-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Dzis sprawdziłem te Triggery (bez S:D) w warunkach śniegowych i jestem bardzo zadowolony, kije jak kije ale paski bardzo wygodne, odpinanie ich i zapinanie bez problemów, życie jednak upraszcza w czynnościach okołowyciągowych a rękawiczka przy zdjeciu idealnie trzyma sie kija - ubranie jej też jest proste, nic sie nie plącze i nie psuje. Jestem bardzo zadowolony - dziękuję wszystkim za naprowadzenie na temat
-
Ja dziś byłem w Kasinie na Śnieżnicy. Stok przygotowany dobrze jak na małą ilośc śniegu naturalnego w okolicy ale niestety przygotowany nieco niedbale- trochę podłużnych sporawych nierówności (takie progi lodowe) ale to drobiazg bo wkurzające były drobne kamyczki rozsypane przy bramkach do wyciągu (może w celu zapewnienia lepszego hamowania zjeżdrzającym:D). Ale za to mało ludzi, jazda na okrągło do zmęczenia materiału i piękna pogoda. Cały dzien śnieżyli ale mi to osobiście nie przeszkadza - wielu ludzi to jednak wzburza czego nie do końca rozumiem, zima nas ostatno nie lubi wiec lepiej niech śnieżą i za dnia.
-
A możesz kilka słow wiecej na temat tego Progresora? Jaką długość dobrałeś, jak twarda jest ta 9+ mniej więcej i jakie są zalety tej narty dla użytkownika (poza tym co podaje producent) a jakie wady jeśli są?
-
To mi trochę rozjaśniacie bo na liście życzeń były i RC4 więc tu jasnośc jst w temacie Marioli:D Inne, o których myślalem to było to stado podobnych czyli SL11 i Heady Supercośtam, Omeglasy albo Knaisle Red Stary SC, Rx8 Fire lub Rosoły 8ki. Myślalem też o czymś nieco innym jak te Contacty 10 lub 4x4 (ta moze być nieco za trudna) albo Mutixy Z10 czy Fishery Progresory 8+. Na razie zbieram info, coś tam czytam wiec każde słówko mile widziane. Na testowanie raczej nie będę miał czasu - może coś tam wezmę w Alpach z wypożyczalni ale do tego czasu muszę bardziej wiedzieć co. Na razie ten Dynastarek wydaje sie bardzo ciekawą propozycją. No i ważne - przed chwilą spakowałem narty do bagażnika na jutro - Metrony 164 mi wchodzą bez składania siedzeń więc dla wygody muszę celować w deske max 166 cm:D
-
Przesmaruj je
-
Ta nartka Grove mnie mocno zaciekawiła, myślę o czymś na kształt slalomki ale nieco bardziej uniwersalnym i ta jakby pasuje do legendy. Czy na chłopa 88kg i poziom 6 ona sie nada czy może bedzie za słaba i trzeba o czymś innym pomyśleć? Te wyższe modele czyli Contact 10 i 4x4 z opisu mają jakby nieco inny charakter od tej deski.
-
To był Red Star Rc - taka powiedzmy nieortodoksyjna wariacja gigantki jakby. Mnie by interesował chyba bardziej Red Star SC - czyli wariacja na temat slalomki - coś wiesz może? Generalnie ciekawe deski, chyba bardziej uniwersalne od White Starów a radość z jazdy dają sporą z tego co piszesz. Te czarne to allroundy są.
-
Będziesz w La Val czy w La Villa? Alta Badia to głównie trasy niebieskie i troche czerwonych, raczej słabszych, w La Villi piękna trasa Gran Risa - trudniejsza:), z Corvary dostęp do Sella Ronda. Miejsce głównie pod narciarstwo rekracyjne, idealne z dziećmi. Z atrakcji masz piękne widoki - jak chcesz coś pooglądać to zrób sobie Sella Rondę, wybierz się na Marmoladę - to wszystko robisz na nartach. Co poźniej - ja Ci nie poradzę bo ja nie korzystam, narty, knajpa, 3 piwa i mata do rana bo trzeba wcześniej wstać żeby być przed otwarciem na wyciągu potem narty...itd. Do zwiedzania tam nic nie ma - najbliżej ciekawe miasto to Brunico ale czy warto, może? Lodowiska, baseny pewnie znajdziesz - to duży resort jest i tłumnie odwiedzany. Knajp tam masz bez liku- do wyboru do koloru.
-
146 cm
-
Przed chwilą dokonaliśmy porównania koszulki, którą moja żona kupiła sobie przed świętami w sklepie NICO (tylko Kraków i Poznań) z moją superfajową z Odlo. Ta z Nico z wszywką marki Con-ta Activwears w zasadzie jest identyczna z Odlo tylko cenę ma rewelacyjną - 55 zł. Niestety sklep to jest z modą i to im sie chyba przypadkiem przyplątało po drodze bo wybór mały i problemy z rozmiarowką dlatego mi nie kupiła:( - brak XLek był. Koszulka z identycznego materiału i identycznie uszyta - już testowana - działa dobrze. Ta z Odlo w IS bez przeceny 60 euro.
