-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
W czwartek wyszła ze szpitala w stanie generalnie dobrym, w piątek wróciliśmy do domu nie przedłużając pobytu bo i pogoda w czwartek była wyjątkowo marna a i psyche nie zachęcało do jazdy, sytuacja nas mocno zmęczyła. Zdrowotnie jest ok - wszystko gra, do wtorku ma jeszcze zapisany antybiotyk ale z dnia na dzień jest lepiej:)
-
Zettersweld - Lienz W Lienz jest jeszcze drugi ośrodek narciarski, nieco większy i mający zupełnie inny charakter. Już kiedyś dane mi było tam dzionek pośmigać w grudniu 2009 gdy uciekaliśmy przed wiatrem z lodowca Molltaler. Na Zettersweld startuje się z miejsca będącego na północnym krańcu miasta gdzie szeroka dolina powoli zaczyna przechodzić w zbocze, jest tu średniej wielkości parking i stacja kolejki gondolowej. Stąd małe, czteroosobowe wagoniki wywożą narciarzy w ciągu 10 minut na wysokość ponad 1800 m npm. Cały ośrodek jest na wysokości 1660-2300 m npm czyli dosyć wysoko - nie ma możliwości zjazdu do miasta niestety. Znajduje się on na południowym zboczu, jest świetnie oświetlony i doskonale nasłoneczniony co jest plusem ale ma negatywne skutki dla twardości tras jak i ilości i trwałości pokrywy śnieżnej pomimo znacznej wysokości. W tym tygodniu śniegu było tam dramatycznie mało, można nawet powiedzieć, ze poza trasami nie było go prawie wcale. Na trasach zaś było nieźle. Zettersweld to około 20-30 km tras, jak dla mnie ma on charakter dużego, miejsckiego parku narciarskiego o charakterze rodzinnym. Dominują tu trasy niebieskie i łatwe czerwone, jest szeroko, mało ekstremalnie, pięknie widokowo i przestrzennie. Wszystko obsługują 3 dosyc wolne, starawe krzesła i dwa orczyki (w tym jeden dla dzieci przy oślej łączce). Ze stacji kolejki krzesłem wyjeżdżamy na wysokość 2250 m skąd startują najlepsze trzy trasy czerwone (3,4 i 4a) o długości ok 1,5 km - są naprawdę przyjemne, bardzo szerokie i zróżnicowane. Z tego miejsca też rusza 3 kilometrowa nartostrada niebieska zwana familijną, która leci przez kilometr po wierzchołku piękną, szeroką i widokową trasą , aby łagodnie się nawrócić i przetrawersować z powrotem dołem cały ośrodek do głównego krzesła i gondoli. Pozostałe dwa krzesła obsługują mozaikę krótszych tras niebiesko czerwonych, które można jeździć w różnych kombinacjach na zasadzie trochę trudniej-trochę łatwiej. Dodatkowo do dyspozycji duży park z różnymi skoczniami i bajerami, niektóre sporych rozmiarów oraz możliwość jazdy z dziećmi na narciarskim placu zabaw przy trasie niebieskiej (zabawkowe bramki, slalomik, przeszkody i małe skocznie). Jak dla mnie przyjemny ośrodek bez pośpiechu gdzie można wyskoczyć z rodziną na relaks, gdzie i Pan domu może nieco przycisnąć, Pani domu złapac trochę ruchu i opalenizny, młodzież poskakać i poświrować a dziatwa pouczyć się jazdy w miłej atmosferze. Nigdzie nie widziałem tak dużej liczby ludzi na nartach freestylowych jak tu, rzekłbym nawet, że te narty są tam w przewadze - widać, że ludzie z miasta i idą za modą. Jeździłem tu przez trzy dni z dzieciakami - przypasował mi do sytuacji. I jeszcze jedno - tłoczno to tu nie jest:)
-
