-
Liczba zawartości
1 338 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
20
Zawartość dodana przez ROCH
-
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
ROCH odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No właśnie - wchodzi człowiek kulturalnie na fejsa, a tu bach! "skionline.pl dodał nowe zdjęcia" ... A w Katowicach deszczowo i pochmurno -
Kamery Sportowe - nagrywamy na stoku - co, czym, jak i dlaczego!
ROCH odpowiedział mała_mi → na temat → Sprzęt narciarski
No niestety, 1600zł to nie na mój studencki budżet -
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
ROCH odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jeeeeest!!! Wygrałem czapeczkę! A tak serio - jakbyś kiedyś potrzebował kierowcy, to wiesz... wal śmiało -
Tutaj masz terminy zawodów regionalnych: http://sitn.pl/zawody/zawody-regionalne/ Tak czy siak warto się na takowych sprawdzić. Podczas zawodów spotkasz ludzi, którzy są świeżo po kursach i z nimi możesz pogadać na temat kursów na PI. Oprócz tego będziesz wiedziała, w którym miejscu się znajdujesz. Oczywiście, koło 21 grudnia może Ci być ciężko znaleźć jakieś wolne miejsca na kursach, ale kto wie - może coś się trafi. A jak nie, to już będziesz miała pewność co zrobić w przyszłym sezonie (a w tym możesz sobie wziąć kilka indywidualnych lekcji). Natomiast możesz od razu uderzać na kurs - jeśli faktycznie coś tam jeździsz, to na kursie nie będziesz się męczyć, a na pewno dużo z tego wyniesiesz
-
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
ROCH odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Podobno za pokazywanie takich zdjęć ludziom przed sezonem idzie się prosto do piekła!!! Swoją drogą całkiem przyjemnie się na to patrzy - nogi same się rwą. Czytam wątek trochę jak Wróżka. Ominęło mnie początkowe zgadywanie, więc teraz pobawię się w detektywa: - zaintrygował mnie wpis dot. opon - wszak to nie byle kapcie i występują w nie byle jakich rozmiarach - pierwsze zdjęcie z samochodu, to z nawigacją --> miałem już pomysł na markę - zdjęcie przez przednią szybę, gdzie widać maskę --> mam już kandydata JC, czyżby wu sto sześćdziesiąt cztery ? -
To była pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, jak przeczytałem posta koleżanki. KK byłby spoko, ale z tego, co pamiętam, to mimo wszystko więcej się nauczyłem na PI. Więc jeśli koleżanka zawody regionalne zjedzie na 8 pkt. może iść od razu na PI (na KK jest bardzo zróżnicowany poziom, na PI jednak ludzie coś tam już jeżdżą).
-
Kalendarz PŚ 2013/2014 + Olimpiada
ROCH odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
No i co ona narobiła? A wracając do Maćka i tego całego zamieszania, to wydaje mi się, że sprawa jest dość złożona. Jaki jest system kwalifikacji pewnie wiecie, a jak nie, to tu małe przypomnienie: http://www.ntn.pl/artykuly/racing/eliminacje-slalomowe-polakow-na-ps-w-levi/ Skoro nie ma kasy na to, żeby wszyscy nasi zawodnicy, którzy mogą reprezentować kraj na IO, otrzaskali się w tych samych zawodach PŚ, to fajnie, jak się wymieniają. Adaś Chrapek na pewno jest w stanie pojechać lepiej niż na 82 miejsce. To jest gość, który potrafi zjechać fisy w Super G na 55 pkt, więc to, że kończy PŚ na 82 miejscu, to pewnie w dużej mierze wynik stresu związany z pierwszym w życiu startem w PŚ. Myślę, że dlatego Maciek nie wystartował w Levi - miał jakiś tam założony na początku sezonu program startów i pewnie brał pod uwagę też to, że inni potrzebują startów w PŚ. A na co się nastawia Maciek Bydliński, nie wiem. Bardzo możliwe, że będzie startował w Pucharze Europy w SL właśnie po to, żeby poćwiczyć na tych "trochę łatwiejszych" slalomach. Podejrzewam, że problem z kasą jest na tyle poważny, ze zawodnicy stoją przed wyborem: 2 starty w PŚ, czy 5 startów w Pucharze Europy? Niby PŚ to zupełnie inne zawody, ale co 5 startów to nie 2. Nie mam pojęcia czy tak jest - to tylko takie moje dywagacje. A tutaj jeszcze wywiad z Maćkiem nagrany 2 lata temu, w którym mówi, że jest "wszechstronnym zawodnikiem, czyli takim, który powinien jeździć superkombinacje": -
Tak, jak napisałem - PI nigdy nie zaszkodzi Ja bardzo dobrze wspominam obie części kursu na PI. Nie spodziewaj się, że PI zrobi z Ciebie zawodniczkę, ale dać Ci może naprawdę dużo. Ewolucje kątowe, śmig, skręt równoległy, skręt równoległy NW, pewnie jakaś jazda w puchu, trochę jazdy sportowej + zajęcia teoretyczne, gdzie możesz się trochę dowiedzieć o "fizyce w praktyce", poznać historię polskiego narciarstwa, zapoznać się z Narciarskim Regulaminem Sportowym, nauczyć się podstaw dotyczących serwisowania sprzętu oraz wielu innych rzeczy - to wszystko znajdziesz na takim kursie. Natomiast wiele osób podczas kursu wkurza się stojąc po kilka godzin na mrozie, żeby na płaskim, piętnastometrowym odcinku trasy ćwiczyć łuki płużne. Reasumując: kurs na stopień pomocnika przyda się każdemu narciarzowi. Pytanie tylko czy jeśli dysponujesz ograniczonym budżetem nie wolisz pojechać np. na obóz nastawiony typowo na tyczki. Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie, więc wygląda na to, że PI jest dla Ciebie Poszukaj jeszcze różnych kursów. Wiem, że są kursy/obozy kładące nacisk na carving, podczas których ludzie jeżdżą głównie bez kijów i uczą się fun i body carvingu Warto też odpowiedzieć sobie, czy nie lepiej byłoby w trakcie sezonu wykupić sobie lekcje z instruktorem. Możesz wtedy miec szkolenie dopasowane konkretnie do Twoich potrzeb. Za 10 indywidualnych lekcji zapłacisz mniej niż za tygodniowy obóz. Tylko jadąc na obóz masz już wszystko w cenie, a tutaj musisz doliczyć kwatery, wyżywienie i karnety. Niemniej jednak, jak dobrze pokombinujesz, to może to być całkiem opłacalna opcja :-)
-







