-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Zazdroszczę mobilności a ściślej możliwości takiej mobilności. W Dolomitach spędziłem już w sumie kilka tygodni i większość miejsc opisywanych znam w tym kilka nawet bardzo dobrze (to skutek braku mobilności:D). Zgadzam sie z twoimi spostrzeżeniami. Latemar mi np bardzo reklamowano jako najlepsze miejsce w Fassie a mi sie on szybko znudził, dużo tras ale wszystkie krótkie wiec prędko mi sie objeździły. Tam też trafiłem taki opad całonocno-całodzienny mokrego śniegu, ale ja katowałem sie dzionek cały na slalomce (męka to była i kilka fajnych gleb w miękkim:D). Kronplatz jako miejsce do jazdy na tyle mi się spodobał, że będzie to w tym roku pierwsza powtórka miejscówki w mojej alpejskiej przygodzie. Można go fajnie połączyć z Sexten w Alta Pusteri, z Isarco (3 różne góry) i z Cortiną co w tym roku w dużej mierze planuję (ale u mnie Cortina odpada). Czekam z niecierliwoscia na Twoje zdjęcia
-
do przedstawicieli (ewent. znawców) firmy Blizzard
mihumor odpowiedział zibis → na temat → Sprzęt narciarski
Przeglądałem ostatnio NTN i oni tam piszą, że to inna narta i, że tegoroczna jestdużo lepsza, generalnie chwalą jej przyjazność i łatwość prowadzenia. SLK została tam bardzo wysoko oceniona (tegoroczna) - znalazła sie w ścisłej czołówce. -
OK - ale są takie miejsca jak Chopok, Łomnica, Szczyrbskie, Rohacze gdzie trasy są znacznie wyżej, powiedzmy, że te wysokości mozna porównać z tymi alpejskimi, do tego jest to trochę km na północ więc teroretycznie powinno być chłodniej na tych samych wysokościach ( średnio). W Austri też są stoki na dużo niższych wysokościach (zwłaszcza ich dolne części, często długie odcinki) - we Włoszech też stoki nisko schodzą (m.in Brunico, Alta Pusteria, Cavalese - wszystko poniżej 1000 m npm sie zaczyna) a tam to już na tych wysokościach jest sporo cieplej niż u nas na podobnych. Oni to dopiero mają koszta naśnieżania. A jak to porównać do nas, u nas mało co jest powyżej 1000 m npm i to nie dół stoku ale jego góra, koszty naśnieżania powinny być kosmiczne a karnety po 50 euro za dzień - no ale u nas wiadomo, naśnieża się oszczędnie efektem czego jest jazda po kamieniach:D
-
To, że Ci narty gonią i myszkują przy szybszej jeździe to nie kwestia ich taliowania ale twardości - po prostu narta, którą masz jest bardzo miękka a ty do tego dosyć ciężki, do tego kupiłeś używaną wiec ona może być już nieco "zbutowana". Musisz sobie kupiś nartę twardszą, jak w Atomicu to coś np z indeksem 9-10. Jeśli chcesz mieć narty szersze (zwłaszcza pod butem) to pomyśl o jakichś allroundach lub czymś w kierunku allmountain ( duży wybór np Atomici Metrony, Heady Xenony czy Rossi Zenithy 3, Salomony X Wings albo tak jak masz czyli crossy Atomic SX tylko twardsze)
-
Towar kosztuje zwykle tyle ile klient chce (i jest w stanie) za niego zapłacić. Kto sprzedaje drogo marny towar ten z czasem miewa problemy z wielkością przychodów, lojalnością klienta a później z płynnością finansowa itd. Jeśli Słowakom spadnie znacznie obłożenie wyciągow w stosunku do planowanego to zacznie sie promocja sprzedaży, różne obniżki i inne zachęty, tańsze karnety w jakichś warunkach czasowych itp itd. Ale na jakiś duży zjazd cenowy bym nie liczył. Nie rozumiem, czemu na Słowacji droższe jest nasnieżanie niż w Austrii?
-
Dania wygrała z Macedonią i sytuacja jest taka, że najgorszy dla nas jest remis Niemcy-Dania, to nas praktycznie załatwia, każdy inny wynik, przy naszym zwycięstwie z Norwegami daje nam wejście. Nie wiem co sie liczy w tabeli, bramki czy mecze bezpośrednie; bramki teoretycznie do Niemców możemy odrobić, mecz bezpośredni nie. Ale jeśli mecz bezpośredni decyduje to Germańcom remis nic nie daje bo nasz mecz jest później a wygrać może Norwegia. Niemcy mają niestety zdecydowanie najlepsze bramki (znaczy, że sie tak wyraże ich stosunek:D). Stawiam na Danię, załatwią sprawę wygrywając z Niemcami Juz wiem, liczą się mecze bezpośrednie więc remis Dania-Niemcy nas eliminuje, poza tym wynikiem nasze zwycięstwo z Norwegią daje półfinał, bramki sa bez znaczenia w tym układzie
-
2-3 letni Rossi Zenith Z5 powinien być ok - no i wiernośc marce:) A jak nie 5ka to 9ka ta zeszłoroczna lub 2 letnia: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2152&id_modelu=2728 twarda trochę ale ty sporo ważysz. A tu masz 5kę: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=1754&id_modelu=2271 Myślę, że Atomic Metron 11 byłby też ok http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=1578&id_modelu=1901 albo i Metrony B5 Takie narty stosunkowo łatwo trafić - popularne i dobre modele
-
Wyjazd nie tylko na narty :)
mihumor odpowiedział mat19 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jeszcze w tym temacie to Bad Gastein sie nada, też nie jest specjalnie daleko, wody są, narty są. http://www.gastein.com/en-winter-skiing_salzburg.htm -
Norwegia!!!! 25:24, nasze szanse rosna, jutro z nimi o półfinał - to nam pasuje, wygrana Niemców przy wygranej Duńczyków praktycznie nas załatwiała bo Niemce już byli w póółfinale i puścili by mecz Dunskiej - po co mieliby się meczyć
-
Niemcy-Norwegia 22:22 5 min do końca, oby Wikingowie!
-
Wczoraj z Danią przecierałem oczy ze zdumienia, w pierwszej połowie nasi pokazali spektakularną i niemal bezbłędną grę, w drugiej z wyrachowaniem do pewnego momentu wieźli wynik i był sukces. Dziś po prostu zdemolowali dobry zespół serbski, to była rożnica dwóch klas, po 10 minutach było już prawie po meczu, wreszcie grają świetnie, udało sie Wencie zestawić skład rezygnując z Bieleckiego (bez formy) i Jurasika. Szkoda, że może sie to ułożyć tak, że nie wyjdziemy z tej grupy - ciekawe jaki teraz wynik Niemcy - Norwegia?
-
Słowacja od lat drożeje, czasy jak tam było dla nas śmiesznie tanio i tanio już dawno przeminęły i nie wrócą. Oni mają od kilku lat spektakularny wzrost gospodarczy, ludzie się bogacą, ceny rosną. U nas zresztą było podobnie tylko wolniej i bardziej równomiernie, czasy taniej Polski też minęły, skończyły się targowiska przygraniczne i inne takie rzeczy. Zobaczymy jak to się teraz pozmienia bo my wyraźnie stanieliśmy a oni nie więc łącząc te dwa aspekty stalo się dla nas bardzo drogo, myślę, że jednak jako kraj bardziej na tym skorzystamy. Oni po prostu będą musieli obniżyć ceny bo w dużej mierze żyją z Polaków i to tych nie najbogatszych, szybko mogą to odczuć bo czasy do tego nerwowe
-
Jeśli chcecie mieć mniej ludzi to tylko pierwsza twoja propozycja, fajny ośrodek ale trasy raczej łatwe i nie za wiele, łączysz to więc z Val Gardena a tu już ludzi kupa - chyba, że sie wybierzecie w terminie przed wszelakimi feriami. Rok temu tak bylem na Kronplatzu i bylo mało ludzi, później przeniosłem się do Val Gardena i to był pierwszy tydzien feryjny styczniowy, ludzi było juz bardzo dużo i nie byłem zbyt szczęśliwy. Wszędzie w okolicy Sella Ronda ludzi jest dużo, jeśli chcecie od tego uciec to można wybrać się do któregoś z mniej znanych resortów - Pusteria, Isarco na przykład, mniej tras ale i mniej ludzi - za to autem niedaleko do innych ośrodków więc można urozmaicić sobie, no i dużo taniej jest.
-
Co do Ahornu - wcześniej tam była taka kolejka jak stara na Kasprowy, było klimatycznie i wtedy na Penkenie były tłumy to na Ahornie totalny luzik. Więc można było sobie ten zjazd do Mayerhofen mielić w kołko bez żadnego tłumu na trasie - a tam miejscami jest wąsko i nader stromo. Ta trasa sie pięknie wije. Co do czarnej na Tuxie - rozumiem, że jej nie robią (nie robili?) ostatnio. Jak tam bywałem to była przeważnie jako tako przygotowana, czasem nawet nieźle, poza okresami z małą ilością śniegu (szczelina się wpoprzek trasy ujawnia:D) i dużego śniegu świeżego. Co do Harendy - dobre opinie już przekazywali mi znajomi o tym stoku - trzeba tam jechać bo jeszcze nie byłem.
-
Przy takim kursie euro wiele rzeczy sie nie opłaca tak jak wcześniej opłacało się prawie wszystko. Cóż, staliśmy się o ponad 20% biedniejsi. Może trend się zmieni, pewnie na razie chwilowo a na dłuższą zmianę przyjdzie poczekać, chyba dość długo. Słowacy będą musieli obniżyć ceny - to są uroki mocnej waluty. Nic tylko pozazdrościć i zarazem współczuć.
