Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. ...powolutku, powolutku idzie Zima... Przed Sezonem 2011/2012 będzie nowa płyta...a już teraz jest pierwszy, bardzo fajny singiel grupy miłej memu sercu ze względu na nazwę... Snow Patrol [video=youtube;xrdW2RGhBH4]http://www.youtube.com/watch?v=xrdW2RGhBH4
  2. Wojtuś...troszkę spóźnione - ale szczere Sto Lat!!!
  3. Dwukrotna medalistka mistrzostw świata w snowboardzie Paulina Ligocka zamierza występować w reprezentacji Niemiec. W specjalnej rozmowie z kanałem nSport zawodniczka poinformowała, że przyczyną tej decyzji jest konflikt z Polskim Związkiem Snowboardu. - Tę trudną decyzję podjęłam po zakończeniu tego sezonu, kiedy stało się dla mnie jasne, że nie potrafimy się porozumieć z Polskim Związkiem Snowboardu. Ponadto dowiedziałam się, że Ministerstwo Sportu nie uwzględniło mnie w kadrze olimpijskiej na nowy sezon. - powiedziała Ligocka w specjalnej rozmowie z kanałem nSport. Paulina Ligocka to dwukrotna brązowa medalista mistrzostw świata oraz 8. zawodniczka Pucharu Świata w sezonie 2006/07. Jej koronną konkurencją jest half-pipe, w którym w końcowej klasyfikacji mistrzostw trzykrotnie stawała na podium. Zawodniczka ma na koncie 2 zwycięstwa i 59 startów w zawodach Pucharu Świata ukończonych w najlepszej "3". Ligocka była chorążym polskiej ekipy podczas zimowych Igrzysk w Turynie. Cała rozmowa z Pauliną Ligocką już dziś w kanale nSport dzisiaj o 19:50. Źródło: TVN24.pl ----------------------------------------------------------------------------------------- Jak dla mnie to przegięcie!
  4. Co musi zrobić mistrzyni olimpijska, aby stać się glamour girl? Sprawdźcie przygotowania Lindsey Vonn do gali rozdania nagród ESPY!... Filmik na: http://www.redbull.pl/cs/Satellite/pl_PL/Video/Lindsey-Vonn---za-kulisami-ESPY-Awards-021243052677375 ...czyżby się troszkę Dziewczynie przytyło?...czy mi się wydaje?
  5. Aklim, Figo - 100lat na "Łebka" życzę...z czego co najmniej do 99 na deskach Wszystkiego dobrego.
  6. Johnny prosił, więc krótka relacja z ostatniego kajakowania (szkoda, Maćku, że terminy się nie zgrały - bo pewnie bym Cię wyciągnął ) Termin spływu: 09.10 lipiec 2011. Trasa: Pilica - odcinek, Białobrzegi - Warka, ok 35km wodą. Nocleg: http://www.splywypilica.pl/, organizator kajaków i transportu. Załoga: 13 Chopa, 7 kajaków. Koszt: 100zł za osobę (nocleg w domkach 4 osobowych + jeden materac), wynajem kajaków na dwa dni, wszelakie transporty. Dzień Pierwszy:Przybywamy na miejsce o godzinie 10. Zostawiamy bagaże, kwaterujemy się, pakujemy podręczne bagaże i jedziemy z miejscowości Biała Góra (tu jest nasza Baza) busem do Białobrzeg gdzie zaczynamy spływ. Odcinek pierwszego dnia to ok 24 km wodą. Pogoda wyśmienita, humory dopisują, rzeka oraz otaczająca przyroda - niesamowita. Płyniemy sobie leniwie opalając twarze w pięknym słoneczku. Jest cieplutko, wręcz upalnie. Trasę pokonujemy w kilka godzin - po drodze robimy sobie dwie przerwy przybijając do brzegu na pięknych piaszczystych plażach. Pływamy w pław, łowimy rybki - dobrze się bawimy. Późnym popołudniem dopływamy do naszego Ośrodka (jeden kajak zbłądził - dopływa do Warki skąd organizowana jest ewakuacja :eek:). Wieczorem grill, pogaduchy przy piwku, odpoczynek - w nocy impreza taneczna na przypadkowym Wieczorze Panieńskim ...13 Chłopa... dziewczynom spadło jak z nieba Dzień drugi:Pobudka o 9. Śniadanko na terenie Estancii. Rozmowy na temat pięknych polskich Dziewczyn... Pogarsza się pogoda. W oddali widać nadciągającą Burzę. Drugi odcinek mimo wyraźnie niekorzystnych warunków decyduje się przepłynąć 3 kajaki (w tym mój). Mamy nadzieję, że 11km zdążymy zrobić uciekając nadchodzącemu deszczowi. Nadzieja - doskonale wiecie czyją matką jest... Na 3km łapie nas potężna nawałnica. Niestety nasze kajaki znajdują się na odcinku leśnym rzeki z bardzo wysoką skarpą - nie ma jak dobić do brzegu. Podpływamy do wysokiej burty, łapiemy się korzeni drzew i ok 1,5h czekamy aż przejdzie. Sytuacja jest ekstremalna - ściana wody z góry + potężne wyładowania. Później po przybiciu do ośrodka dowiadujemy się od innych ekip będących na wodzie, że błyskawice uderzały w rzekę...:eek: Mimo, że niektórzy z nas mają ciuchy przeciwdeszczowe - jesteśmy przemoczeni do suchej nitki. Przestaje padać - odpływamy. Wszyscy przemarznięci wiosłują ochoczo. Ten przepiękny odcinek Pilicy pokonujemy w iście ekspresowym tempie. Kończymy spływ na plaży w miejscowości Warka - czekając na transport stoimy znowu w strugach deszczu - nadciąga druga burza, której apogeum nadchodzi w czasie naszej podróży do aut. Wracamy do domów przedzierając się przez polne drogi w lesie pełne błota i kałuż (nie ma innego dojazdu do Białej Góry) - na koniec również dreszczyk emocji Podsumowując: "Przygoda, przygoda...każdej chwili szkoda..." PS. Zdjęć niestety nie mam przez gapiostwo i rozładowany telefon
  7. marboru

    Witam Serdecznie

    Witam również, pisz, pisz i nie stresuj się
  8. Darku z Ciebie to niesamowity Gość Johnny czaił się, czaił z tymi Alpami...a Ty, po prostu Go tam zabrałeś na narty w środku Lata...w antySezonie. Brawo!!! Mistrzostwo Świata. ...oj gdybym dowiedział się nieco wcześniej... pewnie próbowałbym się do Was jeszcze jakoś doczepić Niesamowita sprawa... ...Maciek a z Tobą w zimę, czyli w sezonie to pewnie teraz nie ma się co umawiać w Alpy No chyba, że z żoną ...i co najwyżej w Dolomity :D Pozdro.
  9. Zdrówka, realizacji celów oraz narciarskiego spełnienia Ci Machu życzę.
  10. Maciek, rewelacyjna sprawa "Narty w środku lata". Cieszę się, że miałeś tak niezwykły alpejski debiut. Dzięki za super relację. Płynąc kajaczkiem (spływik udał nam się wyjątkowo) opowiadałem kolegom, że johnny narciarz właśnie tesuje lodowiec...to nie wierzyli Wczoraj pierwszy raz byłem "na wodzie" w środku błyskawicowego piekła...na szczęście ofiar nie było.
  11. Zimno, coraz zimniej Naukowcy z dwóch czołowych amerykańskich ośrodków badawczych twierdzą, że Słońce może zmierzać ku okresowi „hibernacji”, kiedy to jego aktywność spadnie do poziomu „małej epoki lodowcowej” z XVII wieku. W owym czasie na zamarzniętej Tamizie można było organizować targowiska. Badania wnętrza naszej gwiazdy, jej powierzchni i korony wskazują, że w ciągu najbliższej dekady częstotliwość występowania plam na Słońcu może spaść – potencjalnie łagodząc część przewidywanych skutków globalnego ocieplenia. Plamy na Słońcu i inne zjawiska słoneczne na ogół obserwowalne są w cyklach wzrostowych lub spadkowych trwających 11 lat. Jednak analiza dokonana przez US National Solar Observatory i Air Force Reserach Laboratory sugeruje, że kolejny cykl „będzie zredukowany lub nie wystąpi w ogóle”. Naukowcy rozważają teraz, czy owo spowolnienie zapowiada drugie Minimum Maundera – okres trwający od 1645 do 1715 roku, podczas którego nie zaobserwowano prawie żadnych plam słonecznych. Podczas tych siedmiu dekad, znanych jako „mała epoka lodowcowa”, zimą na Tamizie formował się lód o grubości 30 cm i utrzymywał co najmniej dwa miesiące. Po zamarzniętej rzece od Whitehall do London Bridge jeździły konne powozy. Przedłużające się minimum słoneczne mogłoby obniżyć temperaturę globalną o 0,5 stopnia Celsjusza. Niektórzy sceptycy od razu oznajmili, że badania te dowodzą, iż świat nie musi obawiać się globalnego ocieplenia. Jednakże niewielki i tymczasowy spadek temperatury zniwelowałby tylko część ocieplenia, szacowanego przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu na 4 stopnie Celcjusza do 2100 roku w przypadku, jeśli paliwa kopalne będą spalane w obecnym tempie. – Trzy całkowicie odrębne rzuty Słońca przekonują nas, że cykl plam słonecznych może zmierzać ku hibernacji – przyznał Frank Hill z Solar Synoptic Network przy US National Solar Observatory. Doktor Hill potwierdził, że jego zespół badawczy spodziewał się zaleźć dowody na to, że zbliża się kolejny cykl słoneczny, tymczasem nie natrafił na żaden jego ślad. – Wynika z tego, że początek nowego cyklu może być opóźniony do roku 2021 lub 2022, lub w może nie nastąpić w ogóle – skomentował. Autor: Ben Webster Źródło: The Times
  12. Małopolska: bezpłatnie na nartach od trzeciej klasy „Jeżdżę z głową” to nowy projekt, do którego przymierzają się władze Małopolski - zapowiada „Dziennik Polski”. Dzięki niemu uczniowie trzecich klas szkół podstawowych będą mogli bezpłatnie nauczyć się jazdy na nartach, desce snowboardowej albo biegać na nartach. Pomysłodawczynią jest znana snowboardzistka, a równocześnie radna małopolskiego sejmiku Jagna Marczułajtis – Walczak. Dzieci w tym wieku są niezwykle uzdolnione ruchowo, bez większych problemów potrafią powtórzyć pokazane im czynności, stąd wybór padł na nich. Program obejmie nie tylko naukę jazdy, ale również kształtowanie nawyku jazdy w kasku oraz bezpiecznego i rozsądnego narciarstwa. Gdyby przeznaczono na ten cel 1,2 mln zł, to mogłoby z niego skorzystać blisko 2 tys. dzieci. Ideę wstępnie zaakceptował Zarząd Województwa Małopolskiego. Chęć udziału w nowym projekcie zadeklarowały już 42 gminy z prawie całej Małopolski - informuje „Dziennik Polski”. Źródło: PAP --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Brawo Jagna za Pomysł...być może w końcu dorobimy się Alpejczyka, bądź Alpejki światowego formatu
