Ostatni raz jaki pamiętam jazdę na nartach wodnych był w roku 1981 :eek:.
Był wiek miniony,a więc dawno,bardzo dawno.
Do dzisiaj pamiętam jak przy próbie startu z wody wypijałem takie ilości wody,że KISAJNO stawało się duuuuużo płytsze.
Za trzecim razem poszło dobrze,cóż z tego skoro jeszcze ze trzy razy udało mi się pośmigać.
Pytania więc będziesz musiała skierować do kogoś bardziej kompetentnego.
Ale jest wielka ,porównywalna z nartowaniem zimowym.