-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Darku niestety byłem tak zaaferowany spotkaniami, rozmowami, że kompletnie zapomniałem, że w kamerze mam opcje kręcenia filmów Następnym razem, jak będziesz w pełni sił coś nakręcimy...i z pewnością nie będzie to film statyczny, tylko akcji
- 23 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Wujotowe skitury
marboru odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Chciałem więcej relacji i dostałem Dzięki Wiesiek i czekam na dalszy ciąg - apetyt rośnie w miarę jedzenia -
Jeeb chciałbym tak... ale to nie ja Filmik dzisiaj wyszukałem na jednym z amerykańskich portali.
- 20 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- skiing with the gods in greece
- narty w grecji
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jest też krzesło dwuosobowe i...?... Koń
- 20 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- skiing with the gods in greece
- narty w grecji
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Filmik z przed kilku dni z egzotycznego, narciarskiego, europejskiego kierunku - Grecji Wyciągi? Są i wyciągi... Narciarstwo free - jak najbardziej. Zapraszam do obejrzenia krótkiego reportażu z Outside Television:
- 20 odpowiedzi
-
- 10
-
-
-
- skiing with the gods in greece
- narty w grecji
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Marcinie mimo uroku orczyków... ...my jednak wolimy inne wyciągi
- 23 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- 3 220 odpowiedzi
-
- 12
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
...a z tym alpejsko, to chyba Pauli skojarzyło się po leżakach, których w SON było tego dnia pełno I fajnie!
- 23 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Dzięki Jacku za fotkę i fotki całej ekipy Tak mnie złapałeś w tym skręcie, tak jakbym coś tam jeździł Thx!
- 1 051 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wujotowe skitury
marboru odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Wujocie - relacja? Dla mnie kosmos i galaktyczny wymiar narciarstwa! Relacja? Zmasakrowała mnie - rewelacja! Dziękuję i proszę o więcej. Wątek "Wujotowe skitury" będę śledził z niecierpliwością kolejnych wypraw i przygód wysoko w górach. -
Relacja z sylwestrowego SON w wątku: Relacja z noworocznego BSA:
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ośrodek nie jest tani i myślę, że cennik jeszcze zmodyfikuje. Czego mi osobiście brakuje - to karnetu 2 godzinnego na jazdę wieczorną w mniejszych pieniądzach. Cena 49 zł jest przesadzona, a okoliczna konkurencja nie śpi. Gdybym mieszkał w Bielsku lub okolicach - z pewnością, po pracy do BSA, na szybkie dwie godzinki bym raczej nie wpadał - wolałbym pojechać trochę dalej, na Pilsko.
- 1 051 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To są bardzo dobre wieści Góralu Jak wszystko dobrze pójdzie pod koniec sezonu będziesz śmigał na deskach Cała przyjemność po naszej stronie Wszystko zależy od mojej roboty i pogody - nie wcześniej jednak niż luty. Dam znać No i na Pilsku koniecznie jeszcze z Marionenem i Anią
- 23 odpowiedzi
-
- 4
-
-
Ośrodek może nie jest duży, ale za to bardzo nowoczesny i urokliwy. Miejmy nadzieję, że tego typu miejsc będzie powstawało u nas w Polsce coraz więcej Marzy mi się jakieś większe spotkanie na BSA... Walny WZF Powtórzymy jak cały COS i SON będą czynne Marcin...akurat orczyków, to nie jestem zbyt dużym entuzjastom... najlepiej by jednak jak najszybciej zniknęły z polskich ośrodków. Jasiek, to tylko kwestia czasu jak i na Chopok zawitamy - będzie miło poznać wówczas Przy kolejnych wizytach w Twoim pobliżu z pewnością damy znać - jestem przekonany, że uda się jeszcze wspólnie ponartować niebawem Pozdrawiamy z Paulą. Gregor może odwiedzisz przy okazji jakiegoś większego spotkania? W każdym bądź razie - kolejny cel? PILSKO! I mam nadzieję, że się spotkamy. Szkoda MB, że się jednak nie wybrałeś Miło by było poznać. PS. Czekam na info o tym oszukaniu
