Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Siedziałem w kabinie takiego auta. Nie wyobrażam sobie kierowcy który nie miałby zestawu lusterek do obserwacji przodu samochodu, tym bardziej ze to samochód używany na budowach gdzie niejednokrotnie wciska się na centymetry przy przeszkodach. Ten kierowca parkuje na bazie, znal tego psa bo żył on tam nie mniej niż 10 lat. Ten pies "witał sie" ze wszystkimi kierowcami, pracownikami firm. Za mną, jak jechałem także nieraz biegł i szczekal. Nie żeby mnie zagryzc, ale tak z natury, swej psiej natury. No i końcowa konkluzja, ten sam obraz a wielu widzi na nim co innego. A o tym kupowaniu sobie psa to nie rozumiem. Ten pies był wzięty przez właściciela składu ze schroniska dla zwierząt. Jakie miał doświadczenia, nikt nie wie. Lubił łazić do ludzi i wolność. Żadne ogrodzenie go nie powstrzymało. Kiedyś rakarz go złapał wraz z innym psim kumplem i była organizowana akcja jego uwolnienia. Udala sie. Rocky wrócił do swoich włości, Murzyn nie, bo miał zły psi charakter.
  2. Chce zauważyć, że samochód wyjeżdżał z bazy i poruszał się z prędkością ok 15-20 km/h, i właśnie celowo wykonał manewr zmiany kierunku jazdy. Coś akurat odwrotnego o czym piszesz, bo gdyby jechał prosto nic by się z pewnością nie stało. Juz nie powiem ze mógł się np.zatrzymac, pomału ruszyć, użyć sygnału. To zbyt trudne.
  3. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Słuchaj "konsultanta" bo żona to najlepszy konsultant. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia bo szkoda żeby się fajny rower marnował.
  4. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    To jest gdzieś koło wsi Pogorzelce albo Teramiski, niedaleko Białowieży. Niedaleko tych domków jest karczma której szyld pokazuje na pierwszej fotce. Znalazłem, wiec dopisuje. To jest miejscowość Budy.
  5. Sprawa jest zgłoszona na policję. Mam nadzieje, ze trafi na biurko ludzkiego policjanta i zajmie się nią jak należy. Będzie mu się chciało ustalić z nazwiska sprawcę i ukarać. Każdemu kierowcy może się przytrafić ze zabije jakieś zwierzę. Różne są sytuacje na drogach, ale w tym przypadku to celowe zabicie psa przez rozjechanie go.
  6. Też odnoszę takie wrażenie. Nigdy bym się nie spodziewał, że tyle jest bezdusznych ludzi. Wiadomo, pies, to tylko pies. Ale to istota żywa, to rozumne stworzenie. Ten w szczególności był rozumny. Popisywałem się nim przed znajomymi wydając mu komendy po angielsku, a on reagował. Bał się niemiłosiernie burzy, oj bał. To był pies łazior, pies ciekawski, pies lgnacy do ludzi. Wszyscy sąsiedzi go lubili, a on ich. Nieraz pogonił jakiś samochód, to prawda. Taka psia natura. Żeby specjalnie skręcić i rozjechać psa, nie mieści mi się w głowie. A jednak innym tak, i jeszcze popierają kierowcę . Żeby obraz sytuacji był bardziej zrozumiały, to nie jest jakaś ruchliwa ulica. To jest wyjazd z byłej bazy PKS, tam samochody dopiero ruszają w drogę. Ten był pusty, jechał do roboty po niedzieli.
  7. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Nie wiem jak się ten szlak nazywał. Jechaliśmy świetną drogą szutrową, twardą i równiutką. W kilku miejscach były na niej usypane zapory aby samochodami nielegalnie tam nie jeżdzić. Jechaliśmy przez rezerwat starych 400 letnich dębów przy starej stacji kolejki, potem w lewo i do Białowieży.Żeby wszystkie szutry były takie, to i rowerem szosowym można by było podróżować.
  8. https://www.facebook.com/kameruj/videos/294608154453796/?comment_id=1678638538925070&notif_id=1534233120391078&notif_t=feedback_reaction_generic Proszę, podzielcie się swoimi opiniami na temat zachowania kierowcy ciężarówki który rozjechał psa. Ja mam do tego zdarzenia emocjonalny stosunek bo znałem i lubiłem tego psa. Codziennie witał mnie jak otwierałem bramę. Był to bardzo mądry i ciekawski pies. Miał właściciela, ten dbał o niego jak umiał. Trzymał go na terenie swojej firmy, nie wiązał go na łańcuchu. Pies potrafił przeskoczyć przez ogrodzenie, potrafił podkopać sie pod nim. Jedynym rozwiązaniem aby nie wychodził na ulicę było uwiązanie go. Wtedy zdechłby chyba.
  9. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    A na noc załączam zdjęcia pięknego Bugu o zachodzie słońca. Szkoda ze nie zrobiłem fotki rano z okna kwatery. Po prostu bajka, glosy dzikich ptakow służą za budzik.
  10. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Zgadza się, kibel przy MOR (miejsce obsługi rowerzystów ) nad zalewem Siemianowka. Dla mnie to "owca". Zalew Siemianowka to fajne miejsce. Duży zalew, tanio można tam biwakowac, co wielu , sądząc po namiotach i przyczepach czyni.
  11. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tu jeszcze ciekawostka. Zgadnijcie co to jest?
  12. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    @wojgoc Dzienne etapy wynosiły ok 100 km.Trzeba tu wspomnieć o organizacji tego wyjazdu co miało też wpływ na pokonywane na rowerze odcinki. Grupa liczyła 4 członków, na start udaliśmy się autem, które pełniło rolę wozu technicznego. Auto pokonywalo wraz z nami trasę, oczywiście wtedy gdy było to możliwe. Wszyscy członkowie wycieczki byli kierowcami, co oznacza, że średnio każdy pokonał autem ok 25 % trasy. To dobre rozwiązanie bo ze sobą na rowerach mieliśmy jedynie napoje i ewentualnie coś do jedzenia. Ubrania i inne potrzebne do wycieczki rzeczy mieliśmy w aucie. Auto pokonało ok 60% trasy po sladzie Green Velo, reszta to inne drogi z uwagi na zakazy lub po prostu stan techniczny nawierzchni , czy po prostu nieprzejezdność. Szacuje, że drogi o fatalnej nawierzchni surowej stanowiły nie więcej jak 10% trasy. Jechaliśmy na rowerach trekingowych wiec po piachu nie było łatwo. Myślę, że górskim nie byłoby kłopotu. Sądzę, że ok50-60% trasy to drogi publiczne gdzie odbywa się ruch samochodów. Reszta to ścieżki wzdłuż dróg czy po chodniku gdzie ruch rowerów jest oddzielony od pojazdów mechanicznych. Te drogi wspólne dla rowerów i pojazdów to z reguły drogi lokalne o małym natężeniu ruchu, nie znaczy to jednak, że nie trzeba na nich uważać. Najgorsze szutry i bruki były w okolicach Puszczy Bialowieskiej. Tam też były odcinki szutrowe gładkie jak stół. Przed Grabarka drogi szutrowe były fatalne. Na lubelszczyznie stan dróg należy ocenić jako lepszy, ale były też odcinki niby asfaltowe tak dziurawe ze kierownicę z rąk wyrwało. Odnoszę wrażenie, że niektóre odcinki dróg zostały ulepszone z okazji tworzenia Green Velo. Po prostu samorządy przy okazji niejako załatwiały lokalne potrzeby dojazdów dla lokalnej ludności. Stąd ładne drogi przez wioski, ale także zbędne nakładanie kilometrow po wydłużonych niepotrzebnie trasach. Kilkakrotnie korzystaliśmy ze skrótów po drogach publicznych.
  13. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Spędziłem tydzień na trasie Green Velo. Start nastapił z Supraśla. Pierwszy dzień ( sobota 4.08.2018) to rozgrzewka wokół Suprasla. Takie tam sobie 40 km po lasach, do Wasilkowa, Ogrodniczek, nad rzekę Supraśl i kąpielisko. Drugi dzień to Supraśł- Narewka z zaliczeniem jez. Siemianówka Trzeci dzień, Narewka - Czeremcha z wizyta w Białowieży. Czwarty dzień, Czeremcha - Pratulin, przez Grabarkę, Mielnik i Janów Podlaski. Piaty dzień, Pratulin - Okuninka, przez Włodawę. Szósty dzień, Okuninka - Uher, przez Sobibór, Chełm z zaliczeniem Ukrainy przez pontonowy most czynny 4 dni. Siódmy dzień to odcinek Uher - Zwierzyniec, przez Szczebrzeszyn. Ósmy dzień, Zwierzyniec - Ulanów przez Biłgoraj. Z uwagi na deszcz nie został przejechany na rowerach. Jechałem w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. Upał był niemiłosierny, nie sprzyjał rowerzystom ani zwiedzaniu. Jechałem po różnych drogach, począwszy od międzynarodowych dróg asfaltowych do ścieżek leśnych. Trasa Green Velo nie ma jakiegoś jednego standardu jakości dróg. Możesz spotkać każde warunki. Sugerowanie się mapą i oznaczeniami na niej jest często mylące. Odcinki co do których spodziewałem się gorszych dróg okazywały się super, ale było też odwrotnie. Kwatery w cenach od 50 zł do 25 zł za noc też miały różny standard. Wcale ta najdroższa nie była najlepszą. Gdyby ktoś był zainteresowany i miał jakieś pytania, to proszę zadawać, chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami z przebytej trasy.
  14. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Właśnie zakończyłem podobną trasę. Zakończyłem w Zwierzyńcu. Odcinek Zwierzyniec- Ulanów po pokonaniu kilku kilku kilometrów na rowerze został przerwany z uwagi na deszcz. Pozdrawiam.
  15. To niech praca się boi, nie on!
  16. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Byłem w Krynicy w drugiej połowie maja. Odwiedziłem Słotwiny, już wtedy coś na tym pierwszym stromszym odcinku grzebali. Zrobiłem nawet fotkę ale nie chciałem innym psuć "humoru" publikując ją. Widać gładko i równo to teraz w modzie. Przypominam zmniejszenie spadku na trasie głównej na Jaworzynie na końcu. Wyrównanie spadku na początku trasy nr 5 na Jaworzynie. Zmniejszenie spadku na końcówce trasy głównej w Wierchomli, choć tu to było to może i uzasadnione. Amatorom Słotwin przypominam o dawno wykonanym zmniejszeniu spadku na początku stoku. Wydaje mi się, że to miejsce gdzie teraz kopią, także było już kiedyś gładzone. "Napisałbym" coś pozytywnego, ale nie przychodzi mi do głowy. O, nie, teraz to chyba stok Henryk jest super! Gdyby jeszcze był trochę szerszy. Ten stok także odwiedziłem w maju rozglądając się na górze za parkingiem dla auta, oczywiście gdy będę odwiedzał ten stok w zimie.
  17. Bumer

