Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Sztokholm stara się o zawody narciarskiego Pucharu Świata Sztokholm będzie się starał o organizację w 2014 roku zawodów alpejskiego Pucharu Świata w slalomie równoległym. Byłaby to trzecia narciarska impreza PŚ rozgrywana w stolicy Szwecji, po biegowym sprincie i rywalizacji snowboardzistów. Slalom ma być rozgrywany na sztucznym wzgórzu i stoku slalomowym Hammarbybacken, położonym w odległości kilku stacji metra od centrum Sztokholmu. - Sprint narciarski wokół zamku królewskiego stał się już tradycja, a zawody snowboardowe Big Air na stadionie olimpijskim zapełniają ten obiekt. Dlaczego więc nie organizować slalomu, zwłaszcza, że posiadamy do tego warunki, a zainteresowanie tym sportem jest w Szwecji ogromne - powiedział na antenie szwedzkiego radia Niclas Carlsson, kierownik sekcji alpejskiej przy szwedzkiej federacji narciarskiej. Źródło: PAP ----------------------------------------------------------------------------------------------- No to Forumowicze z Północy będą mieli bliziutko... ...sru na prom i "prawie" jak w Alpach
  2. Szkoda się Tu odzywać, pisać cokolwiek...ale napiszę. Zwyczajnie mi wstyd, że na Forum, portalu o Wysokiej, narciarskiej renomie - Skionline, kolejny raz wybucha bomba... ...i trochę Sercu żal, że tyle się poświęca a inni To deptają... ...a może sformułowanie "Wysokiej Renomie" nie ma już Tu zastosowania? Często się nad tym zastanawiam... ...chyba jednak zbyt często otrzymuję powody do tego... Tak! Zdecydowanie za często. Niestety.
  3. Drogi Juice, Soczku... ...życzę Ci w przeddzień własnych urodzin - wszystkiego dobrego! Dużo zdrówka, ...siły do wielu wypraw narciarskich. Spełnienia marzeń, osiągnięcia ambitnych celów. 100 Lat...niech żyją Byki
  4. Rzeka Pięciu Kolorów Caño Cristales, nazywana także Rzeką Pięciu Kolorów, Płynącą Tęczą oraz Najpiękniejszą Rzeką na Świecie, leży na terenie Serranía La Macarena - parku narodowego i łańcucha górskiego w Kolumbii, w prowincji Meta. Niezwykły wygląd rzeka zawdzięcza glonom, znajdującym się na jej dnie. Kwitną one podczas krótkiego okresu, między porą mokrą a suchą, ponieważ tylko wtedy poziom wody jest odpowiedni dla ich rozwoju. Poza wspomnianym przedziałem czasowym rzeka niczym nie różni się od innych – skały porośnięte są ciemnozielonym mchem. Nad Caño Cristales należy się więc wybrać między wrześniem a listopadem – wówczas rzeka zamienia się w płynącą tęczę. Za czerwony kolor odpowiadają glony Macarenia clavigera, a z ich intensywną barwą kontrastuje żółty i zielony piasek oraz błękitna woda. Ale swoje piękno Caño Cristales zawdzięcza nie tylko kolorom, ale także niezwykłemu ukształtowaniu terenu. Na odcinku niecałych 100 kilometrów można podziwiać wyjątkowe formy krajobrazu. Skaliste dno i malownicze kaskady sprawiają, że trudno nie zgodzić się z opinią, że jest to najpiękniejsza rzeka na świecie. Zdjęcia: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Rzeka Pięciu Kolorów nie należy do największych. Jej długość nie przekracza 100 kilometrów, a szerokość dochodzi do 20 metrów. Okolica wspaniałej rzeki obfituje w bogatą florę i faunę. Na terenie parku Serrania La Macarena żyje między innymi 420 gatunków ptaków, 10 gatunków płazów i 42 gatunki gadów. Do Caño Cristales nie prowadzi żadna droga, więc dostać się tam można konno lub na mule. Kilka agencji turystycznych organizuje także piesze wycieczki z pobliskiego miasta La Macarena. Camping przy Rzece Pięciu Kolorów jest niedozwolony. Zdjęcia II [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Teren, na którym znajduje się rzeka, dopiero 2 lata temu został udostępniony turystom. Wcześniej był zamknięty z powodu działalności grupy partyzanckiej FARC (pol. Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii - Armia Ludowa). Warto wybrać się tam jak najszybciej, póki magiczne miejsce nie jest jeszcze oblegane przez tłumy. Na koniec filmik... [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Źródło: wp.pl + filmiki z You Tube (marboru).
  5. Mecz się skończył - więc myślę, że wątek można zamknąć.)
  6. Część V 41. Kmusial...poza tym, że Kocha narty to jest artystą malarzem...oto Jego dzieła: 42. Feist...Feist przecież jest Kobietą!? Oto jej jeden z bardziej znanych "przebojów": 43. ARI...też z branży muzycznej - hiszpański RAP: 44. Aldo k...63...przepraszam KO nie 63 - troszkę za dużo. Ten wojownik MMA ma na koncie 18 zwycięstw, w tym 12 nokaut, 2 przez poddanie...i tylko jedną porażkę. 45. Ambro...wszyscy wiedzą, że gra we włoskim Milanie!!! Ambro zwany Lwem. 46. Andyw Roxy FM dał koncert...ups ale przecież to zespół złożony z samych Lasek - Fajki i Alkohol...narciarzowi nie przystoi - no chyba, że poza stokiem... 47. WIND to dopiero rozpierduchę potrafi zrobić...nawet z całym stadem kaczek... 48. T-Carving...chciałby hulajnogę... 49. Przemek...Przemek się żeni!?... http://www.youtube.com/watch?v=5cphMvoApf8 50. Tadek49...węgiel przywieźlim... CDN
  7. Korsyka – magiczna wyspa na Morzu Śródziemnym, gdzie piękno wysokich gór splotło się z urokami gorących plaż, zatoczek i półwyspów. Gdzie wysokie góry stykają się z lazurowym morzem. Gdzie ciągle można dotrzeć do dzikich gór i pustych plaż... Bo Korsyka to piękne miejsce o każdej porze roku. Symbolem wyspy i wolnościowych dążeń jej mieszkańców jest głowa Maura. Korsyka (po korsykańsku: Corsica, francuska nazwa: Corse) – to przepiękna wyspa na Morzu Śródziemnym, położona na zachód od Włoch i na południowy wschód od Francji. Cieśnina Świętego Bonifacego oddziela ją od położonej na południu włoskiej Sardynii. Łączą je tradycyjne połączenia promami pasażerskimi. Wiatr potrafi tu nieźle pokołysać... Korsyka tworzy odrębny francuski region administracyjny. W roku 1975 wyspę podzielono na dwa departamenty: Korsykę Południową i Górną Korsykę. Powstałe departamenty są w większym stopniu wyrazem ambicji dwóch największych miast Korsyki – Bastii i Ajaccio – niż polityki regionalnej, bowiem oba mają niewielki potencjał ludnościowy i ekonomiczny. Coraz bardziej rozwija się tu w ostatnim okresie turystyka. A promowe połączenia powodują, że stosunkowo łatwo dotrzeć na wyspę, można też polecieć samolotem. Jest mu mnóstwo pięknych miejsc do zwiedzania. Wiele zabytków, ale i dzikich miejsc, o bajkowych krajobrazach. Turystów ściąga na wyspę także doskonałe jedzenie, tradycyjna korsykańska kuchnia, świetne wina i sery. Wnętrze wyspy jest bardzo górzyste. Piękne i dzikie. Zarówno warto je odwiedzić latem – jak np. słynny wysokogórski szlak GR 20, podobny do tatrzańskiej Orlej Perci, zwany tutaj „że er”. W górach czekają na turystów schroniska, ubezpieczone łańcuchami szlaki, urokliwe wodospady, a nawet ośrodki narciarskie. Najwyższym szczytem wyspy jest Monte Cinto, który sięga 2706 m n.p.m. Góry Korsyki piękne są także zimą i wiosną, warto tu przyjechać na ski-tury, a zjazd z Monte Cinto jednym z kuluarów zadowoli najbardziej wymagających. Można tu uprawiać także sporty wspinaczkowe. Główną rzeką wyspy jest Golo. Parę zdań o historii wyspy. Korsyka była już znana w starożytności. Atakowali ją piraci. Aby się ochronić mieszkańcy wyspy budowali na wybrzeżu wieże obserwacyjne, ostrzegające ich przed zbliżającym się napadem. Takich wież na wyspie pozostało jeszcze ok. 70. W 1736 r. na wyspie wybuchło nieudane powstanie przeciwko rządom Genui. Powstańcy proklamowali Korsykę monarchią i wybrali na króla Theodora von Neuhoffa, który osiadł w Cervione. W kwietniu 1755 r. rozpoczął się kolejny zryw przeciw genueńskiemu panowaniu. W listopadzie tego roku Korsyka ogłosiła niepodległość, uchwalono też pierwszą na świecie demokratyczną konstytucję. Centrum ruchu narodowowyzwoleńczego stała się miejscowość Corte. W 1768 r. Genua zrzekła się (w zamian za darowanie długów) pretensji do wyspy na rzecz Francji, która w tym samym roku wysłała na nią swoje oddziały. Walki trwały bardzo długo i do 1769 roku i skończyły się zwycięstwem Francuzów. Na Korsyce urodził się słynny Napoleon Bonaparte, którego rodzice należeli do pomniejszej lokalnej arystokracji. A przecież losy nas, Polaków, w pewnym okresie były jakże mocno powiązane z tą postacią... W tym czasie wyspa była pod francuską kontrolą i korsykańscy szlachcice mogli uzyskać francuskie tytuły szlacheckie. Tak też zrobili rodzice Napoleona, którego posłano do francuskich szkół. Inną bardzo ważną postacią na wyspie jest Pasquale Paoli (1725–1807) – korsykański generał i patriota, który walczył o niepodległość Korsyki, najpierw przeciwko Genui, a potem Francji. Korsykaninem był także Giuseppe Fieschi, rewolucjonista, który dokonał zamachu na króla Francji Ludwika Filipa. Pewne tendencje wyzwoleńcze widoczne są i dzisiaj. Ale Korsykanie są coraz bardziej otwarci na świat, mimo, że są nieco konserwatywni w poglądach. Korsyka zadziwia swoim spokojem, dzikością i surowym pięknem. Ciekawymi ludźmi. I ciepłem, którego przecież nam Polakom ciągle brakuje. Brak tu prawie apartamentowców (ja nie widziałem), dzikie plaże nęcą spokojem i ciepłą wodą, a góry pięknymi widokami. Korsyka jest piękna zwłaszcza na wiosnę, gdy zbliża się czas kwitnienia kwiatów. Źródło: Wojciech Szadkowski, www.watra.pl -------------------------------------------------------------------------------------- A może ktoś z Forumowiczów był i opowie czy, warto to miejsce odwiedzić?
  8. Rewanż pewnie będzie dużo wcześniej Podbeskidzie powinno awansować do Ekstraklasy, więc z Lechem będzie częściej grać. Taka drużyna wniesie Tam sporo świeżości. No i stadion Maćku mają wam rozbudowywać, na trybunach raczej kulturka...zacznie się Wam "Podbeskido mania" A jak Ciebie mania ogarnie...to przyjeżdżaj do Kielc na meczyk :D
  9. Niestety Bardzo Ambitnie grające Podbeskidzie odpadło z Pucharu Polski po dramatycznym meczu z Mistrzem Polski. Wynik dzisiejszego spotkania 2-3 Ostatnia bramka w końcówce. W dwumeczu 3-4. Lechowi gratuluję awansu do ostatniej fazie rozgrywek, a Bielsku-Białej gratuluję doskonałych wyników Podbeskidzia - odpadli honorowo: Czapki z głów.
  10. 2-2 ...i Lech jest w finale :( zostało 15 minut do końca.
  11. Mam Kumpla w Poznaniu...też się cieszy
  12. Mistrz Polski na kolanach! I jak? 1 Liga, lepsza od Ekstraklasy? PS. 62 minuta meczu minęła. Lech by awansować potrzebuje strzelić 2 gole.
  13. W marcu podobno była premiera Filmu Lindsey Vonn - In the moment Na You Tube znalazłem trailer i kilka ujęć. Zajawka [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=jOcJpI5qhzo[/YOUTUBE] Opening Sequence [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Training [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Glamour [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
  14. he he he na banerach reklama Karczmy Rogatej...słynnej z WZFów Skionlinowych :D PS. Mecz ciekawie się potoczył...Lech musi strzelić gola by doprowadzić do dogrywki W Poznaniu było 1-1.
  15. Półfinał Pucharu Polski w Piłce Kopanej trwa...30 minuta spotkania i Podbeskidzie prowadzi 1-0:eek: Kolegom z Bielska gratuluję ambitnej Drużyny. Oczywiście trzymam kciuki. Mecz jest transmitowany w tej chwili na TVP Sport.
  16. nurku1974 super relacja!!! ...no i konstrukcja relacji...taka marborowa Dzięki.
  17. To jest naprawdę świetny sport dla ludzi, którzy jeżdżą już od lat na nartach i chcą zrobić coś nowego, bo już im się nudzi jeżdżenie po stokach - mówi Andrzej Bargiel, narciarz wysokogórski. Bartek Dobroch: Po raz pierwszy Finał Pucharu Świata w narciarstwie wysokogórskim odbędzie się poza Alpami. Taką rangę będzie miał w tym roku Memoriał Malinowskiego. W sobotę w otoczeniu Hali Gąsienicowej na podbiegach i zjazdach ścigać się będzie prawie 200 zawodników z całego świata. To przełomowe wydarzenie dla tej dyscypliny w Polsce. Andrzej Bargiel: Pomogła na pewno postać samego patrona imprezy Piotra Malinowskiego. Człowieka legendy dla polskiego skialpinizmu, byłego naczelnika TOPR-u. Delegat Międzynarodowej Federacji Narciarstwa Wysokogórskiego ISMF, który był tu w zeszłym roku, znał go, był kiedyś u niego przez dwa tygodnie na Hali Gąsienicowej. Poza tym ISMF chce wyjść poza kraje alpejskie, żeby pchać dyscyplinę na Olimpiadę. Na razie jest możliwe, że skialpinizm pojawi się jako pokazowa dyscyplina w Soczi w 2014 r. Chcą ją więc promować także na Wschodzie i innych kontynentach. Ważne, że to jest Finał, więc każdy, kto chce się liczyć w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, musiał tutaj przyjechać. Czołówka w tej dyscyplinie jest od lat ustalona. Liczy się kilka nacji: Francuzi, Włosi, Szwajcarzy oraz Hiszpanie. Skąd ci Hiszpanie? - Na pierwszych Mistrzostwach Świata w Serre Chevalier we Francji w 2002 r. byli na poziomie Polski. Ale potem wzięli się mocno za ten sport, zrobili szkołę skialpinizmu blisko Barcelony, zaczerpnęli wiedzę od trenerów z krajów alpejskich i wychowali dobrych zawodników. Zaczynali od dzieciaków, którzy mieli po 12 lat i teraz ci zawodnicy są w czołówce światowej. Choćby Kilian Jornet Burgada, wielokrotny mistrz świata - Tylko rok starszy ode mnie. I mają innych młodych. Na przykład Mireię Miró Valerę, z mojego rocznika, która prowadzi w Pucharze Świata. Są juniorzy, kadeci, bardzo mocno poszli do przodu i będą z tego czerpać korzyści. Czego nam w Polsce brakuje? W krajach alpejskich można trenować wyżej - Nie o to chodzi, że mamy mniejsze góry. Są warunki, na obozy można jeździć w Alpy. Ale u nas nie ma żadnego zaplecza, nie ma ludzi, którzy się tym zajmują. Kto chce trenować, sam musi sobie wszystko załatwiać: sprzęt, treningi. Sam wiem, bo trenuję od siedmiu lat. Musiałem pracować, żeby sobie zarobić na sprzęt, który się szybko zużywa. Dobry sprzęt startowy, z tych najlżejszych, jest na jeden sezon. A jest on na maksa drogi. Buty kosztują 1000 euro, narty 1000, wiązania 800, a jest jeszcze masa innych rzeczy, które są potrzebne. Liczy się przede wszystkim waga, dlatego narty zrobione są z bardzo lekkich materiałów: karbonu, tytanu, aluminium, ale przez to bardzo delikatne, zużywają się szybciej niż normalne narty. Teraz mam sponsorów, ale ciągle latem muszę pracować, bo nie starcza na nic. To jest ciągła walka. I wszystko zawodnik ma na głowie. Od przygotowania nart, po załatwianie sprzętu, wyjazdów, samochodu. Zawodnicy z krajów alpejskich mają masażystów, serwismenów, trenerów, nawet psychologów, którzy jeżdżą za nimi jak w poważnym sporcie. A u nas, jak ktoś chce jechać na Puchar Świata, to musi załatwić pieniądze, wszystko sobie samemu ogarnąć. Opierając się na związku sportowym, ten sport praktycznie nie funkcjonuje. Może zacznie, bo staje się coraz bardziej popularny wśród amatorów. - To jest naprawdę świetny sport dla ludzi, którzy jeżdżą już od lat na nartach i chcą zrobić coś nowego, bo już im się nudzi jeżdżenie po stokach. Mogą się przejść gdzieś, obcować z przyrodą, czerpać z tego nową przyjemność. Są niezależni przede wszystkim. Tak naprawdę całe narciarstwo się z tego wywodzi. To jest kwestia wciągnięcia w to większej liczby ludzi. W krajach alpejskich to już się powoli robi sport masowy. Tam ludzie tym żyją, są transmisje z zawodów w telewizji, a na zawodach supernagrody, można wygrać samochód. Ważniejsza jest kondycja czy umiejętności narciarskie? - Dużym plusem jest, jak się jeździ dobrze na nartach, nie trzeba się tym zajmować, można skupić na wytrzymałości i treningach. U nas nie ma tak wygórowanego poziomu i każdy człowiek, który ma talent, wydolność, dobre warunki fizyczne, jest w stanie zaistnieć w Polsce w czołówce. Prawdziwy poziom wychodzi jednak dopiero za granicą, bo tam trzeba mieć wszystko opanowane do perfekcji. Wszystko musi być jak w automacie, nie ma miejsca na słabości. Bo trasa składa się z podbiegów na nartach, zjazdów oraz elementów wspinaczkowych, technicznych - Choćby operacji zmiany sprzętu, gdzie każda sekunda się liczy, każdy ruch musi być po coś zrobiony. Jak ćwiczymy takie przepinki, a potem wykonujemy na zawodach, musimy jak najmniejszą liczbą ruchów wykonać jakąś operację, bo w trakcie zawodów można stracić na tym nawet parę minut. Na przykład podczas zakładania lub ściągania fok, tego kawałka materiału, dzięki któremu nie ślizgamy się na ślizgach przy podchodzeniu - Ściąganie i zakładanie raków, przypinanie nart do plecaka, wpinanie się w poręczówki (stałe liny ubezpieczające trasę - przyp. BD) - to wszystko musi działać. Za brak detektora lawinowego jest w ogóle dyskwalifikacja. Do obowiązkowego sprzętu należą też sonda lawinowa, łopata, płachta NRC, uprząż z absorberem, plecak, kask. Na dole muszą być dwie warstwy ubrania, na górze trzy łącznie z kombinezonem i koszulką, czyli w plecaku nosimy zazwyczaj kurtkę i cienkie spodnie. Kiedyś był jeszcze czekan, który wycofano. - Był dosyć niebezpieczny. Plecaki są tak lekkie i delikatne, że przy mocniejszym upadku ten czekan mógł się wbić w jakąś część ciała. Były takie wypadki. Na niektórych zawodach on jest jeszcze używany, ale tylko na lodowcach, gdzie są szczeliny albo gdzie się idzie ostrą, twardą granią. Tutaj nie ma potrzeby. Miałeś jakieś wypadki, urazy? - Jak każdy narciarz. Najgorsze było przysypanie przez lawinę podczas Olimpiady w Turynie, gdzie skialpinizm miał być pokazową dyscypliną. Spowodował ją śmigłowiec, nadlatując i wyhamowując. Pojechało całe zbocze. 15 osób bodajże było przysypanych. Miałem oprócz tego poważne stłuczenia, łamałem tylko narty, na szczęście nie kości, choć były nawet zderzenia z drzewem. Bezpieczeństwo w tym sporcie zależy nie tylko od zawodników, ale głównie od organizatorów zawodów. - Musi się ktoś na tym znać, bardzo roztropnie wyznaczać trasę, dostosowywać ją do pogody, warunków, przewidywać też zmiany temperatury. Kierownikiem trasy na sobotnie zawody jest mój brat Grzesiek. Razem z TOPR-em, do którego zresztą należy, oznakowują trasę. Większość sędziów też jest z TOPR-u. Myślisz, że "Malinowski" w przyszłości może stać się jedną z czołowych imprez skialpinistycznych w Europie? - Już pomalutku robią się z tego znane zawody, wcale nie gorsze od tych alpejskich. Trasa jest bardzo mocno górska. Jest też dobry czas pod koniec zimy w Tatrach i można puścić zjazdy w ciekawych miejscach, ze stromych żlebów. Bo w środku zimy nie da się tego zrobić, jest zbyt lawiniasto. Tyle że ta zima raczej poskąpiła śniegu. - Była tragiczna. To odbiło się na treningach i motywacji. Bo jak ktoś to robi dla przyjemności i lubi to robić, to nie chce mu się latać po krzakach i schodzić na dół, zamiast zjeżdżać, bo to już traci sens. Tylko roboty to potrafią robić. Ludzi, którzy robią to tylko dla treningu, nie obchodzi otoczenie i reszta świata. Nie pomógł ci finansowo nawet zeszłoroczny sukces na Elbrusie? Pobiłeś przecież rekord świata w biegu na ten szczyt aż o 32 min, z fenomenalnym czasem 3 godz. 23 min, pokonując 12 km trasy i 3200 m przewyższenia. - Zrobiło się wokół tego małe zamieszanie, ale niekoniecznie przełożyło się na korzyści sponsorskie. Z roku na rok, gdy się nic nie poprawia, to człowiek traci trochę motywację. Gdy byłem młodszy, podekscytowany tym, nie przejmowałem się niczym. Gdy jestem starszy, to widzę, że coś muszę też w życiu innego robić. I robisz! Nie ograniczasz się do skialpinizmu, masz też poważne plany górskie. - Chciałbym z bratem i paroma ratownikami z TOPR-u wyjechać na jesieni w Himalaje, żeby wejść na ośmiotysięcznik Czo Oju i zjechać z niego na nartach. Chciałbym spróbować też pobić rekord prędkości wejścia na ten szczyt. Nigdy nie byłem tak wysoko i nie wiem, co się będzie działo, ale z badań z Elbrusa wyszło, że mam predyspozycje do tego, łatwo mój organizm adaptuje się do dużej wysokości, pozwala na niej szybko poruszać. W czerwcu mam też w planie próbę pobicia rekordu czasu przejścia głównej grani Tatr. Może kiedyś spróbuję pobić rekord czasu wejścia bez tlenu na Everest, ale wszystko znowu zależy od sponsorów. Za bratem przyjechałeś pod Tatry z Łętowni w Beskidach. Trudno było na początku wpisać się w to środowisko sportowe w Zakopanem? - Większy problem był z finansami, bo pochodzimy z wielodzietnej rodziny. Mam jeszcze dziesięcioro rodzeństwa. Przez półtora roku uprawiałem kolarstwo górskie, dopóki rower się nie rozleciał i nie było mnie stać na nowy. Pierwsze doświadczenia z nartami były jeszcze w Łętowni. Sami ubijaliśmy trasy, narty miały ze 180 cm, buty były pięć numerów za duże. Ale jakoś się chciało. Później brat pokazał mi skialpinizm i się nakręciłem, że chcę to robić. Ale na przyjazd tu sam musiałem sobie zarobić pieniądze, podobnie na sprzęt, żebym miał na czym startować, biegać. Zaczynałem od zera, podobnie jak mój brat, który też nie był jeszcze wtedy przewodnikiem, zawodowym ratownikiem. Ale napieraliśmy i jakoś się udało. Do tej czołówki brakuje detali. W tym roku bardzo dobrze przygotowałem się, świetnie to wyglądało, ale pewne rzeczy nie zagrały, nie było odnowy, odpowiednich finansów i dopadła mnie taka choroba, że przez półtora miesiąca nie byłem w stanie w ogóle nic robić. W sobotę będę walczył więc pewnie bardziej sam ze sobą. A wyglądało na to, że spokojnie mogę być w pierwszej dziesiątce światowej. Zawodnicy z zagranicy, gdy robiłem jakiś dobry wynik, zawsze się dziwili, że ja w ogóle tyle osiągam. To nie było poparte profesjonalnym treningiem, zapleczem czy opieką. Ale ja to kocham robić po prostu, jak dzisiaj, kiedy wyszedłem, jest super śnieg, pogoda, nie wyobrażam sobie bez tego życia na tę chwilę. To sport, w którym sukces osiąga się często w wieku nieco późniejszym, po trzydziestce, nawet dopiero pod czterdziestkę. - Dlatego stwierdziłem w tym roku, że jest jeszcze czas, nie ma co robić tego kosztem zdrowia. Andrzej Bargiel (ur. 1988) - najlepszy polski narciarz wysokogórski, trzykrotny mistrz Polski, był 3. zawodnikiem Pucharu Świata w kategorii espoir (20-23 lata), zwycięzca „Elbrus Race 2010”, w którym pobił rekord świata w czasie wejścia na najwyższy szczyt Rosji. Źródło: http://narty.sport.pl
  18. Dwustu przedstawicieli snowkitingu zebrało się po raz drugi na największym płaskowyżu w Europie, by podczas przemierzania stukilometrowej trasy stoczyć bitwę z panującymi warunkami i ogromnym zmęczeniem. A Red Bull, który organizował tę imprezę stworzył taki oto materiał. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Ragnarok, w mitologii nordyckiej, opisuje ostatnią bitwę bogów i demonów, którą przetrwać mogą tylko bohaterowie. Nie inaczej było podczas wyścigu Red Bull Ragnarok 2011. Źródło: www.redbull.pl ---------------------------------------------------------------------------------------- Piękna sprawa...polecam filmik. Rewelacja !!!
  19. Część IV naszych Forumowych Znakomitości 31. Szymonidius...lubi nie tylko śnieg - lubi również Trawę: 32. Dumpling Zębowa Wróżka - ma niezwykłe dwie prawe ręce w postaci utytułowanych profesorów - oczywiście w propagowaniu mycia zębów... 33. Raceman to wiadomo Skimaniak...Skimaniacy gromadzą innych Skimaniaków i robią różne dziwne rzeczy z nartami...filmują się, gadają przez telefon...uwielbiają przebywać w garażach. 34. Mała Mi...na co dzień gra w sławnej kreskówce o Muminkach...czasami przemyci jakiś seksistowski tekst do bajki...ale, czy to aby etyczne w produkcji dla dzieci? 35. Mareknot. Marek not dead! 36. Jack. Hit the road... 37. Zzocha to ma dopiero przekopane... http://www.youtube.com/watch?v=_LEDQ3Z4dR4 38. Marczello - nie wiedziałem, że jest taki młody i ciekawy świata. 39. Tomi...uwielbia pianę i śpiewać o jacuzzi: 40. Gregor g4...Crash mu niestraszny... CDN
  20. Część III 21. Jan Kowal. Nim wyjechał do Stanów jeździć poza trasą...próbował swoich sił w skokach... 22. Nurek1974 - wszyscy wiedzą, że nurkuje...ale, że ma psa, który naśladuje swojego Pana to już nie... 23. Bode...cóż - ostatnio został oszukany na Aledrogo...poniższy filmik niestety pokazuje, że był to nie pierwszy raz... 24. Januszb...uwielbia relaks bez sznurówek...a jak motorówka - to tylko w ciekawym towarzystwie: http://www.youtube.com/watch?v=IEIwxdHZBr8 25. Wojtus81...znany jest w górskich kurortach - więc udziela sporej ilości wywiadów. 26. Szparaa ma magiczne nogi: 27. Slash0r...jak się rejestrował na forum miał na oczach Cylinder, który zasłaniał mu oczy - stąd to 0r po Slash...no ale na gitarze gra I klasa. 28. Pax53...pochodzi z K-Pax - to wszyscy wiedzą. 29. Na KP - Krzyśka trzeba uważać bo strzela i "skrada" się tak jak byłby w wojsku... 30. Mysiauek nawet schorowany jeździ do upadłego... CDN
  21. Oczywiście kazałeś by przypłynął Tata...albo nawet Dziadek
  22. Wyniki zawodów ...będę szybszy z wynikami niż Skionline :D Hiszpanka i Włoch zwyciężyli w PŚ. Bargiel najlepszym Polakiem Hiszpanka Mirela Miro Varela i Włoch Damiano Lenzi zwyciężyli w Memoriale Piotra Malinowskiego w ski-alpinizmie. Zawody pierwszy raz w historii były finałem Pucharu Świata w tej dyscyplinie. W Tatry zjechała cała światowa czołówka. Finał Pucharu Świata pierwszy raz w historii rozegrano poza Alpami. Pierwotnie trasa miała przebiegać m. in. przez Zawrat i Kozią Przełęcz. Po ostatnich opadach śniegu w Tatrach ogłoszono jednak trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Z tego względu narciarze podchodzili i zjeżdżali na trasie w rejonie Kasprowego Wierchu z metą przy schronisku na Hali Gąsienicowej. Zwyciężyli Hiszpanka Mirela Miro Varela i Włoch Damiano Lenzi. Najlepszym z Polaków okazał się Andrzej Bargiel, który zajął 12. pozycję. Wyniki: Mężczyźni: 1. Damiano Lenzi (Włochy) 1:05:17,15 2. William Bon Mardion (Francja) 1:05:53,14 3. Didier Blanc (Francja) 1:05:53,93... 12. Andrzej Bargiel (Polska) 1:13:09,80 Kobiety: 1. Mirela Miro Varela (Hiszpania) 1:13:07,93 2. Nathalie Etzensperger (Szwajcaria) 1:20:01,41 3. Laetitia Roux (Francja) 1:20:37,15 Źródło: Tygodnik Podhalański
  23. Ekspedycja Wisła Dokument ma dwóch równorzędnych bohaterów. Piękną, dziką, niemalże egzotyczną Wisłę oraz Marka Kamińskiego, podróżnika, polarnika, zdobywcę obu biegunów Ziemi, który z ciekawością dziecka zachwyca się, kontempluje, analizuje i "dotyka" królowej polskich rzek. To spotkanie żywiołu oraz człowieka, który postanowił poszukać ekstremalnych przeżyć w zasięgu ręki. "Ekspedycja Wisła", którą dopełnia pełna odgłosów wody i śpiewu ptaków muzyka Leszka Możdżera, to opowieść o rzece, miastach, przez które przepływa, ich mieszkańcach i marzeniach. Widz obserwuje Kamińskiego, który dosłownie zakochuje się w Wiśle, powoli i cierpliwie poznaje ją i odkrywa jej piękno. W filmie przenikają się dwie wyprawy od źródła do ujścia Wisły: letnia (odbyła się we wrześniu 2009 roku i trwała miesiąc) oraz zimowa (odbyła się w marcu 2010 przez dwa tygodnie). W trakcie pierwszej ekspedycji narodził się projekt Szlak Wisły - wieloletni program na rzecz Wisły, w skład którego wchodzą m.in.: film "Ekspedycja Wisła", konferencja Wisła XXI wieku, portal Szlak Wisły, przewodniki, Kampania Woda +. najbliższe emisje na Kanale Planete: wtorek 19.04, 21:45 niedziela 1.05, 14:55 Polecam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...