- 23 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Skitourowy Sylwester bez skitourów
marboru odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Mario, Ty jesteś jednak Świr Bardzo pozytywny i zakręcony na punkcie narciarstwa. Dzięki za tę niesamowitą relację!- 23 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Maćku - doskonały test i tekst. Dzięki Jeśli ktoś chciałby poczytać o moim spojrzeniu i teście BSA zapraszam do wątku:
- 20 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- bsa
- beskid sport arena
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Beskid Sport Arena – Nowy Rok 2017 Wstaliśmy wyspani (przynajmniej ja z Paulą) i po śniadaniu kontynuujemy naszą szczyrkowską przygodę. Niestety nie będzie z nami w tym dniu Izy, która niestety źle się czuje i rezygnuje z nart Jedziemy na BSA. Po drodze dzwonimy do JC i wiemy, że za chwilę się spotkamy. Podjeżdżamy na parking przy ośrodku – jeden, drugi jest już pełny samochodów, jesteśmy skierowani na parking numer 3. Za przyjemność parkowania nie płacimy nic, przy każdym z wydzielonych miejsc są pracownicy, którzy sprawnie kierują auta do wolnych miejsc. Przebieramy się i podjeżdża Jacek. Witamy się serdecznie i podążamy w stronę kas. Kupujemy karnet 4 godzinny za 68 zł. Nie płacimy kaucji, sam bilet jest w formie kartonowej. Idziemy do bramek – ludzi umiarkowana ilość. Już na wstępie spotykamy ponownie Grzegorza, poznajemy również Andrzeja, który nas rozpoznaje i mamy przyjemność poznać kolejnego z Forumowiczy. Świetnie – „grupa wzajemnej adoracji się powiększa” Nowy Kolega okazuje się nie tylko świetnym narciarzem, ale również bardzo miłym, sympatycznym i komunikatywnym, równym facetem. No i jest oczywiście kolejnym tubylcem – tym razem z Bielska. Grono naszych Przyjaciół się powiększa a my z tego bardzo, bardzo się cieszymy! Super Andrzeju, że podszedłeś do nas, że się poznaliśmy i mam nadzieję, że jeszcze nie raz razem będzie dane nam pojeździć i na nartach, i na kanapie – pogadać, pośmiać się , wymienić doświadczenia. Teraz może o ośrodku trochę. Po bardzo dobrej recenzji Johnnego – bardzo podobne spojrzenie narciarza nizinnego. BSA – topowy Ośrodek Narciarski pod względem infrastruktury, jakości obsługi, zaplecza i podejścia do klienta. Posiada w tej chwili dwie trasy – łatwiejszą niebieską i nieco trudniejszą, czerwoną. Obie bardzo przypadły nam do gustu. W trakcie budowania, pod krzesłem, jest trasa czarna, której poniekąd parametry techniczne będą podobne jak górny fragment trasy czerwonej, ścianki przy orczyku. Jak ta trasa powstanie – ośrodek będzie kompletny i nie będzie z całą pewnością problemu „korkowania” na wąskim gardle części wspólnej trasy czerwonej i niebieskiej – ruch narciarzy się rozłoży. W tym momencie, w dniu wolnym od pracy i przy dużym natężeniu odwiedzających niestety jest fragment trasy gdzie należy jechać ostrożnie a oczy mieć dookoła głowy z powodu sporej ilości ludzi – problem pewnie nie jest istotny przy mniejszej liczbie gości w ośrodku. Swoją drogą – oprócz krzesła jest tutaj dwa orczyki w górnej części – na polanie szczytowej: łagodny stok dla uczących się, ścianka: orczyk, który idealnie wpasowałby się na potrzeby np. imprezy sportowej i ustawionego na trasie krótkiego slalomu. Wystarczy wydzielić i zamknąć połowę tej części ośrodka i można zorganizować świetne ściganie na nartach. Mam