-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
No to się zabieram do roboty: Wyjechaliśmy z Krakowa (ja i moja lepsza połowa to cała grupa) w sobote rano-lało, i tak było z małymi przerwami do Kufstain. Ale nie padało - lało. W Czechach kilka widowiskowych karamboli itp. W Tyrolu lekko sie wypogodziło a przed Innsbruckiem słońce i oczom naszym ukazały sie pięknie oświetone Alpy Stubajskie. Kilka zakrętów autostradą i wjaz do Doliny Stubai - od razu widać - leży sobie lodowiec świeżutki i bialutki jak rozlany jogurt naturalny. Jedziemy doliną a on sie przybliża i przybliża. http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2196&c=5 Nasza meta jest 1 km przed Neustifft - fajna chatka z cudnym widokiem z okna na lodowiec http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2197&c=5 Pogoda, dolina i góry tego wieczora przecudnej urody.Gospodarz przy degustacji tamtejszych destylatów mówi, że wczoraj napadało z 10 cm świeżego a w nocy mróz murowany. Byle do rana Pobudka 31.05 o 6.45 - a tu szaruga za oknem, pada deszcz, włączam Stubai TV a tu widok z kamerki pokazuje lodowiec nad chmurami, temp -5 i wiatr 0 km/h. Jemy, zbieramy graty i o 8-mej jesteśmy przy dolnej stacji kolejki o wygladzie skrzyżowania kosmodromu z niewielką galerią handlową w mieście do 200 tys. mieszkańców http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2204&c=5 Szybki wjazd gondolą na 2600 i tu już głównie śnieg, też taki co wlaśnie pada. Od razu wjazd na górę 6 osobowym krzesłem (niezbyt szybkie) - jedynym tu elementem nowoczesnym, reszta to stare krzesła i bardzo stare orczyki. I jazda. Na początku pod 2 cm świeżego śniegu mamy beton o charakterystyce lodowiska. Jazda jest bardzo szybka i trzeba uważać bo ratrak zostawił niewielkie poprzeczne nierówności (przygotowanie tras ogólnie nieco niedbałe - tak na 4-kę). Takie warunki meteo dominowały: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2198&c=5 Jazda do 11 tej bardzo ok, góra twarda a dół nieco mniej, póżniej śnieg sypie coraz mocniej, robi się mgła i warunki robią sie trudne - słaba widoczność i ciężki śnieg na dole. Jednak walczę do 14.30 i powiem szczerze - nieźle sobie dalem w d... Testowałem tego dnia Kneissl Red Star RC 170 - wrażenia mieszane od zachwytu do irytacji ale to w innym temacie. A po jeździe nowośc - siedzimy na dole we wsi na tarasie w knajpie, zimne piwo, słonko przez chmury i widoki na zielone alpejskie łąki i osnieżone szczyty - bajka. Dzien drugi czyli Dzień Dziecka - od rana słońce i piękna pogoda- prezent na to piękne święto http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2203&c=5 na górze -3 i bez wiatru. Jazda poczatkowo po twardym, góra cały dzien twarda a dół z czasem mięknie, sam dojazd do dolnej stacji po południu mokry. Snieg w dolnych częściach robi sie cieżki ale nie kleił sie. Do południa jeżdzi sie znakomicie, później też ale znowu pojawi sie mgła (chmury o niskim pułapie). Tego dnia miałem do jazdy narty Duela XL 176 i to był strzał w 10kę - idealne narty na te warunki We wtorek pojechałem sam, pogoda na dole wydawała się nieciekawa, chmury ciężkie wisiały nad samym lodowcem. Wjechałem na górę jako jeden z pierwszych, chmury wiszą zaraz ponad i jest bardzo zimno -6. Twardo, jeżdrzę na okrągło bez przerwy 5 godzin i zjeżdrzam na dół jak jest -2 stopnie na 2800 przy orczyku. Nawet mi palce w butach trochę zmarzły W środę nie jeżdziłem bo udaliśmy sie z żoną na wycieczke w góry (w boczna dolinę od Stubaiu gdzie podjechaliśmy wysoko autem (na 1750) a po południu pozwiedzać Innsbruck). Dziś był powrót:( Co do samego loldowca to czynne było około 25 km tras ale w zasadzie były to tylko 5 tras (dosyć długie) i łączniki umożliwiające ich miksowanie. Na parę dni to wystarczy. Trasy nie są trudne i specjalnie urozmaicone