-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Mario było cieplej niż na nartach W sumie takie same ciuchy - a przygoda, to fakt, była przednia Szkoda tylko, że nie rozpaliliśmy ogniska... ...miało być, bo miało być zimno - nie było, to i ogniska nie było - a szkoda, bo kiełbaska w takich okolicznościach przyrody własnoręcznie zrobiona smakuje doskonale. Cóż? Następnym razem.
-
- 3 220 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
Podobno mifilim kolano na telegrafie załatwił w tym sezonie i ma już po nartach mam nadzieję, że Kazimierz mojego nie pozamiata...i jakoś wydobrzeję Noga intensywnie poddawana leczeniu. Michał - jak to przeczytasz, to napisz co się stało. Życzę zdrowia! ...i chciałoby się powiedzieć - kontuzje: zmora małych ośrodków Dobrze, że napisałeś Bo na nowym forum jakoś sporo rzeczy mi umyka, połapać się jeszcze nie mogę
-
Stubai, to po cichutku cel naszego zakończenia sezonu w tym roku Fajnie to wygląda na Twoich i innych fotkach z relacji na Skionline innych Forumowiczy. Oby zdrowie było, to i się pojedzie Dzięki Marcinku za relację i mimo, że wracasz - czekam na kolejne
-
Wszystkie trasy w Słońcu - weekendowy szus
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
Szkoda, że się nie udało poznać. Może następnym razem jakoś? W Batorzu byliśmy jakoś w pierwszej połowie stycznia - podobało nam się chociaż nie wszystkie trasy były czynne. Z pewnością tam jeszcze się zjawimy. Kolano niestety po kilku kontuzjach i kiedyś pewnie przyjdzie na nie czas... tym czasem trochę boli i niestety, przynajmniej kilka dni przerwy od nart Dzięki za życzenia zdrowia - ja Wam życzę udanego wypadu do Bukovela! Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku. Mariusz- 15 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- stok narciarski kazimierz
- kazimierz dolny nad wisłą
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ten spływ potraktowaliśmy raczej jako wyzwanie - że zwyczajnie damy radę popłynąć w zimę i na dodatek kajakami pneumatycznymi Wersja z biwakiem wymaga odpowiedniego przygotowania - a przede wszystkim: porządny namiot, izolacja od ziemi, śpiwór... ...trzeba się przygotować Damy radę kiedyś... Dzięki Dzięki Marcinie... ...niestety przez cały dzień dzisiaj noga w kolanie bolała Muszę zrobić chociaż kilka dni przerwy od nart... zobaczymy co dalej? Na Twoje relacje czekam z niecierpliwością. Pozdro.
-
Skiturowe fotorelacje ;)
marboru odpowiedział MajorSki → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Jak zwykle Tomku świetne foty - ta z Pilskiem i Babią? Mega! Dzięki -
Dzisiaj wyjątkowo nie na nartach, więc pozwolę sobie na to by Was trochę od desek oderwać i zaprosić na relację z zimowego spływu kajakowego Radomką Pełny opis, masa zdjęć w relacji pod linkiem: Temperatura -3, warunki śniegowe - słabe... Dużo lodu... Marboru na lodowej trasie A na tej - raczej luz... Sporo zwałek, ale można je spokojnie minąć Na trybunach ważne osobistości... Pozdrowienia od Ekipy: Zapraszam do odwiedzin mojego kajakowego wątku pod powyższym linkiem Pozdrawiam marboru
- 3 220 odpowiedzi
-
- 17
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zimowy spływ Radomką Od dawna planowaliśmy trochę ekstremalnego pływania po rzekach - a wiadomo, co zaplanowane, to wcześniej, czy później trzeba zrealizować. Decyzja zapadła wczoraj po narciarskim pobycie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. W drodze powrotnej zrobiliśmy rekonesans, czy aby rzeka cała nie skuta lodem i decyzja zapadła szybko - płyniemy. Skład: ja, Jacek i mój przyjaciel z dzieciństwa, wędkarz - Karol. Wstajemy wcześnie rano, szykujemy sprzęt i spotykamy u mnie pod domem o 9. Wszyscy są punktualni - bardzo cenię tą cechę. Przepakowujemy samochody i wyruszamy. Wybór odcinka, którym mamy spłynąć jest niemalże oczywisty - w zimę nie chcemy ryzykować i wybieramy trasę Brzóza - Ryczywół, czyli miejsce, w którym nie raz już byliśmy ze swoimi pływadłami - tu nic nas nie zaskoczy. W zasadzie to już tradycja, bo w zeszłym roku również zaczęliśmy sezon kajakowy właśnie tu. Docieramy na miejsce i upychamy manele - mamy tego sporo, bo w razie nieprzewidzianych wypadków każdy z nas posiada komplet ciuchów do przebrania. Moim strojem kajakowym w zimie jest mój sprzęt narciarski + wodery neoprenowe. Uwijamy się szybko - najważniejsze by termosy z ciepłą herbatą były pod ręką. Zaczynamy przy moście drogowym i drodze na Warkę. Pod mostem próg wodny z powbijanymi kołkami. Sprzęt gotowy... Fotka ekipy: ...i na wodę. Zanim jednak popłynęliśmy trzeba było zwodować sprzęt. Woda nie była taka straszna i w woderach ocieplanych, dwóch parach skarpetek narciarskich, chłód się do mnie nie przebił. W środku kajaka tak grubo ubrany człowiek czuł się jak śledzik - miało to swoją zaletę, ciasnota sprawiała poczucie ciepła. Wiosłujemy! My z Karolem prowadzimy, miejscami tylko Jacek się z nami równa lub nas wyprzedza. To dlatego, że obydwaj z moim rówieśnikiem znamy ten fragment rzeki jak własną kieszeń. Płynąc wspominamy: pod tym drzewem szczupak i mały sandaczyk, pod tamtym niezły kleń...a tu, pamiętasz jak brały okonie? Stare dzieje. Na twarzy banan: Cisza, spokój i żywego ducha. Na trasie całego spływu zero spotkań z innymi ludźmi. Przyroda? Tak... ta w postaci różnego rodzaju ptactwa nam towarzyszyła non stop. Głównie były to kaczki - inne ptaki strzelałem z zoomem, ale bez większego powodzenia...z jednym wyjątkiem, o czym później. Śniegu na brzegach niewiele. Najwięcej lodu i najwięcej na północnych stronach rzeki. Na tym odcinku - zwłaszcza na początkowym etapie jest dużo zakrętasów i innych meandrów, wysepek itp. Fajnie się płynie i trzeba być czujnym. Dobicie do brzegu, to podpłynięcie do lodu ostrego niczym nóż - musimy uważać z naszymi dmuchańcami. Po kilkunastu minutach mijamy bardzo malowniczy dopływ Radomki. Rzeka o tej porze roku wygląda inaczej... ...wszystko wydaje się wyostrzone. Płyniemy wolno - nie śpiesząc się. Do pokonania mamy jakieś 16 km a czasu mamy dużo. Popijamy ciepłą herbatkę, a Jacek żartuje, że zrobiliśmy sobie spływik emerytów... Pięknie i dziewiczo... Zbliżamy się powolutku do lasów. Widoczki oblodzonych, wbitych w dno gałęzi bardzo nam się podoba. Czyżby poziom wody nie tak dawno był sporo większy? Po niecałych 5 kilometrach docieramy w miejsce gdzie zawsze robiliśmy przerwę - robimy i tym razem. Jest pięknie! Nim przejdziemy do drugiego śniadania robię tutaj mnóstwo filmików i fotek. Nasza naturalna półeczka na sprawunki: Foto grupowe: I foto "Władcy Lodu" Kilka minut przerwy, chodzenia po śniegu i lodzie i niestety chłód nieco przebija się do naszych stóp. Spadamy... Teraz zbliżamy się do jednego z bardziej malowniczych miejsc. Okoliczna wioska, brud, kładka, pozostałości dawnego mostu... Bardzo fotogeniczne miejsce. Tutaj trzeba wiedzieć jaką odnogą popłynąć przy wyspie - rzeka jest dosyć szybka i kręta, na manewry może być za późno i człowiek może wpłynąć w takie ustrojstwo... W lato, to żaden problem, w zimę mogło by to się skończyć wysiadką z kajaka - a wtedy wody w środku więcej, można przemoknąć, nabrać wilgoci na siedziska i klops. Człowiek mokry na mrozie szybko się wychładza... Znowu całe stada kaczek przed nami: ...i znowu lubiane przez nas najbardziej odcinki leśne: Okoliczni wędkarze mają fantazję... W lesie, w cieniu jest wyraźnie chłodniej, tutaj też więcej białego. Wszystkie zwałki mijamy bokiem. Czasami mamy miejsca tyle co na szerokość kajaka, ale grunt, że nie musimy robić obnosek i taplać się w wodzie. Tutaj gdy płyniemy w zupełnej ciszy do lotu wzbija się jakiś duży ptak. Ponieważ obserwujemy ten spektakl praktycznie w bezruchu - drapieżnik daje się podejść aparatem... ...i właśnie do tego był mi potrzebny zoom Pytanie, co to za ptaszysko? Ktoś wie? I kolejne pytanie, czy coś takiego potrafiłoby zaatakować kaczkę? Cudnie... ...mniej cudne jest to, że non stop widujemy inne ciekawe ptaki i niestety nie udaje mi się zrobić ostrego zdjęcia - są za szybkie, a moja ręka zbyt mocno drży przy dużych zbliżeniach. Grubość lodu gdzieniegdzie imponująca... Cudnie! Dopływany do kolejnego charakterystycznego miejsca naszego spływu - wysokiej, piaszczystej skarpy. Tutaj popełniam fotkę GoPro Zimowy, wodny grzybek: Wyspy, wyspeczki - czytamy doskonale nurt i nie wpływamy ani razu na mieliznę. Malowniczo... Świeże ślady bobrów: Jesteśmy jakieś 10 kilometrów od chwili startu - charakterystyczny mostek przy wiosce Wola Chodkowska. I znowu to, co lubimy najbardziej - las! Lodowych grzybków coraz więcej - spływany je czasami slalomem Wszystko co dobre szybko się kończy - powoli dopływany do końca spływu. Gdzieś tutaj na prawym brzegu wodujemy kajaki... Wodery są nieocenione - spokojnie możemy wysiąść i brodzić w wodzie powyżej kolan - znalezienie kawałka brzegu bez ostrego lodu nie jest takie proste. Znajdujemy takie, rozbijamy wiosłami twardy, biały kryształ i możemy wyjść z wody. Kończymy szczęśliwie i szczęśliwi. Przygoda dnia dzisiejszego jest dla nas super przeżyciem i mega rozrywką. Materiału filmowego dużo - i kiedy ja to skręcę jak jeszcze zaległy filmik z Alp? Kończymy dzień, pakujemy samochody i jedziemy do domów - jesteśmy wszyscy zgodni: musimy to powtórzyć!!! Plan na następny sezon? Spływ zimowy z biwakiem i noclegiem - wyzwanie? Tak. Pozdrawiam marboru
-
Wszystkie trasy w Słońcu - weekendowy szus
marboru odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
W sumie chyba masz rację... a twórcą smogu pewnie Zakłady Azotowe w Puławach Zobaczymy co będzie z nogą rano... oby było dobrze... Jestem dobrej myśli - jutro przecież kajaki Jar jest bardzo ok...niestety trochę krótki. Gdyby ta trasa była dłuższa, dwa razy dłuższa była by dosyć hardkorowa- 15 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- stok narciarski kazimierz
- kazimierz dolny nad wisłą
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tour de Ski ze skipasem Superskrima 19-28.01.2017
marboru odpowiedział marcinn → na temat → Val di Sole
Dramatycznie to wygląda w Piznolo Dzięki za kolejny dzień relacji Marcinie! Jest wymowna... Gdy my byliśmy tam, to było tak: Na tej trasie z Twojego zdjęcia: I opad na okolicznych knajpkach Na mitkowej czarnej byłeś? Zauważyłeś jakieś mega stromizny?- 33 odpowiedzi
-
- tour de ski ze skipasem superskrima 19-18.02.2017
- 19-28
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzisiejsze szusy w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą Niestety niezbyt udane - skończone drobną kontuzją Całość relacji w wątku: Co do warunków? Słoneczko, temperatura z samego rana -7, ok południa +1. Warunki bardzo dobre i czynne wszystkie trzy trasy z trzema wyciągami. Trasa najkrótsza i najostrzejsza - widok z dołu: Widok z góry: Początek najdłuższej trasy, która łączy się z powyższą: Trasa główna: najszersza i najłagodniejsza: Sztruksik: Trasa w jarze: Ekipa: Zapraszam do całości relacji z powyższego linka. Pozdrawiam marboru
- 3 220 odpowiedzi
-
- 14
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kazimierz Dolny nad Wisłą i narty są dla mnie w tym sezonie jakieś pechowe. Najpierw mała awaria z autem w drodze do tej stacji z Leitnerem a dzisiaj upadek i drobne odnowienie kontuzji kolana Cóż? Całe szczęście, że nic się nie stało. Tym razem na narty jedziemy w dwa auta i jedynie w męskim towarzystwie. Jedzie Jacek, który stawia pierwsze kroki na desce, Marek znany z wyjazdu do Skicircus, Mirek, który był z nami w Madonnie i Dolomitach z dzieciakami. Już umawiając się robimy falstart - sprawdzam godziny otwarcia ośrodka i nie wiem dlaczego nie dostrzegłem w necie, że w weekendy ON rusza od 8... my jesteśmy przed 9tą - szkoda. Mimo wszystko, by z Radomia dotrzeć na miejsce tak rano musimy wyjechać skoro świt. Temperatura na zewnątrz -7...a dzień zapowiada się piękny. Wsiadamy do aut i jedziemy. Mijamy skutą lodem Królową Polskich Rzek - Wisłę i jesteśmy na miejscu. Jacek wypożycza komplet sprzętu snowboardowego za 40 zł, kupujemy karnety 3 godzinne za 50 złotych i ruszamy na trasy. Czynne są dzisiaj wszystkie trzy wyciągi talerzykowe oraz trzy trasy narciarskie. Ta najostrzejsza - przyczyna mojej dzisiejszej "skuchy" od dołu wygląda tak: Główna knajpa gdzie dają pyszną i tanią pizzę, sprzęt w postaci dwóch starodawnych skuterów śnieżnych...i uwaga? Bankomat. Tak!!! Nawet do tak małych i nizinnych stacji narciarskich dociera cywilizacja. Ludzi przez pierwsze 1,5 godziny jest niewiele i na wszystkich wyciągach poruszamy się płynnie. Banan na twarzy w taka pięknych okolicznościach przyrody: Najkrótsza ale też najbardziej stroma trasa przy krótkim wyciągu, z góry wygląda tak: A tam po lewej stronie na powyższym zdjęciu? Wisła. Ten najbardziej stromy stok ma przedłużenie od dwóch głównych wyciągów i jako całość - jest najdłuższym wariantem zjazdu. Wygląda to tak: Trasa główna i najbardziej szeroka była dzisiaj idealnie przygotowana. Początek jazdy i kilku narciarzy przy bramkach: Na trasie orczyków pojawiły się nowe gadżety: balon i tabliczka Dzisiaj oczywiście czynna była również wyrwirączka z wyrwirączką oraz znajdujący się nieopodal tor saneczkowy. Spojrzenie na górną część najdłuższej trasy z góry: Mimo, że Stacja Kazimierz czynna była już od godziny - tutaj można było jeszcze znaleźć odrobinę sztruksu: Ponieważ czynny i doskonale przygotowany jest jar... ...po kolejnym wciągnięciu się w górę, testuję jar! Początek jak na nizinne warunki bardzo stromy, później zwężenie i lej - połączenie z głównym zjazdem u dołu. Spojrzenie na główną najszerszą i najłagodniejszą trasę główną z początkiem, po lewej stronie zjazdu w wąwóz. Jar w całej okazałości: Spojrzenie na "ściankę": Śmigamy po całości ośrodka. Jest miło, przyjemnie a śmiga się wyśmienicie. Śnieg zmrożony i niestety nieco tępy - ja wolę jak jest bardziej lodowy i szybki... Cóż? Nie wszystko może być idealne. Tutejszy sprzęt do ratrakowania w artystycznej pozie Z minuty, na minutę przybywa narciarzy - wyciągi pracują jednak dosyć szybko i nie ma kolejek - te pojawią się po 11. Poniżej widać nowe zabudowania baru i budki instruktorskiej: Było ostro walone śniegiem... W godzinach popołudniowych zaczęto starania by powstał pan i władca tej krainy... I powstał! Bałwan nad Bałwany Od dzisiaj będzie strzegł tutejszych tras i ośrodka - target jaki ma, to utrzymać warunki do połowy kwietnia Pora na grupową fotkę Tym razem zamiast kamery, na statywie jest aparat. Trochę wygłupów... I spadamy jeździć. Prawie ostatni zjazd - przeszarżowałem, położyło mnie, wykręciło w drugą stronę, nie wypięło narty - kolano poczułem, że puszcza w lewym stawie kolanowym... ...przekręciło jeszcze raz - szarpnęło i jeszcze raz poczułem ból w kolanie. Wypięło nartę. Po zjeździe na plecach ok 20 metrów - potrzebowałem chwili by wstać. Wstałem ale lewa noga zaczęła boleć - siły w niej zero. Podszedłem trochę, przy pomocy rąk wpiąłem delikatnie w wiązanie kontuzjowaną kończynę i zsunąłem się na dół powolutku. Na dzisiaj koniec jazdy. Usiedliśmy przy stolikach, zjadłem mega duży szaszłyk... po pulsowało w nodze, pobolało trochę ale siła w niej zaczęła wracać. Ufff Z minuty na minutę zaczęło się poprawiać... ...teraz pisząc tę relację w domu jest już całkiem nieźle. Jedno jest pewne - kiedyś to kolano trzeba będzie zrobić, a kolejne wypady na narty ze stabilizatorem Nie lubię z nim jeździć ale cóż począć? Kończymy przerwę fotką, która jest pozdrowieniem narciarskim dla Artixa - od kolegi "po tej samej narcie" - Marka. Kończymy jazdę i dopiero teraz zauważam Alpejski zwyczaj? Dzisiaj w ośrodku prezentuje się w iście światowym, narciarskim stylu Mazda. Wracamy do domu... ...po drodze z Jackiem wymyślamy plan na niedzielę. Spływ kajakowy. Choć Wisła jest skuta lodem, to po wypadzie i rekonesansie nad naszą tutejszą rzeczkę Radomkę stwierdzamy, że warunki są idealne!!! Zastanawiam się tylko jak się ubrać? Chyba tak samo jak dzisiaj Jutro wieczorem relacja zamiast z nart, z kajaków - noga musi chociaż jeden dzień odpocząć. Pozdrawiam marboru i Ekipa
- 15 odpowiedzi
-
- 22
-
-
- stok narciarski kazimierz
- kazimierz dolny nad wisłą
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Super górka i super wyprawa!!!! Pinio ja uwielbiam takie klimaty Dzięki za relację. Dzięki Andrzej za relację! Piękne zdjęcia... ...a zdjęcie akcji z JaroW w roli głównej? Bomba! PS. Jaro - marnujesz się na tych Waszych górkach... trzeba było długie narty brać i dwa tygodnie temu do Kitz na Streifa jechać - może by wreszcie jakiś Polak w PŚ zaistniał! Gratuluję formy!