Mam do sprzedania te narty: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2471&id_modelu=3419 Narty kupione nowe w kwietniu 2009, jeżdżone w zeszłym sezonie ok 15 dni i przez kilka dni w tym, są w stanie bardzo dobrym - szczegóły i fotki mogę podać na PW Cena: 600zł
-
Powinieneś poszukać wyższego modelu nart z szerokopojętej grupy allround w długosci 175cm, narty race sobie daruj. Jakieś przykładowe modele: Fischer Viron 6.6, Rossignol Zenith 72 lub 76, Head Peak 74, Fischer Motive 74 albo 76 czy coś podobnego w tym stylu. Wiązania skalowane do 12 din wystarczą, nie jesteś zaawansowanym narciarzem więc wystarczy. Nie ma co kupować jakiegoś bardzo zaawansowanego i drogie sprzętu, pojeździsz 2-3 sezony na takich nartach uniwersalnych i zobaczysz jak postępy i czego chcesz dalej
-
Buty o flexie około 80 spokojnie wystarczą, ale to nie jest najważniejszy parametr dlatego piszę mniej wiecej, jak będą to szersze z niższych modeli to może być i 90 jak najbardziej
-
Buty skitourowe zapniesz w zwykłych wiązaniach. Są one przeważnie nieco niższe i gorzej się w nich jeździ. Przymierz jakieś buty na bardzo szeroką stopę jak np Atomic B-tech albo Head Vector, powinny mieć także szersze łydki, Salomon ma w skorupach niektórych modeli dodatkowy otwór umożliwiający przełożenie ząbków do zapinania klamer na szerszy wariant - to daje możliwość większej regulacji. Rozwiązaniem mogą być też nieco niższe buty, np. Tecnica Dragon sa o jakieś 2 cm niższe na cholewce co może być decydujące. Najpierw poszukaj normalnych butów a może później jakieś akty desperacji jak tylnowłazy czy skitoury
-
Smar przetestowałem, narty jeździły naprawdę dobrze i to w różnych warunkach, zarówno na górze na twardym ale przede wszystkim na dole gdzie już bywało bardzo mokro, świetnie też się spisywały na ciężkiej breji. Jeszcze raz podkreślę naprawdę duża wydajność tego smaru, z kosteczki ok 20g-25g posmarowałem 3 pary nart + jedne dziecięce a jakiejś wyjątkowo dużej wprawy nie mam.
-
Za takie pieniądze kupisz nowe Fischer Progressor 8+ - weź długość koło 165 cm i będzie bardzo dobrze
-
HAŁAS/ muzyka na wyciągu narciarskim
mihumor odpowiedział BuenosAires → na temat → Tematy narciarskie
Jak dla mnie to przegięcie i nie cierpię tego. Ostatnio rzadko sie mi to przydarzało zarówno w kraju jak i w Alpach, niemniej tam jak z jakiejś knajpy przy wyciągu pojadą tyrolskim folk disco to nieco wymiękam. Góry kojarzą mi sie z ciszą i spokojem a nie muzyką najczesciej niestety bardzo niskiej próby -
W związku z tym, że los niełaskawy rzucił mnie do miasta Lienz - stolicy Wschodniego Tyrolu dane mi było przetestować tamtejsze "miejskie" ośrodki. Samo miasto jest dosyć spore - to taki odpowiednik naszego miasta wojewódzkiego, jest ono bardzo ładnie położone w szerokiej dolinie pomiędzy dużymi górami z widoczną z całego miasta skalistą zerwą tzw Lienzer Dolomiten. Centrum miasta jest zabytkowe, to urokliwe, niewielkie stare miasto położone wzdłuż rzeki Drawy. W Lienz można jeździć w dwóch niewielkich ośrodkach, w rodzinnym i nasłonecznionym Zetterweld oraz w zagubionym na stromym leśnym zboczu Hochestain. Ten drugi ośrodek położony jest na końcu miasta, jego dolna stacja jest dokładnie obok skrzyżowania, na którym drogi rozchodzą sie w kierunku doliny Pusterii i Włoch oraz w kierunku Matraii i najwyższej części austryjackich Alp. Parking jest tuż obok krzesła, zaraz