Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. Moja żona jeździna takich tyle, że na trójkach - są ok, jest zadowolona. To co prawda model niżej ale zawsze jakach druga pochodna informacji w temacie.
  2. Wartość medali z lat 50tych ma już tylko archiwalne znaczenie. Wtedy był np brązowy w dwóboju i gdyby nie złamana narta w biegu może i złoty mógł być, i w łyżwach szybkich Panie miały medale co na dziś nie przekłada sie na nic i dzisiejszy medal w tych dyscyplinach byłby równie zaskakujący a na dziś wydaje sie po prostu niemożliwy. Ja nawiązuje do czasów nowszych gdy w narciarstwie poza wybitnymi jednostkami (Fortuna,Bobak, Fijas,Małysz ale to sport mało masowy; Łuszczek, Kowalczyk oraz mniej już utytułowani: dwóch Bachledów, Tlałki, Długopolski - jak jeszcze ktoś to poproszę no i właśnie Sikora)
  3. Też miałem wrzucić ten temat. Duża rzecz zwłaszcza, że dyscyplina bardzo prestiżowa. Tomek Sikora to jeden z moich ulubionych sportowców, śledzę jego karierę prawie od początku, od momentu jak został mistrzem świata na 20 km, to był wielki szok- Polak Mistrzem Świata w Biatlonie, normalnie jakby Marokańczyk miałby zostać mistrzem w zjeździe czy innym slalomi. Przecież nasi w tym sporcie przed Sikorą to chyba sukcesem nazywali wejście do 30 tki. Każdy myślał - przypadek a gość mimo braku wsparcia, biedy w związku, koszmarnych przygotowań od lat w czołówce i naciułał medali i punktów w PS. Fajnie by było jakby zdobył ten PS czego mu życzę choć to chyba Mission Imposible. Ten facet gdyby był Norwegiem i miał takie warunki i kasę na sport to ciekawe gdzie teraz by był (może w domu na emeryturze bo by sie do kadry nie łapał a może wśród legend sportu - to już gdybanie).
  4. I tak - i nie. Moim zdaniem kupienie ma sens także inny. W Alpach to pewnie wypożyczysz zawsze dobre narty ale ta rozrywka nie jest tania - koło 20 euro za dzionek. Ale u nas w większosci wypożyczalni to raczej bida z nędzą. A jak już jest coś dobrego to tez sobie kosztuje. Dziadowskie narty sprzed kilku lat 35 złotych, dobre to nawet nie wiem. Do tego najczęsciej bardzo wątpiliwy poziom przygotowania tych nart. Dziś byłem na nartach i jak zobaczyłem kolejkę do wypożyczalni to powiało grozą, do tego kolejka do kasy i do wyciągu. Do tego wybrać sobie deski i potem je kupić- bezcenne. Czasem odnosze wrażenie, że tu większośc przyjemności polega na gonieniu króliczka:D Sam to przerabiam i w związku z tym moim SL9ką wróżę jeszcze wiele zjazdów - no chyba,że sie trafi okazja lub się one skasują. Do tego myślę, że jak ktoś koch naprawdę narty to ma własne - i to najczęście nie jedne.
  5. Pewnie w każdym Intersporcie i w Hi-Mountain, w Krakowie w ich sklepach jest jak i wielu innych firm
  6. Te narty są do siebie podobne i pewnie każda Cię zadowoli i będzie ok, reszta to kwestie gustu i nikt Ci do końca nie owie dokladnie zwłaszcza, że to same "klasyki" i znane sztuki. Możesz zastosować 3 wyjścia 1. Kupić najtańsze czyli SL11 (i być może najlepsze z wymienionych) 2. Kupić Sl10 bo będa neco bardziej miękkie - w ramach oszczędzania kolana 3. Kupić z nich te, które Ci sie najbardziej podobają - wbrew pozorom to też jest kryterium
  7. Sl10ka powinna być delikatniejsza nieco i mniej męcząca tylko przy twojej wadze to nie wiem czynie za miękka
  8. Nowe w tej cenie to może znajdziesz RC4ki lub SL10ki. Te Atomici będą chyba deko mieksze niż twoje żółte a RC4 troszkę twardsze.
  9. mihumor