- 3 220 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pięknie! Ja planuję Bodzentyn w poniedziałek po pracy - ok 17:30 - 18. Szkoda, że nie dałeś znać, że się wybierasz Z kolegami wybraliśmy inny kierunek... Fajne foty! Czym robione? Telefonem? Dzięki za relację i pozdrawiam serdecznie.
-
-
- 1
-
-
- halfpipe
- halfpipe ski
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
WZF Skitour
marboru odpowiedział MajorSki → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Szkoda, że 18 i 19 luty odpadł Już jakiś czas temu zaplanowaliśmy z Paulą odwiedziny Pilska w tym czasie... ...urlopów nie możemy zmienić i niestety nie przybędziemy A już myślałem, że liznę troszeczkę turów - w dodatku w tak świetnym składzie. Bardzo żałujemy i pozdrawiamy uczestników WZF. Dobrej zabawy i odpowiedniej ilości śniegu pod nartą życzymy -
Niestety nie... ...i nie chcę robić Było drogo niestety. PS. Karnety 295 Euro (7 dni), noclegi 1200 zł/osoba (z nietanią opłatą klimatyczną), dojazd i sporo dojazdów do poszczególnych miejscowości autem... niektóre parkingi 7 Euro za dzień... W knajpach też raczej nie tanio (małe knajpki - ceny znośne) - to tak na szybko.
- 128 odpowiedzi
-
- ski arlberg
- st anton
- (i 5 więcej)
-
Coś przybliżysz Janku? Jakieś przygody były na Czantorii? Ojjj całe życie tam nie byłem - mam nadzieję, że może w tym sezonie uda się ją odwiedzić Mam rozumieć powtórzysz tę sztuczkę przy mnie w marcu na wspólnych nartach? Ewentualnie w lutym? Marcinie sztuczka z autokarem już była na forum I masz rację - jest nie do przebicia
- 7 odpowiedzi
-
- tobi heinle
- ski balance
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pogoda szykuje się Wam nienajgorsza http://www.skionline.pl/pogoda/austria-vorarlberg-lech-zurs-am-arlberg,osrodek,681,prognoza.html Czekam na wieści z tras Dobrego pobytu!!! Pewnie tam ostre pakowanie. Pozdrawiam.
- 128 odpowiedzi
-
- ski arlberg
- st anton
- (i 5 więcej)
-
Wczoraj jeden z niemieckich instruktorów narciarstwa zaprezentował pewną sztuczkę... ...zachodnie portale narciarskie są zachwycone tym trickiem - miały rację?
- 7 odpowiedzi
-
- 6
-
-
- tobi heinle
- ski balance
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tour de Ski ze skipasem Superskrima 19-28.01.2017
marboru odpowiedział marcinn → na temat → Val di Sole
Dzięki Marcinie Trasy przygotowane bez zarzutu... jednak krajobraz "zielony" dookoła robi przygnębiające wrażenie. Oby popadało! Thx za relację i czekam na dalszy ciąg. Pozdro dla Ekipy narciarzy.- 33 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tour de ski ze skipasem superskrima 19-18.02.2017
- 19-28
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pokolenia Freeskiingu - czyli 50 lat jazdy free w filmie.
marboru odpowiedział marboru → na temat → Freeride, freestyle
Kolega Artix uwierz mi jest ze Szwecji... ...no ale Ty to chyba z kosmosu?- 13 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- 50 years of style
- generations of freeskiing
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pokolenia Freeskiingu - czyli 50 lat jazdy free w filmie.
marboru odpowiedział marboru → na temat → Freeride, freestyle
Krótko i w sedno Ot szwedzka fantazja- 13 odpowiedzi
-
- 50 years of style
- generations of freeskiing
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