ale za to bardzo szybkie i szerokie - można poszaleć. Ludzi było raczej mało pomimo tego, że trafiliśmy na tamtejszy długi wekend (w Zielone Światki mają wolny poniedziałek). O żadnych kolejkach czy tłoku na trasach ne ma mowy. Klientela to głównie zawodnicy w różnych grupach wiekowych (raceowe klimaty) w tym seniorzy więc można było pojeździć w dobrym towarzystwie (Włosi, Francuzi, Niemcy, Austryjacy i Czesi) i przyglądnąć sie jak to sie robi:D. Zwykłych narciarzy śladowe ilości. Od wtorku zamkneli 3 wyciągi i jazda ograniczała sie do 4 tras. Poza nami Polaków nie spotkałem - nawet na autostradzie brak polskich aut, których w zimie podąza nią bardzo dużo. Sam lodowiec spodobał mi sie średnio ale za to cała dolina to bajka. Świetne miejsce na taki wiosenny wyjazd. No i najeździłem sie znacznie wiecej niż przypuszczałem, liczyłem na 2-3 godziny przyzwoitej jazdy dziennie a tu takie ekstrasy były.
-
Właśnie kilka godzin temu dotarłem do domu po wyjeździe narciarsko turystycznym do Doliny Stubai. Udało mi się tam trzy pełne dni pojeździć w zupełnie zimowych warunkach. To były trzy pełne dni jazdy w różnych warunkach zimowych od betonu utzymującego sie cały dzień przez jazdę po świerzym opadzie; po sfirnowany śniegu i również śniegu mokrym. Nie występowala wcale chlapa ani śnieg klejący się do nart. Czyli pod tym względem było super, pogoda jednak była niestabilna, często napływały chmury i robiła się mgła. Pogoda na lodowcu była w zasadzie niezdjeciowa więc zdjęc mam mało niemniej kilka już wrzuciłem do Galerii. Więcej udało się nakręcić filmików kamerą w celach szkoleniowych i powiem tak - robiłem to pierwszy raz i wydaje mi sie, że to filmowanie trudniejsze jest od samej jazdy:D Niemniej cos tam widać i wiadomo - jest nad czym popracowac. Jak ochłonę to napiszę dłuższą relację, opiszę też w stosownych działeach narty, które udało mi się przetestować - dziekuję tu Robertowi Janusowi za użyczenie sprzętu. Dziekuje też ogółowi Forum za ten wyjazd - bo to dzieki lekturze waszych postów powstał pomysł tego wyjazdu - zarówno w kwestii jego sensu jak i samego miejsca. Się podobał się
-
Mała przerwa w pakowaniu - narty już w boxie, klamoty się uzupełniają i tylko do bagażnika władować, zaraz do spania bo jutro trzeba troszkę pojeździć...samochodem:)
-
Trasa Sylwester na Kronplatzu - 5 km pięknej jazdy; jej startowy fragment http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1810&catid=member&imageuser=6864 i dolna ścianka: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1789&c=member&imageuser=6864 I kawałek z niewymienianej przezemnie czarnej slalomowej na przełęczy Furcia-też Kronplatz http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1804&c=member&imageuser=6864 a tu ona w całości - nie imponuje bo tylko 1km długości ale za to syty: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=1787&c=member&imageuser=6864
-
Premier to głownie kopaną lubi więc pewnie loguje się tylko na jakimś forum piłkarskim gdzie nigdy nikt nie spotyka się z przejawami chamstwa - pełna kultura po prostu:D
-
Jeszcze do Ahornu : Zgoda- to łatwiejsza trasa od Harakirri ale za to prawie 3 razy dłuższa. Jak prawie każda trasa o bardzo dużej długości i dużej różnicy wzniesień zawiera odcinki bardzo trudne jak i bardzo łatwe. Jakoś zabójczo trudna nie jest o czym świadczy przemianowanie jej ostatnio na czerwoną. Ja ją jechałem 10 lat temu i nie wiem czy coś tam nie poszerzyli teraz bo ogolnie cały Ahorn mocno doinwestowali (nowa wielka kolejka a ja jak tam jeździłem to była taka stara jak kiedyś na Kasprowym). Pamiętam ta trasę jako długa i pięknie wijącą się przez las z kilkoma stromymi i bardzo wąskimi ściankami z sekwencją dosyć trudnych zakrętów-ciasnych i wąskich) - ale i są odcinki trawersujące i bardziej płaskie dojazdy.
