-
Liczba zawartości
3 902 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
66
Zawartość dodana przez Lexi
-
Pozwolę sobie pofantazjować odnośnie naszywania flagi..😉 Otóż o ile Małachowski czy Pająk nie budzą żadnych wątpliwości w tym względzie o tyle na ten przykład takie Bergson czy Outhorn to raczej sie kojarzą z flagą któregoś z krajów skandynawskich (zapewne z założenia tak miało być).
-
..szwalnia "narodowa".. jak to dumnie brzmi
-
Spora cześć pieniędzy które zostawiasz w polskich firmach to podatek - pieniądze które są obecnie traktowane jak fundusz partyjny ........ja na to nie dołożę grosza z własnej woli. Co do ekologii to @Wujot ma racje - im trwalszą rzecz kupisz tym lepiej nawet jeśli nie jest zrobiona z makulatury - mam i używam rzeczy zrobione przez firmy które dawno już nie istnieją (zabiła je ekonomia) - są niezniszczalnie ekologiczne....no chyba ze sie mylimy i wkrótce będziemy jeździć na nartach z otrębów które po sezonie zostawiamy na stoku.
-
Ze 3 lata temu kupiłem ultra lekką technicznie zaawansowaną kurtkę Marmot o wadze 300 gram do ubierania się na cebulę za 60% ceny (bez przeceny kosztowała prawie 1000zł). O ile inne produkty tej firmy są znakomite i trwałe, to ta kurta po roku puszczała wodę. Prawidłowo…..buble z reguły sie przecenia - wypadałoby jeszcze poinformować nabywce że to bubel. Mam coś tam Marmota w tym lekką kurtke „do plecaka” chciałem BD ale nie było rozmiaru) - kurtka bez jakiegoś szału ale lekka i szczelna.
-
...
-
No to jest nas dwóch - tez wole mieć na mrozie suche plecy w miejsce zaoszczędzonej stówy wraz z poczuciem spełnienia patriotycznego uczynku.
-
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Lexi odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
A cóż to za zielony "potwór"? -
Durable Water Repellency to rodzaj impregnacji tkaniny zwiększającej napięcie powierzchniowe wody. Warstwę tę aplikuje się na etapie produkcji tkaniny, a jej głównym zadaniem jest zapewnienie wysokiego stopnia wodoodporności. Często taką hydrofobową powłokę maja SS żeby trochę choć być wodoodporne bez utraty oddychalności. Jest też sporo preparatów do regeneracji DWR - działają różnie.
-
No cóż.. marketing zrobił swoje i sporo ludzi jest tak oczarowane cyferkami z testów umieszczonymi przy nazwie membrany ze nie zwraca uwagi na aspekt właściwego noszenia ubioru. I tak ostatnio bardzo modny system - baza- warstwa pośrednia - i na to hardshel/membrana uważany za najbardziej uniwersalny z racji tego ze hardshel jest na cały rok a warstwy pod nim wymieniasz do woli, niby ok ..ale - jeśli kupisz hardshel pod który wejdzie puchowy /primaloft middle layer będzie on zbyt obszerny na lato i w przestrzeni pomiędzy kurtką a poprzednią warstwą para sie skropli zapewniając ci całodniową kąpiel - dlatego na lato niektórzy preferują normalne 100% nieprzemakalne lekkie peleryny zrobione z "byleczego" bo działają identycznie jak drogi hardshel. A w zimie zwykła kurtka która pozwala membranie pracować gdyż przylega ona do ocieplenia jest najlepsza dla przeciętnego trasowego narciarza. System warstwowy jest bardziej wydajny ale trzeba go "oswoić" pod siebie żeby świadomie go używać - inaczej szkoda kasy.
-
Chętnie bym przewąchał ten temat bo będę w okolicy w sierpniu chyba ale teraz tylko dla wyczynowców otwarte więc musisz sam.... a ja pewnie sie zahaczę gdzieś pomiędzy tulipanami..
-
Odkąd Odlo jest robione w Rumunii i na Słowacji (nie wiem czy wszystko) można dostać niektóre ich wyroby w całkiem rozsądnej cenie, niestety jakość już tez nie ta - coś za coś
-
Ciężko sie z tym nie zgodzić..
-
No właśnie, przypomniałeś mi - który to kraj skandynawski ma tak ze mandat zależy od wysokości zarobków "winowajcy" - może to właściwa droga jest?
-
No cóż Janusze ..czy mistrzowie.. mnóstwo kierowców którzy codziennie jadą do pracy i potem do domu nagle jada w trasę wakacyjną czyli znajdują sie w sytuacji która jest dla nich nowa (lub niezbyt częsta) a przecież wydaje im sie ze dobrze jeżdżą bo przecież w swoim miasteczku i na drodze która znają są dobrzy....ba na parkingu pod marketem czy na torze potrafią kręcić bączki i kontrolować widowiskowo wchodzące w poślizg auto....okazuje sie ze po 5, 8 czy 12 godzinach spędzonych za kółkiem jadąc do Chorwacji są w totalnej dupie bo "znużenie" kładzie każdego bez względu na umiejętności - i trzeba o tym wiedzieć bo to największy "zabójca" w lecie - brak znajomości własnego organizmu.
-
Dokładnie .... niektóre odruchy zostają na zawsze, kwestia "wyjechanych" kilometrów
-
Mam wrażenie ze w takim Istambule miejscowy prędzej wyjechałby na ulice bez hamulców niż bez klaksonu ..w Nowym Yorku pewnie tez.
-
Czasem skutek a czasem wręcz przekleństwo - ciężko niekiedy dzieciakowi sie wyrwać z cienia wybitnego/zdolnego czy sławnego rodzica by osiągnąć cos na własną rękę. Sporo zależy od zdolności wrodzonych a jeszcze więcej od wychowania. To dlatego w stanach dzieciaki bogaczy "zasuwają" na kasie w markecie albo na zmywaku w wakacje.
-
Bzdura......u nas sprzątaczka czy kierowca mogą sie przekwalifikować nawet na członka rady nadzorczej w spółce skarbu państwa i nie potrzebują żadnego "świstka"...........ba - nawet nie muszą być kreatywni
-
Oj Victor...piszesz ze mieszkasz tam już sporo lat a nie nauczyłeś sie jeszcze ze z teoretykami którzy nie skosztowali tego pysznego emigranckiego chlebka sie nie dyskutuje bo oni z reguły wiedza lepiej - bo kiedyś byli na wycieczce, bo szwagier kolegi był i widział, bo Holecka w telewizorze opowiadała, bo czytał w "Mity i fakty"............. ........(a prawdziwy Polak będzie zawsze narzekał - nawet na to ze mu Ferrari dużo pali..)
-
....i tak bez nart?.....toć to grzech waszmościowie !!!!!!!! 😲
- 2 komentarze
-
- druskienniki
- litwa
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie do końca...... Niestety od czasu do czasu przychodzi ktoś kto na nowo "odkrywa" stary patent na zdobycie władzy i wmawia Kowalskiemu ze on potrafi też rządzić i ze precz z elitami i przecież - "tera k**wa my" ..... na dowód pokazuje sie mu ze ważnymi ludźmi w państwie mogą zostać przeciętni ludzie "z ulicy" tacy jak Kowalski (ba nawet jak jego żona, gospodyni domowa Kowalska)................ no i tragedia gotowa bo Kowalski uwierzył - ale nikt nie uświadomił go ze jeśli nie elita to rządzić nim będzie hołota a Kowalski ciemny lud jest i kupił wszystko (cytując klasyka) wiec upłyną długie lata zanim załapie ze został "wydymany" i że rządzić trza "umić"........ .. taki Kowalski (ten czy inny) na serio decyduje ....a wszyscy za to płacą wysoką cenę..
-
Jakąś stronę w necie dzisiaj otwarłem a tam żebym "zaakceptował cookies".... o mało nie zaplułem monitora..
-
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Lexi odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Tez bym oscylował koło 50 gdybym kulasa nie przetrącił.. a pandemia specjalnie nie wpłynęła na moje zachowanie - nie jestem zwierzęciem stadnym wiec nie rzucam sie w ramiona każdemu znajomemu na ulicy na włoską modłę. Komin na gębie przeważnie na nartach i tak nosze wiec i to mnie nie ruszało gdy było obowiązkowe ..a to ze dystans i bachory mi po nartach w kolejce nie deptały to tylko na plus....... wiec jeśli będzie podobnie to pewnie myśli samobójczych miał nie będę -
Dokładnie......tylko rachunek ekonomiczny jest prawdziwy - po prostu "brudne" technologie muszą sie mniej opłacać od czystych żeby to zadziałało. Górnolotne hasła oczywiście są fajne ale na sztandarach.
-
Myślę ze sporo leży w sferze mentalnej - w polskiej z jednej strony mamy skłonność do narzekania ale już do wiecznych podwyżek już jesteśmy przyzwyczajeni na tyle ze prawdopodobnie spłynie to po nas, no chyba ze podwyżka sięgnie chmur ale nie sądzę, myślę ze oni stracą trochę na inflacji a my na podwyżce. Dodatkowo- z obserwacji na moim własnym "podwórku" wynika ze Polacy stali sie zamożniejsi. Dla przykładu jeśli podniosłem 3-4 lata temu cenę jednostkową "czegoś tam" o 100~200zl lament był straszny, od początku pandemii przeciętna cena jednostkowa skoczyła o około 1000zł i jakoś nikt nie płacze... a nie są to artykuły pierwszej potrzeby, podobnie jak narty. Popatrz na ten przykład na rowery (obecnie żyła złota dla małego biznesu) nie wiem jak teraz ale był czas ze ciężko było kupić pomimo cen sięgających niekiedy ceny samochodu.







