koliber
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
1 756 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez koliber
-
COS to inaczej Skrzyczne, czyli słusznie pyta, bo to inny ośrodek. Ale tak a propos tych 2 miejsc, to ciekawi mnie czemu po zmianie właściciela nie próbują się dogadać w kwestii wspólnego karnetu (chyba że już jest, a ja o czymś nie wiem?). Nawet w Wiśle potrafili, a te 2 ośrodki szczyrkowskie dzieli tylko ze 2-3 kilometry. Za rok to właściwie będzie można przejechać większość tras nie korzystając z orczyków - wszystkie na Skrzycznem (21 i 22 raczej tylko na górze, potem 23+24 na dół, następnie wjazd kolejką na Skrzyczne, przejazd "3" na Halę Skrzyczeńską, tam wszystkie 4 trasy do Czyrnej: 1,2,3,5 (nowe krzesło), wjazd tym nowym krzesłem i zjazd 7 (lub 4), a następnie powrót busem pod Skrzyczne - taka opcja dla nielubiących orczyków (czyli m.in. dla mnie).
-
W Korbielowie to powinni zacząć od budowy kanapy w miejscu I orczyka. Rzadko kiedy zaczyna się inwestycje "od góry" - najpierw narciarze muszą tam jakoś wjechać, bo inaczej co druga kanapa ze Szczawin będzie jeździła pusta. Poza tym największy tłok jest zawsze na dole i w ten sposób można go rozładować (zamiast maszerować przez las o tego starego 2-os. wyciągu). Poza tym łatwiej się prowadzi budowę gdy teren jest łatwo dostępny, pewnie też pod kątem przyrody byłoby mniej kontrowersji. Dolna polana jest wystarczająco szeroka by nie było tłoku, a i tak połowa narciarzy przesiadałaby się wyżej. Na Skrzycznem też powinni zacząć od naśnieżania na sam dół i od I odcinka kanapy, bo najciekawszy fragment FIS-u i tak jest obsługiwany przez orczyk, a tak to można by zjeżdżać na sam dół nie wracając orczykiem.
-
To wprawdzie nie polska inwestycja, ale ze względu na jej rozmach postanowiłem się podzielić wieściami zza granicy - są już znane terminy oddania do użytku kolejnych kolejek w najpopularniejszym słowackim ośrodku Jasna-Chopok. Do tej pory wszystkie kolejki budowane są zgodnie z harmonogramem, więc kolejne też nie powinny mieć opóźnień: Sezon 2012/2013:- 50-osobowa gondola Koliesko - Priehyba- 24-osobowa gondola Priehyba - Chopok- 15-osobowa gondola Kosodrevina - ChopokKolejne sezony:- 6-osobowa kanapa (kryta i wyprzęgana) Jelenia Luka – Predne Derese (sezon 2013/2014)- 6-osobowa kanapa (kryta i wyprzęgana) Jelenia Luka – Zadne Derese (sezon 2014/2015)- 6-osobowa kanapa (kryta i wyprzęgana) Krupova – Jelenia Luka (sezon 2016/2017)- 8-osobowa gondola Lucky – Priehyba (sezon 2016/2017)- 8-osobowa gondola Lucky – "trasa nr 5" (sezon 2017/2018)- 8-osobowa gondola Krupova - Kosodrevina (termin bliżej nieokreślony)A tak będzie wyglądał Chopok za kilka lat - wielki parking na Luckach, dzięki czemu auta nie będą już zatrzymywane przy wjeździe do doliny gdy jest większy ruch, a po drugiej stronie parking na Krupowej (również dużo łatwiejszy dojazd niż do Srdieczka): źródło: http://www.lift-world.info/lifte/projects/page1.php
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wg mnie ten karnet po 5 euro dużo lepiej wykorzystać po 10 kwietnia niż przed sezonem - w tym roku zrobili naśnieżanie prawie pod sam szczyt (do 1840 m npm), więc na pewno czynnych będzie dużo więcej tras niż teraz i to przy lepszej pogodzie. Początek tego sezonu jest akurat fatalny. Osobiście stawiam, że górna część trasy 11 będzie czynna jeszcze w czasie weekendu majowego, bo to mniej więcej tak jakby zrobili naśnieżanie na Kasprowym, a tam i bez naśnieżania jeździ się często w maju. Natomiast nie raz jeździłem na Chopoku w połowie kwietnia i większość tras była czynna. Teraz nie polecam - ogromny tłok (co widać na zdjęciach z otwarcia) i czynne chyba 3-4 trasy.
-
Na Soszowie co roku trochę się zmienia - oni najpierw zainwestowali w kanapę, a dopiero później wzięli się za trasy. "Dwójka" jest modernizowana systematycznie i może nie jest jakoś super szeroka, ale teraz to już normalna trasa. Jedynka obecnie zaczyna się po prawej stronie kolei i jej początek nie pokrywa się z "dwójką" jak dawniej. To raczej na Cieńkowie i Nowej Osadzie figuruje kilka tras na mapie, a w rzeczywistości jest jedna - na Cieńkowie na niebieskiej nigdy nie ma śniegu, a odkąd wybudowali kolejkę, to dawne trasy 1 i 4 "zlały się" w jedną szeroką. Tylko na górze można wybrać różne warianty, w tym zjazd dawną wycinką po orczyku. Jak dla mnie jednak Soszów to nr 1 w Wiśle.
