Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. Jak 100 zł za 480 km to nie ma tragedi, są drozsze kraje - np Chorwacja gdzie za podobny odcinek Zagrzeb - Ravce (50 km za Splitem) zapłaciłem 240 kuna (x0,6 zł), Włochy też drożej wychodzą (Brenner-Florencja 460 km płaciłem 30 euro) ale to nie dziwne, Czechy jak jedziesz od Cieszyna na Wiedeń to w przeliczeniu na kilometry autostrady też drogo, Słowacja to samo. Za to Niemcy są tani:D i na Austryjaków też nie można narzekać w tym temacie.
  2. Tak sobie właśnie pomyślałem, tyle, ze sam hazard często robi też za pralnie pieniędzy bo można tam wksiegować całkiem spore przychody.
  3. Rysiek - ten co go nagrali jak dzwonił do Chlebowskiego i załatwial coś w sprawie ustawy hazardowej jest właścicielem jakichś wyciągów w Zieleńcu. Ciekawe jak to wpłynie na warunki narciarskie w tym ośrodku:D Może on się pomylił bo inwestował w "jednorękich bandytow" a tu się okazało, że ma tez jakieś "wyrwirączki" - może przez pomyłkę
  4. mihumor

    Wałbrzych

    Kowalczuk - daj już sobie na luz, używasz terminow, których nie rozumiesz, jeśli nie wiesz co to jest "wrogie przejęcie" to po co nim szermujesz, ono ma się tak do prywatyzacji czy do praktyk niezgodnych z prawem jak narciarstwo zjazdowe do pływania synchronicznego mężczyzn. Dla mnie EOT
  5. Akurat dośnieżane lodowce w okresie ocieplenia mają sie najlepiej, najmniej tracą i okazuje się, że ich wykorzystanie służy ich "lodowcowości". To są wyniki badań glacjologicnych dotyczących lodowców alpejskich dotyczące ich grubosci (miązszośc) i ich cofanu sie bo te dośnieżane też cofają się. akurat żyjemy w tzw okresie interglacjalnym i do tego to cholerne ocieplanie sie klimatu związane z działalnością czlowieka. W sumie to nie ma się z czego cieszyć w tym temacie
  6. mihumor

    Narty sentymentalne

    A nie było tak jednak, że Atomic tą swoiją skalę "przybliżonej twardości" systematycznie obniżał. Widziałem to po Sl 9, na których jeździłem i próbowałem też późniejszych (jak i pierwszego modelu). Narty, który miałem czyli pierwszy rocznik tej o fakturze piłki golfowej to były bardzo cięężkie dechy, rok później już były wyraźnie lżejsze i nieco miększe, teraz Sl 10 wydają m9i sie być miększe od tych 9 tek zdecydowanie. Czy nie jest tak, że "cywilizowali tą nartę" tworząc produkt bardziej popularny - a jak to już bywa i zacytuje za Andrzejem Stasiukiem "to co jest popularne jest do dupy". Zresztą ta skala twardości i tak jest mocno umowna i ciężko porównywać Metron 10- z Sl 10 itp. Podoba mi sie twoje stwierdzenie - skala zaawansowania, chyba lepiej pasuje.
  7. mihumor

    Narty sentymentalne

    Raceman - dobrze kombinujesz. Te 9 w Atomicu do dzisiejszego 9 to jednak było dużo twardziej. Ja tez sie w tych dechach zakochałem, porzyczyłem kiedyś na kilka zjazdów te narty i też zapałałem do nich miłością, po sezonie kupiłem sobie już SL9.12 czyli następcę, te mi długo służyły a sprzedałem je dopiero znajomemu w tym roku za 300 zł (były w świetnym stanie- zadbane i eleganckie). To od tych dech polubiłem Atomica, który długo był u mnie nr 1. Ale to już tylko sentymenty na dziś.
  8. No fajniutki ten zestawik Robercie. A teraz idę do piwnicy popatrzeć na swoje narty bo mnie żeśta tu zdrowo wkurzyli:D
  9. Fajny komplecik, tylko pozazdrościć.
  10. mihumor

