Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Po pierwsze, aby była wymiana powietrza ( pary wodnej, potu, wydzielin gazowych z ciała) przez membranę, musi być różnica ciśnień po obu jej stronach. Praktycznie nie jesteśmy w stanie kontrolować tego parametru. Możemy co prawda oklepywać się zwiększając ciśnienie przy ciele przez zmniejszenie objetości pomiedzy kurtka a ciałem. Podoba się to Wam? Membrana ma swoje parametry określone w konkretnych warunkach laboratoryjnych. Te parametry nie muszą przekładać się na rzeczywistą,l ub oczekiwaną, cechę produktu, np.kurtki. No i po drugie. To co człowiek wydziela różni się składem i ilością w zależności od cech osobniczych, pory dnia, tego co zjadł, stanu zdrowia, intensywności ruchu itp itd.... W związku z tym, na każdym ciele moze ona inaczej działać, a co za tym idzie, inaczej być oceniana przez użytkownika. To co wydzielamy nie zawsze wylatuje z tych kurtek membranowych, ale zostaje w porach i ocieplinie. I tu jest także piesek pogrzebany, bo ściana kurtki z membraną traci swe pierwotne właściwości. Po trzecie, wydaje mi się, że z określeniem laboratoryjnym tej "paroprzepuszczalności" i "oddychalności" może być podobnie jak z dymem z rury u Volkswagena. Może się mylę, ale "z pod białego",jak pisał niedawno pewien cenzor forumowy, w moim przypadku ociepliny, nie zawsze wydostaje się wszystko co powinno się wydostawać w ilości w jakiej zakładamy, że się wydostanie. Reasumując, każdy kupuje to na co go stać. Zawsze, chyba lepiej mieć znaczek 20000 niż 2000, że nie wspomnę o marce Piotrze, o prężności gazów i ich temperaturze, oraz składzie fizycznym nie będę pisał. Za naukę trzeba teraz płacić a większość zagląda tu aby za friko czegoś się dowiedzieć!:smile:
-
Statystyki podają że 10% wszystkich wypadków , ( nie mylić z kolizjami, gdzie ino blacha ucierpi), powodujemy podczas podróży za granicą. To bardzo dużo. Co prawda dochodzi połowa okresu urlopowego, ale wcześniej nie mogłem zabrać głosu :smile: więc teraz trochę pomarudzę. Większość z nas uważa, że za granicą to jeżdzimy poprawnie, zgodnie z przepisami. Wysokie kary nas odstraszają np.od przekraczania dozwolonej prędkości. Jakże często można spotkać opinie "fachowców" o konieczności podniesienia wysokości kar za wykroczenia drogowe. Z pewnością jest trochę racji w twierdzeniu że wysoka kara powstrzymuje przed wykroczeniami. Okazuje się jednak, że większość z tych wypadków którym ulegamy, jest spowodowana zmęczeniem!!! Jakże często czytałem, nawet na tym forum, o wątpliwych wyczynach 8 czy 10 godzinnej ciągłej jazdy. A fakty są takie, po 3 godzinach ciągłej jazdy zachowujemy się tak jakbyśmy byli po kielichu! Spada zdolność do koncentracji, spada szybkość reakcji. Pamiętajcie o tym. Niech ta statystyka będzie dla nas przestrogą. Jadąc na wczasy wieziemy z reguły swoich najbliższych. Nie zapominajmy o zapewnieniu im maksimum bezpieczeństwa. Róbmy przerwy w podróży. Planujmy ją tak aby po drodze coś zobaczyć, trochę oderwać się od kierownicy. A to, że do celu dotrzemy trochę póżniej nie powinno mieć znaczenia. Podczas urlopu nie powinniśmy się śpieszyć. Na koniec życzę wszystkim zmotoryzowanym podróży bez przygód i stresu.
-
Nożyce, urwał, nożyce!!!
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to w takim razie będę musiał załączyć zdjęcia aby pokazać jak piękne asfaltowe i szutrowe drogi porobili w ostatnich latach leśnicy. Po prostu bajka, a i dla przełajowców coś się znajdzie. W najbliższą niedzielę będzie tu rozgrywana jedna z eliminacji cyklu Lotto Poland Bike Marathon, uważana za najtrudniejszą w całym cyklu.
-
W okresie ostatnich 5 lat byłem na dwóch ślubach i jednej mszy w kościele pw. Świętego Krzyża. Byłem tam ze dwa razy na spacerze. Nieprzyjemny zapach wyrażnie było czuć. Za każdym razem! Byłem na Barbórce, niedaleko,ul. Karowa, nie było czuć. Miejsce rzeczywiście jest reprezentacyjne, ale smród przypomina o prozaicznych czynnościach egzystencjalnych "prominentów" tam przebywających i stanie kanalizacji. A że z natury jestem optymistą mam nadzieję, że kiedyś ten "zapaszek" zostanie wyeliminowany. Jakby co, mogę udzielać porad jak sobie z nim radzić, Miteńku! Aha, zapomniał bym. W sobotę zrobiłem 25 km, w niedzielę 33 km, po pięknych świętokrzyskich lasach. Na swej drodze spotkałem jedynie jeden kościół. Zdjęcia nie robiłem, każdy moze sobie wyklikać, "klasztor w Wąchocku".
-
Na "Krakowskim Przedmieściu" nadal śmierdzi z kanalizacji, czy może jakoś sobie z tym już poradzili?