-
Nie jestem zwolennikiem regulowania czegokolwiek przez państwo, ale fakt że dzisiejsze narciarstwo to już nie swobodne zjeżdżanie, lecz lawirowanie między ludźmi i muldami na ogół na jednej trasie, którą obsługuje 4-osobowa kanapa o przepustowości 2400 os/h. Dawniej w miejscu takiej kanapy stał orczyk o przepustowości 700 os/h, a przecież narciarstwo carvingowe wymaga znacznie większej powierzchni. Niestety chęć zarobku spowodowała, że nikt nie inwestuje w wiele tras (bo to tylko dodatkowe koszty, np. ratrakowanie), lecz w wyciągi, czyli aby jak najszybciej wwieźć jak najwięcej ludzi. A jak oni będą zjeżdżać to nieistotne. Niestety u nas problemy się "łata", a nie rozwiązuje - zamiast ułatwiać inwestowanie (przecież narciarstwo to niezwykle dochodowa branża, gdzie popyt znacznie przewyższa podaż!), to proponuje się rozwiązania, które i tak za chwilę staną się martwymi przepisami. Bo przecież wystarczy, że zrobi się tak jak np. na Czantorii, gdzie teoretycznie są wytyczone 2 trasy, ale i tak jeździ się po jednej, bo na drugiej nigdy nie ma śniegu. Nie znam dokładnie ustawy, ale to tylko jeden przykład ominięcia prawa który przychodzi mi do głowy. Polak potrafi...
-
Jednym słowem sam karnet w dużym alpejskim ośrodku to wydatek ok. 1000 zł (przy obecnym kursie euro), drugie tyle to dojazd z południowej Polski (z tym że dzielony przez liczbę osób) i to w przypadku tych bardziej ekonomicznych aut. Paliwo w Czechach i Austrii już prawie 6 zł/litr + winietki na autostrady (ok. 70 zł za Czechy i Austrię), a od przyszłego roku nawet polska A1 do granicy ma być płatna. Ja tam czekam na budowę kolejki "Funitel" na Chopok, z Alpami na jakiś czas dam sobie spokój.
-
4-osobowa kanapa o długości 1050 m zastąpi najdłuższy orczyk w popularnym ośrodku w Jesenikach (ok. 30 km od naszej granicy) - umożliwi ona wjazd na wszystkie 4 trasy. A oto nowa mapka: http://www.skiklub-su.cz/index.php?a=cat.75
-
Nowości 2011/12 - Czarna Góra/Sienna Myślę, że o tej nowości jeszcze nie było mowy, a sam długo na nią czekałem i pewnie nie tylko ja. Na Czarnej Górze (tej koło Stronia Śl., bo jest też podobno jakiś pagórek koło Bukowiny o tej nazwie) doczekaliśmy się naśnieżania na jedynej w miarę trudnej trasie, czyli "A". Oczywiście wiąże się z tym fakt, że będzie też ona ubijana przez ratraki (dopiero w tym sezonie, czyli po ok. 10 latach istnienia ośrodka!). Jak donosi strona internetowa, jest to jednak dopiero I etap inwestycji, bo już wkrótce na obydwie trasy (moim zdaniem jedne z lepszych w Polsce) czyli A i B, wwozić będzie wyprzęgana, 6-osobowa kanapa. Ale to niestety nie w tym roku. W tym będzie można za to pojeździć po prawie pustych trasach, zanim stoków nie "zaleje" tłum wysiadający z takiej kanapy. http://czarnagora.pl/inwestycje-w/
- 7 390 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie wierzę! I nie chwalą się na swojej stronie że zrobili naśnieżanie aż po Miziową? To naprawdę wygląda na przygotowania pod budowę tej kanapy, o której się mówi już chyba od 5 lat. Tylko musieliby jeszcze poszerzyć niebieską 6, albo zacząć ratrakować czarną 7 (przynajmniej do ścianki). Zresztą wiem z pewnych źródeł, że przygotowywanie "papierów" pod budowę 4-osobowej kanapy ze Szczawin na Miziową miało miejsce już w roku 2006:) Jak widać nadal są na tym etapie.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
450-500m przewyższenia to by było nieźle, niestety będzie tylko 321: http://www.gletscher.co.at/de/das-skigebiet/liftepisten/
-
Ja zdecydowanie polecam Kappl (koło Ischgl) - ośrodek niewielki, pusty, tani (i noclegi i karnety), za to wysoko położony i z bardzo długimi trasami, na których można się naprawdę wyszaleć. Trasy tam są jak długie, wijące się wstążki, a nie muldziaste stoki w tych wielkich ośrodkach. Jest tam jedna trasa o dł. 8 km i przewyższeniu prawie 1500 m, oznaczona znakiem autostrady:) Na 6 pobytów w Alpach, 3 razy byłem w Kappl - jest to świetna baza wypadowa do innych znanych ośrodków (np. na 1 dzień) - Ischgl, Serfaus-Fiss-Ladis, Lech, St. Anton - wszędzie do 50 km. Właściwie tylko do Soelden jest trochę dalej (80 km). Wszyscy omijają to miejsce mając kawałek dalej znane Ischgl, ale wg mnie komfort jazdy w Kappl jest dużo wyższy. Jedynie tras mniej, ale niczym nie ustępują tym z Ischgl - wspaniała sceneria (najwyższy punkt 2640m) i nie jest to tylko ośrodek "rodzinny", bo jest kilka czarnych tras (niektóre trochę "naciągane", ale są i bardzo strome miejsca). Wspomniane Sillian też bym chętnie odwiedził.
-
Co z tego że stary? Wszędzie wokół (np. w Wiśle) podobnej długości wyciągi (a nawet trochę dłuższe) nie są wyprzęgane, a Hala Pośrednia jest bardzo szeroka więc na stoku nie powinno być tłoku. Jest to pierwszy krok przekształcania ośrodka - trudno żeby w jednym roku zastąpiono wszystkie orczyki naraz.
-
Pewnie że 3-osobowe, czyli to które ma (a raczej miało już od kilku lat) powstać na Hali Pośredniej.
-
W Gliwicach płaty wielkości 2cm, tego nawet w zimie nie było!
-
No to w celu podratowania budżetu spółki, solidarnie każdy forumowicz co najmniej raz w przyszłym sezonie odwiedza (jeszcze) sCyrk:) A poważnie to bez względu na to czy inwestycje będą za rok czy dwa, to chyba najlepsza wiadomość dla polskiego narciarstwa. Naśnieżanie to też inwestycja i chyba nawet bardziej potrzebna, bo co nam z kolejek, gdy czynna będzie jedna ledwo dośnieżona "Bieńkula"?
-
Na Skrzycznem już w tym roku miała stanąć 4-osobowa kanapa, wyprzęgana i z osłonami (II odcinek). Niestety ta inwestycja nie doszła do skutku równie szybko co kanapa na Cieńków. Oby w przyszłym roku się udało, bo cały projekt jest podobno w zaawansowanym etapie.
-
W ostatnich 2 latach zimy są w miastach jakby bardziej śnieżne niż wcześniej, za to w górach - tragedia! Bez armatek nie ma właściwie szans na jazdę.
-
Skoro już wiadomo, że nowe kolejki prawdopodobnie będą (może nie za rok, ale za dwa), to jeszcze bardziej zniechęca mnie do jeżdżenia w Szczyrku - oczami wyobraźni widzę już tam 6-osobowe kanapy, więc to co jest teraz traktuję tylko jako złom czekający na rozbiórkę. Poza tym nie trzeba wybierać między Szczyrkiem a "jednotrasowymi" ośrodkami w Wiśle - tuż za granicą mamy przecież Velką Racę.
-
Dwa górne wyciągi są już potwierdzone jako inwestycje na kolejny sezon: http://www.lift-world.info/lifte/projects/page1.php
-
Tu jest wykaz wszystkich planowanych inwestycji w Polsce i nie tylko: http://www.lift-world.info/lifte/projects/page1.php Na chwilę obecną mamy więc: - Brenna - Świniorka (kanapa 4 os. ok. 900 m) - Białka Tatrzańska (kryta kanapa 6 os.) - Karpacz - Biały Jar (kryta kanapa 6 os.) - oficjalnie potwierdzona - Kluszkowce (kanapa 4 os.) - oficjalnie potwierdzona - Międzybrodzie - Żar (kanapa 4 os.) - Zwardoń - Mały Rachowiec (kanapa 4 os.) - Szczyrk - to zapewne ta gondola do Sanktuarium (nie dla narciarzy)
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czarna Góra ma najlepsze warunki do dalszego rozwoju. Jest już 6 wytyczonych tras, wystarczy dobudować naśnieżanie i jakąś wygodną kanapę zamiast 2-osobowego wyciągu i to będzie nr 1 w Polsce (obok Jaworzyny Krynickiej)
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bila rzeczywiście niezła, a jeszcze lepiej trochę nadłożyć i wybrać Velką Racę na Słowacji - ok. godziny drogi z Cieszyna. 3 kolejki krzesełkowe i 7 porządnych tras (jest niby 11, ale reszta trochę naciągana).
-
Wisła zarówno pod względem narciarskim jak i turystycznym nie jest ciekawym miejscem, a jej popularność wynika pewnie z położenia blisko Górnego Śląska. Nie jest tak malowniczo położona ani tak zadbana jak Karpacz, Krynica czy Zakopane. Są niby aż 4 kolejki krzesełkowe, ale wszystkie dość krótkie, wolne i rozproszone na dużym terenie (dzieli je ok. 10 km). Latem też żadnego z nich pożytku nie ma, bo chyba tylko ta na Stożek jest czynna.
-
To jedyna słuszna droga - gdyby ktoś nie wiedział, to autostradą można już dojechać z Gliwic (Sośnicy) prawie do Żor, a w Żorach jest nowa obwodnica którą ląduje się od razu na "wiślance".







