Ale żeście się rozpisali o reasekuracjach i katastrofach! "Kupuj polskie", to temat przewodni. Mnie chodziło o to , że kupując ubezpieczenie w PZU myślałem, że ubezpieczam się w "polskiej firmie". Okazało się jednak że PZU jest jedynie "zbieraczem składek" dla innego ubezpieczyciela, za co ma prowizję. Zupełnie tak samo jak np. Janek Wątroba- Ubezpieczenia, Wąchock, ul. Rynek 7, tylko że w innej skali!:smile: Inne aspekty "sztuki, biznesu, produktów, narzędzi" ubezpieczeniowych mnie nie obchodzą. Nawet te Bugatti, - szt 2 w Polsce.