-
Też się interesuje tą nartą, zeszloroczną nawet widzialem w dobrej cenie (1400 zł) i z bardzo fajną płytą. Ja myśle, że dla ciebie 175 - przecież chcesz ją jako drugą nartę do slalomki więc pewnie może mieć troche inny charakter. Ale pewnie 170 też będzie ok. W tym temacie było o tej narcie nieco: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=8040
-
taa, na slalomce sie tak nie da, trza sie wiecej naskręcać niestety ale można to polubić.
-
Kolejka na Ahorn niestety już jest nowa, supernowoczesna i czar prysł. Takie wielkie wagony wstawili - o wielkości garażu dla Majbacha albo Humera XXL. Szkoda, bo ta górka miala klimat. Ale zjazd na dół pozostał nadal cudowny i omijany przez większość tam przyjeżdrzających co jest dużym błędem ale też i plusem tej trasy - wiem sprzeczność ale tak to już jest, Co do zdjęcia - traska jest po drugiej stronie orczyka z tego co pamiętam. Ale czy to ten orczyk? Jakoś mi się wydaje, że nie. Tak - widok z przeciwstoku ale zjazdu, o którym piszemy nie widać - schodzi w prawo i ucieka z fotki. Mam gdzieś zdjęcia ale jeszcze analogi.
-
Tak myślałem jeno Homar zbił mnie z pantałyka, że się tam już nie jeździ i wogóle żęchy to jakieś. A przecież na Tuxie stromościa i trudnością tylko te kilkaset metrów góruje nad Nosale - reszta to ( może i strome) autostrady. A dla mnie to trasa religijna nijako, jej fotkę mam na słomiance nad łóżkiem i modlę się do niej:D A na poważnie to jedna z najfajniejszych tras po jakich jeździłem, trudna, stroma - to lubię. W Zillertall jeszcze tudne ale mniej za to dłuższe i kultowe w różnych kręgach: Harakiri na Penkenie (szybk stromo i na ściankach w dolnej częsci superstromo_ Zjazd z Ahorn do Majerhofen - przez las - długo, miejscami wąsko i z wieloma stromymi wąskimi "winklami"
-
Opinia o narcie twojej: fajna narta, miałem przyjemność z nią i była ok. Na początek wybrałeś złą narte - sam wiesz zresztą, bywa często. Ale jak chcesz jakieś dodatkowe opinie i podpowiedzi to napisz czego oczekujesz i uzupełnij profil bo w sumie nie wiadomo o co chodzi.
-
Szparaa- po obejrzeniu twoich zdjęć moje świerzo odebrane dziś z serwisu Atomy wydały głośny jęk rozpaczy:eek:
-
5ka na Jaworzynie to dla mnie kultowa trasa, pierwszy raz narty taliowane tam użylem:) Jak Krynica to tylko ta traska, no fajna rzecz ale trudna tylko na tej górnej ściance. Nosal trudniejszy zdecydowanie ale do jazdy i przyjemności wolę tą 5kę- dla mnie pierwsza 3ka w PL. No i fun odkryłem na 5ce, szeroko, szybko, da się to pojechać Bończa - nie wyjaśniłes nam, o którą stromą trasę na Tuxie Ci chodziło a my już prawie magisterium napisaliśmy na temat możliwości narciarskich tego lodowca.
-
Miałem w środę jechać na narty ale w Krakowie lało żabami, normalna ulewa była:( Brzydki psikus pogoda zrobiła na ferie. No i nie zapowiada się lepiej. Fajna relacja swoja drogą. Kolega był tam w niedziele i mówił, że na górze po 11 był już zupełna ciapa. Inna sprawa, że nie tylko GAT "oszukuje" , ja się przekonałem, że jak "wyciągowcy" piszą, że warunki są dobre to w 99% przypadków jezt totalnie do d....
-
Czy na Tuxie są fajniejsze traski? Powiem tak - tam są bardzo fajne traski:) niemniej ta jest najstromsza i najtrudniejsza. Jak tam byłem 5 lat temu była zrobiona całkiem nieźle i dobra do jazdy - trudno ją jednak było porównywać do innych bo te wtedy były niczym betonowe autostrady. Warunki i pogoda byłu po prostu idealne. Nie wiem czy cos nie myle ale jakiś miejscowy mi chyba wtedy mówił, że tą trasę przygotowują ratrakiem, który sie wciąga wyciągarką więc cudów być nie może. Jeździłem tam też po opadzie śniegu - bardzo fajnie; wydaje mi sie,ze słynny film Alfreda to zjazd w puchu właśnie po tej trasie (ale głowy sobie nie dam uciąc). Ogólnie Tux jest super
-
5 lat temu jeszcze był i na tej mapce chyba też jest http://ski3.intermaps.com/zillertal/index.asp?Lang=de&chn=zoom6&Reg=zmP6&Aktuell=Lifte ten na Gr.Kaserer traasa taka jasnoczarna zaznaczona, potem sie jedzie płaski trawers do czerwonej i fajnie w dół po czerwonym do orczyka - tak było a jak jest teraz?