-
Już wcześniej zainteresował mnie ten Red Star - to allmountain jest czy bardziej allround? Jak dobierać jego długość?A ta biała slalomka jaką ma twardośc - do czego byś porównał bardziej u nas znanego? To samo pytanie dotyczy czerwonej? (jeśli jestes w stanie porównać).
-
Masz parametry wielkościwe dokładnie jak ja, umiejetności też tak samo ustawiasz, też sie Metronami interesowałem i ten model wszyscy mi odradzali - świetna narta ale cięzka, bardzo twarda i bardzo trudna w prowadzeniu. Ja w końcu zdecydowałem sie na 9tkę bo wiele osób je zachwalało ale ja szukalem narty raczej wiosenno-popołudniowej. Myślę, że na twardym na moją wage może być za miękka ale o tym przekonam się pojutrze - rano może będzie twardo. Jak sprawdzę to opiszę wrazenia.
-
Samo St.Johann nie należy do Ski Weltu - to mniejszy ośrodek obejmujący jazdę w kilku miejscowościach, tu masz link: http://www.ferienregion.at/de/bergbahn-lifte.html albo tu: http://pl.bergfex.com/stjohann-tirol/ Ośrodek kameralny, nie jeździłem tam ale gdzieś w necie czytałem relacje kogos kto był i sobie chwalił. W samym St.Johann byłem kilka razy bo zawsze wracając z Włoch ścinam tamtędy drogę z Insbrucku do Salsburga (przez Worgl) i w tej miejscowości jest fajny, duży Intersport z fajnymi przecenami:) A co do Ski Weltu to on zaczyna sie wioskę dalej i to jest zaledwie parę kilometrów, do Soll autem śmignie się w ok 20 minut, parkingi i stacje startowe sa właśnie od razu przy tej głównej drodze więc świetnie komunikacyjnie jest to rozwiązane. Te wioski bardzo fajne, kupa zajazdów drewnianych i ogólnie ładnie. Góry niewysokie - takie duże Beskidy.Pewnie zaq niewielką dopłatą można pośmigać tam na nartach na karnecie z St.Johann bo to obok siebie jest ale to sobie musisz na stronie wyczytać lub wysłać pytanie mailem - na pewno warto tam wyskoczyć bo to blisko bardzo.
-
Ta oranżada to bardzo popularny w całej Austrii produkt - do kupienia w każdym spożywczym, istotnie świetna, mi w smaku przypomina coś co piłem jak byłem mały czyli za komuny - Herbawit. Pewnie jest lepsza znacznie ale tamten smak to wspomnienia dzieciństwa.
-
To nie jest Ski Amade tylko Ski Welt - Teren od St.Johan do Soll (po drodze na Worgl). Kitzbuhel nie wchodzi w ten karnet Ski Weltu - to oddzielny ośrodek, zresztą nie wiem czy jest sens się bujać aż tam jak w samym Ski Welt jest masa jazdy w różnych miejscówkach, na bank busy chodzą pomiędzy wyciągami bo większość ich zaczyna sie zaraz przy drodze głównej (Worgl - Salzburg) i są oddalone po kilka kilometrów od siebie. Fajny rejon Tu masz mapkę: St. Johan jest kilka km za Going więc do Kitzbuhel dosyć daleko jest a po drodze mijasz cały Ski Welt. http://www.skiwelt.at/asp_service/upload/content/08-2648-SKIWELT-Winterpanorama-A3-mit-Legende-D.pdf
-
Zainspirowany twoim opsiem wrzucę swój: Marysia lat 4: Druga córka zaczęła w zeszłym roku jak miała niecałe 4 lata, ta się nie boi nic tyle, że leniwa jest. Postawiona na górce w Nowym Targu w pierwszy dzień cały stok na krechę od strzału na Małysza (kolega ją łapał na dole ). Po takim dniu wyjazd w Alpy - na początku na lejcach ją woziłem, wiem, to zła metoda nauki może ale nie miałem wyjścia bo miałem ją na głowie i starszą ( 7 lat )więć kompromis był niezbędny. Na lejcach zaraz załapała skręt jak jeździła za starszą - robiliśmy tak po 15- 20 km dziennie zjazdów i ta mała dawała radę. Jak po kilku dniach ją odpiąłem to sama waliła na krechę, że się przeaziłem. Ale po godzinie obróbki już jeździła dobrze skrętem pod warunkiem, że za mną - nie rozumiała po co skręcać. Po Alpach już sama zjeżdrzała cały stok na Rohaczach ale też pod warunkiem, że za kimś. Na moim przykładzie też widać ten kolejny etap - jazdę za kimś po śladzie. Im starsza córka sie bardzi3ej oddalała tym młodsza jechjała bardziej na azymut za nią a nie skrętem - czyli na krechę. Jak była blisko śmigała pięknym skrętem. Jak za mną to tylko skrętem bo pilnowałem by nie odjechać - ważne by tego nie zapominać z tak małym dzieckiem
-
Może St.Johan w Tyrolu wschodnim, wtedy do Kutzbuhel jest dośc blisko i można pewnie jakimś busem śmignąć, można też do Soll - też fajny rejon:D.