  13. Dołączam się do życzeń. 100 lat...+ co najmniej 100 dni na nartach każdej Zimy.
  14. Ze snu budzi duchota, brak powietrza. Oczy jeszcze dobrze nie otwarte, pod powiekami zima, śnieg, Góry. Czar pryska. To nie zima - to nie ten klimat, nie ta pora roku. Otwiera balkon, by chodź na chwilę stanąć w przeciągu. Firanki fruwają i przypominają niedawny sen i zimę - śnieżną zawieruchę. Kawa nie pomaga przegonić porannej melancholii, nostalgii za tym co w duszy narciarza. Początek dnia i pętla czasowa...9:45 garnitur, teczka i do garażu. I w garażu znowu spowolnienie - kąt ze sprzętem ściągnął wzrok. Deski pomimo, że w pokrowcu tak jakby miały magiczną moc ściągania wzroku...ale nie tylko narty, kask i buty również mają nadprzyrodzoną siłę wobec "ortalionów" i suwaków, w które są poubierane. W codziennym pędzie, w tej właśnie chwili, tak jakby czas włączył stop klatkę, zwolnił taśmę przyciskając przycisk pilota od zwalniania czasu. Czy inni też tak mają? Pomyślał tuż przed uwolnieniem sekund, minut, kroku. Gorąco, i w aucie początkowe, chłodne dmuchnięcie klimatyzacji również na moment przycina życie narciarza. 30 stopni ciepła, stojące wokół powietrze skutecznie przekręca pokrętło od schładzacza wnętrza "blaszanej puszki". Na szczęście w jej wnętrzu jest mimo wszystko przyjemniej, bardziej rześko. Światła, rondo, skrzyżowanie, wiadukt. Morze zieleni...nie. To, z całą pewnością, ani trawa, ani te drzewa nie ściągają myśli ku ski wspomnienią. Chwila zastanowienia. Cholera to chyba te białe słupki przy drodze z czerwonym odblaskiem... Czy to normalne śmiać się z własnych myśli wyłącznie w swoim towarzystwie? Tak. Przydrożne słupki kojarzą się z ustawionym na Stoku slalomem :D W letnie dni narciarze tak mają...? A może tylko On jest jakiś inny? Skiodmieniec.
  15. No i Podbeskidzie ma kłopot. Nie dostało akceptacji Ekstraklasy na rozgrywki ze względu na Stadion. Kibicuję Zespołowi i Wam Chłopaki z Bielska, by procedura odwoławcza się powiodła, zakończyła sukcesem.
  16. Nowa twarz w teamie Rossignol – Marc Berthod Po kwietniowym przejściu do teamu Rossignol Lary Gut, francuska firma ogłosiła pojawienie się nowego zawodnika konkurecji alpejskich- Szwajcara Marca Berthod. Marc Berthod – 27 letni brązowy medalista w Super Kombinacji z Mistrzostw Świata w 2007 roku, 5 razy ukończył zawody Pucharu Świata na podium, w tym 2 razy na 1 miejscu. Będzie doskonałym wzmocnieniem teamu Rossignol w konkurencjach technicznych, z którym podpisał kontrakt na dostarczanie nart, butów oraz wiązań. Dołączy do Szwajcarskiego teamu, w którym znajdują się takie sławy jak: Didier Defago, Silvan Zurbriggen, Reto Schmidiger, LaryaGut, Fraenzi Aufdenblatten. Źródło: PM SPORT
  17. Więźniowie posprzątali okolice Morskiego Oka 30 więźniów osadzonych w zakładzie karnym w Nowym Sączu sprzątało w miniony weekend okolice Morskiego Oka. - W przyszłości więźniowie mają regularnie pracować w Tatrach – powiedziała rzeczniczka Służby Więziennej Luiza Sałapa. - Sprzątanie Tatr przez więźniów to program pilotażowy. Chcemy, aby współpraca z Tatrzańskim Parkiem Narodowym (TPN) była kontynuowana, ponieważ korzyści z przeprowadzonej akcji są wspólne - powiedziała Sałapa. Jak zaznaczyła, największym wyzwaniem dla strażników jest dowożenie więźniów z oddalonego o 100 km od Zakopanego zakładu karnego w Nowym Sączu. Z prac, jakie nieodpłatnie przeprowadzili więźniowie w Tatrach, zadowoleni są zarówno pracownicy TPN, jak i sami osadzeni. Jak wytłumaczył pełniący obowiązki leśniczego obwodu ochronnego Morskie Oko Marcin Strączek–Helios, więźniowie wykonali prace porządkowe na odcinku Łysa Polana – Morskie Oko. - Wyczyścili rowy melioracyjne wzdłuż drogi, kosili trawę wokół leśniczówki, a także rąbali drewno na opał – powiedział Strączek–Helios. Leśniczy wysoko ocenił pracę więźniów i uznał, że taka regularna pomoc byłaby bardzo przydatna. Więźniowie przy okazji prac porządkowych odbyli wycieczkę do Morskiego Oka, mieli także okazję do rozmów z leśniczymi na temat tatrzańskiej przyrody. - Byli bardzo zadowoleni, że choć jeden dzień mogą spędzić poza więziennymi murami, a w dodatku w tak pięknym miejscu – zauważył Strączek–Helios. Na przełom czerwca i lipca zaplanowano spotkanie służby więziennej z dyrekcją TPN, na którym ma zostać omówiona dalsza współpraca. Źródło: PAP --------------------------------------------------------------------------------------------- Nareszcie ktoś mądrze pomyślał. Pewnie więźniowie szczesliwi, no i Społeczeństwo też powinno. Brawo.
  18. Maciek wszystkiego Dobrego na nowej Drodze :D
  19. Naukowcy wspierają młodych polskich sportowców Dzięki porozumieniu podpisanemu pomiędzy Rektorem krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha, prof. dr hab Andrzejem Klimkiem oraz Andrzejem Bachledą-Curusiem, młodzież włączona do programu treningowego TAURON OlimpijSki mogła wziąć udział w specjalistycznych testach. Pomogą one w przygotowaniu odpowiednich planów treningowych i monitorowaniu postępów młodych alpejczyków. - Polscy alpejczycy od wielu lat współpracują z krakowskim AWF. Wywodzi się stąd cała grupa bardzo dobrych trenerów, mnóstwo zawodników korzystało też z pomocy uczelni. W dzisiejszych czasach sportowcy nie mają szans na sukces bez wsparcia naukowców - powiedział Andrzej Bachleda-Curuś, pomysłodawca projektu TAURON Bachleda Ski. - Projekt TAURON Bachleda Ski to projekt godny poparcia. Wierzę, że tego typu współpraca i podparcie się badaniami naukowymi pomoże panu Andrzejowi Bachledzie i trenerom w osiągnięciu celu jakim jest zaistnienie polskich zawodników na arenie światowej - optymistycznie patrzy w przyszłość Rektor AWF, prof. dr hab. Andrzej Klimek. Jak tłumaczy koordynator testów, prof. dr hab. Szymon Krasicki, kierownik Katedry Sportów Zimowych, seria prób miała na celu ocenę potencjału jakim dysponują młodzi narciarze. - W badaniach fizjologicznych i wydolnościowych sprawdzony został potencjał psychomotoryczny, ponadto zawodnicy wzięli udział w badaniach psychologicznych, a także biomechanicznych, które pozwoliły określić ich poziom siły. Testy objęły również niezmiernie ważną w narciarstwie alpejskim równowagę statyczną i dynamiczną, a zakończone zostały próbami sprawnościowymi - powiedział. - Nigdy w życiu wcześniej nie uczestniczyłam w podobnym przedsięwzięciu jakim są profesjonalne badania sportowców. Cieszę się że ktoś dał nam taką szansę - powiedziała Aleksandra Malinowska, jedna z zawodniczek zakwalifikowanych do programu treningowego TAURON OlimpijSki. Testy jakie miały miejsce na krakowskiej uczelni będą powtarzane w regularnych odstępach czasu. Dzięki temu trenerzy będą mogli lepiej dobierać środki treningowe i na bieżąco śledzić postępy swoich podopiecznych. Źródło: Onet.pl
  20. 47-letni Austriak Roland Pfeifer będzie odpowiedzialny za konkurencje techniczne w zespole amerykańskich alpejek, szybkościowymi mężczyzn zajmie się Forest Carey - poinformował dyrektor reprezentacji USA, rodak Pfeifera Patrick Riml. Głównym zadaniem Pfeifera będzie praca z zawodniczkami w konkurencjach technicznych. W ubiegłym sezonie słabiej w slalomie spisywała się Lindsey Vonn, która zdobyła w tej konkurencji "tylko" 107 punktów i przegrała rywalizację o Kryształowa Kulę z Niemką Marią Riesch zaledwie o trzy punkty. - Roland ma ciekawy plan pracy z zawodniczkami, zapoznał je z nimi w czasie ostatniego zgrupowania w maju w Mamoth Mountain. Myślę, że zarówno Lindsey Vonn jak i Julia Mancuso wiele skorzystają z jego rad i częściej gościć będą na podium ważnych zawodów niż dotychczas - powiedział piastujący od marca funkcję dyrektora reprezentacji alpejskiej USA Patrick Riml. Głównym trenerem ekipy alpejek jest kolejny Austriak, pochodzący z Salzburga Alexander Hoedlmoser. Za przygotowanie zawodników USA w konkurencjach szybkościowych, a wśród nich Bode Millera, odpowiedzialny jest Forest Carey. 47-letni Roland Pfeifer był członkiem kadry narodowej alpejczyków Austrii w latach 80. ubiegłego wieku. Od 1988 roku startował w popularnych wówczas zawodach US-Profitour i zdobył w tym cyklu w 1994 roku tytuł mistrza świata w slalomie. W ostatnich latach pracował w związku narciarskim landu Vorarlberg. Źródło: PAP
  21. Właśnie w TVN24 podali informację, krótki filmik z południowych alp francuskich z narciarzami - spadło 40 cm śniegu.
  22. Darek, bardzo się cieszę, że mimo kłopotów - dałeś radę! :) To, że ostro ruszyłeś z pracą - jest dla mnie dobrym prognostykiem na przyszłość. Forum Skionline bez Ciebie byłoby dla mnie puste...pozbawione Duszy. Witaj.
  23. Podpinam do tego tematu... 10 niezwykłych miejsc w Polsce 10 wyjątkowych zakątków w naszym kraju. Każdy z nich jest fascynujący z innego powodu - przyciągają tajemnicą, pięknem lub zadziwiają niezwykłą historią. Obok żadnego z nich nie da się przejść obojętnie! Groty Mechowskie warto odwiedzić wypoczywając nad Zatoką Gdańską. Znajdują się one we wsi Mechowo w pobliżu Pucka i stanowią osobliwość geologiczną nie tylko w Polsce, ale i w tej części Europy! Malownicze słupy, znajdujące się przy wejściu do jaskini powstały na skutek procesu erozji – piasek został wypłukany, a skały osadowe przetrwały tworząc swoiste filary. Jaskinia ma ponad 60 metrów długości, ale dla turystów udostępniony jest tylko krótki odcinek, ponieważ głębsze partie są trudno dostępne. Według legendy podziemny tunel został zbudowany przez zakonników z Mechowa i prowadził aż do Żarnowca, gdzie znajdował się … zakon żeński. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Ruiny w Trzęsaczu W położonym na Pobrzeżu Szczecińskim Trzęsaczu można poczuć się jak w Irlandii czy Szkocji. Co prawda ruiny na szczycie klifu to nie pozostałości zamku, a kościoła, ale ich wygląd jest równie dramatyczny. Świątynia pw. św. Mikołaja powstała na przełomie XIV i XV wieku około 2 kilometrów od brzegu morza. Na skutek zjawiska abrazji dziś możemy oglądać jedynie jej południową ścianę o długości 12 metrów. Z historią kościoła wiąże się wiele legend. Jedna z nich mówi o schwytanej przez rybaków bogini morza, którą pochowano na kościelnym cmentarzu po tym jak zmarła z tęsknoty za swym wodnym światem. Jej ojciec – Bałtyk – chciał ją mieć z powrotem u siebie, dlatego fale pochłonęły świątynię i jej otoczenie. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Zamek Czocha Położona w miasteczku Leśna, obronna budowla należy do najpiękniejszych zamków na terenie naszego kraju. Powstała z rozkazu czeskiego króla Wacława I, w połowie XIII wieku, na stromym, skalnym wzniesieniu, wchodzącym w rzekę Kwisę przy jej lewym brzegu. Zamek przyciąga nie tylko pięknem położenia i architekturą, ale także masą fascynujących legend, m.in. o pięknej córce zamkowego kasztelana. Malownicza budowla posłużyła za tło dla wielu produkcji filmowych i telewizyjnych, m.in. Gdzie jest generał?, Wiedźmin czy Tajemnica twierdzy szyfrów. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Kaplica Czaszek w Czermnej Kaplica Czaszek w czeskiej Kutnej Horze należy do najpopularniejszych atrakcji w kraju i odwiedzana jest licznie również przez naszych rodaków. Tymczasem także na terenie Kudowy Zdrój znajdziemy niezwykłą, barokową kapliczkę, która powstała na przełomie XVIII i XIX wieku. Położona jest w Czermnej, około 1 kilometra od centrum, pomiędzy kościołem św. Bartłomieja a dzwonnicą. Jej wnętrze pokrywa około trzech tysięcy czaszek i kości, natomiast ponad dziesięć razy tyle znajduje się w krypcie. Należą one do ofiar wojen i epidemii. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Zespół pałacowy w Guzowie Przy odrobinie wyobraźni, w położonym w województwie mazowieckim Guzowie, można poczuć się jak w słynnej Dolinie Loary. Przepiękny pałac został zbudowany pod koniec XIX wieku na zlecenie rodziny Sobańskich. Eklektyczna budowla, wzorowana na renesansowych dziełach architektury francuskiej, często porównywana jest ze słynnym zamkiem w Chambord. Niestety zarówno pałac, jak i przepiękny niegdyś park są dziś w opłakanym stanie. Mimo, że czasy świetności ma już za sobą, miejsce wciąż emanuje niezwykłą atmosferą. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Góra Ślęża Góra Ślęża, przez niektórych uznawana za wygasły wulkan, położona jest w odległości około 30 km od Wrocławia. Wznosi się na wysokość ponad 700 metrów n.p.m. i nazywana jest Śląskim Olimpem. Na jej szczycie istniał niegdyś kamienny krąg, a tutejsze źródełka posiadają podobno niezwykłe właściwości lecznicze. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Góra Biakło Między Krakowem i Częstochową znajduje się kraina skalnych ostańców, tajemniczych jaskiń i wyjątkowych zamków nazywanych Orlimi Gniazdami. Jura Krakowsko-Częstochowska kryje w sobie masę atrakcji, do których należy także góra Biakło, położona pomiędzy Olsztynem a Biskupicami. Z racji uderzającego podobieństwa do tatrzańskiego Śpiącego Rycerza nazywana jest także Małym Giewontem. Wzniesienie zwieńczone jest krzyżem, który upamiętnia 15-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. Ukochany przez wspinaczy szczyt ma 340 metrów wysokości. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Oragny Wielisławskie Ten unikatowy krajobraz można zobaczyć na Pogórzu Kaczawskim. Na zboczu góry Wielisławka położonej w okolicy Świerzawy, znajdują się odsłonięte ryolity, które powstały w trakcie zastygnięcia magmy przed milionami lat. Ze względu na swą niezwykła strukturę nazywane są Organami. Skalne słupy mają średnicę wynoszącą ok. 20-30 centymetrów. Niektórzy nazywają to miejsce polską Groblą Olbrzyma (Giant's Causeway). 5:43 [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Piramida w Rapie Tuż przy granicy polsko-rosyjskiej znajduję się niewielka wioska Rapa, która kryje niezwykłą budowlę. Patrząc na zaprojektowany przez duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena grobowiec ciężko nie dostrzec, że przypomina on starożytne piramidy. Powstała na początku XIX wieku, gdy Rapa należała do rodu Fahrenheidów. Baron Friedrich był tak zafascynowany starożytnym Egiptem oraz właściwościami tamtejszych piramid, że postanowił sprawić sobie własną. Co ciekawe, podobno złożone w niej ciała rzeczywiście uległy mumifikacji. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Łapalice - zamek z końca XX wieku W 1983 roku w Łapalicach, oddalonych o kilka kilometrów od Kartuz rozpoczął dzieło swego życia gdański artysta Piotr Kazimierczak. Zamek z 12 basztami, kilkudziesięcioma pomieszczeniami, basenem, piwnicami i salą przypominającą kaplicę stanął na działce budowlanej z pozwoleniem na dom jednorodzinny z pracownią. Z czasem inwestycja przerosła możliwości finansowe artysty. Choć wejście na zamek jest zabronione wielu śmiałków nie może oprzeć się pokusie spaceru po niedokończonej budowli. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Źródło: Wp.pl + filmiki wyszukał na You Tube - marboru
  24. marboru

    W Polsce jak na Lodowcu

    Jak widać na kamerce TOPRu z dzisiaj: http://kamery.topr.pl/obrazy/moko_01.jpg ...to prawdopodobnie dałoby radę zjechać z Rysów i dzisiaj
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...