pod starym zamkiem. Ja przyjechałem na narty przed 11tą a udało mi sie zaparkować około 50 m od krzesła. Do tego punktu da się również zjechać na nartach - jest to wysokość niespełna 700m npm. Pierwszy wyciąg to mieszana kolejka gondolowo - krzesełkowa, jest zupełnie nowa, wywozi narciarzy na wysokość nieco ponad 1000m npm gdzie jest lekkie wypłaszczenie. Tu można pojeździć na kilkusetmetrowym orczyku obsługującym szeroką niebieską trasę dla dzieci i początkujących, stąd można zjechać na dół całorocznymi sankami typu rollcaster (biler 5-6 euro) no i przede wszystkim zjechać na dół wspaniałą czarną trasą o długosci 1,5 km na której panie rywalizuja w zawodach Pucharu Świata. Do góry dalej zabiera nas stare dwuosobowe, zabytkowe krzesełko, które wolno ale konsekwentnie pnie się bardzo stromo do góry by "urobić" 500m w pionie. No i mamy już 1514 m npm. Stąd dwie możliwości - w dół czarno- czerwoną trasą o długosci 2700m, którą szbko zjedziemy do miasta, albo starym i równie zabytkowym orczykiem pokonamy kolejne 500m w pionie. Wracając do trasy to muszę napisać, ze jest ona kapitalna, na górze stroma i szeroka leci przez las by lekko położyć sie i jeszcze poszerzyć wypadając na łąki ponad miastem - cały czas towarzyszy nam widok zbliżającego się miasta ponad dachami którego jedziemy i szybko ono sie do nas zbliża. Orczyk na górze obsługuje dwie fajne czerwone trasy lecące po jego obu stronach - długie na około 2,3 km każda - też naprawdę niezłe i zdrowe:D. Ot i wszystko, niewiele tego, trochę bajeru na dole, zabytkowa góra i cztery naprawdę świetne i wymagające trasy na których można nieźle pohulać, no i do tego rzadko spotykana sceneria. Dodam tylko, że trasy na Hochstein są pięknie widoczne z miasta i robia niezłe wrażenie. Jest to bardzo przyjemny, mały i kameralny ośrodek, który warto zaliczyć będąc przejazdem, nawet dwie godzinki wystarczą by sobie tam pojeździć, wszystko jest pod ręką i na miejscu, naprawdę warto. No chyba, że los kogoś rzuci do tego miasta i wtedy te wyciągi są po prostu darem niebios:cool: Mapka poglądowa i fotka: http://www.lienzer-bergbahnen.at/zettersfeld/winter/lifte-pisten/index.php I jeszcze moje stare zdjęcie z widokiem tras na Hochstein od strony Zetterweldu http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2808&c=member&imageuser=6864
- 6 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Wrócę w temacie do Fischer Motive 80 - pojeździłem na nich w Alpach i mam dodatkowe spostrzeżenia: - na twardym narty trzymają bardzo dobrze, nie mam zastrzeżeń - jeździłem także w czasie odwilży po miękkim, ciężkim śniegu, w takich warunkach można na tych nartach jeździć bardzo szybko, są pewne i da sie jeździć na nich agresywnie, po prostu płyną, ale oczywiście wymagają wtedy kontroli i odpowiedniego trzymania - narty cudownie prowadą sie w średnim i długim skręcie, wycinają pięknie skręty a przy odpowiednim położeniu na krawędź i dociśnięciu fajnie zacieśniają łuki, bardzo dobrze przechodzą z szybkiej jazdy czystą krawędzią w jazdę ześlizgiem na stromym stoku, w tej technice prowadzą sie bezwysiłkowo i nie wykazują żadnej nerwowości To bardzo uniwersalne narty, na przygotowanej trasie można na nich pojechać bardzo dużo i daja wiele radości, nie czuć za bardzo, że ma sie pod nogą tak szerokie deski. Niestety nie dane mi było spróbować ich poza trasą gdyż warunki śniegowe były marne do tego typu działalności - lub w zasadzie ich wcale nie było
