-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Pałac w Wilanowie i Stolica - niedzielne szwędanie i WZF
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
@Mitek straciłem do Ciebie numer telefonu wraz ze zmianą telefonu Nie było za bardzo szans na spotkanie - decyzja o wyjeździe i godzinie zapadła również nieco spontanicznie. W Warszawie byliśmy dopiero ok 13:30... w planach mieliśmy również Łazienki i czasowo się nie wyrobiliśmy. Akcja będzie powtórzona - w planach są łazienki właśnie, Centrum Naukowe Kopernik i Muzeum Powstania Warszawskiego. Obiecuję poprawę i damy znać jak będą już precyzyjne plany. Pozdrawiam marboru- 8 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pałac w wilanowie
- warszawa
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Człowiek niby bywa często, a nigdy nie ma czasu na chwilę się zatrzymać i popatrzeć, pozwiedzać.... Warszawa. Najpierw był Pałac w Wilanowie, później Stare Miasto, Pałac Kultury - niedzielna wycieczka. Przyjechały do nas Pateraczki i pojawiła się doskonała okazja do odwiedzenia Stolicy. @johnny_narciarz & Iza - dziękujemy za super weekend i wspólne chwile! Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji. Wejście z Parku do Pałacu w Wilanowie: Zbliżenie... ...przyglądając się z bliska można zaobserwować dużo gołych Pań... ...ogród wokół Pałacu jest piękny! Fontanna numer 1 Wilanowski klimacik... Księżna jakaś, czy kto? Księciunio na włościach Neptun? Lilie pałacowe... ...w Warszawie mieliśmy przyjemność spotkać również Kaczora Przystań łodzi przy przepompowni: Most rzymski: A na niebie ptaki... Wnętrza pałacu... Sala balowa? Jan III Sobieski: Mebelek Szkatułka: Sufit z "nogą" ...i jeszcze raz Pałac z zewnątrz: W oranżerii: Postacie z ogrodu... Aniołek Fotka z @johnny_narciarz & Izą Po zwiedzaniu pyszna pizza Głodni Dzisiejsza rzeczywistość Warszawy... ...niby wszystko ok - poza grupką ludzi z obstawą policji. Narodowy widziany ze Starego Miasta: Syrenka z rynku: Wróbelki Mury... ...spacerkiem Trafiliśmy na coś mojego Cóż? Własna restauracja? Czemu nie? Maria: Kolejny pomnik... ...i ten najbardziej rozpoznawalny w Warszawie - Kolumna Zygmunta: Kolejny ptaszek Adam Mickiewicz: To miejsce nie schodzi z tapety - wszyscy wiedzą... PKiN w całej okazałości: ...a w nim powitał nas: Widok z tarasu widokowego w stronę "Złotych Tarasów": W stronę Zamku Królewskiego: W stronę stadionu... Spotkanie na szczycie z Jodą... I po wielu godzinach zwiedzania - zasłużony powrót do domu Super dzień z super Towarzystwem! Jeszcze raz dzięki za odwiedziny "mazowieckich klimatów". Pozdrawiamy serdecznie! marboru i Paula
- 8 odpowiedzi
-
- 7
-
-
- pałac w wilanowie
- warszawa
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
trzecia moja Są dni, kiedy jestem zmęczony po pracy...i wówczas Paula mi odjeżdża - cóż? życie @Piotr_67. Starość nie radość A tak na serio - Paula nie ma dobrej techniki jazdy... zrywa się... Na krótkich dystansach potrafi wykręcić fajne czasy i ma moc... Powyżej 50km wyraźnie słabnie - musi popracować nad techniką i taktyką pedałowania, wytrzymałością. Paula szczęśliwa z powodu nowego rowerka Również serdeczne pozdrowienia dla Ciebie, Hani i ekipy z Dolomitów!