    Val di Fiemme czy Val di Fassa

    Oba te rejony mają swoje plusy i minusy. Jeśli idzie o czarne i trudne trasy to lepiej znam Fiemme - to jest to ośrodek składający sie z 4rech odrębnych rejonów (3 większe) nie skomunikowanych ze sobą narciarsko, ciężko też tam mieszkać blisko trasy wiec trzeba sie nastawić na dłuższe lub krótsze dojazdy autem. Z tras do powalczenia jest kilka ciekawostek: w największym kompleksie Lattemar/Obberegen masz 3 takie traski dosyć długie (jedna znaczona jako trudna czerwona i taka też jest czyli stroma i szybka) w tym bjedna naprawdę bardzo stroma z taka ścianką około kilometra, kiedyś wrzucalem filmik z czyjegos przejazdu po niej - chyba w temacie Trudne trasy we Włoszech - poszukaj na Forum. Z Cavalese jedzie sie kolejką na Alpe Cermis - duzą góre na przeciwko, jazda tam banalna poza jedną trasa co sie zwie Olimpia i ma 5km (FIS homologacja), gora z wariantami czerwono/czarnymi, dół czarny - naprawdę długa i piękna trasa. no i w rejonie Bellmonte Alpe Luccia masz zjazd z przełęczy dwiema długimi czarnymi trasami do Moeny, trasy te niestety sie nie komunikują i nie da sie ich jechac razem jak można by wyczytać z mapki; dolna trasa czyli zjazd do Moeny ma chyba z 2,5 km i jest to kawał cudownej jazdy, góra też niczego sobie ale wolę doł. Co ciekawe te trasy do Moeny to już Val di Fassa i tam je wykazuje statytyka ale można je jeździć na karnecie Fiemme. W Fassie tez jazdę masz porozrzucaną po różnych miejscach ale jeśli mieszkasz w Canazei lub blisko to możesz szybko przejechac wyciągami do Val Gardena, Araby, na Marmoladę i do Alta Badii czyli można sobie popodróżować na nartach po kilkuset kilometrach tras w rejonie zwanym Sella Ronda (od słynnej rundki wokół góry Sella gdzie te wszystkie doliny są) - tam znajdziesz trasy jakie tylko zechcesz, czrne długie także ale takiej długiej jak Olimpia na Cermisie to nie ma.Moja ulubiona czarna to zjazd z Campinoii do Selvy- koło 3 km. Ten wariant jednak jest nieco droższy bo wymaga zakupienia karnetu Dolomitisuperski (224 euro w zeszłym roku na 6 dni) ale daje ogromne możliwości jazdy po różnych trasach. Trzeba też liczyc sie miejscami z większym tłokiem bo to popularne i oblegane rejony. W Fiemme zdecydowanie luźniej i taniej. Ja lubię Fiemme za te kilka sytych czarnych tras i urok Cavallese - takiego włoskiego miasteczka bo to już prawdziwe Włochy a nie Sud Tirol. Ale jeśli nie byliście w Dolomitach a jesteście mobilni i będziecie spędzac na nartach całe dni to wariant z Dollomitisuperski koniecznie - tylko rano warto startowac bo trzeba sie wyciągami sporo pobujac - jest co oglądac i po czym śmigać
  11. mihumor

    Czarna Góra

    W sumie racja choć twoja odpowiedź była całkiem sensowna i mozna ją było zostawić. Ja tam już dalej w temat nie wchodzę bo opinie i odczucia są skrajnie różne i nie mają zwiazku z Czarną Górą - no chyba, że z czarną górą
  12. Buty zmień koniecznie na jakieś czteroklamrowe z flexem 80-100 - takie,żeby wygodne były i łatwo sie klamry dociągało. Te Salomony mają dobrą opinię, ja nie jeździłem na nich, to dośc wysoki model, twarde będą co wiąże się z dobrym trzymaniem i dynamiką ale zwieksza wymagania techniczne dla narciarza. Zobacz sobie niższe modele X wing 10 i 8, ja tam bym raczej szukal ale jeśli Tornado znajdziesz w dobrej cenie to czemu nie-nie zabiją Cię - o tych niższych modelach tez dobrze pisali a można je wyrwać taniej, geometrię mają podobną. Z podobnych desek innych firm możesz zobaczyc Rossignol Zenith 3 i 5 czy Atomic Metron 9 - wszystkie bardzo fajne i przyjazne, uniwersalne na różne warunki, dosyć szerokie pod butem, moim zdaniem pasują do twoich wymagań i terenu poruszania. Długości ok jak już Marcin napisał
  13. mihumor

    Czarna Góra

    Kowalczuk - to ty krytykujesz Polske, to tobie się nie podoba to co zmieniło sie tu ostatno (lub tego nie dostrzegasz). Ja wiem, że to nie jest super miły kraj i bywa tu brudno, elewacje nie wszystkie są odnowione i świerzo pomalowane a nie każda droga jest w standardzie jakościowym autostrady Monachium - Norymberga, ze nie wszyscy są uczciwi a wladza bywa nieudolna. To kraj męczący jak powiedział pewien pisarz. Ale to nie powód by nie dostrzegać pozytywnych zmian tu zachodzących. Zarzucasz mi brak szacunku do histori tego narodu na podstawie tych kilku moich zdań. To udowodnij choć to, że jedno zdanie w moim poście, ktory ciebie tak oburzył, jest nieprawdziwe lub historycznie wątpliwe. Wymień budowle murowane w Polsce w okresie panowania Boleslawa Chrobrego (dokopano sie ostatnio do jakiegos grobowca piastowskiego z tego okresu co murowany jest ponoć), podaj choć nazwę jednego grodu obronnego wybudowanego nie z drewna, czy wiesz coś o edukacji, piśmiennictwie w tym okresie, słyszałes coś o tym, ktoś o tym pisał. Jeśli myślisz, że Bolesław Chrobry był wielkim myślicielem, wieczorami czytywał dramaty greckie lub żywoty świętych to fajnie (choć nie wiem czy wiesz, ze dobrze wykształcił swojego syna Mieszka, ten nawet władał łaciną i niemieckim, czytywał i pisywał choć mimo tego władcą okazał sie zbyt słabym albo to i historia go zmiotła). Bolesław I był wielkim władcą ale mimo wszystko to był syn swojej epoki i nie miał się czego wstydzić - nawet Karol Wielki nie umiał czytać i nic w tym dziwnego ( choć do końca nie wiadomo czy Bolesław czytać umial czy też nie, natomiast z postu mojego wynikało, że nie opanowała tej umiejętności ogroma większośc jego poddanych albo może i prawie oni wszyscy co też nie było niczym dziwnym w tamtych czasach). Nie wiem gdzie ty sie dopatrzyłeś krytyki czy wymieniania jakichś wad narodowych Polaków, które niby podążają za nami od czasów pierwszych Piastów. Twój sposób myślenia przypomina mi stereotypy, które próbowano za komuny wtloczyc mi do głowy. Nie wiem jakiej Ciebie uczono histori i co znaczy dla ciebie szacunek dla niej. Jak na razie wydaje mi sie, ze jej po prostu nie znasz. A jeśli jest inaczej to proszę Cię o konkrety a nie takie propagandowe ogólniki.
  14. mihumor

    Czarna Góra

    Za Bolka militarnie byliśmy nieźli ale ekonomicznie i kulturowo to byliśmy jeszcze w starozytności. Brak budownictwa murowanego, grody obronne ziemno drewniane, lud nieczytaty niepisany a i takowe elity, słaba wspólnota plemienna ludów tworzących "państwo", chrześcijaństwo w powijakach a nie cementujące (po śmierci Chrobrego kraj sie rozleciał w pył a 10 lat po jego koronacji w czasie powstania ludowego spalono wszystkie kościoły i wymordowano cały kler i wielu nawróconych możnych wracając do korzeni swojej wiary). Byliśmy wtedy straszną barbarią żyjącą w "lasach głębokich gdzie bywały tylko gryfy i smoki".
  15. mihumor

    Czarna Góra

    Zgadzam sie z tą wypowiedzią i też należe do grupy ludzi, ktorzy na obecną Polskę patrzą jak na szklankę do polowy pełną a nie do połowy pustą. Przez statnie 20 lat dokonał sie tu ogromny postęp o jakim przyznam 20 lat temu nawet nie marzyłem. Przyszlo nam życ w dobrym okresie dla tego kawalka świata i pomimo naszego tradycyjnego zacofania i odstawania od tzw zachodu to dziś odstajemy jakby mniej. A odstawaliśmy zawsze i to bardzo. Tylko dwa razy w naszej historii nieco udało się podgonić do nich (za Kazimierza Wielkiego gdy tu poszlo do przodu a Europa przechodziła wielki kryzys po ogromnej epidemii czarnej śmierci oraz w tzw Złotym Wieku gdy kraj rządzony przez nieudolnych krolów był oszczędzany przez wojny a koniunktura mu sprzyjała) - i teraz jest ten trzeci raz:). Na tle krajów nam podobnych startujących po komunie z podobnego poziomu to nie mamy powodów do wstydu a wręcz przeciwnie.
  16. mihumor

    gogle czy okulary??

    Przymierz jakiś, ważne by był wygodny i dobrze siedział (nie latał na głowie i jednocześnie nie dusił paskiem, dopasowanie aby można jeździć bez czapki w samym kasku (bardzo często) albo z cieniutką czapeczką pod kask (jak jest bardzo zimno - ale to kwestie indywidualne). Kask nie może cisnąć, gdy już coś minimalnie sie czuje przy przymiarce to już sygnał alarmowy bo po kilku godzinach to może być nieciekawe uczucie). Ja mam Uvexa, niski i niedrogi model, ten skasowany to było K2, też ze średniej połki, żona ma Heada - dużo lepiej wykończony w środki (raczej drogi). Myślę, że w twoim wypadku nie ma co jakoś przepłacać za kask, ważne by był wygodny i tyle. Prędkości wielkich rozwijać nie będzierz ale za to wiele gleb zaliczyć możesz. Dużo firm robi dobre kaski
  17. Nie no, to musi być świetny ośrodek. Przecież na stronie Itaki Franc Klammer wypowiada sie, że to najlepszy ośrodek na świecie. Coś w tym musi być. Ze zdjęć wynika, że najlepszy dla miłośników jazdy po muldach i koneserów starych orczyków:D Byłem kilka razy w Bułgarii co prawda nie na nartach i targają mną w związku z tym liczne wątpliwości w temacie jakości usługi każdej i w każdym zakresie. No ale może oni się zmienili mocno a do tego to Bansko to jakiś super pozytywny wyjątek jest.
  18. mihumor

    gogle czy okulary??

    Kask to podstawa, ten na moim avatarze już skasowany, wjechał we mnie facet jak prawie stałem w piejscu przy prostym dojeździe do wyciągu. Jakbym nie miał kasku to kiepsko bym wyglądał - ja miałem tylko wgięcie na hełmie a on rozcięty łuk brwiowy, wstrząśnięcie mózgu i twarz jakby sparował z Adamkiem tak ze cztery pełne rundy. A zderzenie było przy naprawdę wolnej jeździe. Tak więc nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni.... i ci w kaskach:D
  19. mihumor

    gogle czy okulary??

    Nie, chyba nie, wyglądają podobnie ale ja mam niebieskie z zółtą szybką i to sprzed kilku lat - modelu nie pamiętam, trudno mi np zdjęcia coś rzec, podobne w każdym razie ale tak można napisać o większości gogli. Ale ta sama półka cenowa. Ja tam sie nad goglami nie zastanawiam, prawie każde, które używałem były dobre a nigdy jakichś topowych i drogich nie kupowałem. W tym temacie nie jestem wybredny i nie znam sie za bardzo.
  20. mihumor

    gogle czy okulary??

    A ja w goglach jeżdrzę tylko jak pada i do tego zawieje i zamiecie, jak nie a jest słonecznie to przeważnie w okularach, nawet przy mrozie. A okulary z kaskiem są kompatybilne bez problemu ale nie każde, trzeba sprawdzić bo może cisnąć. Dlatego zgadzam sie z opinią że oba te sprzęty są ważne. Ja zawsze mając jedno na oczach drugie trzymam w zanadrzu. Osobiście mam gogle Cebe i uważam, że są ok, dobry wyrób za dobrą kasę, no i model warto przymierzyć bo kolorek szybki musi pasować, doleganie do twarzy i kasku a także wielkość szybki bo mi na przykład wiele takich zgrabnych mniejszych modeli po prostu nie pasuje - małe takie są jakieś i mnie wnerwiają ale to moze tylko kwestia przyzwyczajenia. Niemniej wyznaję zasadę, że jak coś mi się już w sklepie nie podoba to potem może być tylko gorzej
  21. Dlaczego będzie sroga zima? Bo Indianie już drewno zbierają Indianie- dlaczego już drewno zbieracie? Bo mówią, że będzie sroga zima
  22. mihumor

    odzież techniczna

    Od kiedy TNF poszli w masówkę to robią różne produkty, więc te ich topowe modele są bardzo ok ale masowka odstaje nieco jakościa od tego do czego ta firma przyzwyczaiła swoich użytkownikow. A buty to dalekoidąca dywersyfikacja, mogliby sobie znaleść lepszego producenta obówia bo to co brenduja jest niestety kiepskie. Nawet sandały ich miałem na nogach i były niewygodne na wejściu a to już "sztuka". Inne buty też niewygodne, twarde i jakieś dziwne, zwłaszcza takie półbuty na vibramie. A ogólnie stali się marką masową i dużo ludzi w tym u nas chodzi bo zajeli poważną częsc rynku jednocześnie uchodząc za firmę topową. Ale na dłuższą metę tak się nie da - trudno być topowym i masowym, chyba, że sie stworzy submarkę. Ale tak nie będzie bo taką pozycję mają chyba tylko u nas - są jedyną firmą o dobrej marce i dobrychg produktach, która tak silnie weszła na rynek. Inni jakoś słabiej.
  23. mihumor

    Wałbrzych

    To nie forum polityczne ale w kwestii prywatyzacji i jej skutków w najnowszej historii Polski to twoja wypowiedź jest po prostu herezją ekonomiczną. Głównie dzieki właśnie prywatyzacji i inwestycją zagranicznym (a te najczęsciej wiązały sie wlaśnie z prywatyzacja) nasz kraj sie stale i harmonijnie rozwijał i przestaliśmy być w dużym stponiu gospodarczym zadupiem. Jeśli ktoś wierzy, że doszliśmy do tego tylko własną pracą, zaradnością i sprytem to trudno. Slowo prywatyzacja jest dalej słowem kluczowym a prawie każda firma czy przedsięwzięcie wychodzące z rąk wspólnych do określonego właściciela może na tym zyskać. Nie twierdzę, że wszystko w tym temacie było zawsze cacy ale skala nieprawidłowości rażacych w całym tym temacie nie była wcale tak duża aby przekreślać dorobek tego procesu i pisać o kompromitacji a także zamykać szanse takiej ścieżce rozwoju wielu przedsięwzięc itd.
  24. mihumor

    odzież techniczna

    No właśnie ja mam też kurtkę Halti i jest świetna, dodam,że moja żona też ma tej firmy wyrób i jest więcej niż zadowolona. Tyle, ze jest to firma raczej droga i w Pl mało znana i mało dostępna. W zeszłytm roku sprzedawała to w wielu swoich sklepach jako dodatek firma hi mountain, ale mocno sie wyprzedawali więc może to były końcówki, oprócz kurtek nabyłem tam super rękawiczki narciarskie tej firmy. Dużo ich rzeczy jest w sklepach we włoskich Alpach - tam mają superdystrybucje i dużo ludzi nosi te ciuchy. Dla mnie firmą nr 1 w tej branży jeśli idzie o jakość i walory użytkowe jest szwedzki Haglofs - w Polsce niedostępny poza jakimiś przypadkowymi rzeczami na allegro. Ja mam kupę ich rzeczy (nabywane w Austrii i we Wloszech gdzie są mocno obecni) i każda rzecz jest świetna. Drugi wielki nieobecny na naszym rynku to Peak - zacny producent wyjątkowych rzeczy. Też mamy ich kilka i też są super. Nie jestem natomiast fanem popularnego TNF - też maja oczywiście świetne produkty ale trafiły mi się miny, np ich softshel, który kupiłem sobie na miasto po kilku miesiącach rozsypał sie w temacie zamków:mad: Na szczęscie w jakiś sposob można u nas znaleść w sklepach (rzadko) rzeczy takich producentów jak Berghaus, Milet, Lowa Alpin, Marmot, Mammut, VauDe czy np Jack Wolfskin. Lista nieobecnych mogłaby być oczywiście znacznie dłuższa ale u nas nie ma na to trochę rynku
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...