-
B-tech to stosunkowo niski model butów, do tego bardzo szeroki - 104 mm, jego flax 90 w porównaniu z butami z wyższych (lepszych,twardszych) serii może okazać się odpowiednikiem butów niespecjalnie twardych. Jeśli nie masz przesadnie szerokiej stopy to te buty na pewno nie będą dobrze trzymać. Idź do sklepów i zmierz węższe buty (z Atomica Hawk ale też coś innych firm) i jeśli na szerokośc bedą dobre to sobie daruj te buty. Moim zdaniem do twoich nart to buty za słabe, jesli masz szeroka stopę to lepsze i twardsze będą Head-y Vector, jesli stopa nie jest szeroka zmierz i poszukaj czegoś wygodnego w lepszych modelach. Ja myślę, ze trzeba najpierw sprawdzić w jakiej szerokości butach stopa dobrze siedzi i takich szukać, co do wygody to szerokie buty zawsze dają takie wrazenie, że są niesamowicie wygodne, później okazuje się, ze nie trzymają
-
Proszę bardzo: Head Supershape Magnum Salomon 24 hours Head Icon TT 60 lub 80 Dynastar Contact Cross lub Contact Groove Volkle Crosstiger Carbon Kneissl Black Star XC Elan Speedwave 14 długośc koło 170 cm
-
Narty jakiej firmy aktualnie użytkujesz ?
mihumor odpowiedział ROSSIGNOL → na temat → Sprzęt narciarski
Właśnie dziś dotarliśmy do domu, wczoraj był wypis ze szpitala więc wszystko jest ok. -
Pięć najfajniejszych i najtrudniejszych szlaków w Tatrach jakie zdarzyło mi się przejść- wybór mocno subiektywny: - Gerlach granią od przełęczy Polski Grzebień - długa droga graniowa często dosyć mocno eksponowana (około 2- 3 godziny, bez ubezpieczeń, droga też ciekawa z tego punktu, że nie jest obstawiana przez strażników słowackich, - Galeria Gankowa - wejście najprostszą drogą na najbardziej jak dla mnie magiczne miejsce w Tatrach czyli duży taras nad potezną ścianą Ganku zwany Galeria Gankową, droga nie przedstawia większych trudnosci, miejscami ekspozycja, raczej łatwo, bez ubezpieczeń, z Doliny około 1-2 godziny, do doliny Cieżkiej z Łysej Polany ok 3 godz podejścia, można też zejść do niej szlakiem kopczykowanym z przełęczy Waga oddzielającej Rysy od Wysokiej, w dolinie jest kilka koleb, można wygodnie się przenocować - Droga po Głazach - szlak kopczykowany prowadzacy z Doliny za Mnichem przez przełęcz Hinczową skąd można zaliczyć Cubrynę oraz idąc od słowackiej strony wejsc na wszystkie szczyty Mięguszowieckie, droga dosyć trudna i czasochłonna, sporo ekspozycji, schodzi się z przełęczy pod Chłopkiem do Moka. w drugą stronę gorzej bo zejscie z Hinczowej niewygodne ze wzgledu na kruszyznę w żlebie, - Wejście na Baranie Rogi z doliny Kieżmarskiej - wejście na szczyt grzędą skalną ponad wielkim żlebem, są tam z fantazją puszczone łańcuchy ubezpieczające podejscie, idzie się dosyc wysoko ponad stromym żlebem większość podejścia po łańcuchach i są naprawdę przydatne:cool:, - Grań Lodowego od Lodowej przełęczy z zejsciem przez tzw Konia, fajna, mocno eksponowana grań prowadząca na jeden z najwyższych szczytów Tatr, emocjonująca jest turnia zwana Koniem, którą większość ludzi przechodzi okrakiem - stąd nazwa, Koń jest eksponowany mocno na obie strony i naprawdę robi wrażenie.
