-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
To może i ja zrewanżuję się dowcipem naszemu modowi SB :biggrin: A w zasadzie krótką zabawą w znajdowanie różnic pomiędzy dwoma zdjęciami :stupid: Podobieństwo zadziwiające.
-
Najbardziej chyba ja :biggrin:
-
Czas intensywnie mija... Dopiero co jeździłem w Sylwestra na Telegrafie (relacja kilka postów wcześniej), kameralna imprezka domowa, poranek, pakowanie sprzętu i w drogę. No bo, jak może skimaniak rozpocząć Nowy Rok? Na nartach! Ponieważ wspólnie z moją drugą połową i expatem postanowiliśmy odwiedzić Szwajcarię Balłtowską i tamtejsze krzesło z trasą pod nim - wczesny wyjazd z domu, by pojeździć w luźnej atmosferze. W czasie podróży autem, termometr wskazywał cały czas dodatnią temperaturę, mgła marznąca na drodze powodowała gołoledź - trzeba było uważać, bo nawet czarny miejscami asfalt pokryty był, cienką, przezroczystą warstewką lodu. Po przyjeździe faktycznie ruch jest niewielki - kilka osób. Kupujemy karnety 2 godzinne za 45 zł, kaucja za plastik 15 zł. Jak się później okaże, super fajna jazda i dokupujemy już na punkty jeszcze kilka zjazdów - jeden wyjazd orczykiem w górę - 3zł. Ktoś już kiedyś wspomniał na forum, że chyba jest to razem z Telegrafem najdroższy ośrodek w środkowej Polsce...czy nawet nie tylko w Polsce. Przed pierwszym zjazdem Piotr sprawdza nawierzchnię: Śnieg jest zmrożony ale powoli puszcza. Na początek pokonujemy trasy przy dwóch orczykach. Trasa ostrzejsza przy wyciągach: Jak widać w niektórych miejscach przetarcia a grubość pokrywy jest niewielka. Ponieważ uruchomione jest również krzesełko, to łącznik między dwiema częściami ośrodka również jest otwarty. Najdłuższy wariant zjazdu w Szwajcarii Bałtowskiej to wyjazd Krzesłem i łagodna trasa przy samym ogrodzeniu, która łączy się z drugim zjazdem, za laskiem w starej części ośrodka. Przenosimy się na krzesełko. Mimo usypanych z boku olbrzymich gór sztucznego śniegu - sporo przetarć i kilka minerałów. Oszczędność białego? hm - dziwne postępowanie włodarzy. W każdym bądź razie lewa strona super - w czasie naszych pierwszych szusów: zmrożony sztruksik. Jazda jest dynamiczna a krawędzie trzymają doskonale. Po kilku szusach zamieniam się z expatem na narty... ...już po pierwszych szusach stwierdza - że moje nowe Xy są niesamowite i chce takie same! :-O Po sąsiedzku ośrodka narciarskiego w oddali cała masa dzikich zwierząt zamkniętych w tutejszym safari. Kolorowa para z krzesełkową trasą w tle: Dolna część trasy została usypana i uformowana przez człowieka - widać to doskonale na początku siedzącej podróży w górę stacji. Dzień kończymy niezwykle zadowoleni z jazdy. Mimo upływającego czasu ruch przy wyciągach odbywa się sprawnie - irytujące są jedynie częste przerwy w ich funkcjonowaniu. Spowodowane jest to niestety nieporadnymi narciarzami. Dzisiejsza mapka i osiągi 17 dnia na nartach z Endomondo: Na koniec relacji dwa dzieła expata... Pierwsze, to panorama Szwajcarii - niestety na forum będzie ona mało widoczna: Drugie - krótki filmik, na którym zostałem mocno awansowany na Skionline hahaha JC - Jacku, czy ja o czymś nie wiem? [video=youtube;yrBbt02-9F8] Pozdrawiam wszystkich serdecznie marboru
-
Sylwestrowy Telegraf Drugi rok z rzędu w Sylwestra przed imprezką jeździmy :smile: W tym roku padło na Telegraf ponieważ w Bodzentynie był jakiś problem z wyciągiem. Ponieważ zaraz musze lecieć - będzie krótko. Dzień powszedni - karnet 2 godzinny 50zł. Dzisiaj stok był czynny do 19:00 - nam udało się dotrzeć na miejsce 17:20. Inna opcja niż 2h nie wchodziła w grę - pojedynczy wjazd krzesłem 3,5zł. Karczma: Widok z dołu: Śnieg zmrożony, stok pełen brył lodu...ale to nie wszystko... - na pewno na plus, brak kolejki przy wyciągu: również na + wyciąg taśmowy dla dzieci na wypłaszczeniu oraz wydzielona część do jazdy: Krzesło dzisiaj coś wolno chodziło...ale za to, jest jednym z najwyższych na jakich dano było mi jeździć: Na minus - górna część trasy: nierówności, muldy i bezsensownie usypane zamarznięte hałdy śniegu: Telegraf - świeci w nocy :smile: przy górnej stacji... Ośrodek musi kiedyś w końcu zainwestować w nowe armaty śnieżne i ratrak...na całej długości olbrzymie ilości gród lodu. Jedna nich w trakcie jednego z pierwszych zjazdów niczym z procy wystrzeliwuje mi prosto w oko. Mocne uderzenie, chwilowe zamroczenie, ból a potem łzy - jazda później, do zamknięcia bardzo asekuracyjna - brak ostrości patrzenia. Na szczęście po powrocie do domu wszystko ok poza lekkim zakrwawieniem, oko obolałe. Wieczorny widok z Telegrafu na Kielce jest piękny! Dzisiejszy wyjazd ze względu na uraz - raczej średni. Wskazania Endomondo: Dystans 17.34 km Czas trwania 1g:44m:50s Max prędkość 57.8 km/h Kalorie 925 kcal Min wysokość 288 m Max wysokość 414 m Łącznie w górę 1681 m Łącznie w dół 1661 m Jeszcze raz Dosiego Roku!!! pozdrawiam serdecznie marboru
-
COS i SON na jednym karnecie
marboru odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Darek, Ty jak zwykle w doskonałym nastroju, uśmiechnięty :cheerful: nawet kolejka do wyciągu nie jest w stanie w Tobie nic zmienić :applause: Szykuj tam Skrzyczne i okoliczne ośrodki... :biggrin: W lutym przybywam w Twoje strony i liczę na wspólne nartowanie. Pozdrawiam Mariusz -
Ojjj Michale :frown:: niedobrze! Mam nadzieję, że to nic poważnego...i z Twoją jazdą będzie ok w tym sezonie. Jak możesz to opisz, co i jak się to stało? Dlaczego? Życzę zatem na Nowy Rok przede wszystkim zdrówka! pozdrawiam Mariusz
-
Przyłączę się do życzeń. W Nowym, 2015 roku - przede wszystkim zdrowia, a zaraz potem śniegu, super wypraw narciarskich i oby w przyszłym jak najwięcej śmigania! Wszystkiego dobrego!
-
Kolejny wieczorek na nartach Kolejny wieczór na nartach, to świętokrzyski Tumlin. Ponieważ padł mi aparat z mrozu (-15) fotek dzisiaj tylko kilka, pół na pół z tymi z telefonu. Kolejna wyprawa na dwa auta - kolejny raz w grupie uczący się jeździć 57 letni Teść - ehhh zapalił się nie na żarty :biggrin: Na miejscu jesteśmy ok 19 tak jak pisałem w wątku z Kazimierza - szkoda, że mifilim się nie pojawił...ciekawe czy jeździł o 10siątej dzisiaj jak się odgrażał? Relacji nie było :frown:: Michał, co się działo w godzinach porannych - dużo ludzi? Bumer też się nie pojawił :frown:: niestety dopadła go choroba - Andrzeju wracaj szybko do zdrowia! kmarcin zaliczał stadion - i z relacji się wywiązał :smile: - jak zwykle Kolego super fotki! Chłopaki - najwyższy czas zorganizować duży WZF forumowy - swoją drogą ciekawe co u Hucu? Pewnie na Morzach i Oceanach? Radość expata po zakupie karnetu: Ludzi malutko - ruch przy wyciągu symboliczny. Warunki - doskonałe! Duża ilość śniegu, twardo, równo - czego więcej chcieć od życia? ...oczywiście ostrych krawędzi. Jazda jest szybka, ostra - tak jak lubię! Orczyk chodzi żwawo - buty rozgrzewają się szybko mimo mroźnej temperatury...a martwiłem się, że flex 120 da mi dzisiaj w tych warunkach w kość. Widoczek z góry: ...i na dół: Trening cud miód malina - warunki w Tumlinie - doskonałe! Savio - do Batorza mam bardzo daleko...może Ty się skusisz na wizytę np. w Tumlinie jak będziemy organizować forumowe spotkanie? Zapraszam. Z drugiej strony szkoda, że wczoraj jak mnie poznałeś, to nie zagadałeś - byłoby mi bardzo miło Cię poznać. Podsumowanie dzisiejszego nartowania z Endo: Jutro będę ok godziny 17stej w Bodzentynie: http://www.nartybodzentyn.pl/ Może ktoś reflektuje? pozdrawiam marboru
