koliber
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
1 756 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez koliber
-
Na Kitzsteinhorn podobno nawet niektóre trasy zmieniły oznaczenie ze względu na zmianę ukształtowania terenu, na skutek topnienia lodu - na Alpinforum była dyskusja na ten temat, poparta zdjęciami dziś i dawniej - no i faktycznie, wyglądało to "imponująco".
-
To wolne krzesełko, bez trasy na dół i z podejściem od/do parkingu lepsze?
-
Na forum Korbielowa ktoś o nicku "adminx" oznajmił, że jeśli górne orczyki przejdą przegląd techniczny, a pokrywa będzie taka, jak rok temu, to będą działać, ale dojazd koleją "Buczynka" (nie Szczawiny).
-
Chyba to, że jak wynika z artykułu, sezon narciarski w wyższych partiach trwa ostatnio kilkanaście dni - właściciel ośrodka chciał ustalenia z właścicielami gruntów, by w razie gdy warunki uniemożliwiają otwarcie ośrodka max. przez 20 dni w sezonie, opłata miałaby być o połowę niższa. Pamiętam, jak w dawnych przewodnikach pisano, że w wyższych partiach góry przeciętnie sezon trwa 150 dni. A dla 20 dni w roku, to faktycznie średnio się opłaca te wyciągi konserwować, płacić pensje obsłudze (plus obsłudze tych pseudo-talerzyków dojazdowych z Buczynki), ratrakować kilometrową dojazdówkę, oprócz tego dojazdówkę powrotną itd. A kolej Szczawiny też wymaga jakichś nakładów - tylko po to, by przewozić narciarzy tam i z powrotem (bo zjazd na dół prawie nigdy nie jest możliwy).
-
Ja np. zdecydowanie bardziej wolę odkryte kąpieliska, najlepiej z piaszczystymi plażami. Woda jednak jest wszędzie taka sama: mokra i płaska. Różni się co najwyżej temperaturą. Stoki natomiast różnią się od siebie bardzo. Bardziej adekwatnym byłoby pytanie, czy jeździłbyś na rowerze w kółko w po zamkniętej hali?
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlatego wielu z nas postuluje przeznaczenie jednej, wysokiej góry na potrzeby narciarstwa (tak jak zrobiono właśnie w Słowacji). Z oczywistych względów, taką górą jest Kasprowy. Chopokiem może nie będzie, ale mógłby się stać ośrodkiem na miarę małych, "tyrolskich perełek" (tym bardziej, że ma warunki porównywalne z alpejskimi na wysokości ok. 2400m). I tu nie trzeba wiele: wymiana obu krzesełek, zmiana przepisów (by można było wyrównać nawierzchnię, jak w Czechach czy Słowacji) i wytyczenie ze 2-3 nowych tras w Kotle Goryczkowym, gdzie jest wystarczająco dużo przestrzeni.
-
Gdyby nie inwestycje (w naśnieżanie aż po sam szczyt i w szpetne barierki, chroniące śnieg przed wywiewaniem z trasy do obu kotłów), to też nie byłoby najlepiej.
-
Miliony złotych/euro są przez to "wywożone" za granicę. Co więcej, ci, którzy są przeciwnikami inwestycji, sami jeżdżą zwykle za granicę (co nieraz tu przyznali). W sumie może i słusznie - "wspierają" swoimi pieniędzmi mądrzejsze nacje, potrafiące tworzyć mądrzejsze przepisy i nie "sabotujące" własnej gospodarki.
-
Ogromne gratulacje dla TMR-u. Rozmach inwestycji w tym sezonie imponujący, a to połączenie (podobnie jak nowa, długa trasa na Chopoku) były oczekiwane od lat. Nieważne, że na razie tylko w jedną stronę (podobnie jak kiedyś w Szczyrku - ze Skrzycznego do SON). Nie jest to może ośrodek, trafiający w mój gust (obie czarne trasy świetne, ale pozostałe takie dość jednostajne i brak np. takiej "pofałdowanej" 12-tki z Chopoka, czy przecinek, przeplatanych polanami jak w Szczyrku), a dodatkowo słupy nowej kanapy biegną częściowo po trasie, ale i tak ten sezon jest najlepszym od lat jeśli chodzi o nowości. Wpłynie to zapewne na mniejszy tłok w innych ośrodkach. No i zawsze to o ok. 1 km bliżej jeśli chodzi o dojazd (baza parkingowa przy wjeździe do miasta).
- 4 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- czechy
- szpindlerowy młyn
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo klimatyczne miasteczko, wokół piękne lasy (bez takich sporych, zniszczonych przez żywioły fragmentów jak w Szczyrku, czy Niżnych Tatrach), zwykle bardzo dobre warunki śniegowe i ogólnie ośrodek zadbany. Teoretycznie nie ma się czego przyczepić (poza tym tłokiem, ale to bolączka większości ośrodków). Mimo to, trasy niespecjalnie mi "leżą" i trochę wolę te na Chopoku (nie tylko z powodu widoków - są trochę bardziej urozmaicone). No ale to już kwestia gustu.
-
2 kanapy i orczyk, tak jak wcześniej pisałem. Orczyk o sporej przepustowości (1350 os/h) - 2 x więcej niż np. dawne szczyrkowskie.
-
Trasa 19 to po prostu ciąg dalszy 16-tki. Chodzi o to, że ze szczytu, na który docierają 3 wyciągi, są tylko 3 opcje zjazdu (na każdą trasę przypada więc ponad 2000 os/h - nie ma opcji, żeby nie było tłoczno). Owszem, wspomniałeś jeszcze o 18-tce - to bardzo wąską, leśna dróżka (chyba, że od kilku lat coś się zmieniło, ale wątpię). Natomiast wg mnie, wspomniane przez Ciebie kolejki do kanapy przy Medvedinie w tym roku będą dużo mniejsze - właśnie dlatego, że część narciarzy w południe będzie przejeżdżać na północne stoki Sv. Petra (dzięki połączeniu właśnie w tą jedną stronę).
-
To akurat wiemy z map i zdjęć satelitarnych. Z wyjątkiem początku, będzie to szeroki trawers (coś jak Zbójnicka Kopa w Szczyrku). Początek trasy był już dostępny w zeszłym sezonie (do skrzyżowania z trasą niebieską). Drugie pytanie bardzo istotne i też się podłączam pod prośbę, by padło. Zwłaszcza o ew. poszerzenie nartostrady prowadzącej do Łabskiej (na powyższej mapie jest to odbicie z 19-tki, prowadzące do 20-tki).
-
"Sporo", czyli 3, z czego dolnym fragmentem trasy czarnej mało kto jeździ. A już teraz na szczyt docierają 2 kanapy i 1 orczyk (2 x 2400 os/h + 1350 os/h = 6150 os/h), a będzie jeszcze gondola w dolnej połowie. Nic takiego nie powstanie w najbliższym czasie, bo nawet nie było zapowiadane. Natomiast były zapowiedzi pociągnięcia kanapy z Hromovki na szczyt Sv.Petra (czyli jakby II odcinek obecnej inwestycji). Też bez sensu i nie wiem czy aktualne, no ale może jakby zlikwidowali stare krzesło przy trasie czarnej, to jeszcze by się obronił ten pomysł.
-
Zgadzam się. A trasa naprawdę imponującej szerokości (ta główna ok. 80-100m), do tego drugi wariant (ok. 30m). Ci, którym szkoda zamkniętej Golgoty, Bieńkuli, Nosala, Beskidka, Kotarza, czy Sahary, będą mieć naprawdę równiutki, stromy stok o niedużym zagęszczeniu narciarzy.
-
Ośrodek "Brezovica", niedaleko przejścia granicznego w Chochołowie (ok. 20km), wzbogaci się w tym roku o szybki wyciąg talerzykowy, sprowadzony z Jaworzyny Krynickiej. Będzie obsługiwał dość stromą, szeroką trasę o przewyższeniu ok. 175m (z łatwiejszym wariantem w dolnej połowie), położoną na północno-wschodnim stoku Ostrego Vrchu (745-920m n.p.m.). Ciekawa alternatywa dla Vitanowej i Oravicy.
-
Nie wydaje mi się. Przywykłem wprawdzie, że władza "dla mojego dobra" lubi rozporządzać moim bezpieczeństwem (w przyszłości pewnie będzie nakaz wchodzenia do każdego basenu/jeziora z kołem ratunkowym, a szlaki typu Orla Perć będą albo zlikwidowane, albo zabezpieczone barierkami), ale już od wielu lat prawie wszyscy jeżdżą w kaskach i mimo to przymusu nie ma (poza jednym krajem - Włochami). Najwyżej przeniosę się do Czech/Słowacji/Austrii.
-
Kasku nie miałem na głowie ani razu w życiu, ale takich jak ja widuję max. 2-3%. Zresztą jeżdżę głównie w marcu i przy ładnej pogodzie, więc nawet często bez czapki.
-
Na słowackim skiforum są zdjęcia nowej trasy, w tym zbliżenie na górny fragment (piąte zdjęcie). Przebieg jest zgodny z powyższym wariantem na mapie (zielonym), czyli trasa przecina czarną "3-kę", co oznacza, że powinno się dać skrócić jej górny fragment tym właśnie początkiem "3-ki" (względnie nie tak stromym na samym początku), a ten trawers będzie głównie dla wysiadających z tego wolniejszego krzesła z Jasnej. Być może nawet się wybiorę w tym roku (po wielu latach), póki jeszcze nie ma gondoli, która będzie mieć zbyt dużą przepustowość jak na jedną trasę. Byłoby to takie moje "pożegnanie z kanapą", do której mam sentyment, bo jeździłem na Chopoku jeszcze w czasach, gdy był to najnowocześniejszy wyciąg tam (dziś jest jednym z najstarszych). Pokonywał różne piętra roślinności (z racji dużego przewyższenia), więc startowało się w lesie, gdzie nic nie zwiastowało pogody u góry, a kończyło nierzadko we mgle, śnieżycy lub huraganowym wietrze (kanapa bez osłon).
-
Znowu chcą dorzucić jakiś orczyk na tej samej górce, na którą wjeżdżają już teraz 3 kanapy: Obwieszczenie z 20 sierpnia2026r., znak: OO.4220.291.2026.JP - Modernizacja ośrodka narciarskiego Czorsztyn-SKI w Kluszkowcach - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie - Portal Gov.pl
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Drobne sprostowanie: trasa będzie liczyła około 3km, nie 2km, skoro wydłużona gondola ma mieć 1900m. Być może sam nowy odcinek ma 2km, ale łączny zjazd będzie dużo dłuższy.
-
A jednak się pomyliłem: będzie rozbudowa o nowe tereny narciarskie i nie cztery, a pięć nowych gondoli 10-osobowych ma powstać przed sezonem 2027/28: - dwie z nich zastąpią oba odcinki prowadzące z doliny, tzn. z Kaltenbach - dwie kolejne powstaną w regionie Hochfuegen, ale nie w śladzie istniejących wyciągów, tylko nieco alternatywną drogą umożliwią wjazd na najwyższy punkt tej części - piąta powstanie w miejscu przerywanej linii - tej najbardziej na lewo na powyższej mapce, co oznacza też otwarcie się na całkiem nowe tereny. Znane są też szczegóły rozbudowy Obertauern (tak, ten ośrodek da się jeszcze rozbudować, choć wydaje się to niemożliwe): zbiornik do naśnieżania "Schoenalm" zwiększy się z 17000 do 45000m3, a nowa kanapa Schoenalmbahn ma sięgać nieco wyżej - zgodnie z tą mapką: 8riepxl3.png (2548×1273) Przypuszczam, że naśnieżanie umożliwi otwarcie nieczynnych na ogół wariantów tras: "4c" (czarna, nie zaznaczona na mapce, bo prawie nigdy nie działa - jest tylko na mapkach zimowych), jak i już teraz ratrakowanej "skirouty" 4d. Kanapa Kringsalmbahn również ma zostać wymieniona (z 6-osobowej na 8-osobową) i prawdopodobnie "wyprostowana" w dół, bo biegnie trasą załamaną (czyli jej dolna stacja będzie w pobliżu nowej stacji Schoenalmbahn).
-
Mówisz pewnie o mapce narciarskiej (zimowej). Natomiast z tej poniższej wynika, że wariant "1" (który ostatecznie wybrano i potwierdza to ten ostry zakręt w dolnej części) przebiega w górnej części większym łukiem - i w tym przypadku można sobie go skrócić 3-ką (żółte kropki). Chyba, że wybrano wersję "kompromisową" i rzeczywiście trasa od razu biegnie w lewo (patrząc z góry).
-
Nikt Ci chyba nie zabroni zjechać tą "trasą", która trasą i tak nigdy nie była. Przecinka i muldy jak były, tak będą. Zresztą moim zdaniem nadal część narciarzy będzie korzystać z jej górnej części jako skrótu do nowej trasy, która w tym miejscu ma przebiegać trawersem dookoła, a "3" akurat na pierwszych 200 metrach nie jest jeszcze taka stroma.
-
Tutaj drobna uwaga: gondola ma zaczynać się sporo niżej (nad nowym hotelem "Damian"), więc tego marszu z nartami na ramieniu będzie znacznie mniej. Aczkolwiek oczywiście, że wolę kanapy (mówię jako narciarz, bo pytanie JC dotyczyło tego, jak byśmy postąpili w roli właścicieli - tu się nie wypowiem, bo nie wiem - podobno szersze kanapy przy silnych wiatrach mają mniejszy sens). Gondoli jest już na Chopoku cała masa - krzesła obsługują właściwie tylko rejon Zahradek, bo inne są dość przestarzałe i dublowane przez gondole. No ale cóż, czym innym względy ekonomiczne, a czym innym moja/nasza wygoda. Ogólnie jednak, ta nowa trasa wraz z gondolą to wielki plus - ze względu na swoją długość, na tych 2 km rozproszy się naprawdę spora ilość narciarzy (+ siedzący w tym czasie na długiej trasie gondoli).







