Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Widzę, że po angielsku idzie Ci tak samo dobrze jak po polsku! :smile: Ale do konkretów, np w Makro jest teraz wyprzedaż sprzętu zimowego, w tym nart. Wybierz najładniejsze ze stojaka "dla początkującej". Długość dobierzesz na podstawie opisu tych nart wywieszonego na stoisku. Będą dobre!
  2. Bumer

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Michał, piszesz warunki super!!! Ło, co to sie stało sie w tych Kielcyjach na tym Telygrafie? Cemu to sie tak łodminiło? Bez pomyłke chyba! Ale cyny sie nie łodminiły?
  3. Popieram Mariusza! Dodam jeszcze, rękawice! Dajecie się wciągać w dyskusję o niczym! Czyżby narciarz (w tym przypadku narciarka, choć i to w dzisiejszych czasach nie jest pewne), o takich zainteresowaniach i deklarowanym poziomie umiejętności, potrzebował porady przypadkowego forumowicza przy zakupie sprzętu? Czy opinia przypadkowego @iksa wyrażona słowami, np. tak, to są dobre narty, lepsze od takich tam, wystarczy aby je kupić? Takie rady można udzielać jedynie osobom zielonym w temacie. Doświadczony narciarz wie czego chce, i nie ma innej drogi jak próbowanie sprzętu!! Forumowiczka opisuje gdzie zamierza jeżdzić, wyszczególnia kraje alpejskie. W tych właśnie krajach jest bardzo dużo wszelakich wypożyczalni gdzie można wypożyczyć sprzęt i popróbować, wybrać coś dla siebie!!! To chyba logiczne!!!! To co pasuje mnie, nie musi pasować innym! O tym wie każdy narciarz który jeżdzi ze 3-4 lata i wypróbował choćby 3-4 pary nart. Chęć autoprezentacji powinna iść w parze z logicznym myśleniem.
  4. Ja widziałem. Jakieś 15 lat temu na zawodach slalomu carvingowego. Tak mi się spodobało,że kupiłem sobie krótkie narty o promieniu chyba 10m,a dotychczas posiadane 195 cm poszły w odstawkę. Jeżdżę natomiast z kijkami.
  5. Filmik jak 99,5% tego typu "produkcji". Jedzie narciarz ( w tym wypadku narciarka), a w tle muzyka, gdzie ktoś drze mordę! Narty mają być "rozwojowe", jak piszesz. Nic Ci tu nie poradzę, bo się na rozwojowych nartach nie znam,tak jak na rozwojowych butach czy majtkach. Ale skoro ma być rozwojowo,to moim zdaniem powinnaś: - kupić sobie z 1000ha gruntu lub lepiej jakąś wyspę,aby rozwojowo myśleć o swoim domu, -zainwestować w branżę produkcji części zamiennych ludzkiego ciała, -jako środek transportu proponuję zakupić na starcie min. Pagani Zondę lub lepiej coś z DTM, Powodzenia!
  6. Jak można jeść coś co śmierdzi? Natura po to "stworzyła" smród aby go unikać, bo sygnalizuje niebezpieczeństwo i zagrożenie.
  7. Marboru wszystko co związane z kwaterą załatwiał. Nie wiem jaka jest sytuacja z pokojami w naszym pensjonacie. Trzeba by zapytać. Ostateczność to dostawka u nas na kwaterze. Trzeba się zorientować. A na miejscu? Będą 2 auta, to chyba byś się zmieścił.
  8. Z Monachium do Innsbruck,a to jest chyba sporo różnych połączeń. Możesz wysiąść po drodze gdzieś np.na stacji benzynowej na autostradzie i po Ciebie się wyjedzie.
  9. Ja na nowych, o nie, przepraszam, już używanych Magnum wystąpię!:smile:
  10. Pogoda dziś marna, rano padał deszcz, pod wieczór było 4 stopnie na plusie. Magnum kusi, ja napalony jak.. Nie mogę się opanować, pakuję narty do bryki i jadę do Bodzentyna. Stok marny, jakieś 650 m długości, dwa wyciągi, śnieg lichy, pod wyciągiem ledwo kryje ziemię. Kupuję karnet na 3 godziny, zapinam narty, przechodzę przez bramkę i jadę do góry. Jadę wyciagiem orczykowym dwu osobowym, tym po prawej stronie. To mój pierwszy w życiu wjazd tym wyciągiem, bo mimo, że stoi on od 3 lat, to nigdy nie pracował. Dziewiczy wjazd nart i wyciągu. Jestem na górze, zjeżdżam. Dziób nurza się w śnieg i jak jak łódka brodzi... Narta posłuszna, pięknie trzyma w skręcie, cała współpracuje ze mną. Jadę drugi raz, trzeci, piaty, dziesiąty i tak sobie myślę, gdzie ja zawlokłem te wspaniałe narty. No cóż, byłem tak napalony, że nie mogłem się powstrzymać! Gdy patrzę na lichość tego stoku, przychodzi mi do głowy taka refleksja. To tak, jakby piękną dziewczynę wprowadzać w arkana na jakiejś pryczy czy łóżku w bursie lub hotelu robotniczym. Wprowadzać w zabżdzianej pościeli, pożółkłej i wygniecionej. Jeżdżę bez przerwy trzy godziny, i dwa poczucia kierunkowe mam, z dołu na ukos w górę i z góry na ukos w dół. Narta, mimo że w talii niezbyt wąska, jest posłuszna, reaguje na każdy mój ruch, pięknie się prowadzi. Dociśnięta mocno do podłoża po chwili oddaje swą moc na jeżdżca. W ten sposób, w dół i w górę, zrobiłem 45,6 km ze średnia prędkością 18 km/h, a w porywach szału, udało mi się osiagnąć 58,7 km/h. Moje Magnum już są używane!
  11. Tak,z pewnością! Kiedyś gdy parkowałem w centrum ( pod gmachem ministerstwa), to za wycieraczki nawkładano mi dużo katalogów z bardzo ładnymi paniami. Wszystkie mnie zapraszały do siebie na miłe spotkanie, ale ja ani jednego zaproszenia nie przyjąłem, bo nie chciałem wyróżnić żadnej i odmówić całej reszcie. Bo to niegrzecznie! :smile:
  12. Po pierwsze, autor filmu i nagrywany są siebie warci. Po drugie, "buractwo","słoma", "wieś",to synonimy czegoś gorszego, czegoś złego, prymitywnego,zacofanego. Czyżby? Po trzecie, miasto, wspaniałe miejsce gdzie żyją ludzie sukcesu,kulturalni,mili. No ale jest Warszawa,duże miasto gdzie akurat jest odwrotnie,samo chamstwo. Czyżby? Po czwarte, chamstwo jest wszędzie, bez względu na wiek,majętność,wykształcenie, ubiór, używane sprzęty,rodzaj uprawianego hobby. Po piąte, skąd się to chamstwo właśnie bierze? Nie wiem. Są tacy, którzy mogą pokusić się o wyjaśnienie przyczyn i motywów takiego zachowania. Coś mi się jednak wydaje, że nawet sobie nie uświadamiamy, że pęd do "sukcesu", "wyścig szczurów" zawsze i wszędzie, czy nawet oglądanie telewizji (np.Stokrotka, żwirkiem po ślepiach, czerwone na żółtym, pleksa kontaktowa itp,)mają w tym swój znaczący udział. A więc Koleżanki i Koledzy, "luz w dupie"!!! Przynajmniej na stoku!:smile:
  13. Bumer

