-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
"Królowa" Kasprowego Wierchu
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Bardzo ciekawy artykuł na temat "Bachy", również pod linkiem: http://www.watra.pl/sport/2010/01/16/zakopianscy-olimpijczycy-mistrzyni-nart-slalom-przez-zycie-barbara-grocholska-kurkowiak -
Bałtów 11 lutego. Wczoraj kolejne nartowanie w świętokrzyskim. Szwajcaria Bałtowska. Na Stoku zawody narciarskie "III Olimpiada Zimowa Playa"...fajna, ciepła atmosfera rodzinna, frajda dla dzieci. Króciutki slalomik i wydzielona cześć Stoku na imprezę. Start: Meta: Baza Zawodów: Podium dla najlepszych... W tym roku za górną "stacją" orczyka wysypano kawał górki...myślę, że za rok wyciąg zostanie przedłużony: Safari i wybieg dla zwierzaków został przesunięty na prawo od górnej części wyciągu. Na fotce w oddali Wielbłąd :biggrin: Łagodna Trasa w godzinach popołudniowych w weekend bywa zatłoczona...rano - było ok. Wczoraj pierwsze kroki na niej stawiał Kolega namówiony do nart w tym Sezonie :smile: Po kilku godzinach fajnego nartowania, w sporym mrozie, ale w słoneczny dzień zrobiło się nieco ciasno na Górce. Niestety weekendy w świętokrzyskich Ośrodkach bywają tłoczne. Pozdrawiam - marboru
-
Barbara Grocholska-Kurkowiak, "Bacha" O takich jak Ona można śmiało powiedzieć "wpisana w historię Kasprowego Wierchu". To prawda. Narciarka, alpejka, trenerka, wreszcie dwukrotna olimpijka. Mowa o Barbarze Grocholskiej-Kurkowiak, jednej z najlepszych alpejek w historii polskiego narciarstwa, która jeździła na Kasprowym jako zawodniczka przez ponad 25 lat swojego życia. Urodziła się 24 sierpnia 1927 r. w Warszawie. Jako "Kuczerawa" walczyła w Powstaniu Warszawskim 1944 r., kula wystrzelona z niemieckiego karabinu otarła się o jej skroń, kilka centymetrów dalej i... Nim przeczytacie dalej...zobaczcie niezwykły, piękny i wzruszający film: [video=youtube;0j7t6E9lwTs] Po upadku powstania i przyjeździe do Zakopanego zaczęła jeździć na nartach. Jeździła coraz lepiej i w początkach lat 50. znalazła się w reprezentacji narodowej alpejek. Jazda na deskach, wtedy jeszcze drewnianych, sprawiała jej ogromną frajdę, jeździła niezwykle dynamicznie, po "męsku"; stąd wiele kontuzji i upadków. W latach 50. słusznie nazywano ją "królową alpejskich tras". Osiągnęła wiele wartościowych wyników np. czwarte miejsce w szwajcarskim Grindelwaldzie i wiele innych. Jej ulubioną konkurencją był zjazd. Wspomina: - Czasami jadąc czułam radość z prędkości, która zawsze mnie fascynowała - często podczas zjazdu powtarzałam w myślach: szybciej, szybciej! "Bacha", jak ją nazywano w kadrze przyjęła się znakomicie, z każdym potrafiła porozmawiać, pomóc, doradzić, zawsze uśmiechnięta zdobywała błyskawicznie zaufanie ludzi. Wszyscy żyjący kadrowicze z lat 50. tak ją wspominają. Startowała na nartach aż do 1968 r. Szczególnie ciepło wspomina kolejkę na Kasprowy Wierch, kolejarzy, którzy zawsze wpuszczali ją (i inne kadrowiczki) poza kolejnością i swoich kolegów z kadry narodowej, którzy właśnie na Kasprowym zdobywali narciarskie szlify pod okiem świetnych trenerów Lipowskiego, Dziedzica, Roja, Gluzińskiego i innych. W życiu także osiągnęła prawdziwe mistrzostwo. W sporcie tym wymiarem mistrzostwa jest wynik: 24. złote medale Mistrzostw Polski, dwie olimpiady (Oslo 1952 i Cortina d' Ampezzo 1956), tytuł akademickiej mistrzyni świata - uprawniają do tego, by powiedzieć, że z pewnością spełniła swoje sportowe ambicje i marzenia. Spełniła się w sporcie mimo choroby - astmy - która z pewnością ograniczała jej wrodzoną sprawność fizyczną. Barbara Grocholska-Kurkowiak osiągnęła w życiu jednak coś o wiele więcej - mistrzostwo w człowieczeństwie. To znacznie coś więcej niż tylko mistrzostwo sportowe, które przemija i gdy zawodnik kończy karierę, czasami pozostaje pustka... Nie wiadomo czym ją wypełnić i z której trudno powrócić jest w normalne życie. A właśnie wtedy, gdy sport wyczynowy skończył się w jej życiu, znalazła coś innego, nowe wartości i podjęła nowe wyzwania, którym oddała się z wrodzoną sobie energią - spełniła się w innych dziedzinach życia: jako matka, żona, trenerka i poetka. Życiową próbą dla Pani Basi była tragiczna śmierć jej córki Ani. Mimo tego, że Pani Basia bardzo ciężko przeżyła to doświadczenie ze strony losu, to jednak potrafiła, jak to się mówi, stanąć na nogach. Barbara Grocholska-Kurkowiak nadal jeździ na nartach, jest osobą niezwykle pogodną, pełną humoru i werwy, jak za czasów narciarskich startów. W sezonie zimowym jest instruktorką w szkole narciarskiej na Nosalu w Zakopanem. Na nartach czuje się nadal świetnie. Ostatniej wiosny trafiła do Świńskiego Kotła, gdzie przed laty startowała w zwodach narciarskich. Szukając dawnych śladów swoich nart na nowo przeżywała swoje starty, wspominając kolegów z kadry... która była jedną wielką rodziną. Warto zdradzić jej kolejną wielką pasję - pisze wiersze. W 1999 r. nakładem Polskiego Komitetu Olimpijskiego ukazał się tomik wierszy jej autorstwa pod tytułem "Pod otwartym niebem", w którym autorka przelała na papier swoje uczucia związane z latami startów, przebywaniem w świecie pięknych gór i swoje, jakże trafne i przemyślane, refleksje na temat życia. Oto poniżej próbka jej twórczości: WIOSNA W GÓRACH Tańczymy Na srebrnych linach Przyssani czerwonym sercem do wiosny Na skrzyżowaniu Nieskończoności i kształtu Czerni i bieli Nadzy Struny najczulsze Kiedyś ulecimy w otchłań Zastygniemy w kształt Albo Rozdarci między czerń i biel Nie powrócimy Źródło: http://www.naszkasprowy.pl, Wojciech Szadkowski, You Tube
-
Po pracy...znowu Tumlin. W planach był Telegraf. Po drodze kilka telefonów do Kolegów...w tym do Hucu i tu Zonk...na Telegrafie dzisiaj Family Cup właśnie ma się zacząć :frown:: ...połowa stoku ma być nieczynna - szybka decyzja: jedziemy ponownie do Tumlina. Marek - skrobnij coś, które miejsce zająłeś w Zawodach, które miejsce miał syn? Jesteśmy. Jest zimno, ale nie tak zimno jak tydzień temu...tylko -16. Stok jest pustawy, warunki znośne, delikatne oblodzenia. Twardo, szybko. Zamiast siedzieć przy kominku...nie zwlekając udajemy się na górę... Jakość zdjęć znowu jest kiepska...ruch, mróz. Tydzień temu nie było nic widać, dzisiaj znośnie... ...Tumlin coś przygotował dla "skoczków" :biggrin: Nie jest to może imponująca skocznia...ale młodzi ludzie mają coś dla siebie: Karnet 3 godzinny kosztuje 40zł...czyli dzisiejsza jazda, jeden wjazd kosztował mnie 1zł :smile: Jutro z samego rana Szwajcaria Bałtowska - trzeba utrzymywać formę, bo za jakiś miesiąc Włochy.
-
Dostałem dzisiaj kolejne propozycje z Regionu Madonny, Marilevy...ale, czy tam skorzystam z Dolomiti Superski? Z tego co patrzę na necie to niestety chyba nie.
-
Josh Dueck - Szacunek dla Gościa.
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Sypię głowę popiołem, sypię :smile: ...więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję..." Umknęło...może komuś również...? :wink: -
Natury nie oszukasz...:wink:
-
Film o wolności znaleziony na NTN. Główny bohater Josh Dueck to gwiazda światowego formatu, choć nie wszyscy o nim słyszeli. Znany głównie w światku freeskiingu. Był trenerem zawodników ze światowego topu. W 2004 roku źle wyliczył lądowanie po jednym ze skoków. Kiedy się obudził, okazało się, że jest sparaliżowany. W kategorii paraplegików wygrał zjazd podczas paraigrzysk w Vancouver 2010. Jednak nigdy nie czuł się zjazdowcem. Czuł się freeskierem! Ten film z pewnością Was zainspiruje! [video=youtube;k2FNNK2ggr0]
-
W tym Sezonie bombardowani jesteśmy znowu masą tragicznych wypadków w Górach... ...dla odmiany, chciałbym Wam przekazać info, że zdarzają się również takie wypadki, gdzie można mówić o cudzie ocalenia narciarza. Krótka informacja z Alp francuskich od Marka Brzezińskiego (Informacyjna Agencja Prasowa), radiowa 3ka: 16-letni narciarz przeżył jedenaście godzin uwięziony w szczelinie w Wysokich Alpach francuskich. Chłopcu nic się nie stało dzięki zachowaniu zimnej krwi. Ojciec szesnastolatka zaalarmował żandarmerię i górskie pogotowie gdy chłopiec po południu nie wrócił z nart. Dzięki zapisowi magnetycznemu w czytniku biletów, udało się stwierdzić, którym wyciągiem nastolatek wjeżdżał w góry po raz ostatni. Po jedenastogodzinnych poszukiwaniach jeden z żandarmów zauważył wbity w śnieg kijek. Okazało się, że szesnastoletni narciarz, jadąc poza utartymi trasami wpadł do szczeliny. Zarwał się pod nim śnieżny mostek, a potem kolejne gdy spadał w otchłań na głębokość 50 metrów. Po dwóch godzinach odzyskał przytomność. Telefon komórkowy nie działał. Chłopiec nie chciał głośno wzywać pomocy, aby nie spowodować runięcia na niego lodu, który miał nad głową. Braki wody uzupełniał liżąc sople. W szczelinie panowała temperatura minus 10 stopni. Aby się ogrzać przysypał się śniegiem. Wiedział, że jest uratowany, gdy po jedenastu godzinach w górze zamigotało światełko. Skończyło się na kilku siniakach. Ratownicy mówią o cudzie. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Oby więcej takich szczęśliwych zakończeń nieciekawych wydarzeń :
-
lokciu3 niestety, ręczna robota... By Cię zainspirować jeszcze trzy prace... Kask Arbuz dla Syna: I dla Ciebie, Kask Transformers: I najbardziej odjechany...i myślę, że byłaby sensacja na Stoku... Kask Alien: Co Ty na to? :wink: PS. Powyższe prace, przeróbka z autentycznych kasków z homologacją.
-
Ponieważ posiadam wygrany w zeszłym roku darmowy Karnet Dolomiti Superski, to powoli zbieram się do wyboru miejsca nartowania. W zeszłym Sezonie odwiedziłem Dolomity: Sella, Marmolada, Col Margherita, Ciampac. Mam dylemat gdzie jechać : Od dzisiaj zacząłem zbierać oferty biur, oferty autokarowe - na razie mam taki oto wybór w terminie 16-25 marca: 1. Miejscowość: Velturno, Hotel Obervirt *** okolice Val Gardeny, w której już byłem. Narty: 4 dni Val Gardena + Sella, 2 dni Alpe Siusi. 2. Miejscowość: Chienes, Hotel Sportkegel *** okolice Kronplatzu. Narty: 4 dni Plan de Corones, 2 dni Alta Badia + Sella. 3. Miejscowość: Dobbiaco, Hotel Simpaty *** okolice Cortiny i Alta Pusteria. Narty: 3 dni Plan de Corones, 2 dni Cortina, 1 dzień Monte Elmo. Ceny są podobne, więc jedyne kryterium to Narty. Skłonny jestem na opcję numer 3...ale, ale człowiek jak to człowiek - waha się. Co na ten temat sądzicie? A może jakaś inna propozycja na marzec i Dolomity?
-
Dla Kolegi Zaruskiego....proponuję taki oto Kask:
-
janku57...a w Awatarze Kask...i nawet Ci do twarzy :wink: Ładnie to tak, w czapie paradować w tak pięknych okolicznościach przyrody i statystyki równolatkom psuć? :biggrin:
-
Wracając do statystyki przedstawionej niżej... Szczerze mówiąc, to jestem troszkę zaskoczony wynikiem badanej grupy osób jeśli chodzi o wiek. Wynik dla osób między 20 a 30 rokiem życia jest zadziwiająco wysoki dla mnie i jednocześnie budujący - rośnie grono młodych Narciarzy świadomych bezpieczeństwa :smile: Kolejny przedział wiekowy (mój) zaskakujący spadek...czyżby faceci w sile wieku, zbyt mocno w tą siłę wierzyło?... Pocieszające jest, że jestem Tym, który podwyższa statystykę na tak...:biggrin: Grupie wiekowej 40-49lat...poziom rozsądku wzrasta... ...po czym dla 50cio Latków totalnie zaczyna spadać! To chyba kwestia "syndromu" przyzwyczajenia, bo nie sądzę by w tym wieku mądrości ubywało zamiast przybywać. Ot mała analiza pośród "Gorącej" dyskusji :happy:
-
198,2 km/h na nartach ! - przyczynek do bezpieczeństwa na stoku.
marboru odpowiedział Mitek → na temat → Tematy narciarskie
Jestem nawet skłonny przypuszczać, że gdyby zawody zrobić np. w takim Krajnie w świętokrzyskim...to Kolega TheOSTRfan osiągnąłby wynik oscylujący w okolicach 150km/h :wink: -
Ciekawa statystyka, zaczerpnięta z internetu.
-
Najstarsza kolejka linowa w Polsce powstała w 1936 r. - to oczywiście słynna kolejka na Kasprowy. Budowa kolei trwała 227 dni, co stanowiło ówczesny rekord świata. Obydwa odcinki kolei miały łącznie 4290 m długości, a mieszczące po 33 pasażerów wagony mogły przewozić w każdym kierunku do 180 os/godz. Liczba chętnych do korzystania z tego udogodnienia przekroczyła najśmielsze oczekiwania i to mimo iż cena biletu wynosiła niemało, bo 8 złotych. Kolej na Kasprowy Wierch okazała się najbardziej rentowną w Europie. Kasprowy Wierch, "święta góra polskiego narciarstwa" dzierży kilka rekordów. Po pierwsze jest najwyżej położonym terenem narciarskim w Polsce, jednocześnie jedynym o charakterze alpejskim. Tutaj narciarze mogą znaleźć największą różnicę poziomów pomiędzy górną, a dolną stacją. Tutaj także można dokonać najdłuższego zjazdu - od szczytu Kasprowego po Kuźnice długość tego zjazdu wynosi ponad 7 km. Kasprowy Wierch to również miejsce gdzie rozwija się największe prędkości w Polsce. Co roku odbywają się tu zawody "Zjazd na Krechę". Inspiracją dla dl nich był narciarski rekord Jacka Niklińskiego z 1972 roku. Zjechał on na krechę na położonym nieopodal Beskidku, tuż obok wyznaczonej obecnie trasy zawodów z prędkością 180,632 km/h i tym samym na blisko 30 lat ustanowił rekord Polski w szybkości jazdy na nartach. Dopiero w 2008 roku, podczas zawodów Speed Master w szwajcarskim Verbier, lepszą prędkość uzyskał Jędrzej Dobrowolski (183 km/h), pobijając dotychczasowy rekord. Z kolei najstarszą kolejką krzesełkową w Polsce jest wyciąg na Kopę w Karpaczu z 1959 r. Co prawda rok wcześniej zaczęto budować kolejkę na Skrzyczne w Beskidzie Śląskim, ale była ona potem modernizowana, podczas, gdy jednoosobowe krzesełko w Karkonoszach działa do dziś praktycznie bez większych modernizacji. Natomiast najnowsza, i jednocześnie jedna z najnowocześniejszych kolejek krzesełkowych w Polsce znajduje się w Białce Tatrzańskiej. 6-cio osobowa, wyprzęgana, krzesełkowa kolej linowa firmy Leitner została otwarta w sezonie 2011/12. Wyposażona jest jako jedna z pierwszych na świecie w niebieskie osłony przeciwwietrzne (kolor ten nie był dotychczas stosowany), system ogrzewanych, miękkich, tapicerowanych siedzeń oraz podziemny garaż krzeseł. Blisko 1100-metrowa kolej o zdolności przewozowe 3000 os/godz. ma 172 m różnicy poziomów. Jeśli chodzi o Białkę Tatrzańską to jest ona też największą stacją narciarską w Polsce pod względem przepustowości wyciągów. Działa tu na jednym karnecie. Działa tu w sumie 17 wyciągów, w tym aż 6 kolei krzesełkowych o łącznej przepustowości ponad 20 tysięcy osób na godzinę. Natomiast największym ośrodkiem narciarskim w Polsce pod względem ilości tras zjazdowych jest Czyrna-Solisko w Szczyrku. Skupia on 13 wyciągów o łącznej długości 7800 m. 13 tras narciarskich o łącznej długości 25 km jest dostosowanych do różnych poziomów umiejętności narciarzy. Dwie trasy, czarna „Bieńkula” oraz czerwona, „Golgota” posiadają homologację FIS. Najlepsza trasa narciarska w Polsce o homologacji FIS, znajduje się natomiast na stokach sąsiedniego Skrzycznego, również w Szczyrku. Zalążek trasy zjazdowej ze Skrzycznego powstał w latach trzydziestych. Poszerzona w latach 1953-1956 była trasą bardzo trudną, szybką. Gruntowna przebudowa, prowadzona wg wskazań eksperta FIS Ricardo Platnera, w latach 1969-1972 pozwoliła uzyskać licencję FIS. Kolejna modernizacja przeprowadzona została zgodnie z wytycznymi Inspektora FIS - Ladislava Harvana w roku 1997. Zmieniony został profil trasy, wybudowano instalację do sztucznego naśnieżania, zakupiono specjalistyczny sprzęt i urządzenia. Obecnie trasa odpowiada wszystkim parametrom nowoczesnego obiektu narciarskiego, na którym można rozgrywać wszystkie konkurencje narciarstwa alpejskiego. A gdzie znajduje się w takim razie najstromsza trasa w Polsce? Dokładnych pomiarów nie ma, ale najprawdopodobniej jest nią trasa slalomowa na Nosalu. Wśród narciarzy zdania są jednak podzielone i do tytułu najtrudniejszej trasy w Polsce pretenduje także Trasa FIS na Szrenicy, w czołówce trudnych polskich zjazdów narciarze wskazują również nartostrady wiodące przez Hale Gąsienicową i Goryczkową oraz stok na Skrzycznem w Szczyrku. W poszukiwaniu innego ekstremum narciarskiego musimy udać się na północ. W Sopocie, niedaleko Opery Leśnej znajduje się najbardziej na północ, a jednocześnie najniżej położony stok narciarski w Polsce - Łysa Góra. Górna stacja wyciągu wznosi się na wysokości 100 m n.p.m. a dolna na wysokości 70 m n.p.m. Z kolei w Warszawie znajduje się inny ciekawy teren narciarski - Górka Szczęśliwicka. Stok zjazdowy o powierzchni ponad 9 tysięcy metrów kwadratowych, który został pokryty nowoczesnymi matami z Dentexu. Dzięki temu można na nim uprawiać narciarstwo i snowboard w ciągu całego roku. Jest to jeden z największych tego typu ośrodków na Starym Kontynencie. Zainstalowane zostały dwa nowoczesne wyciągi (orczykowy i krzesełkowy), które zapewniają wjazd około 2000 osób na godzinę. Ponieważ miejsce to mieści się w centrum stolicy, będąc na samej górze można podziwiać piękną panoramę Warszawy. Zupełnie niecodziennym miejscem do szusowania na nartach jest Góra Kamieńsk. Została usypana przez zwałowarki z wierzchniej warstwy ziemi przykrywającej pokłady węgla i jest najwyższym wzniesieniem w Polsce środkowej. Główna trasa ma długość 760 metrów i jej szerokość waha się od 30 do 150m a różnica wzniesień to 123m. Cały stok jest oświetlony, sztucznie naśnieżany, ratrakowany, a u jego podnóża czeka na narciarzy pełne zaplecze gastronomiczne. Z kolei Jaworzyna Krynicka może się pochwalić najdłuższą w Polsce oświetloną trasą zjazdową. Jest to jednocześnie najdłuższa trasa w tym ośrodku narciarskim, o długości 2600 m. W górnej części zlokalizowany wyciąg orczykowy o długości 650 m. Rozpoczyna się na szczycie Jaworzyny, a kończy przy stacji dolnej Kolei Gondolowej. Na Jaworzynie Krynickiej znajduje się również chyba najśmieszniej nazwany wyciąg w Polsce - "Mały Wacek". Jest to wyciąg szkoleniowy dla dzieciaków. Nie wiemy kto wymyślił tę nazwę, ale jej wieloznaczność zawsze dodaje nam dobrego humoru! Źródło: Onet.pl ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I co Wy na takie pisanie "Redaktorów" poczytnych stron internetowych? :biggrin: (w oryginale było kilka błędów ortograficznych, które poprawiłem .
