Myślę że na stoku to można błysnąć i zrobić wrażenie głównie umiejętnościami, a jak takich brak a sprzęt i ubiór jest na wypasie, to może tylko wzbudzać kąśliwy uśmiech innych narciarzy:wink:.
Czyżby, aby na pewno?
Narta podobnie jak inne rzeczy zużywa się nie tylko z swoich walorów estetycznych, ale z technicznych również, traci elastyczność, poszycie ślizgów utlenia się i tracą one właściwości, krawędzi może już nie być, bo się zatraciła przy ostrzeniu...
Ale oczywiście na raport czekamy i nie musisz nic na priva, wal tu śmiało, mnie głównie interesuje ile Cię to kosztowało, ok tak z ciekawości, bo robić bym tego na pewno nie robił, no chyba że na samochodzie, bo z tego co mówisz masz jakiegoś majstra co kładzie lakier "atomowo-odporny" te co ja znam z samochodu nie są takie, zresztą doświadczyłem tego, ktoś mi gwoździem na drzwiach wydrapał Ty ch..u:eek: