Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Same ogólniki, nic konkretnego. Tylko ta szybkość krzesła, oczywiście subiektywnie zmierzona na oko baby, co ja krzesło trącilo, to "konkret". No i kontrole to fakt, ale co one ustaliły, nie wiemy. Jak ja urwał nie lubię takich wiadomości. Takim ogólnym rzuceniem blotem można każdemu zrobić krzywdę.
  2. Tak się jakoś układa u nas, że poziom i wyniki uzyskiwane w tzw zawodach amatorskich, są lepsze niż na zawodach profi. Sam od wielu lat uczestniczę w zawodach samochodowych i mam obserwacje. W sporcie amatorskim brak jest pewnych ograniczeń stosowanych w zawodach profi, że o dopingu nie wspomnę. Z mojej działki, nikt nie sprawdza użytych do budowy pojazdów części, nie kontroluje paliwa, modyfikacji zawieszeń, układu kierowniczego, opon, że o kontroli antydopingowej nie wspomnę. To taka wolna amerykanka, masz kasę, wiedzę, korzystasz z tego bez ograniczeń. Nie twierdzę, że w przypadku kolarstwa tak jest, ale dlaczego tu miałoby być inaczej? Tym bardziej wynik Maćka jest rewelacyjny.
  3. Gratuluję Maciek! Przejechać na rowerze taki szmat drogi to wyczyn. Poza tym przez długi okres jazdy lał deszcz. Ja widziałem uczestników przemoczonych do suchej nitki, takich co to wylewali wodę z butów. Dla mnie to co zrobił Maciek to duże osiągnięcie. Niewielu stać na taki wyczyn. A że byli lepsi, no byli. Im też należą się słowa uznania i podziwu. No bo ten co przejechał trasę w czasie poniżej 35 godzin to chyba robot jakiś. Jeszcze raz gratuluję i obiecuję, że przy najbliższym spotkaniu na nartach wypijemy bidon za sukces i na zdrowie.
  4. Podziwiam Maćka i innych uczestników tego maratonu. A ten co przejechał trasę w 35 godzin to cyborg jakiś.
  5. Widzieliśmy się na punkcie kontrolnym. Mówił mi, że spał tylko pół godziny. Miał sprawdzić prognozy pogody i podjąć decyzję, jechać czy odpocząć trochę. Jak widać odpoczywał. Teraz jest na trasie w kierunku Opatowa. Pogoda trochę się poprawiła, deszcz ustal choć jest zimno, 12 stopni. Maciek zakładał odpoczynek aby zebrać siły na noc, tak zrobił. Powodzenia! Bidon wypijemy na nartach.
  6. Maciek jest w Starachowicach. Pozostało mu 308 km, ale zaczynają się górki, no i pogoda paskudna. Trzymam kciuki, da rade.
  7. Dopiero teraz zobaczyłem trasę. Maciek, będziesz jechał 200 m od mojego domu. Gdybyś czegoś potrzebował, np. przespać sie godzinkę, pięć godzin, umyć, jeść, daj znać. Będę probowal śledzić Ciebie na trasie i kibicować.
  8. Jakiego urwał rowu! Mieszkam tam 18 lat! Droga szeroką i wygodna. Piesek po przejechaniu przez 15 sekund próbuje wstać, potem pada. Z pewnością dojdzie do rozprawy sądowej. Sąd oceni zdarzenie, wysłucha strony i wyda wyrok. Wszyscy z wyroku z pewnością nie będą zadowoleni. I tyle, to zwykle postępowanie w cywilizowanym społeczeństwie. Nikt tu linczu nie robi, nikt wyroków nie daje, ale każdy ma prawo do swojej interpretacji zdarzenia. Ba, co ja mówię prawo do interpretacji. Zgodnie z naukami filozofów lewicowych istnieje możliwość uzgodnienia prawdy! Ciesze się, że w tym przypadku jest to chyba niemożliwe.
  9. Policja działa na piątkę! Dziś kierowaca zostal zatrzymany i doprowadzony w kajdankach do prokuratury na przesłuchanie. Jak czytam komentarze to przychodzi mi na myśl przytoczenie pewnej reguły głęboko zakorzenionej w mentalności ludzi, szczególnie prostych. Często wine , lub jej czesc, przypisuje sie ofiarze. Gdy w samochodzie zostawisz aparat lub inną rzecz, znajdą się tacy, którzy przypisza ci winę , że ktoś to ukradł. Ładna dziewczyna, a już seksownie i wzywająco ubrana , jest winna gwałtu na niej. Właściciel najwyższego i najnowszego modelu nart jest winny ich zaginięcia, gdy zostawił je nie uwiazane, udając się do baru lub kibla.
  10. Odniosę się do przypadku z Lubartowa. Nie będę rozwijał tematu, ale jedynymi wspólnymi elementami zdarzeń jest pies, droga i samochód. Sąd dał wiarę kierowcy Corsy , że przejechał psa nieumyślnie. W przypadku Rocky ego obraz mówi co innego. Kierowca Corsy dobrze się bronił i tyle. Niezawisly sad wydał wyrok, mam nadzieje ze i w sprawie Rockego dojdzie do rozprawy i wydania wyroku. Jaki on będzie, a kto to raczy wiedzieć? ! Ostatnie wyroki sądów np w sprawie kradzieży 50 zł czy potrącenia przez dziennikarza na pasach kobiety , dają dużo do myślenia.
  11. To co cytuje @Jeeb to oczywista oczywistość. Szkoda strzepic sobie języka i rozwodzić nad przeróżnymi wypadkami z udziałem zwierząt. Człowiek jako istota rozumna jest zawsze odpowiedzialny za każde zdarzenie. Psy, konie, krowy, pchły nie są pociągane do odpowiedzialności za swe czyny. A jednak są wśród nas tacy, którzy pociągają do odpowiedzialności głupie zwierzę i wymierzaja mu karę za jego nieodpowiedni czyn, do śmierci wlacznie. I tu należałoby się zastanowić nad stanem umysłu takiej osoby. I tylko dlatego napisałem w "chce wam powiedziec" o Rockym, bo nie potrafię sobie wyobrazić jaka trzeba mieć osobowość aby celowo rozjezdzac psy. Nie chce zapedzic się zbyt daleko w rozważaniach, ale jak długa jest droga od rozjezdzania psów łamiących prawo drogowe od rozjezdzania pijanych czy gapiów łamiących zasady ruchu drogowego. U niektórych wydaje się króciutka.
  12. Kierowca musiał słyszeć skowyt psa. Ja, mieszkam jakieś 80 m od miejsca rozjechania psa, słyszałem dziki jego wrzask, a przebywałem na piętrze po przeciwnej stronie domu. Na monitoringu widać ze pies ruszał się jeszcze ok 15 sekund. Gdyby kierowca się zatrzymał, moja ocena zdarzenia nie byłaby tak jednoznaczna.
  13. Policja poinformowała dziś, że czyn kierowcy został zakwalifikowany jako przestępstwo. Śledztwo w kierunku ustalenia sprawcy ruszyło.
  14. Widzę, że psy budzą jednak różne emocje. Gdy ktoś opublikuje zdjęcie jedzenia które spożyl, jakoś dyskusja nie krąży wokół hodowli zwierząt na mięso, brudu w restauracjach, plucia kelnerów do talerzy, faszerowania zwierząt lekarstwami, nawożenia świństwem pola, itp. Jest to koloryt i spektrum zjawisk przemysłu i usług spożywczych. Przy publikacji o celowym rozjechaniu psa poruszono juz chyba każdy aspekt związany z hodowla i utrzymaniem psow. A mnie chodzi o ocenę tego jednego czynu jednego człowieka, kierowcy.
  15. To jest facet który ciągnie za line poruszając prom. Prom kursuje o pełnych godzinach, mieliśmy wiec trochę czasu aby pogadać. Trafił on do Polski bo jego córka tu studiowała. Polska stała się dla niej kraina szczęśliwości i z pomocą życzliwych ludzi sprowadziła rodziców. Dla tego człowieka, który nota bene czeka kilka lat na daszek na promie, życie w Polsce to sielanka. Opowiadał mi o "ubogaceniu kulturowym" Kirgistanu, o stosunkach tam panujących i życiu pełnym niebezpieczeństw, trosk i zagrożeń. Warto nieraz posłuchać jak inni postrzegają nasz kraj.
  16. Jak będziesz kiedyś przeprawial się przez Bug w Mielniku, pogadaj z operatorem promu, repatriantem z Kirgistanu. Ciekawie mówi.
  17. Artur, oczywiście biegający swobodnie, a jeszcze gorzej, szczekający na nas pies, może budzić obawy. U mnie także, i to nie jeden raz, np gdy jeżdżę na rowerze. Ciekawe co byś powiedział po wizycie na starym mieście w Sarajevie? Wiesz ile tam jest biegających psów, podobno bezpanskich choć miasto się nimi opiekuje.
  18. Pierwsze pytanie, kobieta czy mężczyzna! Niesamowicie istotne, bez niego cała ta ankieta nie ma sensu. No i na tym podziękuję.
  19. Artur, w ocenie policji kierowca ewidentnie wykonał manewr samochodem celem najechania psa. Moja opinia jest taka sama. Cała otoczka dot. zajmowania się psami, więcej, zwierzętami, ich hodowlą , utrzymaniem, wykorzystywaniem wraz z ich zjadaniem, nie byla przedmiotem mojej publikacji. Chodzi mi tylko o działanie tego kierowcy. A co się tyczy tego psa, dla niego nie było obcych ludzi.Byli ci którzy z nim bawili się, nawiązywali jakiś kontakt i obojętni na jego merdanie ogonem. Ten pies miał dziennie przynajmniej 100 kontaktów z różnymi ludźmi, pracownikami warsztatów, hurtowni, stacji benzynowej i kierowcami którzy parkują tam samochody. Jak widać jeden się wylamał.
  20. Miałem takiego. Nazywał się Borat. Cwany był, uparty, towarzyski i mądry. Bardzo lubił listonosz i kurierów. Nienawidził mojej kocicy za to, że mogła siedzieć w domu a on nie. Był to pies kupiony z hodowli. Dożył prawie 11 lat, krótko. Wcześniej miałem owczarka niemieckiego krótkowłosego, suke Era. Jakiż to był wspaniały pies. Odważny, silny, strzegł domu niesamowicie. Jak coś robiłem w garażu, zawsze mi towarzyszyla. Pies niesamowicie wierny i przyjacielski. Żyła tylko 4 lata, ktoś czymś ja uderzył ze pękła jej czaszka. Rozjechany Rocky był psem sąsiada. To był kundel ze schroniska. Był mądry niesamowicie. Na komendę "go out" odchodził za bramę, a na "go away", spuszczal łeb i szedł do siebie, czyli do sąsiada. Sprawa jego rozjechanie zgłoszona policji, zobaczymy co dalej.
  21. Darek, trzymam kciuki za Ciebie.
  22. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    A widzisz, że "konsultant" może okazać się najlepszym przyjacielem? Tak się złożyło, że kiedyś w życiu kierowałem inwestycją budowy szpitala i go wybudowałem. W skład kompleksu wchodziła też kuchnia. Ileż to ja przeprowadzałem konsultacji z fachowcami od żywienia, diet, sprzętu kuchennego, aby ta kuchnia powstała. Wtedy dowiedziałem się, że odpowiednia dieta to element leczenia!!! Patrząc na dzisiejsze standardy, mając doświadczenia jako konsument szpitalnego jedzenia, konstatuję, a po jaki grzyb tyle pracy, środków, czasu i pieniędzy przeznaczyłem na ten obiekt? Dziś ponoć wystarczy kromka pokrojonego chleba, kosteczka margaryny i plasterek kiełbasy/ salcesonu/mielonki/ sera/pasty rybnej/pasztetowej ( no i mamy menu na cały tydzień). A propos jedzenia na trasie Green Velo. Jakoś tak się to porobiło, że głodu to ja za bardzo nie odczuwałem. Powodowało to, że za knajpami nie bardzo się rozglądałem. Może ilość płynów pochłaniana w trasie w czasie upałów zrobiła jakąś robotę, nie wiem. Wystarczy powiedzieć, głodny nie byłem i po tygodniu nie spadłem na wadze. Po drodze łatwo napotkać na sklepy, niektóre dobrze zaopatrzone. Będąc tam szukałem specyficznych dla regionu dań, jeśli już szukałem. Przypadła mi do gustu pieczona kiszka ( to Białostocczyzna). W Supraślu obok MOP jest bar. Podają tam specyficzne dla regionu dania. Polecam ten obiekt i jego kuchnię. Polecam także barek przy sklepie Delikatesy Centrum w rynku w Szczebrzeszynie. Warunki do konsumpcji liche, jakiś stołek i półka przy ścianie, ale jedzenie i ceny jak najbardziej O.K. W Janowie polecam bar na Wygodzie. Co prawda trzeba zboczyć trochę z trasy. Tyle o jedzeniu. A, nie, dodam jeszcze o napojach. W Zwierzyńcu jest browar. Piwa trzeba tam spróbować.
  23. Nie trzeba reagować na tego typu zaczepki o parówkach. Wiadomo, ile ludzi tyle poglądów, przekonań, myśli, doświadczeń..... Opublikowałem ten materiał bo widząc na FB ilość komentarzy, które uważałem za niegodne człowieka, chciałem sprawdzić czy to ja jestem niedostosowany do dzisiejszego świata, czy świat już zupełnie zdziczał? Szczególnie ten anonimowy nad klawiaturą. Mam do Was zaufanie jako lubiących przyrodę, naturę i , co tu dużo rozpisywać się, rozsądnych, z którymi dyskutując wiele się nauczyłem i doświadczyłem.. Nie zawiodłem się, mówiąc ogólnie. Poruszanie przy tej okazji spektrum ludzkich zachowań wobec zwierząt uważam za nietrafiony. Tak samo rozpatrywanie, czy pies ten miał właściciela, dlaczego biegał itp. Pies to pies, ma jakiś swój rozum i tyle. Dla mnie istotą tego zdarzenia jest niewątpliwy fakt specjalnego działania kierowcy, manewr skrętu w lewo celem przejechania go. Ja to widzę na filmie, większość z Was także. Czyli nie jestem odosobniony. Dziękuję.
  24. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Kup se jagodzianke bo chyba w szpitalu to slabo jesc dają?
  25. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Wczoraj chciałem się przejechać na rowerze a tu... przerzutka nie działa. Przejechalem kawałek Polski bez awarii a rower sam , stojący w garażu , popsuł się! Po prostu rozwalił się pancerz linki.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...