-
Szlak wspomnień - Szyndzielnia i Klimczok
marboru odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Kolejna super wyprawa :applause: Johnny jesteś "Wariat" :cheerful: Fotki z części drugiej - rewelacja! :applause::applause::applause: -
COS i SON na jednym karnecie
marboru odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Kolejna super wyprawa Maćku :happy: Gratuluję! Mój urlop lutowy już zaklepany od 24. Tak jak się umawialiśmy pośmigamy trochę...i właśnie Szczyrk mam na liście miejsc do odwiedzenia - nie byłem tam całe wieki, więc będzie mi bardzo miło jak pokarzesz mi wszystkie jego zakamarki :happy: Już się nie mogę doczekać zarówno spotkania jak i wspólnego nartowania :happy: pozdrawiam serdecznie Mariusz -
Kolejny stok lubelskiego po odwilży zaliczony. Dwie godziny jazdy wieczornej, tym razem na 2/3 ośrodka. Czynne dwa orczyki przy głównej trasie i jeden przy ostrzejszej - dwie trasy zjazdowe. Nie śmiga jeszcze górne połączenie obydwu stoków. Jazda rewelacyjna - warunki doskonałe, choć na dole mocny lód - bez ostrych krawędzi byłoby trudno się zatrzymać. Ruch przy wyciągach odbywał się sprawnie i bez większych przestojów. Ostrzejsza, krótsza trasa, która na początku grudnia nie śmigała - dzisiaj przygotowana fantastycznie: Pewnie jutro ruszy połączenie tras - dzisiaj: intensywne naśnieżanie: Widok z góry...tłumy narciarzy :wink: Przy głównej trasie, dolna stacja i kolejka... Końcówka zjazdu głównego: Góra: Trasa w jarze - nadal zamknięta: Równo, śniegu dostatek, pustawo - czego chcieć więcej? Popadało trochę naturalnego śniegu ok 20stej - a armaty waliły pełną mocą: Jedyny minus dnia dzisiejszego, to wolno pracujące orczyki. Podsumowanie dzisiejszej jazdy z Endomondo: Dystans 16.45 km Czas trwania 2g:06m:32s Max prędkość 46.2 km/h Kalorie 1116 kcal Min wysokość 115 m Max wysokość 188 m Łącznie w górę 853 m Łącznie w dół 848 m Jutro ok 19 wieczorem Tumlin - ktoś dołączy? pozdrawiam marboru
-
Po dwóch latach film znowu do oceny;-)
marboru odpowiedział siluete → na temat → Poczatkujący na nartach
Asiu, warunki w naszej okolicy zrobiły się ok, warto przemyśleć, czy nie pojeździć częściej na nasze okoliczne górki gdzie spokojnie możesz poćwiczyć. Idealny do tego będzie Tumlin - polecam (pewnie już jutro ruszą)...mój ulubiony Kazimierz, też do tego się nada :happy: By wyraźnie coś się zmieniło in plus trzeba wyjeździć swoje godziny. pozdrawiam radomiankę :cheerful: -
Środkowa Polska ponownie ruszyła. Jeszcze przed Świętami trudno było myśleć, że może być pojeżdżone w tym roku na nartach... ...a tu mała niespodzianka - opady śniegu i spory mróz! Ponieważ trasy w środkowej części naszego pięknego kraju nie są długie - zaśnieżyć je, to żaden problem - wystarczy dwa dni. Pierwszy, bo wczoraj, ruszył Rąblów z obydwiema trasami, dzisiaj świętokrzyski Bałtów i Kazimierz nad Wisłą - całość ośrodka (początek grudnia - czynna jedynie jedna, główna trasa). ...ale od początku. Jak pewnie większość z Was - spędziłem świąteczny czas w gronie rodziny i przy stole. Główna atrakcja drugiego dnia - kaczka z jabłkami (foto specjalnie dla lubującej się w podobnych zdjęciach Wróżki :-) ) No i co? Święta, święta i po świętach...brzuszek najwyraźniej urósł... ...ale nim było dane mi troszkę spalić kalorii - to przyszedł dzień wczorajszy, w którym to (nie wierzyłem w dobre warunki w Rąblowie) przerzuciłem się z gronem znajomych, na sanki: Po wspaniałym wieczorze na śniegu, jak widać u góry kociołek, zupa gulaszowa, grzane winko, ziemniaczki i kiełbaska...kolejne pyszne kalorie... Ale dość tego leniuchowania było - dzisiaj pobudka z samego rana i kierunek Rąblów Arena. Start z Radomia o godzinie 8mej - na miejscu jesteśmy parę minut po 9. Temperatura -8. Trzy auta znajomych, szybkie przebieranie, kupno karnetów (i tutaj niemiła niespodzianka karnet weekendowy 3 godzinny zdrożał o 10zł, do 45zł - czyżby w listopadzie i w pierwszej dekadzie grudnia było freeski?) i na stok. Armaty kurzą na maxa: Pierwsze zjazdy wykonujemy dłuższą trasą. Ludzi jest umiarkowana ilość: Trasa wokół lasu - nie jest czynna, odbywa się na niej intensywna produkcja białego: Dół trasy jest niezbyt dobrze przygotowany - pod koniec lodowe schodki, przetarcia i kamyczki - śpieszyło się włodarzowi oj śpieszyło by uruchomić dwie trasy... Małe niedociągnięcia, a jednak wrażenie pozostaje nieprzyjemne. Bardziej płaska góra przygotowana jest ok. W dniu dzisiejszym zabrałem na jego pierwszy wypad na narty - "Teścia"... 57lat - moje stare Salomony Aero Xy i debiut! Brawo, bo wytrzymał ponad godzinę na stoku zjeżdżając sobie z boku pod okiem innych członków ekipy. Gleb nie było wiele - więc może coś w przyszłości z tego będzie? Nowy narciarz? Niestety na obydwóch czynnych stokach zaczęło bardzo mocno przybywać ludzi. Mimo uruchomienia trzeciego wyciągu, zaczęły się robić kolejki. Cóż było robić - obserwować na bieżąco ruch i podjeżdżać, do tego gdzie aktualnie był największy luz. Środkowy - ponieważ był mało oblegany był naszym faworytem, z tego względu, że można było w połowie trasy wysiąść z niego, przejechać pod sznurkiem ogrodzenia i śmignąć po krótszej ale stromszej części ośrodka. U góry, przy lesie - cudnie zimowe widoki: Rozstawiono również, na ledwo przyprószonej części, tuż obok krótkiego orczyka, elementy snowparku... ...liczba miłośników zimy zrobiła się na tyle duża...że niektórzy deskarze próbowali swoich sił na powyższych przeszkodach - brak śniegu? Nie był problemem. Ciąg do białego jest olbrzymi - naród spragniony jazdy, cóż? Spójrzcie, na poniższą fotkę i kolejki na dole przy wyciągach: ...to jeszcze nic. Później było tak: Przy kasach dziesiątki ludzi...a przy dolnych stacjach chyba setki. Po dwóch i pół godzinie zrezygnowaliśmy i skończyliśmy jazdę przed czasem. W mrowisku po pierwsze jest niebezpiecznie, po drugie stać 10 minut do zjazdu, który trwa 25 sekund - bez sensu. Zdecydowanie wolę jazdę wieczorową, po pracy - luz i jazda bez żadnych opóźnień. Mam również nadzieję, że w kolejny weekend ruszy ponownie Tumlin - tam z całą pewnością będzie można zdecydowanie bardziej pojeździć...obym tylko się nie mylił?... Dzisiejsze Endomondo: Dystans 10.77 km Czas trwania 2g:32m:51s Max prędkość 39.7 km/h Kalorie 1348 kcal pozdrawiam marboru
-
W centralnej Polsce padało przez noc i pada... ...temperatura w ciągu dnia ma spaść, więc pewnie niebawem ruszą armaty w lubelskim i świętokrzyskim :happy: Widoczek z okna:
-
Oby u każdego zdrowie było i za oknem sypnęło! Wszystkiego dobrego dla wszystkich z okazji Świąt.