-
Ja mam koszulkę z Odlo- pewnie inny model, nazwy nie pamiętam, chyba 30 euro za nią dałem na wyprzedaży w Austrii, jest bardzo dobra, ja bym za więcej nie płacil ale ja to mało wymagający jestem. Mam też kilka innych różnych firm (Salewa, Craft, North Cape i jakies inne mniej znane firmy) i ta z Odlo do nart chyba jest najlepsza - najcieplejsza na pewno (poza zimą jej nie używam).
-
Nie , na rękawiczkach mi nie zależy, pytałem z ciekawości, moze jakbym przypadkiem gdzieś znalazł w ludzkiej cenie to bym się zastanowił i może nabył. Ten system tak jak jest spełnia moje oczekiwania ale może mi sie tylko zdaje bo sprawdzi sie w praniu. W każdym razie łatwo sie to wyjmuje i wkłada a i rękawiczka też sie tych paskow trzyma więc ok. Kupiłem w Intersporcie w Krakowie przy okazji innych zakupów dla dzieciaków i łyżew dla siebie (w końcu wygodne znalazłem - dziś testowałem )
-
Jest taki seledynowy dziubek, który wsuwa sie z boku w rękojeśc kija zaraz poniżej jej zakończenia. Na rękojeści jest powiedzmy przycisk uwalniajacy ten dziubek, który gdy odpowiednio założy się paski bez problemu wkłada się spowrotem (bez użycia drugiej ręki).
-
Są z systemem Triger S - przynajmniej tak jest napisane na dołączonych ulotkach. Czarno - srebrne, model Mirage. Mają takie dodatkowe paski z butonami do których coś można przypiąć (rękawice?)
-
To zakupiłem dziś te Leki. System po wstępnej przymiarce wygląda bardzo fajnie a paski są zrobione bardzo sprytnie. Kije nie były jakieś przesadnie drogie i z tych, które porównywałem i mi pasowały wychodziły prawie najtaniej (119 zl). Ostateczna rozgrywkę wygrały z dośc fajnymi kijami K2 z tworzywa sztucznego (leciutkie). Dodam tylko, że do firmy Leki mam słabość bo dysponuję dwoma parami kijów składanych tej firmy a w tej dziedzinie oni są producentem topowym. Składanych kijów przerobiłem sporo i te moje Leki są bez zarzutu. Teraz pytanie o te czarodziejskie rekawice do kompletu - ile one kosztują tak z ciekawosci bo nie zapytałem w sklepie(zakupy robiłem w towarzystwie małych dzieci a wtedy wszystkie działania mają znamiona paniki i ratowania sytuacji przed ostateczną tragedią).
-
A czym sie różnią - ja akurat zakupiłem takowe i teraz nie wiem czy zeszłoroczne czy tegoroczne. Czy sie róznią grafiką i czym w swych walorach użytkowych skoro tegoroczne lepsze? Sl10 zeszłoroczne to dosyć tanio przed świętami w Intersporcie widziałem, sporo tego mieli. A tak przy okazji pytanie: czym się różnią te obecne Sl10ki od moich 5 letnich SL9tek poza tym, ze moje sa chyba znacznie cięższe i jakieś bardziej masywne (i tak fajnie sprężynują jak się je naciśnie a te teraźniejsze nie za bardzo). Chyba te SL9 ki zaliczą już ostatni sezon i będę myslał o czymś nowym podobnym (SL11 a może te Dynastarki z sąsiedniego wątku czy też może Rc4ki - nie chcę za bardzo zbyt twardych slalomek jedfnak. Sorki, że w cudzym wątku ale jest nieco na temat.
-
Machu - Metrony 9 tegoroczne? W tym roku już nie robią więc chyba idzie Ci o zeszłoroczne a 10 to w takim razie które? Jak dla kogoś średniojeżdrzącego to chyba Sl10 to już wystarcza, tak mi się wydaje. A teraz pytanie o te Fishery - kiedyś testowałem nówki i pięknie trzymały na lodzie, może masz tępe te narty, nienaostrzone. Co do długości to niespecjalnie przydługawe jak na ten typ narty. Co do propozycji to się zgadzam - same zacne modele:)
-
Przy zakupie karnetu Dollomiti Superski dostajesz papierowy wtórnik (coś jak paragon) z numerem karnetu i innymi fdanymi, które na nim są. Na tej podstawie można się ubiegać o duplikat przy zgubie - dostajesz to od Pani w kasie i ona Cię o tym informuje. To dość spory papierek wiec trudno go przeoczyć