    SKIRAMA - fotka

    Kupowałem w zeszłym roku 13 dniowy - zdjęcie niby niezbędne; mnie pani trzasnęła foto z takiego pistoleciku na kabelku z kompa przez szybkę kasy nic mi nawet nie mówiąć a dla żony i dzieci bo ich ze mną przy zakupie nie było bez problemu wydała karnety bez foto. Karnet ze zdjęciem obowiązuje od 7 dni wzwytż bodajże.
  10. Woda z tego śniegu stopnieje, wsiąknie, przefiltruje się i po warstwie wodonośnej czystsza wypłynie ze żródełka gdzieś niżej, zostanie pobrana ze studni lub z odwiertu. Ona nie wsiąknie do jądra ziemi i nie wyparuje w kosmos - wchodzi w stały obieg. Problem jest jedynie tam gdzie lokalnie występuje jej deficyt a układ geomorfologiczny jest taki, że po warstwie wodonośnej przepłynie gdzieś bardzo daleko - w inny rejon, raczej tematu to nie dotyczy
  11. Obejrzałem te Heady w necie - wyglądają bardzo interesująco, jakoś mi te narty umknęły i nie spotkałem się z nimi, z Heada to myślałem wcześniej o iXRC600 ale te, które kupiłeś wydają sie ciekawsze. Wyglądają bardzo fajnie, elegancko po prostu. Ciekaw jestem twojej opini - napisz koniecznie jak przetestujesz.
  12. A ja w zeszłym roku nabyłem nieopatrznie bardzo podobnego Olimpusa chyba 820 SW - dramat. Skusiła mnie właśnie metalowa obudowa, mały rozmiar i dobra jakość wykonania. Aparat ma wszystko fajne, oprócz tego co wymieniłem to i bardzo fajnie się go obsługuje, dobry wyświetlacz a jedynym minusem są zdjęcia. Dobrze radzi sobie tylko w wąskim przedziale czułości, praktycznie na każdej fotce w nieco gorszym świetle ziarno i to mocne a z warunkami słoneczno sniegowymi nie radził sobie wcale. Zdjecia z Alp z zeszlego roku to tragedia, dobrze,że miałem ze sobą starego Nikona Coolpixa 4300, aparat przetpotopowy ale różnica w zdjeciach totalna. Musialem niestety kupić inny mały aparat - tym razem długo i dokładnie wybierałem i wziąłem Canona A720 - jest ok, zdjęc na nartach jeszcze nie robiłem ale zawsze sobie jak na razie radził dobrze i bardzo dobrze, to dobry i tani sprzęt, ma średnią obudowę ale optyke i bebechy takie jak w topowych kompaktach Canona (przy mniejszej 8 mln matrycy co akurat dla mnie jest zaletą)
  13. Czy może ktoś sie zetknął z produktami tej fińskiej firmy. Jakieś opinie. Dziś oglądałem taką kurtkę: http://www.halti.fi/dynamic/2/productdetail/10/1/18/4937.html To ich topowy model zresztą sygnowany dość znanym nazwiskiem. Cena 750 zł wydaje sie atrakcyjna i nieco sie łamię czy nie skorzystać z okazji.
  14. 2 lata temu w sytczniu jechałem trasę Wiedeń-Salsburg-Lienz-Cortina-Araba-Canazei-Cavalese. Była piękna pogoda, widoczność 100% więc chciałem sobie drogę skrócić przez Grossglockner Hochalpenstrasse. Droga była totalnie przejezdna bo śniegu wtedy nie było prawie wcale i tylko wierzchołki były polukrowane ale i tak Austryjacy postawili szlaban i musiałem jechac do Mittersil i tunelem. Fajnie było na Passo Pordoi a był to 16 stycznia godzina 16 i mialo się na zachód słońca, śnieg tylko na trasach a kołomnie zaparkował facet w Audi kabriolecie, który przyjechał z otwartym dachem - nawet mnie to nie zdziwiło - ocieplenie klimatu.
  15. Elan SL fajna deska, jak jeździsz 6-7 to spoko, jedynie kiepsko jeżdrzą po skatowanym i nawiezionym stoku a po mokrym grząskim, brejowatym śniegu to już normalnie dramat, poza trasą też nie najlepiej; ale na twardym i średniotwardym jeździ się znakomicie i jak je masz na butach zadnych innych wtedy nie chcesz (tak w uproszczeniu).
  16. mihumor