-
Skitury na Soszowie
marboru odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Świetna przygoda z tymi turami Maćku :applause: Dzięki za super relację :happy: -
Szybko minął roczek... Zdrówka i sto lat Boogie na kolejne urodziny!
-
Piękna etiuda o przyjacielu narciarza. W tle niesamowite, argentyńskie góry, samotny domek pośród fantastycznych iglic szczytów...śnieg, radość, uśmiech w oczach czworonożnego przyjaciela. Wspólna zabawa i nierozłączność... ...muzyka, ujęcia, zdjęcia, montaż - powalają! Zachęcam do obejrzenia poniższego, krótkiego filmiku. PS. Zwróćcie uwagę na ostatnie ujęcie - bajka! [video=vimeo;111085476] Psiak - Mistrzostwo Świata! :cheerful:
-
Expat w Rabce Polczakówka:
-
...z bliska, w wykonaniu Mistrza :smile: [video=vimeo;114020347]
-
Poniższy filmik był nawet w Wiadomościach... ...ale może ktoś nie widział? Koleś i trasa zjazdu? Niesamowite! [video=youtube;aDEaAOcDKnA]
-
Tumlin w dzień - Orkan atakuje. Po wczorajszym wieczorze i doskonałym dniu na nartach, dzisiaj rano postanowiłem ponownie stawić się na stoku. Przed pójściem spać spojrzałem na termometr - wskazywał +8...temperatura zamiast spadać na noc zaczęła wzrastać. Ponieważ górkę otwierali dzisiaj o 10, z domu wyjechałem godzinę przed tym czasem. Auto wskazało +9. Wiatr umiarkowany, bez opadów i faktycznie pogoda wczesno wiosenna. Po wyjeździe za miasto wzrosła do +10. Mimo wszystko...gra pozytywna muzyczka i nastrój jest odpowiedni na wyjazd narciarski. [video=youtube;DJjSAP04Xro]https://www.youtube.com/watch?v=DJjSAP04Xro Mazowieckie, zielone klimaty... ...w drodze w Góry Świętokrzyskie, które gdzieś na horyzoncie za farmą wiatrową - Słońce powoli wznosi się na nieboskłon: Zastanawiam się po drodze, czy któryś z Chłopaków, "Tubylców" się pojawi? Mijam malownicze ruiny... ...i po chwili docieram na miejsce. Razem ze mną dosłownie kilka osób i niestety brak innych Forumowiczy. Marcina zatrzymały obowiązki domowe, Michała nieprzewidziane sprawy...a Bumer pewnie na "Miedziance" się dzisiaj ścigał - z oddali słychać ryk wyścigowych samochodów. Cóż - jazda będzie jednak w pojedynkę. Idę do kasy, a w kasie Właściciel - zrobiło mi się bardzo miło, że mnie poznał i udzielił rabatu na karnet dwugodzinny licząc w sobotę tak jak za dzień na tygodniu. Nim założyłem narty robię kilka fotek i patrzę, czy się coś zmieniło na stoku... ...niestety się zmieniło. Bardzo ciepła noc i kilka godzin odmieniło zdecydowanie warunki. Z genialnych wczoraj, na wiosenne. Pojawiły się przetarcia, z którymi jak widać na powyższym zdjęciu dosyć sprawnie poradziła sobie obsługa. Nawierzchnia zrobiła się miękka. Chłopaki tak zajęci byli robotą, że włączyli wyciąg a nie włączyli bramek. I jak skończyli po pół godzinie i się pojawili przy dolnej stacji uprzejmie im zwróciłem na to uwagę... ...w każdym bądź razie pół godzinki było śmigania za darmochę. Choć fajnie wyratrakowane... ...trzeba było się pilnować i jazda uskuteczniać ostrożnie. Zbyt agresywne wejście na krawędź groziło wywrotką na miękkim śniegu. Pustki na dole, pustki na górze: Po solidnym rozgrzaniu mięśni nóg pozwalam sobie na szybsze ruchy. Niby fajnie...a Orkan całkowicie