-
Liczba zawartości
1 387 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Zawartość dodana przez mig12345
-
Chyba nie zrozumiałeś o czym piszę . I przekonujesz do oczywistych rzeczy. Powtórze wiec jeszcze raz.. . Ani ja ani pewnie nikt inny nie uważa Szczyrku w obecnej postaci za osrodek gdzie warto byłoby wydawać pieniądze - mając w okolicy (do 1 godz jazdy) np. ośrodki słowackie. Celowo tu nie wymieniam Ustronia Wisły i Istebnej z pojedynczymi wyciągami i tabunami chętnych. Do tego po jednej żałosnej ( z wyjątkiem czantorii i 300m czarnego soszowa) trasie.... Ale dobrze, że jest wybór. Jeżdząc rodzinnie wole tą Nową osade czy nawet Soszów gdzie siądę zarówno na wyciągu i w knajpie... Jednak w tygodniu jadę nie na piknik ale 'upie...ić ' sie na maksa. I do tego Szczyrk nadaje sie doskonale... Po kilku godzinach góra dół (orczyki) mam dośc nart do następnego tygodnia... W poprzednich postach wyjaśniałem tylko dlaczego Szczyrk, mimo całej mizeroty, ma sporo chętnych. Powtórze: blisko, zaplecze woj śląskiego, duży (jak na polskie warunki) wybór tras, niezłe przygotowanie (w tygodniu). Dla niektórych jeszcze sentyment. Wady - znają wszyscy. Może doczekam czasów, gdzie zrealizowany bedzie pomysł, ktory w postaci planszy widziałem na ścianie budynku GAT pod koniec lat 70tych... Był to jeden ośrodek Szczyrk (gat+ duże Skrzyczne) połączony gondolą poprzez Kotarz z Brenną... Na razie 20 lat poszło na straty...
-
Wyżej napisałem, skąd głownie bierze sie popularność Szczyrku. Ceny maja tu małoc do rzeczy. Jesli jakikolwiek ośrodek bedzie miał na zapleczu ( w odległosci max 2 godzin a z Bielska to i poł godziny) kilkumilionową aglomeracje to zawsze bedą chetni... Przy okazji... W zeszłym sezonie ustawiłem sobie pracę w soboty a wolne w czwartek. Jazda na pustych trasach po doskonałym sztruksie (tak, tak - to nie zarty!) była możliwa nawet w Szczyrku... Pozdrawiam Michał
-
Niestety nie każdy ma aż taki komfort czasowy by wybrać sie na każdy weekend do Austrii.... Zwykle tylko ze 2 wyjazdy tygodniowe da sie uskutecznić. Poza opisywaną przez Ciebie katastrofą, beskidzkie 'osrodki' mają niezaprzeczalny plus: po prostu są w odległosci 40min-1 godz jazdy od mojego domu, a nie 8-12 godzin jak w przypadku Austrii i pn Włoch. To w zasadzie ich jedyny plus. Ceny już dawno się wyrównały - a moze i prześcignęły Alpy. Pomijając sentymenty, zawsze mnie będą mnie interesować nowe inwestycje w Beskidach, a szczególnie w ośrodku o takim potencjale jak Szczyrk. I myśle, że nie jestem w tym osamotniony. Pozdrawiam
-
W końcu zakupiłem te buty i cały proces dopasowania przebiegał tak jak Marcin napisał powyżej. Tyle, że u mnie w domu, bo sprzedawca nie miał (jak sądzę, bo nie pisnął słowa o dopasowaniu) zielonego pojęcia co sprzedaje, pomimo, że to specjalistyczny sklep w K-cach. Odbyło sie wszystko w kuchni. Miska z gorącą - tak z 50 st - wodą skorupa do wody na 10 min. Jak juz plastik od srodka był gorący (noooo mocno ciepły) to wkładka (nieco podgrzana z zewnątrz suszarka, by nie ochłodziła natychmiast skorupy) do srodka i na nogę. Zapięcie na 1 klamry i łażenie oraz inna gimnastyka do czasu jak skorupy zaczęły mocno grzać nogę.. (kilka minut). Potem do miski z zimną wodą... Zmiana browara i drugą noga... . Za godzinę sprawdzenie efektu... coś lewa kiepsko... - wiec powtórka - mniej więcej jak wyżej. Na stoku - jakby butów nie było... a trzymają jak zamurowane - wspaniałe wrażenie! Po dwóch dniach- lewa wewnętrzna kostka zaczerwieniona i otarta... jednak nie tak całkiem idealnie. Problem większy, bo to już za strefą custom... Wiec zrób to sam cd. Wystruganie odpowiedniego klocka, nieco wykładziny i cienkiej plexi (akurat to było pod ręką ) na podkładkę z drugiej strony buta i suszarka do ręki. Grzać trzeba było z zewnątrz bo włożenie suszarki do środka buta wywalało termik w urządzeniu... Klocek na miejsce, ściśniecie klamrami ( z czuciem) i odstawiony butek do rana.... I reszta sezonu w - NARESZCIE! - w wygodnych butach! Pozdrawiam Michał
-
na odcinku pomiaru czasu w Livigno wyświetliło mi sie 102km/h..... :eek::eek: Mysle że ten wskażnik był podrasowany dla podniesienia 'ego' zjeżdzających.... wystarczy słupki z fotokomórkami nieco bliżej postawić.... :D
-
jesli reczniek garmina to zapewne ma sirf II. Z tym procesorem jedziłem na rowerze z predkością ponad 300 km/h..... :D:D Nieważne gdzie jezdzisz... to nie narty męczą, lecz brak kondycji a głownie umiejętności.
-
poszukaj może narty crosowej i dobrego instruktora, który nauczy cie cieszyć sie z jazdy przy mniejszych predkościach..... pozdrawiam
-
A na olimpiadzie w Grenooble nie wygrał tylko dzieki 'nadwzrocznosci' francuskich sędziów....
-
Podstawa to TEREN. Jeśli juz jest - to należy go maksymalnie wykorzystać. Trudno mieć o to pretensje do włascicieli czy inwestorów osrodka... Ważny jest czas zwrotu z inwestycji, reszta to marudzenie... Dopiero jesli obok powstanie lepsza kanapa z szerszą i ciekawszą trasą i nadmiarem 'mocy wywozowych' do przejęcia klientów to zacznie sie liczyć coś wiecej niż koszty amortyzacji... Zwykle nie powstanie . Juz nasi zieleńcy o to zadbają ..... ;( Dokładnie tak! - ale klienci to widocznie lubią bo głosuja nogami. Pozdrawiam
-
ja tam cienki bolek ale: nie widać tu początku skrętu. Brak fazy wejscia w skret. Od razu lecisz w zeslizg. W sumie nie wiadomo co jedziesz. Może spróbuj na łagodniejszym stoku?
-
18ty Czyrna-Solisko Słonce, dobrze przygotowane trasy, ludzi mniej niż pojemność orczyrków (chodziły czesciowo puste) . 'Nowego' śniegu dopadało z pół metra... Dołozyłem sobie na max... wieczorem każdy ruch to było wyzwanie...:D Niestety po 10 tej juz jazda w 'kaszance'.... ale śniegu wystarczy jeszcze na długo. Polecam wszystkim. Smarować crosówki..... Pozdrawiam
-
Miałem wczoraj okazje pogadac z miejscowym goprowcem. Nieszczęsnik miał kask, zmiażdzył za to klatkę piersiową - nie nadawał sie nawet do reanimacji. Wnioski niech każdy wyciągnie jakie chce i potrafi. ['] Michał
-
skoro go instruktor uczył... Przypadkiem mówił prawde.
-
W poniedziałek był pogrzeb tego chłopaka........ Góry są niewzruszone....
-
Nurowski z PKOL:Olimpiada Zimowa Kraków 2026
mig12345 odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
gdyby nie to, że bierze ciężką forsę za gadanie dyrdymałów, to niech sobie mówi.... chociaż nie.. nie ośmiesza tylko siebie -
A wie ktoś może jak wyglada sytuacja na Javorowym- tym koło Trzyńca- w Oldrzychowicach? Bywałem tam jeszcze w ubiegłym wieku.. pamietam stare krzesełko i faaaajne trasy.... Pozdrawiam Michał
-
Tradition, Panie, tradiszn...... Jak ja lubie takie legendy..... ;)
-
CB radio w wyjazdach narciarskich
mig12345 odpowiedział dareklewandowski → na temat → Samochodem na narty
Może do kompletu co 'słychać' w sprawie CB w Czechach i Włoszech? -
taaaaa........ juz widze tych małoletnich biegaczy narciarskich w kaskach... :eek: Ktoś spiewał nieśmietelne słowa: "Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowi... ?" Pozdrawiam
-
niektórym powinno się odbierać kijki przed wsiadaniem na krzesełko. Niedawno pewna miła pani zsiadając postanowiła odepchnąć sie kijkami - Bog jeden wie po co- i wbiła z rozmachem jeden miedzy moje narty...... :D:D Niewiele brakował a pojechałbym z powrotem w dół wyciągiem....
-
Pomysł całkiem niedawny- tak sprzed 40 lat:eek:- początek lat 70 tych. Wtedy urywalismy sie z lekcji na autobus do szczyrku... .
-
Fakty nie pasują do teorii- Precz z faktami! :D Ok. nastepny post bedzie juz na temat narciarski...
-
CB radio w wyjazdach narciarskich
mig12345 odpowiedział dareklewandowski → na temat → Samochodem na narty
taaaa.... czego by tu jeszcze zakazać?........ -
Innym ciekawym wnioskiem, może nieoczekiwanym ale jak chwile pomyśleć-oczywistym, był spadek liczby rowerzystów w niektórych okolicach o 40 %. (to rezultat nakazu używania kasków Australii i N. Zelandii). Tak to bywa jak patrzy się na sprawę z 'jedynie słusznej' perspektywy wyimaginowanego bezpieczeństwa. Pozdrawiam
-
CB radio w wyjazdach narciarskich
mig12345 odpowiedział dareklewandowski → na temat → Samochodem na narty
Nie mogę znależc ... ;(