nadzieję, że może w przyszłości coś podobnego się tutaj urodzi… kto wie? W dolnej części ośrodka jest krótka łączka do nauki jazdy dla dzieci, z taśmą i tunelem chroniącym przed opadami śniegu. Bardzo fajne, kolorowe miejsce. Trasy w BSA może nie są imponujące pod względem długości, ale bardzo przyjemne pod względem przewyższenia – można tutaj zmęczyć nogi porządnie. Problemy z wyciągiem opisywane przez innych narciarzy, którzy jeździli po BSA są wg mojej opinii wyimaginowane – ludzie naprawdę nie mają się czego czepić, to czepiają się bez sensu. Myślę, że Ci krytykanci zwyczajnie nie mają doświadczenia i objeżdżenia na nartach skoro wymyślają jakieś niestworzone historie. Sorry może zabrzmiało to nieco ostro – ale taka jest brutalna rzeczywistość. Co do samego przygotowania tras – byliśmy prawie godzinę po otwarciu i kilka pierwszych zjazdów zaliczyliśmy w bardzo dobrych warunkach. Później – niestety zaczął przebijać się lód, zaczęły się robić odsypy. To nie wina włodarzy ośrodka, ale niestety pogody jaka była tuż przed naszym przyjazdem – odwilż, a potem mróz. Powstały beton i lód na trasach… ale przecież nie tylko w Szczyrku, ale również w ośrodkach świętokrzyskich, czy lubelskich - to niestety efekt pogodowy dotyczący całej Polski. W takich warunkach niestety na części trasy pojawiły się małe kamyczki – i tutaj olbrzymi plus dla właścicieli ośrodka, pojawili się ludzie, którzy zbierali te kamyczki i wynosili ze stoku. W naszym pięknym kraju tylko tutaj widziałem tą dobrą praktykę. Co do knajpki i atmosfery w BSA, to mega alpejsko. Świetnie! Mija ponad godzina i na stoku pojawia się ponownie Góral. Tym razem bez nart, ale za to ze śliczną i piękną narciarką, żoną Iwonką. Iwonkę mieliśmy przyjemność poznać na szlaku na Babią Górę, w trakcie zdobywania przez nas Korony Gór Polski. Strasznie się ucieszyliśmy z ponownego spotkania, bardzo miło było porozmawiać i popodziwiać nowy sprzęt: narty i świetny strój narciarski Góralki spod Skrzycznego. Od tego momentu jeździmy całą ekipą aż do przerwy kawowej, gdzie wszyscy zasiadamy do stołu i w bardzo miłej i przyjemnej atmosferze rozmawiamy. Słuchajcie – to cudowne, że nasza narciarska ekipa Skionlinowa stale się powiększa, a większość z nas poznaje się osobiście. Okazuje się bowiem, że wspólna pasja bardzo łączy i otwiera przed nami nowe możliwości towarzyskie. Bo przecież oprócz nart, w narciarstwie również ważne jest wspólne towarzystwo i miłe spędzanie czasu. Telefon JC robi zdjęcie grupowe, a po kilku chwilach Grzesio i Andrzej opuszczają nas. Chłopaki – jeszcze raz: bardzo z Paulą się cieszymy, że Was poznaliśmy. Pamiętajcie jednak, że od teraz będziecie postrzegani jako „wzajemne kółko adoracji” Dojeżdżamy karnet do końca. Darek z Żoną czekają na nas w restauracji, po to, by wspólnie posiedzieć i potowarzyszyć nam do końca naszej szczyrkowskiej „wyrypy” – jesteście cudowni i już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania. Żegnamy się ciepło i jedziemy do Izy, do Maćka. Tutaj wypijamy wspólną kawę, pakujemy się i umawiamy na kolejne spotkanie – tym razem w naszych okolicach. Dziękujemy Wam - Maćku i Izo, dziękujemy za wspaniałe, ciepłe i rodzinne przyjęcie. Jesteście dla nas jak rodzina i gościć u Was, to zawsze dla nas olbrzymi zaszczyt. Jesteście mega, mega super! Na koniec również podziękowania dla JC – Jacka. Skionline nas łączy, Ty i dzięki Tobie, to wszystko się dzieje – to jest świetne, że Ty w tym życiu forum uczestniczysz za każdym razem, kiedy tylko możesz. Tak pozytywnego i uśmiechniętego, otwartego na ludzi „Wodza” dał nam Internet I chwała mu za to! Do zobaczenia na szlaku. Pozdrawiamy: marboru i Paula.
