Co Q.....,żaden nie słyszał ani o Białce Tatrzańskiej,ani na Bani i na Kotelnicy nie był?
A to wg mnie jest przykład,że da się i ,że warto.
Bo kiedy już niemal wszystkie ośrodki nawet te wysoko położone "stoją" to na Kotelnicy i Bani wszystko hula i to pełną parą.
Jest to niestety jedyny rodzynek w tym całym zakalcu.
Przykładem takim jest np. Góra Żar.
Daleko tam do dobrej infrastruktury ale coś tam napić się i zakąsić można.
Choć tam ,w przeciwieństwie do Małego Skrzycznego,można było się dostać samochodem.
Inwestycja w połączeniu z zamknięciem drogi przyniosła zamierzony efekt,w weekendy są tam tabuny ludzi.