-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Na tej mapce też nie widzę tych 10 km: http://www.dolomitisuperski.com/trevalli/it-IT/skimap-cartina-sciistica-trevalli-1906IT.html ale to ten sam rejon co i opisywana na początku Lusia-Belmonte więc łatwego nartowania tam jest sporo. Te 10 km to może jak się z San Pelegrino do Moeny wzdłuż drogi zjedzie:D
-
To bardziej zależy od poszczególnych ośrodków niż od kwesti Austria czy Włochy a nawet od kwesti subiektywnych odczuć. Na Stubaiu np jedna niebieska trasa byla dla mnie na bank trudniejsza od sąsiedniej czerwonej i moim zdaniem po prostu źle oznaczona. Pozostale niebieskie były za to banalne i niczym nie odbiegały w swej banalności od niebeskich we Włoszech. Ja np mogę napisać, że w Austri dużo tras czerwonych jest mocno naciąganych i tak na prawdę dla mnie to niebeskie, to samo mogę napisać o wielu trasach we Włoszech - ale to tak naprawde nic nie znaczy i jest zwykłym subiektywnym odczuciem. Podsumowując - nie zgadzam sie z twoją opinią co nie znaczy, że mam racje:D
-
1. Odpowiednie zaplecze materialne (chodzi głównie o pieniądze na narciarstwo) 2. Odpowiednia ilość czasu wolnego 3. Odpowiednia i niezbędna ilość śniegu pokrywająca sie z okresami spełniania dwóch pierwszych warunków.
-
Gdzie i kiedy zaczynamy
mihumor odpowiedział hucu → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Wybór na początek bardzo dobry. Jeśli chcesz mieszkanie a nie pensjonat to mogę ci poslać link na PW. -
No właśnie - ponoc w rok po zeszlorocznym "Turze" 15 kolarzy z pierwszej 20-ki jest podejrzanych o doping. Próbki są przechowywane i badane po czasie i wychodzi szydło z worka. Ciekawy jest przypadek Armstronga, którego chyba wszyscy (ja też) brali za koksiarza a jednak nic mu nawet po latach nie znaleziono a jego tegoroczny start jakby zadawał kłam tym spekulacją. Stary facet na koksie chyba by odwalił kitę a organizm wyekploatowany nie dawałby rady. ale on przez lata nie nadwyrężał sie bo poza Turem nic więcej nie jeździł. Dlatego nigdy dla mnie nie był tak wybitnym zawodnikiem jak jego wielcy, legendarni poprzednicy.
-
Cobyś se te nowe deski gdzieś mogł w miarę szybko poza trasą sprawdzić - no i by satysfakcja z tego sprawdzenia była jeszcze do pełni szczęscia:)
-
Fajny resort w Argentynie, bardzo mi się podobało to miejsce gdzie między wielkie góry wbija się ogromne jezioro o charakterze fiordowym. I można jeździć: Polecam filmik Hq25W8mBSqA
-
We Włoszech prawie nic nie jest bliżej, kilkadziesiat kilometrów mniej to jest tylko Helm (Alta Pusteria) jadąc od strony Karyntii albo Plose czyli Valle Isarco(od Innsbrucku) - ale oba ośrodki są sporo mniejsze choć też bardzo fajne. A wszystko inne już niestety dalej albo sporo dalej. Do kilku ośrodków w Austri jest sporo dalej lub bardzo podobnie.
-
To do kompletu kawałek niebieskiej z Kronplatzu http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1781&catid=member&imageuser=6864 i drugi - tu szystko co widać to wyratrakowana trasa http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1807&c=member&imageuser=6864
-
Zgadza sie, w necie na stronę Bellmonte też same niebieskie się ukazują. Dla mnie królestwo niebieskich tras to jednak Alta Badia.
-
A tam na Lusi u góry samej nie znakują na czerwono przypadkiem? Tak coś mi się pamięta, pamięta mi sie też, że ta czerwona jeśli nią jest to znakowana znacznie na wyrost i spokojnie może iśc jako niebieska. W tym ośrodku (Fieme) można też na Alpe Cermis z Cavalese znaleśc kilka długich niebiesko-czerwonych. Długie niebieskie trasy bedziesz też mieć na Kronplatzu, w Alta Badii zwłaszcza oraz też w Val Gardena gdzie cały długi zjazd od strony przełeczy od Val di Fassa do samej Selvy jest niebieski i bardzo łatwiutki, też zjazdy z Pizz de Sella są niebieskie i można je łączyć różniście aż na Plan de Gralba lub także do samej Selvy.Tyle, że z Selvy by sie tam dostać trzeba troche czerwonymi się pogiełgać więc jak ktoś chce łatwo to jazda powyżej Plan de Gralba albo na Secadzie, no na Susi też ale tam trasy krótsze niemniej dużo łatwej jazdy i mniej ludzi.