- 23 odpowiedzi
-
- 36
-
-
Szczyrkowski Ośrodek Narciarski 31.12.2016 Od dosyć dawna planowałem, wraz z Pauliną wyjazd do Szczyrku – w miniony weekend, udało się. Udało dzięki temu, że nie mieliśmy żadnych planów sylwestrowych w tym roku, udało się dzięki forum i Johnnemu Narciarzowi, który zamieścił gdzieś wpis, że planuje spędzić „północną” imprezę gdzieś na stoku. Udało się po dwukroć, bo w trakcie telefonu do Maćka uzyskaliśmy zaproszenie do odwiedzin Bestwiny i spędzenia wspólnie z nim tego czasu - Iza dla Ciebie, naszej Gospodyni, szczególne podziękowania już tutaj, na wstępie tej relacji za tą wspaniałą gościnę. Wyjechaliśmy w piątek po pracy i na miejscu, pod Bielskiem jesteśmy wieczorem. Miłe przywitanie, symboliczna lampka winka i plany. Rano zdecydowaliśmy się na odwiedziny SON, krótka informacja dla Piotra_67 i Górala spod Skrzycznego gdzie i o której będziemy (od początku i po kilku moich wpisach na forum wyrażali chęć wspólnego spotkania a my mieliśmy nadzieję, że się spotkamy). O swoich planach poinformowaliśmy również JC, który to zawsze podkreśla, że koniecznie trzeba dawać mu znać o tego typu forumowych przedsięwzięciach. Pobudka z samego rana i niestety, mimo, że się śpieszymy, to na stoku, pod Golgotą jesteśmy z małym poślizgiem czasowym. Kupujemy karnet 4 godzinny (60 zł + 10 zł + 1 zł za toaletę na dole) i zdzwaniamy się z Piotrem. On, wraz z towarzystwem zięcia, są już i jeżdżą. Łapiemy ich i spotykamy się w miejscu dla nas, nizinnych narciarzy egzotycznym – na Julianach. Pogodę mamy wyśmienitą, jest niewielki mróz, na niebie praktycznie zero chmur, a słoneczko wstaje szybko i zaczyna intensywnie świecić. Zaczynamy jeździć. Na trasach, rano warunki są w miarę ok. Im dłużej szusujemy, to z spod cienkiej warstwy sypkiego śniegu zaczynają wystawać coraz większe pola litego lodu. Cóż? Niedawna odwilż sprawiła, że warunki są takie, a nie inne. To nie jest ważne. Ważne jest towarzystwo - bardzo się cieszymy, że ponownie wspólnie się spotykamy. Po kilkunastu minutach niespodzianka na trasie – poznaje nas jeden z forumowiczów, który będzie z nami jeździł już do końca – Gregor. Grzegorz, jak to podsumowała Paulina, to kolejny bardzo miły, uśmiechnięty i bardzo fajny człowiek zakręcony na punkcie nart, którego dzięki internetowi poznajemy osobiście Podzielam tą opinię – kolejny „Tubylec” kochający narciarstwo. Bardzo ciekawy, uprzejmy, otwarty i sympatyczny Kolega! Podobnie jak ja ze śnieżnymi włosami na głowie Pozdrawiamy Grzesiu serdecznie Dla nas jesteś kolejną osobą, poznaną dzięki Skionline, którą strasznie polubiliśmy. Super, że się do nas odezwałeś, postanowiłeś zmienić swoje plany i towarzyszyć nam na nartach dwa dni. Szacun! Jeździmy... Piotr przed zjazdem: Trasa: Po kliku zjazdach dostaję telefon… …mówi Darek, Góral spod Skrzycznego. Krótka informacja: jestem u Was za chwilę z nartami. Umawiamy się w tutejszej knajpce „Iglo”. Jesteśmy w szoku, bo jak wiecie Darek przebywał nie tak dawno, przebywa w dalszym ciągu dosyć poważną chorobę serca. Chęć spotkania z nami wyciągnęła go z domu Jeszcze nie zdążyliśmy zjeść pysznych zapiekanek, poleconych w tym miejscu przez Grzegorza i zjawia się na stoku nasz „Twardziel”. Jesteśmy w szoku, jednocześnie bardzo się cieszymy z towarzystwa Przyjaciela, z drugiej strony martwimy – bo Darek nie wygląda dobrze. Widać, że jest chory, słaby i niestety bardzo bladziutki na twarzy. Serce się kraje, jak człowiek patrzy na Przyjaciela, który kocha Góry zimą, jest niezwykle towarzyski, uśmiechnięty, sympatyczny i niestety tak bardzo się męczy i nie może normalnie pośmigać na nartach w naszym tempie. Po wspólnym małym piwie i po jedzonku, wciągamy się na samą górę, zjeżdżamy Golgotą na dół i przedzieramy w stronę Małego Skrzycznego. Darek postanawia zostać przy leżaczkach i poczekać jak nam się skończą karnety czasowe. My śmigamy nadal w grupie poznając trasa, po trasie cały ośrodek. Niestety część tras jest zamknięta. Z ust Pauliny padają niezwykłe komplementy… ktoś, kto ją zna wie, że to, w jej wydaniu bardzo ciepłe i bardzo pozytywne, aczkolwiek niecodzienne pozytywne sformułowania. A wyraziła się następująco: „nawet fajne te pagórki…”, „tu jest prawie jak w Alpach…”, „…stado orczyków mi nie przeszkadza”. Po tym jak dotarliśmy na górną stację orczyka wykonaliśmy krótkie podejście. Wychodzimy kilkanaście metrów z drugiej strony góry, po to, by zaobserwować piękny widok na Tatry. Chwilę pokontemplowaliśmy piękno gór, po czym ponowny zachwyt nad widokiem po drugiej stronie. Tego dnia była inwersja i przestrzeń, przejrzystość powietrza była niezwykła. Gdzieś na wprost, z odchyleniem w lewo, na linii horyzontu, naszym oczom pokazał się widok zaśnieżonej oddalonej o bardzo, bardzo dużo kilometrów góry. Co to za szczyt, co to za masyw? Zbliżenie zrobił Johnny swoim aparatem i długo potem rozmawialiśmy, co to może być? Podejrzenie padło na masyw Śnieżnika, bądź Góry Opawskie. Analizując mapy już po powrocie, biorąc pod uwagę, że widoczny na linii horyzontu szczyt był bezdrzewny i całkowicie ośnieżony podtrzymuję nasze przypuszczenie, że był to Śnieżnik. Pięknie! Ile to kilometrów? Kilka ostatnich fotografii, ciepłe pożegnanie najpierw z Piotrem, a potem z Grzegorzem i przystajemy na propozycję Darka i obiad u niego w domu. Paula: Marboru To niezwykłe zaproszenie i olbrzymim nietaktem byłoby odmówić. Jest cudownie, nasz Gospodarz nie tylko niezwykle gotuje – jego pizza z boczkiem jest wyśmienita, to jeszcze serwuje swoim gościom (poza kierowcą) wyśmienite trunki. Rozmowa jest ciepła i rodzinna. Czujemy się mega wyróżnieni, i jest nam niezwykle miło. To cudowne, w jaki sposób łączy wspólna pasja i Skionline. Dziękujemy Ci Darku za wspaniałe przyjęcie i Gościnę – oczywiście ponawiamy swoje własne zaproszenie, do nas – na nizinne stoki, w nizinne klimaty naszych stron, pod nasz dach. Zbliża się 16sta i wyruszamy w dalszą trasę, do Maćka. Po drodze zabieramy Izę, jego żonę z pracy i zaczynamy z kolei gościć się u Państwa J i I narciarzy. Atmosfera ponownie – świetna, ciepła i rodzinna. Już w drodze do domu stwierdziliśmy, że nie ma sensu jechać na narty na imprezę sylwestrową, że spędzimy ten czas razem. Byliśmy na tyle zmęczeni, że takiego maratonu z pewnością byśmy nie przetrwali. Tym bardziej, że… wstyd się przyznać, że ja razem z Paulą nie wytrwaliśmy do północy – usnęliśmy, zmęczeni, jak dzieci na kanapie do rana. Wstyd! Koniec dnia pierwszego - CDN
- 23 odpowiedzi
-
- 32
-
-
Takie idiotyczne "wypadki" na nartach mnie po prostu śmieszą
-
Michał, nie każdy może (w zasadzie większość z nas nie może) jeździć na Telegrafie za 40 zł w godzinach 10-13. Bądź jeszcze taniej 13-16 za 35 zł, bądź 16:30-18 za 25 zł. Cennik na Telegrafie zrobiony jest tak, by przeciętny śmiertelnik pracujący w standardowych godzinach - nie mógł tanio pojeździć cóż? dlatego tam prędko mnie nie zobaczą.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cena na Telegrafie karnetu 2 godzinnego to 50 zł. Chyba, że wstrzelisz się punkt 18:00 bądź punkt godzina 20:00 i będziesz jeździł dwie pełne godziny. Tumlin ma tą cenę, co napisałeś... ale nie ma tego, co ma Bałtów w tej samej kasie - trzech wyciągów i trzech tras do jazdy a jedynie jedną prostą górkę i jeden stary i zasyfiony orczyk. Spójrz na moje spodnie po jeździe w dniu otwarcia w Tumlinie:
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że przedyskutujemy sprawę w cztery oczy jutro wieczorem Jak patrzę na fotki z relacji, to jestem nieco przerażony tym Złotym Groniem.
- 5 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- złoty groń
- istebna
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trochę przerażają mnie te tłumy w kontekście Sylwestra. Dzięki za relację... ...pytanie, czy w pobliżu oprócz Złotego ktoś organizuje imprezę na przełomie roku?
- 5 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- złoty groń
- istebna
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Marcin dzięki za relację, z "drugiej" ręki Co do Twojej jazdy? ...jeździć, jeździć i jeszcze raz ćwiczyć
-
Bardzo fajny materiał od CNN na temat tegorocznego downhillu we włoskiej Val Gardenie. W tym roku tam będziemy Nie mogę się doczekać Dolomitów
-
- 5
-
-
- the race where skiers fly
- saslong
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