    Head iSUPERSHAPE

    Pytanie jeszcze o twardośc tych dwóch nart - jak się one mają do starej SL9ki, Head jest chyba nieco twardszy więc Progresor +9 może być podobny? - tak gdybam i dedukuję Piter 100 :Na Śnieżnicy byłem wczoraj - te same wrażenia, ta sama opinia tyle że wczoraj było nieco cieplej bo niecałe -10. W wekend tam nie byłem z 12 lat - to masochizm chyba. Ciekawe jak jest późnym popołudniem bo stok czynny do 21. A gdzie nabyłeś te Heady i skolko kosztowały jeśli mogę zapytać?
  17. mihumor

    Head iSUPERSHAPE

    Ale Heady też chyba do jazdy po muldach nie były najlepsze? Rozumiem, że te 9+ są nieco twardsze od Heada więc narta o podobnej twardości to powinno być 8+ - myślisz, że do wzrostu 182 można myśleć o takim Progresorze w długości 165? Osobiście myślałem bardziej o 8+ , nie chcę za twardych a przesiadka ma być ze starej SL9ki.
  18. Prawie każdy ośrodek w Alpach (a każdy w jakim byłem) ma sporo tras łatwych niebieskich i czerwonych też raczej łatwych. Powyżej średniej jest na pewno Alta Badia we włoskich Dolomitach gdzie przeważają trasy łatwe i bardzo łatwe a do tego to spora stacja. Myślę, że to fajna stacja dla początkujących bo oprócz spokojnej jazdy daje rewelacyjne widoki. Może też być Val Gardena gdzie z Ortisei wyjeżdrza się kolejką na Alpe de Sussi - rejon gdzie są same takie trasy, mało ludzi i rewelacyjne widoki. Te dwa miejsca mogę polecić - wada, nie są zbyt tanie ale też i niewiele powyzej średniej. Zreszta nastawiając sie na jazdę po łatwiejszych trasach można mieszkać w miejscowościach leżących nieco niżej w dolinie gdzie jest taniej i na jedno wtedy wychodzi.
  19. Wczoraj w Intersporcie w Krakowie widziałem kupę jakiś starych Atomicow nieco już leciwych, dużo różnych modeli, chyba to z wykopalisk wyciągneli bo wcześniej tego nie było. Ogolnie to dziwnie to wygląda bo desek z tego sezonu jak na lekarstwo - a to przecież duży sprzedawca
  20. mihumor

    Metron 9

    Ja narty prowadzę szeroko więc nie ma niebezpieczeństwa. Zresztą na Sl9 też wąsko prowadząc mozna mieć kłopoty - się boleśnie przekonałem:eek: kiedyś.
  21. mihumor

    Metron 9

    Jeszcze jedno mi sie przypomniało choć to jest między wierszami - ta narta łatwo daje sie kontrolować, stosunkowo niewielkim nakładem sił, np. mocne i szybkie przejście z tyłu na przody i silne dociśnięcie wyraźnie ją poskramia, duzo łatwiej ją wyhamować, zwolnić, to wszystko przychodzi z mniejszym nakładem - takie wrażenie odniosłem. No i wydaje mi sie, że dobra jest aby popracować nad techniką, szybko odczytuje się różnice i korekty w jeździe. Jakoś to wszystko było dla mnie czytelniejsze ni z na slalomce - może dlatego,ze nieco wolniej sie dzieje, no nie wiem alet tak mi sie wydawało
  22. No tak - to szary odcień bieli
  23. mihumor

    Metron 9

    tak - próbowalem ją chwilę prowadzić tzw klasykiem i szła bezproblemowo. Po kilku godzinach odnioslem wrazenie, że to narta nad którą nie trzeba sie za bardzo "znęcac", ona bardzo lekko sie prowadzi. Dziś byłem pierwszy raz w tym sezonie na nartach, jezdziłem na niej bez przerwy ponad 4 godziny więc ten dosyć długi na nasze warunki stok przejechałem około 25 razy i nie czułem jakiegoś wielkiego zmęczenia - na SC pewnie bym to miał dużo barziej w kościach. Myślę, że będzie z niej spory pożytek
  24. Dzięki za ostrzeżenie - będę uważac i strzec sie a w zasadzie strzec kije przed zdradliwym śniegiem.
  25. mihumor

    Metron 9

    Dziś przetestowałem zakupione niedawno Metrony 9. Co prawda ma to być narta popołudniowo-wiosenna ale z wyprobowaniem jej nie chcialo mi się czekac do wiosny. Nartę sprawdzalem dziś na Śnieżnicy, warunki były bardzo dobre, nie za twardo, nie za miękko - tak akurat choc przez to wrażenia jak na razie są częsciowe. Metrona porównam tu do klasycznych SL9tek zwanych też Kaczorami (kiedyś, gdy jeszcze PIS nie był przy władzy:D). Jazdę zacząlem na stoku świeżym, nie tkniętym jeszcze i pierwsze wrażenie było takie, że to bardzo przyjemna narta, łatwa, dająca dużą pewność w prowadzeniu ale za to niespecjalnie dynamiczna, jakaś mułowata mi sie wydawała i nie wiedzialem czy to wina smarowania (własne w domu), niespecjalnie "szybkiego śniegu" czy też może jeźdźca nie czującego jeszcze sprzętu. Ale w tej kwesti potem zrobiło sie nieco lepiej o czym później. Pierwsze wrażenie to takie, że jak na tak szeroką pod butem deskę łatwo i szybko przechodzi z krawędzi na krawędź, od razu dobrze mi się ją prowadzilo w krótkim skręcie - w tych kwestiach było podobnie jak na SL9ce tyle,że tamta ma "większego kopa", szybciej sie rozpędza zaś Metron jedzie bardziej dostojnie, wolniej sie rozpędza ale jest mniej nerwowy - ma sporo mniej sportowy charakter. Jakoś zupełnie mi sie na nim nie udawało jechać długich łuków o małym promieniu (tak niby pod fun) - narta idzie ale nie jak po szynach (a SL9 jak najbardziej tak), nieco myszkuje i zmula ją, taka jazda nie daje praktycznie przyjemności. Początkowo w średnim skręcie też coś "było nie teges" az do momentu jak zacząłem ją mniej cisnąć, po prostu jechać mniej siłowo - wtedy łapała dynamikę i fajnie, przewidywalnie sie prowadziła - to była bardzo przyjemna niespodzianka. Skręt długi to trudno mi powiedzieć jak na razie i trudno to ocenić - generalnie idą ale miodu nie ma. Za to bardzo pięknie i płynnie przechodzą z ubitego śniegu w takie świeży nasypany z armatek - w zasadzie prawie nie czuc a na slalomce to kojarzy mi sie z szarpaniem o różnej sile, do tego im stok stawał sie bardziej rozjechany tym narta spisywała sie lepiej, szła szybciej i była bardzo przewidywalna. Generalnie - fajne deski, dosyć łatwe, nie męczące, uniwersalne choć nieco mało dynamiki i niespecjalnie do zabawy na ubitym. Na bardzo twardym to nie wiem ale na lekko rozkopanym jechały jak po stole.Stok z powodu małej ilości ludzi do wczesnego popołudnia był też slabo zdewastowany więc takich cięższych warunków też nie sprawdziłem. Testowałem też nowe buty Tecnica Vento 80. Bardzo wygodne buty ( Hot Foam) z przełącznikiem utwardzającym flex z 80 do 90-ciu (działa:). Bałem się tej jazdy dziś bo w sobote obtarlem noge na kostce do krwi (na łyżwach) i wczoraj trudno to miejsce było dotknąc. Buty jednak mają dobrą regulację klamr i bardzo można je fajnie podopinać tak, że noga wcale w bucie nie lata a jedncześnie nie jest uciskana.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...