    Jakie gogle?

    Gdzie @markli w tych goglach są soczewki? Rzeczywiście, w materiałach reklamowych wygląda to super. Efekt jest piorunujący, podobnie jak w przypadku reklamy środków na odchudzanie albo choćby "Chajzerowego visira".
  14. Bumer

    Jakie gogle?

    Mam podobne Uvexy. Moje mają szybki z tzw. fotochromem, co oznacza, że w zaleznosci od ilości światła słonecznego mogą się przyciemniać. Te Uvexy po obniżce są w dobrej cenie. Mogę śmiało polecić. Bierz z szybką bursztynową S1, znaczy się najbardziej jasne. Będą uniwersalne, na złą pogodę, ale i w słońcu pojeżdzisz. I tak wszystko zależy od Twoich oczu, musisz sam spróbować.
  15. Oczywiście Mitku, ze nie wystarczy go znać. To podstawa, ale zasad podstawowych nie podważajmy, i nawet nie starajmy się modyfikować i uzupełniać! Możemy, i nawet powinniśmy, dołożyć swoje zabiegi w kierunku bezpieczeństwa, takie jak zwracanie uwagi na wszystko co jest w zasięgu naszego postrzegania ( w tym odwracanie głowy w tył), doskonalenie techniki i sprawności fizycznej, przygotowanie sprzetu, itd. Wszystkie te czynności będą tylko własnym uzupełnieniem dbania o bezpieczeństwo, przejawem roztropności i odpowiedzialności, ale nie moga być narzucane i zastępować podstawową zasadę pierwszeństwa na stoku.
  16. mixeR, a kto się nie stosuje do zasady ograniczonego zaufania? Pokaż mi takiego? W mniejszym lub większym stopniu każdy stosuje. Przyjmując, że bezpieczeństwo to priorytet, ktoś ustanowił kodeks narciarski. Prosty i zrozumiały dla każdego, jednoznacznie określający zasady ruchu. Nikt nie mówi, że jest doskonały, ale co lepszego można wprowadzić? Co w nim ulepszyć? Powiedz, bo moim zdaniem, NIC!!!
  17. Tylko żebyś nie przesadził i nie zapatrzył się na "operatorów nowoczesnego przekazu". Błysk, flesz i jednosekundowe ujęcia, jak np w relacjach z festiwali, czy przedstawień typu "Hity na czasie"!.:smile:
  18. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Okopywanie się na swoich pozycjach nikomu nie przynosi pochwały. Przecież ci co piszą, że przede wszystkim zwracają uwagę na narciarzy jadących poniżej, nie zakuwają sobie łbów na wszystko co jest powyżej ich. Zwracają uwagę, w mniejszym lub większym stopniu, na wszystko co jest na stoku, ale z tyłu człowiek nie ma oczu! Czy to jest zrozumiałe, wydaje mi się, że nie dla wszystkich? Choćby sr.ł i grał, to i tak dużo bardziej kontroluje się to co przed nami, a nie za nami!!! W związku z powyższym, tą prawidłowość usankcjonowano w kodeksie narciarskim. To prosta i zrozumiała zasada! Podawanie tu filmików z idiotami ( w komentarzu Ruskich "jebanyje Poljaki")na drodze, rozmywa jedynie temat. Stał się przykry wypadek. Paulina jest na tyle dobrą i doświadczoną narciarką, że praktycznie nigdy nie powinna w takim wypadku uczestniczyć! Ale, nawet jakby uczestniczyła, to powinno się to skończyć jedynie szuraniem po śniegu. Stało się inaczej, doświadczona narciarka uczestniczyła w banalnym wypadku na łatwiutkim stoczku! Uczestniczyła w bardzo grożnym wypadku. Ja stałem obok, wszystko widziałem, a jakie wówczas myśli miałem w głowie gdy Paula lezała bez ruchu, gdy patrzyłem na bezradnego i zrozpaczonego Mariusza, pozwólcie, że zachowam dla siebie, i ewentualnie dla nich, gdy tego zechcą. Niech ten wypadek będzie przyczynkiem do zastanowienia się nad sobą, nad swoja jazdą, swoim zachowanie na stoku. Niech każdy czytający ten temat wyciągnie wnioski z nieszczęścia Pauliny, aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo na stoku. Każdy na swój sposób niech to przemyśli!
  19. No tak, tylko samochód ma kierunkowskazy! Ma także lusterka, ma szybę z tyłu przez którą może obserwować co się za nami dzieje. Narciarz ma kask i gogle i gapi się jedynie w przód, i tak dobiera swój tor jazdy i prędkość, aby nie powodować zagrożenia dla tych co przed nim!!!!!. Gdyby narciarz umiał czytać myśli i zamiary wszystkich tych którzy jadą bliżej lub dalej za nim, mógłby np. zaprzestać jazdy przepuszczając szybszego. Dochodzimy więc do absurdów. A poza tym to ustalanie sobie wygodnych swoich reguł i zasad ruchu na stoku nie bardzo mnie przekonuje. Następny zaproponuje coś z zasad ruchu w powietrzu lub na wodzie? Nie wystarczy tzw kodeks narciarski?
  20. Moja uwaga dotycząca tego wypadku jest następująca, NIE MA W 100% BEZPIECZNYCH STOKÓW!!! Stok w Bałtowie to praktycznie "ślizgawka". Widziałem jak Paulina radziła sobie na bez porównania bardziej wymagających stokach. Widziałem jak jeżdzi na stromiznach, po lodzie, w miękkiej kaszy, a także z dużo większymi prędkościami niż te, które można rozwinąć w Bałtowie. A jednak Bałtów był feralny. Nie widziałem samego upadku Pauliny. Jadąc usłyszałem jedynie stuknięcie nart i głośne "ojjj". Wydaje mi się, że Paulina najechała na moje tyły nart. Piszę wydaje mi się, bo nie poczułem żadnego uderzenia, jakiegoś przyhamowania czy jakiegokolwiek impulsu. Słyszałem jedynie, że coś się za mną dzieje. Nie przypuszczałem, że to co się dzieje, moze dotyczyć Pauliny. Myślałem sobie, ktoś to przewrócił się, i tyle. Natychmiast zatrzymałem się i zobaczyłem, że leży Paulina. Co było dalej, już wiecie. Wcześniej, nigdy bym nie przypuszczał, że sprawny narciarz może sobie zrobić krzywdę w Bałtowie, ale jak przypomnę sobie zeszłoroczny wypadek mojego kolegi, też w Bałtowie, też w tym samym miejscu(!!!), który rozwalił sobie staw biodrowy ( ma obecnie protezę tego stawu), to przychodzi refleksja. Jak mało trzeba, aby wydarzyło się nieszczęście. Może to chwila nieuwagi, moze rozlużnienie, może grudka lodu,moze jakiś dołek. I nie potrzeba do tego wysokich gór, stromych stoków czy pędzenia z dużymi prędkościami!
  21. Bardzo się cieszę dobrymi wiadomościami. Pozdrawiam Paulinę i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
  22. Bumer

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Bodzentyn zaliczony. Na tle innych, tych prawdziwych ośrodków narciarskich, taki Bodzentyn wypada blado. Według właściciela stok ma 650 m długości, nachylenie takie sobie, w miarę jednostajne. Dziś było twardo, pod spodem lód, na wierzchu cukier. Było szybko! Narty nasmarowałem parafiną z jednego z sanatoriów z Krynicy ( kupiłem to jako smar do nart), wypolerowałem szczotka z włosia świńskiego. W ciagu 3 godzin ( skipas 3 godzinny 40 zł) zjechałem 35 razy, z przerwa na herbatkę. Moje trasy pokazały, że zrobiłem 42,11 km. z tego wynika, że stok ma te 600m długosci. Max predkość 63,86 km/h. Zdjęcia robiłem telefonem i wstydzę się zamieścić. Stok ten mogę polecić. Wyciąg jest dość szybki, (nastawiony na 4 minuty jeden zjazd karnetu czasowego). Nowe, zainstalowane bramki pochodzą z demobilu z Wierchomli, jak poinformował mnie właściciel. Dzis od godz 19 do 23 zorganizowano jazdę nocną. Koszt karnetu to 20 zł, czyli tanio! Popieram!
  23. Bumer

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Urwał, co jest ze mną? Nie trawię tej kwadratowej, przytupanej muzyki! Nie dałem rady, a Pilsko tak lubię!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...