psuje zimowy nastrój... Pika telefon... ...najpierw Michał pyta o warunki i pisze, że niestety nie mógł się dzisiaj stawić, a potem pika Marcin, który zwraca mi uwagę na "goryle" łapki - obserwuje mnie z domu przez kamerę i komunikuje przez FB. Poprawiam się przy kolejnych zjazdach hahaha Dzisiaj jakoś leniwie mi się jeździ, brakuje jakoś energii - chyba pora na jakąś krótką przerwę w nartowaniu?... Pojawia się kilku deskarzy: Kilkoro dzieci tuż obok stoku ślizga się na sankach...ot leniwa atmosfera. Coś mi się wydaje, że to przez ciepły wietrzyk i sporą temperaturę - cóż począć gdy Orkan atakuje? Aleksandra nie ma litości...i jeśli jeszcze kilka dni będzie rządzić - niestety w Tumlinie skończą się warunki do uprawiania narciarstwa. Na moje oko, max trzy doby Górka jest w stanie wytrzymać takiego mocnego ocieplenia - nie dłużej. W Beskidach pewnie większe spustoszenia...właściwe otwarcie sezonu może być zatem niestety lekkim falstartem. Oby prognozy się zmieniły i nasz narciarski los poprawił. Zdecydowanie lepiej powinno być w Rąblowie i Kazimierzu - w lubelskim, dlatego też, mam nadzieję, że będę nadal śmigał. Oby tylko nie padał deszcz i pojawiły się poranne przymrozki. Podsumowanie 12 dnia z deskami wg Endomondo: Dystans 30.85 km Czas trwania 2g:40m:11s Max prędkość 64.1 km/h Kalorie 1413 kcal Min wysokość 286 m Max wysokość 384 m Łącznie w górę 1698 m Łącznie w dół 1717 m Wracając do domu sprawiam by tradycji stało się zadość i odwiedzam Dęba Bartka: pozdrawiam z nizin marboru
-
Tumlin +7 Orkan wystraszył nas z podróży w kierunku południowym i Białki, więc weekend, tradycyjnie, rozpoczęliśmy wieczorową porą i nartowaniem w Tumlinie. Miejsce szusowania wybrała moja druga połowa...a ponieważ miałem trochę inne plany - dopiero w drodze na miejsce dzwonię do tubylców: mifilima i kmarcina, czy może dołączą dzisiaj na stoku? - niestety nie udało się :frown:: Spontaniczne WZF spaliło na panewce. Docieramy późno, bo zegarek pokazuje 19:40. Kupujemy karnety i rozglądamy dookoła. Na stoku pustki, bo wszyscy chyba już po nartach siedzą w karczmie? Z ciekawością patrzymy w stronę stoku. Jesteśmy ciekawi jakie są warunki, po całym dniu z dodatnią temperaturą. Gdy wychodziliśmy z auta, termometr wskazał +7. Tutejsze zwierzątko... ...deski na nogi i w górę! Bardzo pozytywne zaskoczenie - stok nosi znamiona ratrakowaniu. Czyżby popołudniowe wygładzenie? Jazda jest fantastyczna...a tyle ostatnio, bo dwa dni temu pisałem o lodowisku... wypada przeprosić? Dzisiaj stok przygotowany jest idealnie - jest twardo, równo i niezwykle szybko. Dodatnia temperatura ruszyła lód powodując, że powierzchnia po której jeździmy doskonale trzyma, przy dosyć sporej prędkości. Idealnie! Różowe Porteczki zadowolone z dzisiejszego nartowania: Śmigamy sobie raz za razem aż do godziny 22:00, czyli do zamknięcia bardzo zadowoleni, że przyjechaliśmy dzisiaj do Tumlina. Oddajemy karnety, czyścimy sprzęt ze śniegu a do pracy przystępuje ratrak. Dzisiejsze wskazania Endo: Dystans 22.64 km Czas trwania 2g:04m:13s Max prędkość 61.8 km/h Kalorie 1096 kcal Min wysokość 300 m Max wysokość 386 m Łącznie w górę 1630 m Łącznie w dół 1629 m Jutro na otwarciu, o 10siątej - poprawka z dzisiejszego nartowania. Ktoś chętny na WZF? pozdrawiam marboru