-
Dla każdego coś miłego Piotrze :happy: Pozdrawiam również.
-
SB...no to specjalnie dla Ciebie :wink: [video=youtube;WvIMROVv5m4]http://www.youtube.com/watch?v=WvIMROVv5m4
-
Uwielbiam ten Skecz :biggrin: [video=youtube;AkVoaTP7IEc]
-
ISPO 2012 Nowości Sprzętowe Sezon 2012/2013
marboru odpowiedział marboru → na temat → Sprzęt narciarski
No właśnie :happy: Jacku z niecierpliwością czekam na Twoją relację, materiały z Targów. -
ISPO 2012 Nowości Sprzętowe Sezon 2012/2013
marboru odpowiedział marboru → na temat → Sprzęt narciarski
To Jacek w końcu był na ISPO w tym roku, czy nie? Nigdzie nie mogłem znaleźć na portalu relacji...: choć na forum widziałem zapowiedź, że będzie...? -
Kilka filmików NTN Snow & More na Ispo 2012. Sprzęt na 2012/2013. Salomon [video=youtube;stN65s2yBPY] Nowe Wizjonerskie deski od Hendryx Skis [video=youtube;UUtu_HC5QpA] Majesty [video=youtube;HJDiXyXGO4Y] K2 [video=youtube;SL9xRyqLWtk] Rossignol [video=youtube;0sTpXWMXZI0] Atomic [video=youtube;gJ2XAbgWW1E] Fischer [video=youtube;T3PIe1aOrzs] Head [video=youtube;N08JDyFxN5A] Völkl [video=youtube;lSdUCBB_Jb0] Elan [video=youtube;GuK5-uVL5yY] Stöckli [video=youtube;WuXzmE9znQI]http://www.youtube.com/watch?v=WuXzmE9znQI&feature=related Blizzard [video=youtube;lesH73I6E0s]http://www.youtube.com/watch?v=lesH73I6E0s&feature=related Źródło, więcej na: ntn.pl
-
Aplikacja Ski Pursuit jest idealnym narzędziem dla wszystkich narciarzy i snowboardzistów, którzy szukają dobrej zabawy i możliwości zmierzenia się ze sobą. Dzięki tej aplikacji będziesz mógł śledzić oraz zapamiętywać swoje zjazdy w całym sezonie oraz dzielić się nimi ze znajomymi na Facebooku i Twitterze. Czy zawsze zastanawiałeś się jaka jest Twoja średnia prędkość? Ta aplikacja przeanalizuje dane ze wszystkich Twoich przejazdów w sezonie. Opcjonalnie możesz zmierzyć: - maksymalną prędkość, - średnią prędkość, - czas zjadu/ zjadów, - pokonany dystans, - różnice w poziome podczas wjazdu i zjadu, Będziesz mógł zobaczyć każdy swój zjazd na mapie góry, a co najważniejsze - będziesz mógł zobaczyć swoją prędkość w każdym momencie zjazdu przesuwając palcem kursor po trasie! Wrzuć swoje przejazdy na Facebooka i podziel się nimi ze znajomymi! Funkcje: Zapamiętywanie: prędkość maksymalna, prędkość średnia, czas, dystans, różnica wzniesień Autostop: program automatycznie przestaje zapamiętywać kiedy Twoja prędkość jest mniejsza niż 1km/h Historia: zjazdy z całego sezonu są zapamiętane i w każdej chwili można je odtworzyć Wygląd mapy: zobacz swoje przejazdy na prawdziwej mapie Analizuj swoje przejazdy: dowiedz się jaka była prędkość w każdym momencie przejazdu przesuwając palcem po mapie Podziel się: dziel się swoimi przejazdami ze znajomymi na Facebooku i Tweeterze Do ściągnięcia: http://www.apple.com/itunes/affiliates/download/?id=484556768 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ktoś ma, sprawdzał?
-
Witaj Marcinie...i rozglądaj się za czarnym kaskiem, z naklejką Skionline z tyłu - to ja :happy: Jeśli zobaczysz, takiego w pomarańczowej kurtce, też oklejonego naklejkami Skionline...to Hucu. Kolega Marek z forum :happy: PS. Niskopiennych przybywa...jak tak dalej dłużej będzie...prześcigniemy Forumowiczów z Bielska i okolic :biggrin:







