i dużo groźniejsze, a media na pewno je uwielbiają. Ze względu na zagrożenia, na pewno do spraw bezpieczeństwa przywiązujemy wyjątkowo dużą wagę. Niestety, statystyki od czasu do czasu jednak się o nas i tak upominają. Natomiast jazda na nartach nie podlega żadnym regulacjom, więc każdy może, tak jak chce. I chyba tak zostanie. Więc trudno się z Tobą nie zgodzić. Zachowania na stoku są pochodną naszych cech, więc jak jeździmy samochodem tak też i jeździmy na nartach. Daleko szukać, również na tym forum......
  22. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    Chyba przyjąłeś złą optykę. Trochę więcej wiary w ludzi. Ludzie nie muszą kochać nart. Większość mieszka daleko od gór, więc trudno aby narciarstwo traktowali inaczej niż czysta rekreacja. Raz do roku jadą na narciarski urlop i tyle. Ktoś na infrastrukturę wydaje ciężkie miliony i przygotowuje ofertę pod klienta, więc nie ma się co dziwić że robi to tak aby do interesu nie dopłacać.Z kolei urzędnicy wymuszają odpowiednio szerokie trasy, aby przy liczonej przepustowości wyciągów ludzie się nie pozabijali. Na nartach może jeździć każdy i nie trzeba robić żadnego prawa jazdy, więc są takie a nie inne zachowania. Każdy kiedyś zaczynał i był tzw sieczką na stoku. Dla większości, tak to się zaczyna i się na tym kończy. Kiedyś mocno mnie to bolało że "przypinasz" ludziom skrzydełka a za rok żadnego z nich na lotnisku nie uświadczysz. Udowodnili sobie że się nauczą, zrobili po 10 lotów samodzielnych i to im wystarczało. Ale znajdą się wśród nich również tacy, dla których przebywanie w trzech wymiarach będzie ich sensem życia. I oby tacy nas po niebie wozili.
  23. Zibi28

    Polska - nowe inwestycje

    Przy jakiej przepustowości wyciągu, góra staje się lunaparkiem? Czy siermiężne orczyki też mogą czynić górę lunaparkiem? A tak na poważnie, trochę mnie mierzi jak "prawdziwi" narciarze mówią(piszą), że orczyk eliminuje "sieczkę" z góry. Bo ponoć taki trudny.
  24. Zibi28

    Prognoza pogody na sezon 18/19

    Chyba dwa dni temu pokazywałem szybownikom zmianę w pogodzie przy chyba trzygodzinnym jej odświeżeniu. Czasami tak na niebie bywa. Są układy bardziej przewidywalne i te mniej. To co zaprezentowałeś to jest szacunkowe przejście frontu atmosferycznego, tak mogę się domyślać po skoku temperatury. Moje robaczki liczą pogodę do piątku, więc jeszcze nie wiem co wymyślą na weekend. Ale zakładam że w grudniu w Szczyrku spadnie śnieg a w Białce włączą armatki:;) Mogę przyjąć zakłady o jedno piwo że tak będzie:;) Z sympatycznym kolegą - szybownikiem z Poznania toczę długodystansową dyskusję o tym czy burze omijają Poznań. Oczywiście on twierdzi że omijają. W końcu trafiła się burza która zalała Poznań po kolana, zadzwoniłem do niego i przyznałem mu rację - bo wyjątek potwierdza regułę:;) Ale dyskusja trwa nadal. Oczywiście z browarem w ręku:;) A na poważnie, w naszym Kraju miesiącami względnego wyciszenia atmosfery, są miesiące luty i sierpień. W innych miesiącach sytuacja może być dynamiczna. I jest, czym dłuższy horyzont czasowy, tym pogoda bardziej się rozjeżdża z rzeczywistością. To nic nadzwyczajnego, to jest taka prawidłowość.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...