-
Euro Po 4,2855 Plm!!!!!!!!!!!!!!!!!
mihumor odpowiedział fanatyk → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Trend to trend, po to takie coś wymyślono aby wielu fachoiwców bez specjalnych ceregieli mogło zarabiać piebniądze, no bo nietrudno jest wyrysować kreskę i domniemywać, że to wyrocznia. A, że większośc ludzi tak robi to trendy sobie trochę trwają. Jeśli teraz wszyscy grają na wzmocnienie złotego to nie ma mocnych - tak będzie, zwłaszcza, że złoty świetnie sie do tego nadaje; a dlaczego: - bo jest niedowartościowany i stracił więcej niż pokrewne waluty a i w okresach umocnienia mniej od nich zyskiwał - bo przy tak niskiej cenie złotego już nie tylko detaliści robią u nas zakupy w strefach przygranicznych ale sprawy te zaczęły dotyczyć dużych zakupów hurtowych a wielkie koncerny tego nie lubią bo taniej sprzedają w Pl a "sprytni Polacy" przerzucają ten towar npo do Niemiec. Po części z tego pewnie też ostatnio nasze zadziwiające nadwyżki w handlu zagranicznym. Trend pewnie będzie trwał dotąd aż wszyscy uwieżą że złoty może się tylko wzmacniać co nie znaczy, że złoty wtedy jakoś zacznie tracić - może przecież powstać trend horyzonrtalny - i to by było fajne na jakimś sensownym poziomie (3,80-4,10). Ale czasy mamy niespokojne i nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. -
No to Luksemburgi dziś powalczyli, Bardzo ciekawa końcówka się szykuje - czasówka i potem ta kilerska góra - trzeba mieś tak zwane jaja. A co do najlepszego koksu to ponoć takowy mają polskie koksownie należące do Jastrzebskiej Spółki Węglowej:D
-
ATOMIC SX 7, SX Ti, SALOMON CROSSMAX V6 czy VOLKL UNLIMITED S1?
mihumor odpowiedział mot263 → na temat → Dobór sprzętu
Z wymienionych będzie najlepsza ta SX7, te 174cm też powinny wystarczyć choć mogą wydać sie nieco krótkie to ja bym tym się specjalnie nie przejmował - myślę, że na początek do nauki i podnoszenia umiejętności spokojnie wystarczą, krótszych już jednak nie kupuj. -
Ja myślę, że sprawy rozegrają sie na czasówce ale decydująco na wielkiej górze w Prowansji, tam można dużo stracić. Ten koleś z Luksemburga moze nieźle przymieszać, kibicuje mu bo fajnie by było jakby objechał wszystkie gwiazdy z Astany - to by był taki powiew sportowego romantyzmu i narodziny gwiazdy - tyle, że to mało prawdopodobne. Na Jankesa nie stawiam jednak choć na czasówce moze pokazać ogromną klasę
-
Wrzucę kilka informacji od siebie. - o ominięciu autostrady na Słowenii pisałem już; za to opłaca sie tankować w Słoweni, w zeszłym roku paliwo tam było wyraźnie tańsze niż wszędzie po drodze i na miejscu. - korki na granicy i w Zagrzebiu na bramkach koszmarne, ja osobiście wybierałem wariant wyjazdu w piątek tak by przejechać te newralgiczne miejsca i złapać gdzieś nocleg po drodze ale to wymaga dodatkowego czasu. Można ewentualnie dołożyć troche drogi i wjechać nie od Mariboru tylko zjechać z Autostrady przed Grazem i polecieć przez Słowenię na Varażdin i później autostradą na Zagrzeb. - ceny istotnie nie porażają, są podobne jak u nas, jeśli drożej to niewiele (chleb i bułki tylko bardzo drogie), w knajpach też spoko ale dużo zależy od miejsca. W czerwcu byłem kilka dni w miejscowości koło Dubrownika, gdzie było koszmarnie drogo, tak na oko wszystko razy dwa w porównaniu do miejscowości gdzie byłem rok temu - i to wszędzie, zarówno w knajpach jak i w sklepikach- ale to był chyba niekorzystny wyjątek i specyfika miejsca, niemniej można tak trafić. - warto mieć przy sobie kilka kun (lokalna moneta) by choćby za autostradę zapłacić (jeśli nie kartą) bo przelicznik na bramkach z euro jest niedobry. W zeszłym roku opłacało się zmieniać euro na kuny na miejscu, wychodziło bardzo dobrze - lepiej niż kartą.
-
Do kompletu pasują mi tu nieprane dziurawe skarpety narciarskie oraz zużyta prezerwatywa 12 letnia.
-
Dziś umarł wspaniały aktor Zbigniew Zapasiewicz. Zapamiętam głównie jako Cynicznego Docenta z "Barw Ochronnych" Zanusiego. Ale miał na końcie ogromną ilość niezapomnianych kreacji w kinie i w teatrze. Jeden z ostatnich wielkich mistrzów polskiego teatru. Tu dla przypomnienia coś: http://www.youtube.com/watch?v=lKQFPahVfOs i drugie w innym stylu http://www.youtube.com/watch?v=ri66H1Y1y2Q
-
A czy to podłoże jest typu "maszynka do mięsa" czy też taki miękki żwir i piach tufowy (wulkaniczny, mało zwięzły)? Widzę lekkie ubezpieczenie na łokciach i kolanach jest ale to nie za wiele przy twardym podłożu.
-
Ja również ale pod warunkiem, że to niebyłby ten stok. Na razie wystarczy mi wariant "oszczędnościowy" - ok 70 metrów od stoku 2-3 tygodnie w roku - za to stok dużo bardziej zacny. Wczoraj jechałem zakopianką i w Lubniu dorobili następny kawałek dwupasmówki co troszeczkę objeżdrza Luboń - jedzie sie kawałek dalej niż do tego śmiesznego ronda więc jak ktoś jedzie na Mszane i Limanową to trzeba uważać bo teraz łatwo przejechać bo dwupas idzie dalej.
-
W zeszłym roku pierwszy raz kasowali za te półroczne winiety i sporo ludzi załaciło kupę kasy za przjechanie 8 km autostradą z garanicy pod Maribor. Słoweńcy doskonale sobie zdają sprawę, że ogromna ilość ludzi tylko tyle jedzie po ich autostradzie (i 8 km nazad) i zastosowali janosikową zasadzkę. A wystarczy zjechać ostatnim zjazdem w Austii, który jest 500m przed granicą i przejechać 12 km zwykłą drogą do ronda przed Mariborem - strata na czasie to jakieś 5 minut minus czas nabycia winietki.
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
mihumor odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Słuszna koncepcja - inaczej to forum zdryfuje na mieliznę.Prawie nikt nie lubi skrajności więc proszę o trochę umiaru i poniechanie różnych wycieczek i demonstracji bo to niczemu nie służy a jedynie zniechęca innych. -
Wielokrotnie spotykałem w czasie podrózy młody6ch Żydów (najwięcej w Indiach i Ameryce Pd). Podróżuja zwykle w grupach, są bardzo głośni i męczący. Kiedyś szedłem w jeden dzień trekingowy z podróżującym samotnie młodym Izraelitą (co jest rzadkościa) i na postojach sobie pogadaliśmy o tym zjawisku. U nich po maturze prawie każdy zdaje na studia i idzie w kamasze na półtora roku, po wyjściu dostaje za to sporo pieniędzy i ma pół roku wakacji. Większośc z nich wtedy podróżuje jednak ilość krajów do wyboru mają mocno ograniczoną ze względów politycznych. Stąd niekiedy wrażenie bardzo dużej ich ilości, a zachowanie? Cóż - ja sie trochę nie dziwię. W krakowskich hotelach młodzi Żydzi cieszą się wyjątkową niesławą - imprezy, częste demolki pokojów itp
-
Te sondaze to robili chyba w Hotelech 4 gwiazdki i więcej i w knajpach gdzie bez platynowej karty i gajeru nie wpuszczają. Angole w czołówce:D Byłem teraz kilka dni koło Dubrownika w dobrym Hotelu, tam było istotnie sporo grzecznych i spokojnych Brytoli - głównie ludzie starsi lub rodziny z małymi dziećmi. Ale to co widuje się w Krakowie, co oni wyczyniają w Pradze maluje inny obraz Angielskiego turysty. A przecież nie tylko oni podróżuja budżetowo, piją i bawią się. Podróżując z plecakiem po świecie spotykałem często Angoli - ogólnie byli ok, Francuzów dużo rzadziej, ta nacja chyba mniej podróżuje w ten sposób, no i faktycznie "żabojad" zwykle jest nadęty i czujący dziwną wyższośc, optycznie sprawia wrażenie kogoś niezadowolonego. Ale to mogą być pozory a one często mylą.
-
Gdzie i kiedy zaczynamy
mihumor odpowiedział hucu → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie tylko twoje - ja się podpisuje pod tym, Szczyrbskie jest ładne ale gdzie mu np do Moka, Piątki w naszej częsci albo do Doliny Ciężkiej ze stawem i Galerią Gankową, do Doliny Batyżowieckiej, do Wielickiej, do Staroleśnej, do Spiskich Stawów i Terjego Chaty czy też do pobliskiego Stawu Hinczowego pod Mięguszowieckim. Można ze Szczyrbskiego w 20 minut podejsc do Popradzkiego Stawu z piękną panoramą Doliny Złomisk, Basztami i Wysoką. W Szczyrbskim to sie piwa można napić i towaroznastwo postudiować (popatrzeć na płeć przeciwną).