- 5 odpowiedzi
-
Dla zainteresowanych i ciekawych sprzętu jakim jeździ teraz na szosie Paula - poniższy link, do tematu, w którym opisuję jej nowy rower
- 15 odpowiedzi
-
Po wątku z moim nowym rowerem, obiecałem co nieco napisać również o nowej "zabawce" Pauli... Rower Fitness dla Pań - Liv Thrive CoMax Disc 2017 od Gianta Piękna nazwa i sprzęcik również niczego sobie. Hybryda krosa i szosy. Rama coś pomiędzy "wyścigówką" a "góralem"... ...ogólnie bardzo wygodny i szybki rower "On Road". Poniżej na zdjęciu szczęśliwa właścicielka Thrive, to lekka karbonowa jednostka ważąca niecałe 8,5kg. Dodam również, że Paula jest pedantem i każdy nawet dodatkowy element roweru musiał być idealnie spasowany kolorem i dziewczęcym charakterem Koszyczek pod kolor, bidonik z nutą delikatności...ale zawierający również elementy alpejskiego puchu PS. Spójrzcie na kolor butów SPD w tle A tak na serio... ...jedyny element, który w rowerze nie jest karbonowy to aluminiowa rura sterowa. Podobnie jak w Moim FastRoadzie przy kierownicy mamy rogi. Rama ma kolor ciemno zielony z pięknym, jasno zielonym Zamontowaliśmy oczywiście "kobiecy" biały, bezprzewodowy licznik od Sigmy. Jaki mamy tutaj osprzęt? Przerzutki (przód, tył): SHIMANO Tiagra - linki od przerzutek schowane w ramie. Kaseta / Wolnobieg: SHIMANO HG500, 11-32, 10rz. Obręcze GIANT S-R2 Disc Opony: GIANT P-R3 All Condition, 700x28C, wkładka antyprzebiciowa. Karbonowa rama jest wykonana w technologii CoMax: Hamulce:TEKTRO HDC290, hydrauliczne, tarczowe. Dźwignie hamulca: TEKTRO HDC290 Manetki: SHIMANO Tiagra, 2x10 Zwróćcie uwagę na szerokość opony - jest ona nieco szersza od mojej. Jeśli chodzi o widelec, który również jest węglowy - jest na tyle szeroki, że wymieniając oponę na gravelową można całkowicie odmienić charakter roweru. Pedała (bez skojarzeń) kupiliśmy również hybrydowe: z jednej strony platforma, z drugiej SPD. Mechanizm korbowy: FSA Omega CK-4002ST, 50/34 Środek suportu: FSA Cartridge Sprzęcik jest piękny, wygodny i szybki Właścicielka z prezentu urodzinowego - mega zadowolona! Jak na razie najlepszy wynik, to na dystansie 20 km średnia prędkość 26km/h pod wiatr. Pozdrowienia od Pauli dla narciarskiej Braci!
- 5 odpowiedzi
-
- 12
-
-
@Góral spod Skrzycznego Darek - gratuluję rowerku!!! Piękny, no i marka zacna Kolorek też niczego sobie Co do strojów kolarskich... ...mam dwa komplety: Nakamurę w rozmiarze L + Giant: spodenki L, a koszulka XL/XLL... Lki nawet bym przez głowę nie przełożył. Mierzyć koniecznie przed kupowaniem. PS. Bidonik jeśli tylko jeden, to koniecznie kup 0,75l - 0,6l, to zdecydowanie za mało. Dzięki Andrzej Widziałem, widziałem Twój nabytek - również gratuluję! Będziemy te same 105ki ujeżdżać - po kilku pierwszych jazdach jestem zachwycony tymi przełożeniami. Pracują idealnie i są sztywne i precyzyjne, tak jak lubię. Tak jak pisałem - typowa szosówka dla mnie odpadła Mój krzywy kręgosłup na testach tego typu rowerów już po przejechaniu 10km mówił - dość! Fitness nie jest aż tak szybki jak "kolarzówka" ale jak na nim jeżdżę, to zachwyca jazdą, zwinnością i przyśpieszeniami. Na razie jeździłem jedynie przy silnym wietrze a mimo wszystko przy pierwszym, samodzielnym wypadzie za miasto na 50km zrobiłem życiówkę. Kręgosłup przy trasie 100km również ok - mimo tego, że rama w FastRoadzie, to jednak nie do końca to samo, co MTB, czy Cross - to coś pośredniego pomiędzy "wyścigówką" a "góralem". Jest szybko, komfortowo a rowerowanie teraz, to czysta przyjemność. Do zobaczenia na szlaku - pozdro!
- 15 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Maćku mój rowerek, to typowa szosa - po lesie jeżdżę rowerem krosowym z trochę szerszą gumą i bieżnikiem. Do FastRoada można by dokupić opony gravelowe, bądź kupić całe koła z oponami tego typu... tylko po co jak do lasu mam inny rower, który zdecydowanie starcza. Rowerek z linka, który podesłałeś - klasa! No ale cena mojego Gianta zdecydowanie przebija. Oczywiście o kadencję - lapsus językowy, sorry. Pozdro i życzę spełnienia marzenia... ja na realizację swojego potrzebowałem prawie trzy lata. Dzięki Mitku Podobną opinię wyraził jeden z moich Kolegów... ...powiedział, że jak patrzy na ten rower i on stoi, to ma wrażenie, że on nie stoi ale zapier... Paula ma kondycję bardzo dobrą i 10 lat mniej ode mnie Dzięki trawka, jak trawka - akurat po koszeniu. Mój trawnik ma 25 lat i nic oprócz regularnego koszenia na nim nie robię - jak dla mnie jest ok Najważniejsze, że kawałek własnego nieba mamy i mamy gdzie odpocząć, napić się latem z rana kawki Z @johnny_narciarz w sobotę pewnie też piwka się napijemy Pozdrawiam. PS. Dzisiaj na rowerku wykręciłem życiówkę na 50km - jest zabawa i miejsce na jeszcze lepsze wyniki - dzisiaj znowu mocno wiało
- 15 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Pięknie Góralu!!! Będziemy teraz Chłopaki z tej samej stajni rowerowej Gratuluję! PS. Kupno roweru - dobry prognostyk na poprawę Twojego zdrowia - super
-
hahaha @Jasiek mimo, że nie ma sezonu - Ty w formie hahaha wyjechałem z pedałami w dzisiejszych czasach dość ryzykownie PS. Dzięki. PS2. PS3. Kasa jak za przyzwoity rower - są dużo, dużo, dużo droższe na rynku. Nie mówię o jakimś lepszym MTB, bądź Tłuściochu Dzięki. Bez wody nie ma jazdy. Woda i jedzenie w trakcie dłuższych wypadów, to podstawa rowerzysty. Odwodnić się - to tylko moment. W starym rowerze miałem jeden bidon i niestety to było mało. Spokojnie Paula też ma nowy rowerek Zresztą bardzo ładny i szybki. Niebawem coś skrobnę. Paula na tym MTB wyrobiła sobie niezłą kondycję - bywa, że mi odjeżdża na szosie. Do roweru górskiego na razie nie chce wracać... a szkoda ...a ja dzisiaj zatęskniłem za lasem i strzeliłem sobie 50km w sporej części po lesie. Na poziomkach byłem Pycha!!! Pozdro.
- 15 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Kolejna stówka trasą przez Iłżę Tym razem na nowym rowerze... ...dokładny jego opis znajdziecie w wątku: A wygląda, to cudo, ze mną, po przejechaniu 100 km, w czasie 4:21 (z małą awarią), tak: Pozdrawiam rowerzystów marboru
-
Od kilku lat już za mną chodził rower szosowy... ...crossa mam do lasu - a na nizinne drogi marzył mi się rowerek szybki i lekki. Kilkadziesiąt razy próbowałem różnych "kolarzówek", czyli rowerów stricte na asfalt - niestety geometria ramy, kierownica baranek, to były przeszkody, które miały bezpośredni wpływ na mój kręgosłup To on powiedział - NIE! Cóż było robić? Poddać się? - ja nie z takich Znalazłem kompromis - rower Fitness. Na dodatek czarny Któryś z kumpli mi powiedział, że co jak co ale czarny rower jest najszybszy Geometria podobna jak przy rowerze crossowym, opony jak u szosy, osprzęt jak u szosy... lekkość również... Kwestia wyboru? Po wielu za i przeciw padło na topowy model firmy Giant FastRoad Comax 1 2017. Przejechane już ok 300 km nowym sprzętem, więc wypada się pochwalić Wygląda tak: Bardzo ważna dla mnie rzecz przy jeździe na długich dystansach - kierownica z rogami. Trochę o tym co rowerek ma w sobie... ...przede wszystkim jest karbonowy i waży jedynie 9 kg Napęd z tyłu: SHIMANO 105 Przerzutka przód: SHIMANO 105 Kaseta / Wolny bieg: SHIMANO 105, 11-32, 11rz. Mechanizm korbowy: SHIMANO 105, 50/34 Koła: Gumy: Widelec: Całość wygląda bardzo zgrabnie Bałem się pedałów i butów SPD... więc na początek również wybrałem kompromis: z jednej strony platforma, z drugiej SPD. Buty wziąłem sobie na razie o małej twardości Shimano. Hamulce: SHIMANO M395 Coś co mi osobiście bardzo się podoba i uważam, że jest mega komfortowe w jeździe - schowane linki w ramie roweru. No i jeszcze jedno spojrzenie (liczniczek oczywiście z karencją, dzwoneczek na psy musi być, mała i lekka lampka przednia i tylna, dwa bidony, sakwa podsiodłowa - wszystko dobierałem tak by ważyło mało) na przód roweru: Manetki: SHIMANO RS700, 2x11 Widok z góry: Widok od strony rowerzysty: Rogi regulowane RideSense wyglądają z bliska tak: Siodełko, wspornik siodła: GIANT Contact Neutral, GIANT D-Fuse Composite. Bardzo fajna rzecz u Gianta, że ma na wsporniku siodełka miarkę oraz, że mechanizm zmiany wysokości ukryty jest w ramie. Spytacie jak się jeździ? Zajefajnie!!! Dzisiaj pękła pierwsza stówka na tym rowerze. Duży wiatr pozwolił na osiągnięcie 100,44 km w czasie 4:21:54 - średnia 23,01 km/h. Ostatnie 20 km przejechałem na stojąco - niestety siodełko było niedokręcone i się przestawiło do góry na 80siątym kilometrze (kluczy nie miałem ) Radość z pokonanego dystansu? Bezcenna Pozdrawiam marboru PS. Paula oczywiście również stała się posiadaczką nowego roweru... ale co, i jak? Napiszę obfocę jak wyskoczymy razem na rowery.
- 15 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Przygoda w Tatrach Zachodnich - Starorobociański Wierch, zdobyty!
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
@Jeeb @Mitek - dzięki Chłopaki za dobre słowo. Mitku - w szkole średniej gdy grałem jeszcze w kopaną, w klubie nabawiłem się kontuzji - skręcenie kolana. Wówczas pewnie straciłem ACL... Za komuny nie było rezonansu Kolejna przygoda z Piłką Nożną miała miejsce kilka lat temu, wszedłem na boisko nie rozgrzany - przy strzale z woleja, noga została - skręciła się. Później jeszcze kilka razy puściła... w tym sezonie narciarskim ponownie to się stało na nartach - w Kazimierzu a potem w przedostatni dzień w Dolomitach. Bolało dwa miesiące. Poszedłem do lekarza, zrobiłem rezonans i wyszło, że w lewej nodze nie mam ACLa i na dodatek uszkodziłem łękotkę. łękotka się wygoiła i teraz cały czas wzmacniam mięśnie. Rower, piesze wędrówki itd. Nogę mam do zrobienia... i planuję ją zrobić po przyszłym sezonie narciarskim - odwlekam tą decyzję jak najdłużej. Gdzie to robić jak? Jeszcze nie wiem? Z pewnością się odezwę do Ciebie na jesieni w tej sprawie - dzięki za pomoc. Odezwę się również do @mifilim on podobny zabieg niedawno przechodził w Kielcach - może on też pomoże. Zobaczymy. Pokazałem Twój wpis Pauli Zaczęła się śmiać- 10 odpowiedzi
-
- tatry
- starorobociański wierch
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przygoda w Tatrach Zachodnich - Starorobociański Wierch, zdobyty!
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
Szlak do Smerczyńskiego Stawu - dzień drugi. Po mocnej wyrypie w sobotę, w niedzielę postanowiliśmy zrobić sobie lekki trekking po Dolinie Kościeliskiej do Smerczyńskiego Stawu. 20 kilometrów marszu i po drodze zaliczone dwie jaskinie: Mylna i Raptawicka. Zapraszam do krótkiej fotorelacji Oczywiście na szlaku stawiamy się wcześnie rano - później będą tłumy... Już na samym początku Doliny Kościeliskiej zauważamy, że drzew ubywa Witamy się z Kościeliskim Potokiem: Podchodzimy do pierwszych formacji skalnych. Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Raz za razem mijamy drewniane mostki na potoku, widoczki robią się coraz ciekawsze, skał pojawiają się już z obydwóch stron pnącej się w górę drogi. Woda przykuwa mój wzrost - zastanawiam się, czy dałoby się tu spłynąć kajakiem jedynką? W pewnym momencie woda wypływa wprost ze skał. Docieramy do skrzyżowania i stromego skrętu do dwóch jaskiń: Mylnej i Raptawickiej. Trochę łańcuchów i wysiłku - to lubimy W Mylnej robimy kilka zdjęć... Paula i Jacek wchodzą po łańcuchach wyżej do Raptawickiej, ja ze względu na ból kolana (brak ACL i pęknięta łękotka dają o sobie znać) skupiam się na robieniu zdjęć i podziwianiu tutejszych widoków i kwiatów. Nie znam się na florze ale wyglądają bardzo pięknie ...a jak pachną! Tego dnia nie było aż tak dobrego światła do robienia zdjęć. Przejrzystość powietrza również nie była idealna. ...i zbliżenie Idziemy dalej. Po niecałych dwóch kilometrach docieramy do Schroniska na Hali Ornak - tu robimy przerwę. Po posiłku kierujemy się do Smerczyńskiego Stawu. Kolejne kilka kilometrów i docieramy do celu. Pięknie! Oczywiście krótka seria zdjęć... ...uzupełnienie płynów i postanawiamy szybkim tempem wracać do auta. Chcemy wyjechać w miarę wcześnie, by po drodze do domu nie natrafić na korki. Na powrocie już tłumy ludzi Bryczki z końmi i masa turystów. Cieszymy się, że udało się zwiedzić Dolinę Kościeliską w komforcie i ciszy Żegnamy się z Tatrami. Z pewnością, niebawem wrócimy w te rejony. Pozdrawiamy serdecznie: marboru, Paula i Jacek Do zobaczenia na szlaku! The End- 10 odpowiedzi
-
- 10
-
-
- tatry
- starorobociański wierch
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@johnny_narciarz Maciek ja w Ciebie wierzę i jakbyś się zdecydował, to sponsoruję to piwo. A wygraną jakby co wypijemy razem
-
@artix @Góral spod Skrzycznego Wypas Chłopaki!!! Rad bym ze spotkania z Wami. Paula za Wami tęskni
-
Przygoda w Tatrach Zachodnich - Starorobociański Wierch, zdobyty!
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
Dokładnie jest jak piszesz. Na fejsie dałem to info, tutaj nie byłem precyzyjny. Najwyższy szczyt Tatr Zachodnich, to Bystra 2248 m npm, która leży po słowackiej stronie. Jak ktoś się przyjrzy mojemu zdjęciu z Sasanką, to ją zobaczy - to tak uszczegóławiając @artix dokładnie! Te buty nie są w Góry ale dla mnie są mega wygodne nawet tam Po prostu je uwielbiam. PS. Trekingowe Merele zarówno krótkie jak i długie stoją w szafie prawie nowe- 10 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tatry
- starorobociański wierch
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gratulacje Johnny!!! Dobra robota! PS. @marionen taki kibic, to Skarb Sprawiłeś się Chłopaku Wielkie Brawa!!!
- 40 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- śmieżka
- karkonosze
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Długo czekaliśmy na okienko pogodowe i wolny cały weekend. Doczekaliśmy się...właśnie ten weekend przeminął - udało się zrealizować kolejny cel! Od dawna również nosiliśmy się z zamiarem zdobycia Starorobociańskiego Wierchu - najwyższego szczytu w Tatrach Zachodnich 2176 m npm (wg Wikipedii). Plan był prosty - ruszamy w podróż w piątek po pracy, w sobotę robimy ok 30 km po górach - zdobywamy "Starego", w niedzielę lekki trekking gdzieś w dolinie i powrót. Wszystko wyszło świetnie. Zapraszam do fotorelacji z dnia pierwszego. Początek przygody zaczynamy w Witowie - jesteśmy ambitni i idziemy od samej kwatery. Auto zostaje za nami a my pełni energii robimy pędzimy do Doliny Chochołowskiej. Jest wcześnie rano i na szlaku nie ma prawie nikogo. Tylko my i niesamowita przyroda. Chochołowski Potok: Nawet Król Gór nam sprzyja - podarował nam swoje serce W plecaku 5 litrów wody i jedzenie... dlatego odstaję od grupy Tym razem wybraliśmy się we troje - ja, Paula i nasz przyjaciel Jacek. Skręcamy na szlak czarny - na horyzoncie cel naszej podróży: Starorobociański Wierch. Wzdłuż Starorobociańskiego Potoku... towarzyszą nam jedynie kwiaty i motyle. Po drodze taki oto widok: Szukałem na mapach i nie wiem, czy to potok, czy wodospad? Ktoś może wie? Zbliżenie: Szlak jest dosyć łagodny na początku... ...a widoki niczym z Trylogii Tolkiena: Elfica jakaś, czy kie licho? Tylko hobbitów brak Idziemy w stronę Siwej Przełęczy. Uśmiech dla Kolegów z forum Starorobociański Wierch w pełnej krasie - w żlebach jeszcze śnieg. Pierwsze na co zwracamy uwagę po zdobyciu przełęczy - to Siwe Stawiki. Tutaj robimy masę zdjęć... ...jemy obfity posiłek - a w zasadzie obiad. Kasza, ser feta, pierś z indyka, cukinia, papryka, cebulka... wszystko w pudełeczku, doskonale przyprawione, do tego widelec, wygodne miejsce na kamieniu - czego chcieć więcej? Ostatnie foto zrobione przez uprzejmego turystę i ruszamy na najwyższy punk za naszymi plecami. Jest świetnie! Jak tu nie opóźniać marszu, skoro po drodze coś takiego? Sasanki. Za plecami Zadni Ornak 1867 m npm. Klimat Tatr Zachodnich kradnie nasze serca. Idziemy dalej, czy robimy foto? Idziemy nieśpiesznie robiąc foto Znów się ociągam - może to dlatego, że na szczyt już tylko pół godziny? Nie. To widoki... Jeszcze trochę potu i jest!!! Mamy to Jest radość, jest odpoczynek i są kolejne zdjęcia Uwaga teraz, ze szczytu będzie ich trochę Jarząbczy Wierch 2137 m npm. Tędy przed chwilą szliśmy... Tatry... ...Kochacie? My tak. Kolory? Proszę... Zdobywca Uwielbiam niebo z takimi chmurami... Para zdobywców I zabawy z ustawieniami aparatu... Pozdro ...i pora wracać, tam daleko - na dół Chmurki? Love! Zbliżenie na Raczkowe Stawy Cudowne są! Schodzimy dalej... "Stary" z drugiej strony: Docieramy na kończysty Wierch 2002 m npm. Zaliczamy Trzydniowiański Wierch i wracamy do Doliny Chochołowskiej. Ostatnie pocztówkowe zdjęcie... Kończymy pętlę, kończymy tę niesamowitą wycieczkę, po fantastycznych Tatrach Zachodnich. Tego dnia endomondo wskazało nam prawie 32 kilometry i przewyższenie ok 1400 m. Wyrypa udała się niesamowicie Gdzie teraz w wysokie Góry? Czas pokaże. Koniec części 1.
- 10 odpowiedzi
-
- 13
-
-
- tatry
- starorobociański wierch
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Woda jest ok, okolice rzeki raczej czyste. Śmieci cywilizacyjne pojawiają się rzadko i niestety przy okazji spływów komercyjnych... ...a to jakiś plastik, a to jakaś puszka - jest tego naprawdę śladowe ilości. Baza noclegowa z pewnością jest - trzeba by poszperać w necie. Samemu nic nie testowałem, to nie mogę nic konkretnego polecić. Co do pola namiotowego na odcinku, który płynęliśmy - fajne miejsce z toaletami jest w Tokarni (fotka z barką). Pozdrawiam serdecznie.
-
Andrzej, Sprawa jest prosta - zawsze jedziemy na dwa samochody. jeden zostawiamy na końcu spływu, a drugim zasuwamy w górę rzeki skąd rozpoczynamy przygodę. Jak jest nas więcej - to wtedy jedno auto zostaje na końcu spływu, dwa jadą na start - później, po zakończeniu spływu kierowcy jadą po auta, które zostały porzucone na starcie. Przy naszym kajaku, "dmuchańcu" podróżowanie "na wodę" możliwe jest komunikacją miejską - kajak pakowany jest do plecaka 24 litrowego. Spokojnie można go założyć na plecy bądź bardziej funkcjonalne jest użycie małego wózka. Moi kumple z pneumatykami tak robią - jadą pociągiem, busem, PKSem na początek spływu, a koniec pływania planują tak, by podobnie wrócić środkiem transportu publicznym. Pozdro.
-
PS. I jeszcze trzy fotki, które dostałem od Marka W chaszczach: Po bystrzu... I na koniec - pod drzewkiem
-
Czarna Nida, a potem Nida 23 km z Wolicy do Mokrska Dolnego. Kolejny piękny dzień postanowiliśmy wykorzystać na kolejny spływ kajakowy. Tym razem padło na kolejny dla nas odcinek Czarnej Nidy a potem Nidy. Wolica - Mokrsko Dolne i przygoda z dwoma jedynkami Katany wraz z Markiem i jego córką. Zapraszam na fotorelację z tej przygody Zaczynamy tuż za elektrownią wodną w Wolicy przy ulicy Armii Krajowej. Elektrownia: Początek jest szybki i dosyć wąski: Ciśniemy do przodu - zielono dookoła Pojawiają się zwałki - wszystkie spływamy bez problemu. Marek walczy: Tu w kolejce czekamy na swoją kolejkę: Piękne i ciekawe pływanie! To zwałka, to bysterko... Czujemy się cudnie na tej rzece... ...jest niesamowita - dobrze, że mam silnik z przodu - mogę spokojnie robić fotki. Dziko niczym na Amazonce: Pojawiają się skarpy: Przerwa w wiosłowaniu na fotkę Ekipa za nami: Hern? Dopływamy do Tokarni gdzie pod mostem na trasie krajowej numer 7 jest niezłe bystrze W całej okazałości wygląda tak: I przerwa... Z kompletem łódeczek Płyniemy dalej a przed nami takie oto widoki... I troszkę więcej przeszkód w wodzie... Pięknie! Wioślarz - fotograf Dopływamy do Muzeum Wsi Kieleckiej - tutaj krótka techniczna przerwa. Potem Marek prezentuje możliwości kajaka zwałkowego - skacze po drzewach Zaczyna robić się leniwie... Mijamy kolejne mosty... Czarna Nida łączy się z Białą Nidą...i od teraz płyniemy Nidą. Okoliczne ptaszki... I śliczne świętokrzyskie krajobrazy. Gdzieś w tle Zamek w Chęcinach: Kolejne bystrze pod mostem kolejowym - znowu adrenalinka Dopływamy do Zamku w Sobkowie: Kilkanaście minut pauzy i fotki. Stary Rycerski Zamek nad Nidą Ostatnia fotka niczym z Titanica w tym miejscu i płyniemy... Ostatnia mijana rodzinka... I kończymy spływ. Kończy się dzień... ...słońce coraz niżej - pora wracać do domu. Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula Ahoj!
-
Dzięki @kmarcin Kolejny raz trzeba zrobić dwie stówki
-
Iłża i inne klimaty z mazowieckiej ziemi - 105 kilometrów rowerkiem Dzisiaj była piękna pogoda, więc trzeba było dobrze wykorzystać ten czas. Postanowiliśmy razem z Paulą po raz pierwszy zaatakować trasę o wielkości co najmniej stu kilometrów, udało się zrobić 105. Trasa w skrócie: Radom - Wierzbica - Krzyżanowice - Iłża - Bąkowa - Kazanów - Tczów - Radom. Był zamek, była przyroda, były pierogi ze szpinakiem - było pięknie. Chmury, błękit nieba i świetne światło poskutkowało tym, że co chwila trzeba było się zatrzymać by wyjąć z sakwy aparat i pstrykać. Z wyprawy powstała mała fotogaleria, do której obejrzenia zapraszam. Początek - zbożowy klimacik... Asfalt i zero ruchu aut - to lubimy! Wśród maków... ...i jak tu nie pojechać w dal? Cudnie! Po drodze pierwsze kolorowe kwiatki Potem były stawy i dłuższa przerwa. Grążele żółte: Na grobli: Stodoła na paszę dla ryb - klimatyczna. Nimfa? Jaskółka: Jedziemy w stronę Iłży... Docieramy do kluczowego miejsca naszej dzisiejszej wycieczki. Na początku zwiedzamy stary piec garncarski: Jedziemy dalej... ...naszym oczom ukazuje się tutejszy zamek. Zwiedzamy miasteczko, jemy pyszne pierogi ze szpinakiem, robimy sesję zdjęciową. Twierdza z perspektywy miasta: Uratowana z wieży Rycerz na swym rumaku A kuku... Jedziemy w stronę Bąkowej. Po drodze paleta barw. Na początek maki: Morze Żółte? Chabry: ...i znowu stawy: Kolejne ptaki w obiektywie. Iłżanka w Kazanowie... ...i powrót, pod wiatr do domu. Piękny dzień, dobrze spędzony czas! Pozdrawiamy narciarzy, rowerzyści z nizin marboru i Paula
-
Marcinn, to tylko w błękicie tak wyglądam Najpierw masa, potem rzeźba