-
Nie bądź taki ortodoks - historycznie i kulturowo to prawie wszystko się mieści w ogólnopojętej Austrii - poza Val di Fieme ale przecież nie będę zakładać osobnego tematu by jedną małą traskę wymienić.
-
Wrzucę kilku moich faworytów w dziedzinie trudne i piękne m- tylko muszę na grupy podzielić 1/ w rodzaju schodkowate - Harakiri 2/ w rodzaju 'bez ściemy" czyli długa, stroma ściana, która sie jedzie na raz i nie puszcza ni chwili - tu traska Picolino w ośrodku Kronplatz (zjazd do Alta Badii), trasa idzie przez łąki i jest okrutnie stroma i eksponowana, do tego zawsze tam miałem trudne warunki bo rano lód, po południu miękko (wystawa pd-zach), druga to wspominana już przezemnie ściana źle ratrakowana na Tuxie (pod Kasererem) i taka traska na Latemarze w Val di Fieme Paola de Santa czy jakoś tak(coś,że się do świętych trzeba modlić jak się to jedzie) 3/ Długo, kręto, urozmaicenie i miejscami bardzo stromo i wąsko przez las - Kronplatz - dwie pięciokilometrowe trasy: Sylwester i Herenegg (mówiliśmy na tą Faceci z Jajami) - Zell am See - zjazd ze "Sznycelhoje" prawie prosto do kolejki w Zell - z Campinoii do Selvy w Val Gardena (taka trochę schodkowata) - Zjazd z Ahorn do Mayerhofen w Zillertal - zjazd 5 kilometrową Olimpią z Alpe Cermis w stronę Cavalese (Val di Fieme)- mozna dorzucić jeszcze 2,5 km łatwiejszego dołu dla dokatowania nóżek - Val di Fasa - czyli zjazd z Alpe Lusia z przełeczy do Moeny (zwłaszcza dolna częsć) To tak na szybko Więcej grzechów nie pamiętam
-
No wlaśnie - mieliśmy ruszać jutro rano ale sie przesunęło z przyczyn zdrowotno-organizacyjnych na sobotę, 4 dni na miejscu bo w czwartek wieczorem musimy być ju z tu. Pogoda teraz tam jest marcowa (w odmianie garncowej). Szkoda, że nie jedziemy jutro bo meteo na sobotę wygląda najlepiej. W niedzielę za to moze być trochę świeżego śniegu i ogólnie codziennie coś ma padać i chmury. Patrząc optymistycznie czyli przez szklankę pełną do połowy to bedzie dosyc chłodno przez co da sie pojeździć calodniowo w sprzyjających warunkach i po w miarę twardym stoku. Patrząc pesymistycznie : mgła, chmury, mżawka. Na razie idę szykować sprzęt bo mam narty ciekawe do pojeżdrzenia tylko je sobie do butów muszę "przypasowac". Mam nadzieję, że pogoda da pojeździć to i relacyjkę skrobnę, no i narty testowane opiszę.
-
Harakiri - czarna trasa na Penkenie ponad Mayerhofen w DDolinie Zillertal. Na górę wjeżdrza sie szybkim 6-osobowym krzeslem (z tego co pamiętam) - na dół czarna ww. oraz czerwona dookoła całkiem nieciekawa. Harakiri jest trasa w rodzaju schodkowatej (tak to sobie nazywam) czyli po dwóch dłuższych górnych stromych odcinakch następuje do samego dołu zjazd krótszymi bardzo stromymi ściankami przerywanymi bardzo krótkimi wypłaszczeniami. Trasa szybka i wymagająca rownież uwagi bo jest kilka przełamań ograniczających widocznośc a z racji wystawy dolne- te w zasadzie najstromsze ścianki bywają miękkie i wjeżdrza sie z super twardego i wylodzonego w miękką breję - tak tam bywa. Trasa dosyć długa i naprawdę piękna - pierwsza liga
-
W tym roku byłem w lutym - 2-gi tydzień na Kronplatzu czyli w ośrodku popularnym i w typie hurtownia - obawy przed tłumem miałem nieliche i rozczarowałem sie bardzo pozytywnie - ludzi mniej było niż rok wcześniej w styczniu. Trzeci tydzien lutego w mniejszym ośrodku to już były zupełne luzy.
-
Chyba o innej trasie tu "kulega" napisał. Ta jest stroma i to cała jej trudność. Długa, bardzo stroma o jednostajnym nachyleniu. Istotnie ratrakowanie jej nie jest najwyższych lotów ale oni tam ponoć ratrak na wyciągarce do góry prowadzą więc musisz im wybaczyć niedociągnięcia. Jeśli to by oznaczli na czerwono to zaiste niewiele czarnych widziałem. Mam wrażenie, że czarne znaczano by wtedy tylko na naprawdę stromych i pozatrasowych bo tylko tam widywalem stromsze kawałki o takiej długości i ekspozycji. Ale jeśli tak uważasz to wrzuć tu przykłady tych prawdziwych czarnych, nie kłamanych, nie zawyżanych a do tego ratrakowanych - takie, na których śmierć zagląda w oczy
-
Właśnie siedzę nad pogodą w Alpach od 2 dni i patrzę, może w sobotę albo w niedzielę zaczne jeździc na lodowcu Stubai i mogą być warunki zimowe - i to niestety też te kiepskie zimowe z mgłą i opadami. Ruszam w piątek lub w sobotę rano - jutro decyzja po zaznajomieniu sie z meteo. Niestety nie mam wyboru i do tego malo czasu 3-4 dni na miejscu. Będzie dobrze:)
-
Brno->Bratysława
mihumor odpowiedział mysiauek → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Akurat w kwesti "fajnych lasek" to Znojmo ma bardzo rozbudowaną ofertę więc nie widzę tu akurat żadnych przewag jazdy przez Wiedeń jeśli idzie o te materię. Ja bym jednak też polecał Znojmo. Przez Bratysławę to sie dorzuci tyle km, że czasowo to jest nie do nadrobienia. -
Pomocy! Jak dobrać narty - freeride/freestyle
mihumor odpowiedział Cypis7 → na temat → Freeride, freestyle
Jeździłem trochę, nie za wiele jednak poza trasami po Tatrach i w zasadzie nigdy nie trafiłem na warunki pt. puch. Nawet jak był to już odleżały puch to przeważnie przewiany i miejscami było miękko i w miarę głęboko a miejscami twardo jak na lodowisku - zmiany nagłe i trudnoprzewidywalne. Tak bywało w styczniu dosyć często. Natomiast w kwietniu to już albo bardzo twardo i nierówno lub gdy fajnie o poranku przywali słoneczko to piękny dopiero co puszczający firn - bajka. Takie warunki bywały najczesciej. W puchu w tym roku dwa razy się trafiło, raz na Kronplatzu i raz na Pilsku - było fajnie ale mam raczej skrome doświadczenia w tym względzie; po prostu takie warunki rzadko mi się przytrafiały. Te wyżej opisane znacznie częsciej. -
Pomocy! Jak dobrać narty - freeride/freestyle
mihumor odpowiedział Cypis7 → na temat → Freeride, freestyle
Takie bardzo szerokie deski nie od rzeczy zwą sie Big Mountain - służą do jazdy na dużych przestrzeniach i w dużych formacjach charakterystycznych dla dużych gór. Do tego takie narty o charakterystyce do jazdy w puchu w naszch warunkach geograficznych dosyć trudno często wykorzystywać. Dlatego ich matecznik to Stany gdzie z racji warunków pogodowych i wilgotnościowych puch potrafi zalegać bardzo długo. Moi znajomi, którzy się zetkneli z tym zjawiskiem w Górach Skalistych zwali to "suchym puchem" - opad był 3 tygodnie wcześniej a w górach zalega ciągle gruba warstwa śniegu - takiego prawie świeżego puchu. Do tego dochodzą kwestie sztywnościowe i inne detale. Im bardziej taka narta jest przystosowana do konkretnych warunków tym mniej sie nadaje do innych zastosowań. Moim zdaniem do jazdy u nas + tydzień-dwa w Alpach to raczej nie waro o tym myśleć, dobry allmountain lub właśnie narta free ale z tych węższych i bardziej uniwersalnych załatwiają temat. Zwlaszcza jak ktoś się zapuszcza incydentalnie na "niezaorane". Sprzęt bardziej specjalistyczny jest już dla ludzi dobrze znajacych temat. -
Pomocy! Jak dobrać narty - freeride/freestyle
mihumor odpowiedział Cypis7 → na temat → Freeride, freestyle
Ja bym też poszukiwał czegoś w tym kierunku - na nasze warunki to wydaje się być dobrym rozwiązaniem a 85 pod butem to wcale nie tak mało -
Fajne zdjęcia - dynamiczne
-
Główny problem jest taki, czy za tydzień deklarowana opieka nad dziećmi naszymi na czas wyjazdu "stanie sie ciałem" a one same na zdrowiu nagle i niespodziewanie nie podupadną bo już miałem takie akcje.
-
Nie zapeszając wygląda na to, że za tydzień będę sie już pakować by w pątek ruszyć w kierunku lodowca. W planie jest Subai - no niby taki plan był pierwotny ale cos zaczynam sie łamać i myśleć o Tuxie. Na Stubaiu na dziś chodzi 8 wyciągów i jest do jazdy prawie 31 km, na Tuxie 10km więcej i metr śniegu na górze także wiecej. Na 3 dni jazdy moze to i bez znaczenia. Pogoda powinna być podobna, temperatury również. No sam troche nie wiem.
-
kadra narodowa PZN na 09/10
mihumor odpowiedział dareklewandowski → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Myślę, że dziewczyny w sztafecie biegowej mogą zrobić miłą niespodziankę. Może nie od razu medal ale mogą ładnie powalczyć -
Pomocy! Jak dobrać narty - freeride/freestyle
mihumor odpowiedział Cypis7 → na temat → Freeride, freestyle
Patrząc na rozmiar tych wymienionych dech pod butem to obawiam sie, że żadne z wymienionych nie będą dobre na początek takiej przygody. -
Czyli dla najwyższych szczytów w pasmach górskich ten parametr po prostu nie występuje? Lub też przy najwyższych szczytach w dużej grupie górskiej także odczyt jego jest poniekąd mylący bo tyczy się przełęczy znajdujących sie daleko od tego szczytu i mającej do niego bardzo niewielkie odniesienie. Tu za przykład może posłużyć wymieniony GG ale z gór bliższych to może np Babia Góra, Howerla. W twoim przykładzie akurat ten odczyt jest wyraźny i czytelny, ale np. dla Bystrej już będzie mniej przydatny bo przełęczą do odczytu będzie Przełęcz Tomanowa (pierwsza góra wyższa w grani Świnica - w drugą stroną w grani Karpat już nic wyższego nie ma i się nie liczy). Jeśli oczywiście dobrze zrozumiełem. Parametr więc może dawać dośc mylące wskazówki - gdzie niespecjalnie imponujące i eksponowane góry mogą go mieć w bardzo dużym odczycie a inne dużo większe i mocno przewyżone bardzo mizerny (np. Rysy będą mieść sporo mniej niż wspomniana Bystra) - ale to już tylko takie moje filozofowanie na temat "po co to jest?"
-
Chyba przez wybór najniższego wcięcia w graniach? Brenner jest tu najniższą przełęczą a nie najwyższa. Jesli tak to ten parametr z punktu widzenia "górołazowego" jest nieprzydatny i w zasadzie bezsensowny. Bo Brenner ma się tak do GG jak powiedzmy przełęcz Liliowe do Chryszczatej tylko odwrotnie . Parametr sensowny i imponujący to taki: stajemy pod górą w dolinie - wyżej zbocze (ściana) i tylko szczyt - no i ile nad nami jest w pionie. Liczenie po przełeczach na setkach kilometrów grani to tylko teoria i wymysł - nawet na wyobraźnię nie działa.
-
Słabe, wysilone i niespecjalnie śmieszne. Założenie w sumie piszący miał niegłupie ale realizacja cieniutk. a W NG to zdjęcia się ogląda bo czytanie tych plastikowych artykułów ociera sie o masochizm - przynajmniej dla mnie.