    Prognoza pogody na sezon 18/19

    Mnie wczoraj suszylo, po grillu!
  18. W wojsku robisz? Ja jak byłem w woju, w stanie wojennym, to automat miałem z 1952 roku.
  19. Bumer

    Nolimit Kasprowy

    https://www.mercedes-benz.pl/content/poland/mpc/mpc_poland_website/pl/home_mpc/passengercars/home/new_cars/models/g-class/_w463_crosscountry.html
  20. Bumer

    Nolimit Kasprowy

    Jeździłem GLS, takim za 750 tys zł. Komfort to pojęcie względne ale w tym aucie go czuć. To hydropneumatyczne zawieszenie i ta moc to bajka. Natomiast mercedes serii K, tez drogi bo za około 500 czy 600 tys nie zrobił na mnie wrażenia. Jakiś taki nerwowy w prowadzeniu. Może jakbym go w terenie spróbował, nie na ulicy, pozostawiły lepsze wspomnienia. Aha, GLS pokazał średnia konsumpcję paliwa na poziomie 17 litrów, i wcale nie szalalem , dwa razy może mu trochę w du. .. dałem, tak dla próby.
  21. Bumer

    Długość nart

    Miałem ten sam dylemat. Moje parametry ( wzrost, waga) są bardzo zbliżone do Twoich. Zanim kupiłem Head Magnum testowałem je wiele razy. Testowałem też Head Rally. Nie wiem dlaczego w tych ośrodkach gdzie pożyczałem narty, mieli tylko długośc 163 cm. Na takich nartach jeżdziło mi się świetnie. Oczywiście narty testowałem na przygotowanych stokach (Dwie doliny, Jaworzyna Krynicka , Słotwiny). Nie zauważyłem znaczącej różnicy pomiędzy Magnum a Rally, oba testowane modele miały długośc 163 cm. Mimo 163 cm długosci narty sprawowały się idealnie. Były zwinne, skrętne i dobrze trzymały krawędż w skręcie. Podjąłem decyzję o zakupie. Wahałem się czy wybrać długość 170 czy 177, wybrałem jednak 170 cm. Uważam że wybór był słuszny. Jestem z nart zadowolony. Z perspektywy czasu i doświadczeń uważam jednak, że nawet wybór 163 cm dla Magnum nie byłby zły, oczywiście dla jazdy po przygotowanym stoku. Nie chcę wypowiadać się tu jako ekspert, bo nim nie jestem, ale podzielić się swoimi doświadczeniami z testowania tych nart jako typowy amator wymagający uniwersalnej narty. I tak sam podejmiesz decyzję jakiej długości kupić Magnumy, bo wierzę że kupisz ten typ narty. Jesli cokolwiek mogłem Ci pomóc w wyborze, no to fajnie. Pozdrawiam.
  22. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Oczywiście! Bo i zapotrzebowanie na tanie, dobre rowery jest ogromne!
  23. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    @wojgoc, nie wiem. Ta od Ostrowca do Bałtowa ( podobno ma być gotowa przed wakacjami) jest prowadzona wzdłuż drogi, ale nie przy samej krawędzi jezdni. Jest rów, miejscami chodnik i pas zieleni, dopiero ścieżka. Wiadomo, nie wszędzie warunki terenowe pozwalają na swobodne prowadzenie tras. . Zobaczymy jak zbudują te planowane trasy rowerowe, pojeździmy to i ocenimy.
  24. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Green Velo lepiej wygląda na mapie i w opisach niż w rzeczywistości. Przynajmniej na odcinkach w woj świętokrzyskim. Bardzo często prowadzona jest podobnie jak chodnik wzdłuż drogi przez co jadąc czujesz spaliny, kurz i hałas samochodów. Pewnie, że lepsze to niz jazda po ruchliwej drodze, czego staram się unikać. Z tego co mi się obiło o uszy, brakuje kawałków w woj. podkarpackim. Mam taki plan aby zaliczyć kawałek wzdłuż wschodniej granicy. Może uda się. Poza tym chcę powiedzieć, że budowane są ścieżki rowerowe w okolicach Ostrowca Św, Sandomierza, sławnego Bałtowa, Krzemionek Opatowskich, Opatowa, Ćmielowa aż do Wisły. Nie chcę skłamać, ale chyba słyszałem o docelowej długosci kilkuset kilometrów. Jadąc obecnie modernizowaną drogą z Ostrowca do Bałtowa widać już odcinek ścieżki. Biorąc pod uwagę Bałtów jako bazę, np weekendowego wypadu, będzie to z pewnością bardzo atrakcyjna oferta dla rowerzystów..
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...