Z tego co sie orientuję, to tak zwane "komórki" dzielą się na komórki takie, które może kupić każdy, narty tzw. serwisowe, europa cup oraz world cup. Dwie pierwsze można kupić w naszym kraju - wystarczy odrobina chęci. Jeśli chodzi o pozostałe dwie grupy, to sprawa jest ciężka. Trzeba uderzać do serwisantów w Austrii, Włoszech czy Słowenii - chyba, że jesteś czynnym zawodnikiem jeżdżącym fisy z dobrymi wynikami, to wtedy Twój trener cieszący sie dobrą reputacją powinien Ci coś załatwić, ale nie jesteś, bo gdybyś był, to byś tego pytania nie zadał
Tak więc chyba w Twoim wypadku odpadają narty serwisowe i wyższe. Posłuchaj teraz co Ci powiem, bo warunki fizyczne mamy bardzo podobne (jestem rok starszy, ważę tyle samo i mam 2 cm wzrostu więcej ). Jeżdżę na ELANACH Race SLX o dł. 160, promień 12,1. Ta narta jest genialna na co dzień! A i na tyczkach można na niej pojeździć. Jeździłem na kilku nartach slalomowych i te najbardziej mi przypadły do gustu. Gdybym miał Ci coś polecić to właśnie najwyższy, sklepowy model elana, head'a i ewentualnie fishera. Kupując te narty będziesz zadowolony. Jesli nie jeździsz na tyczkach to nie kupuj komórkowych nart! łopatologicznie na przykładzie samochodów Ci to wytłumaczę: Po co Ci Reventón, którym po ulicach nie pojeździsz, jak możesz kupić Murcielago, którym na torze też pojeździsz, jak będziesz chciał, a w wyścigach nie startujesz?
Tobie też życzę udanych ferii i powodzenia w wyborze nart