-
Byłem 2 lata temu 29.05-2.06 - było bardzo dobrze i naprawdę zdrowo sobie pojeździłem. Tu masz relację: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=8917
-
Wczoraj przejeżdzalem przez Ski Amade, temperatury na dole 7-10 stopni, wyglądało to mocno wiosennie, na dole w zasadzie śnieg tylko na trasach.
-
Narty jakiej firmy aktualnie użytkujesz ?
mihumor odpowiedział ROSSIGNOL → na temat → Sprzęt narciarski
Jak na tak duże forum to ilość typowań w ankiecie jest marna niestety, zważywszy, że sporo osób podało po kilka posiadanych par. Ja podałem dwie a w zasadzie mam jeszcze narty Elan Razor - o takie jak w tej aukcji ktoś chciał sprzedać, czasem na nich jeżdżę dla zabawy:D http://allegro.pl/narty-elan-nrt-razor-dlugosc-90-cm-warszawa-i1408487102.html A Żona ma narty Kneissl Blue Star - brak tej marki w ankiecie, córka Atomici, druga córka Volkle, w sumie mamy w chacie 10 par nart:cool: -
Z tych to ja bym brał Salomony ale jak chcesz mieć sensowną porade to wiecej napisz o swojej jeździe i czego oczekujesz od nart. I dlaczego akurat te wybrałeś, jakieś kryteria?
-
Bylem tam kiedys przez tydzien i to byl duzy błąd, dla mnie szkoda czasu,tłum, kolejki, stare wyciągi i rozjechane trasy, żadna mi nie przypadła do gustu, malo knajp, I wcale nie tanio zwłaszcza w kwesti cena/jakość.
-
Nie ma sie czego bac, szlak dla ludzi,troche łańcuchów,kilka drabinek, czasem klamry. wymagana dobra,pewna pogoda i niewskazany silny lek przestrzeni. sporo ubezpieczeń na tym szlaku tak naprawde przydaje sie w gorszych warunkach czyli przy załamaniu pogody. minusem latem jest dużą ilosc ludzi co wydłuża czas przejścia,na raz ciężko zrobic cala,lepiej podzielić na dwa dni bo i szlaki wejściowe maja swój urok.
-
Wydaje mi sie, ze to inne buty, Impacty sa węższe i twardsze,to wyższy model, wystarczy sprawdzic w dziale sprzęt-buty, tam powinny byc szerokości podane. Nie polecam kupować butow np przymiarki innego modelu tej samej firmy.
-
Tak, kiedys mi sie zdarzyło zdobyć tzw blachę, ale na dzis mój status w tym temacie to, ze tak powiem 'wierzący-niepraktykujacy'
-
Mam podobne narty, Fischer Motive 80, dobrane 175 cm na gościa 182/86, powiem tak, krótsze bylyby dla mnie bez sensu, mogłem spoko dłuższe, te narty sa po prostu świetne, dzis jeździłem na nich po bardzo ciężkim i mokrym sniegu, po trasach czarnych i jednej z PS i szły cudnie. Ja bym bral 170 jesli sie poza trasę chcesz wypuścić, jesli nie to na krótszych tez pojeździs niemniej nie na co sie obawiać długości
-
Z tych szlaków znam tylko Orlą,przechodziłem ja wielokrotnie,rowniez w zimie, nawet zdarzyło mi sie po niej prowadzić wycieczki. Jak dla mnie to dosyć trudna trasa ale obecność w zestawieniu najtrudniejszych na świecie to spore nadużycie. W samych Tatrach przechodziłem kilka trudniejszych szlaków, przeważnie sa to drogi nieznakowane zwane tez kopczykowanymi ze względu na znakowanie trasy kmiennymi kopczykami. ciekawsze to tzw droga po głazach na Mięguszowieckie, Gerlach grania od Polskiego Grzebienia czy np gran Lodowego i kilka innych.