-
Kolejny fantastyczny wieczór - tym razem Kazimierz Nim przejdę do swojej krótkiej relacji, muszę się odnieść, do wyjazdu i skiturownia Johnnego - Maciek, szacuneczek za pasję, pomysł, determinację w realizacji swoich zamierzeń narciarskich! Super sprawa! Marcin - kolejna relacja z Tumlina...i tak jakbym był w Alpach... Fotki jak zwykle najwyższej jakości - dzięki. Chyba zostanę na forum najpóźniej jeżdżącym narciarzem - chyba nikt nie kończy treningu, wyjazdu i jazdy na nartach tak późno jak ja? Dzisiaj kolejne dwie godzinki i koniec jazdy 21:40 - tym razem (trzeba sobie urozmaicać te wyjazdy) po raz kolejny Kazimierz Wielki nad Wisłą. Ponieważ skład mi się wykrzaczył - tym razem była jazda solowa. Temperatura powietrza +2 (odczuwalna znacznie niższa), i już na parkingu obserwuję, że w ośrodku jest spora ilość miłośników białego. Liczba aut dosyć spora. Jak podaje strona internetowa ośrodka - całą noc pracowały armaty i produkowały śnieg. Widać to gołym okiem, czuć to również pod nartą. Na mocno zamarzniętym betonie kilkucentymetrowa warstwa świeżego puchu. Wszystkie siły zostały niestety skierowane na już otwartą trasę - włodarze najwidoczniej obawiając się "Orkanu" i ocieplenia wraz z odwilżą zabezpieczają się by już czynna trasa nadal była otwarta. Trzeci orczyk niestety nie działa, choć z tego co patrzyłem spokojnie można by jeździć po ostrzejszej części stacji. Sprzęt ubija, głaska, przygotowuje - parkuje w miejscu gdzie chętnie już pojeździłoby się na nartach. Wszyscy, którzy przybyli nartują... ...na ognisku nikt nie piecze kiełbasek - stoliki i ławeczki świecą pustkami. Trochę górskiej atmosfery w centralnej Polsce: Tutejsza "ośla łączka": Mimo pełnego parkingu, ruch przy wyciągach (uruchomione obydwa) umiarkowany. Jedyny minus dzisiejszego dnia, to słaba prędkość maszyn. W górę jestem ciągnięty ok 5ciu na godzinę. Zielona otwarta... Czerwona nie... Stok jest sporo wolniejszy niż wczoraj w Tumlinie. Krawędzie ze względu na warstwę świeżej produkcji śniegu trzymają o wiele lepiej niż wczoraj. Przygotowanie Stacji Kazimierz zdecydowanie jest lepsze... lepsza cena karnetu (różnica 5zł)... coś się świętokrzyskie "opuszcza"... Idą święta... jest choinka. Górna stacja: Trasa w jarze również, jeszcze nie jest czynna (na horyzoncie światła Puław): Po poprawce, jak będą dobre warunki śniegowe - będzie niezła jazda w tej rynnie. Tylko kiedy będą takie warunki, które umożliwią otwarcie tego specyficznego stoku? Dzisiejsze wskazania Endomondo: Dystans 21.64 km Czas trwania 2g:04m:29s Średnia prędkość 10.4 km/h Max prędkość 50.3 km/h Kalorie 1098 kcal Min wysokość 128 m Max wysokość 212 m Kolejny, super udany narciarski dzień, 10siąty w tym sezonie. Pozdrawiam marboru
-
hej, Kolego nim zadasz pytanie na forum - proponuję poczytać troszkę. Chociażby niniejszy wątek. Relację z Bałtowa, z przed kilku dni znajdziesz: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19358-Polska-warunki-narciarskie-14-15?p=204882&viewfull=1#post204882 Trochę wysiłku i wszystko wiesz. pozdrawiam marboru