-
Dawaj więcej zdjęć i poopisuj je.
-
Widzisz @marionen, a u mnie było odwrotnie. Też na początku lat 70, a byłem wówczas w liceum, byłem w Sopocie na molo. Tam wieczorkiem zorganizowano jakieś występy i pokaz mody. Jak ja zazdrościłem tamtym chłopakom-modelom. Wyobrażałem sobie, cały dzień na plaży, byczenie się, a wieczorkiem jakiś spacerek po wybiegu. Cóż za wspaniała praca!:smile: PS. Dresy bardzo lubię!
-
Mnie się ta lemoniada podoba. Biorąc jednak po uwagę rozpoczęcie sprzedaży wódki w plastykowych kieliszkach ( coś na kształt jogurtów), można witać gości na dworcach i rogatkach krakowskim powitalnym sznapsem. A może tak dofinansować córy Koryntu i po pobycie ponad 3 dni rozdawać darmowe bony na uciechy przez nie świadczone? Aha, Kościuszkę tak dofinansować aby żywił na rynku cały rok! A co, nie wyszła olimpiada to niech w inny sposób o Krakowie będzie głośno!
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki! Zdjęcia będą jak przyjedziesz.:smile: Poczekamy. Zazdroszczę Ci!
-
Od kostek!!!:smile: Dan-D, poczytaj o słynnym narciarzu austriackim Toni Seiler ( może się inaczej pisze) i jego wyczynach w Zakopanem.
-
A może nie? : Na stole operacyjnym leży uśpiony pacjent. Zespół operacyjny krząta się, każdy wykonuje swe obowiązki. Jedna z pielęgniarek odsłania pole operacyjne i..... dostrzega u pacjenta grubego ptaka prawie do kolan. - Panie doktorze, co będziemy mu robić? -pyta chirurga. -Skrócimy mu trochę bo mu przeszkadza, - odpowiada chirurg. Pielęgniarka na to bez namysłu -Panie doktorze, panie doktorze szkoda! Nie można by mu tak nóżki trochę wydłużyć?:smile:
-
Fizyka fizyką, ale wysokość położenia środka masy też ma znaczenie. Łodzie na ten przykład mają kil, nieprawdaż? No i z tym zakłóceniem opływu powietrza też można dyskutować, auta maja spojlery, owiewki.... Mój starszy kolega z pracy mawiał "gdy czterdziestka mija, torba dłuższa niż fuzyja". Dobrze zapamietałem to powiedzenie, może ono mnie tak zasugerowało? :smile:A moze nie?:
-
W imię dziwnej logiki i poprawności usunięto mój post? Szkoda słów!
- 1 884 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
"Fotoszop", gdzie on ma ptaka i worek? Mimo wszystko zdjęcie może się niektórym podobać. Prześlij je do Słupska.:smile:
-
Jajca za małe! W przyszłości trzeba na in vitro zbierać!:smile:
-
Już widzę tego Niemca "co płakał" jak porównywał warunki do uprawiania narciarstwa w Bawarii i na ziemi lubelskiej, nam zazdroszcząc. No cóż, widocznie Bawarczycy oszczędzają prąd i śmigają jedynie jak słońce świeci, czym przyczyniają się do redukcji emisji CO2!:smile: Poza tym to w Alpy daleko mają, jedynie kilka autostrad tam prowadzi, nie to co na lubelszczyżnie! :smile:
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Narty K2 LTD BMW Powder Ride Limited Edition + wiązania 2013
Bumer odpowiedział ROZOR → na temat → Giełda sprzętu narciarskiego
Tak to jest gdy narty "rozdają" nie tym którzy nart potrzebują. Ja też kiedyś wygrałem mikser kuchenny. Dobrze że mam żonę!:smile: Kolor mi nie pasuje, no i za wąski bieżnik. Mnie potrzeba 235mm. -
Johnny, mówiłeś, że ręce Ci drętwieją jak jeżdzisz. A jak tam drugi punkt podporu, nie mówię tu o pedałach, tfu, znaczy się gejach, a o kroku?
-
@nurek1974, podziwiam! Nigdy bym nie wlazł na taką górę! Za żadne skarby! Ani też zanurkował w jaskini! Ni wuja, nie dla mnie! Bez porównania wolałbym już jeżdzić 200km/godz po górach, na łeb na szyję, po zakrętach, niż włażić na takie skały jak jaka kozica!:smile:
-
Maciek, zmień opony na węższe i bardziej "asfaltowe". Są takie z gładkim paskiem po środku bieżnika. Ja tak zrobiłem bo po błotach i piachu i tak nie jeżdżę,( no może okazjonalnie),i jestem zadowolony.
-
Toś się johnny zawścig! Taki dystans to już jest coś! Dzięki za relację. Kraków zawsze działa na mnie, ostatecznie spędziłem tam piękne 5 lat swojego życia. Co prawda nie miałem wówczas tam roweru ( Jaguar stał opuszczony w piwnicy!!!zgroza), a bruki szlifowałem pieszo! Pozdrawiam i widzę,że po tych 225 km to Tobie potrzeba 3 rowery; szosówkę, trekingowo-mtb, no i ten z pełną amortyzacją!:smile:
-
-
@marionen, nie kuś licha, bo może Ci się spodobać i będziesz jeżdził tam i z powrotem tą kolejką!:smile:







