Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

kmarcin

VIP
  • Liczba zawartości

    1 110
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez kmarcin

  1. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Fafek to zobacz jeszcze tutaj http://www.altimetr.pl/ Baza podjazdów w Polsce i za granicą.
  2. Johnny gratulacje i szacun, że dałeś radę :applause: To jest ten podjazd? http://www.altimetr.pl/gora-magurkawilkowicka.html
  3. Johnny to ten łańcuch masz w stanie agonalnym i aż dziwne, że nowy chodzi bez problemu z kasetą. No ale jak mówisz, że chodzi ok, to tylko cieszyć się :smile: No i do spd przekonaj się, zobaczysz jaka różnica zwłaszcza na podjazdach i podczas ciśnięcia i już nie będziesz chciał założyć zwykłych pedałów :happy:
  4. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Jaki tam wstyd jeździć na 3 tarczach, zwłaszcza w takich górach. Ja mam 50x34 i 11-28 (11p.) i czasem chciałbym mieć jeszcze taką 30, żeby mieć gdzieś ciśnięcie pod górę, a po prostu, żeby sobie lżej i powoli wjechać. Dałeś radę, a 30x25 to i tak troszkę lżej niż 34x28 :smile: Ja pod górki to dyszę jak lokomotywa, niby nogi nie palę, ale mam problem z tętnem, oddechem i wydolnością, dlatego też wolę krótsze i nawet bardziej strome górki, niż długie podjazdy o nachyleniu 6-9%. No ale jak mówisz, wszystko to kwestia treningu i jeżdżenia, żeby było lżej, szybciej, wydajniej. A trasy zobacz sobie na Stravie. To najpopularniejsza aplikacja dla szosowców. Są nie niej wprowadzane dowolne segmenty, podjazdy, a potem widzisz jak dany odcinek przejechałeś, jak przejechał, jak przejechał go ktoś inny, itp. Super sprawa, nawet po to, żeby sprawdzić na danym podjeździe swoje wyniki, postępy. No i też od razu będziesz widział, gdzie są jakie podjazdy w dowolnym miejscu.
  5. Johnny ile km zrobiłeś na tym łańcuchu? Pewnie też jest solidnie wyciągnięty. I tak jak Jaro323 pisze sprawdź współdziałanie z kasetą pod obciążeniem, a nie na stojaku serwisowym i gdy będą problemy, to albo od razu wymieniaj kasetę, albo faktycznie spinkę w miejscu tego ogniwa.
  6. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Fafek, tak z ciekawości na jakich przełożeniach wjeżdżałeś pod te góry i z jaką prędkością mniej więcej jechałeś pod nie?
  7. kmarcin

    WZF Babia Góra 06.2016

    Ale super mieliście spotkanie, ekstra ludzie, świetne tereny do łażenia no i naprawdę fajne zdjęcia :applause:
  8. Ekstra Johnny i powodzenia na zawodach :smile:
  9. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Fafek jesteś przegość :applause: :applause: :applause: W jakim tempie byś nie jechał, to zrobić takie podjazdy to jest naprawdę sztuka. Gratulacje i wielkie dzięki za relacje i za zdjęcia :happy: A to, że jeżdżę ze średnimi 30-32km/h to naprawdę nie ma znaczenia, bo pod góry jednak puchnę i to strasznie :frustrating: To jednak zupełnie inna jazda i zupełnie inne uwarunkowania niż do jazdy po płaskim czy pagórkowatym terenie, no ale może kiedyś i też zahaczę o tamte rejony. Na razie planuję zrobić pętle beskidzkie no i trochę km po Tatrach i Spiszu. Mati brzucha nie ma, wycieniowany jesteś, to nie dziwię się, że tak po górach zasuwasz
  10. Mariusz jakiego ty zielska zażyłeś podczas tego pisania ? :laughing:
  11. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Fafek pozamiatałeś tym szosowaniem w Dolomitach :applause: To takie moje marzenie tam pojeździć, ale na pewno jeszcze nie teraz, bo ani nogi nie ma, ani odpowiedniej kondycji. A średnią prędkością nie przejmuj się, bo i kolarze z World Tour na takich etapach mają o 10-20 km/h niżsżą niż na płaskim.
  12. Taka sielanka na kajaku, a wpław na Pilicy już tak dobrze nie jest :smile: Wędrujące piaszczyste dno potrafiące w ciągu kilka dni z mielizny zmienić się w dwumetrowy dół, wiry, podwodne korzenie i gałęzie no i wciągający piach. Takie niespodzianki czekają na kąpiących się w Pilicy. A wracając do tematu, to tym razem faktycznie zero przygody, nieznanego terenu, niespodzianek, a przewidywalna "przejażdżka", ale i tak fajnie się to ogląda i czyta :happy:
  13. Dobre zdjęcia i komentarze fajnie pokazują jak taki spływ wygląda. Można się poczuć jakby się było tam z Wami :smile:
  14. O jak fajnie widać Was z sądeckimi góralami :smile: Ekstra wycieczka, fajne widoki, nowe zdobycze. Ile Ci jeszcze szczytów do zdobycia zostało?
  15. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Pięknie się ogląda takie ustawki, choć pod te górki to bym zdychał :smile:
  16. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Johnny nie wiem jak, ale się da, po prostu wciskam przycisk image, wybieram zdjęcia do wstawienia, wgrywam i są w poście :happy:
  17. kmarcin

    Testy dwóch kół

    Na mtb to fajnie jakby były jakieś polne ścieżki, las, jakieś podjazdy w terenie, zjazdy, wtedy można poczuć różnicę.
  18. kmarcin

    Testy dwóch kół

    szosówkę to jest gdzie przetestować, choć w sumie po płaskim, ale mtb? chyba nie na ścieżkach rowerowych?
  19. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    To teraz nadszedł czas na mały wątek szosowy. Tak to własnie rower szosowy zawładnął moje serce, umysł i nogi i kiedy tylko mogę staram się coś pokręcić po okolicy. Kondycji nie mam, nóg też nie bardzo, ale za to są chęci i zapał. No i taki nawet godzinny wypad za miasto jest dla mnie najlepszym lekarstwem na zmęczenie i stres, daje mnóstwo radości i energii.Przez brak czasu nie mogę spokojnie pokręcić kilka godzin, tak że moje wyjazdy trwają najczęściej od 1 do 3 godzin, w trakcie których robię przeważnie 30-70km, a średnia wychodzi mi przeważnie od 29 do 32km/h, czyli szału nie ma.W zależności od czasu i chęci wybieram różne okolice Kielc i Gór Świętokrzyskich. Płaskich terenów tu nie ma, są albo lekko pagórkowate na południe od Kielc i tam jeżdżę najczęściej, bo też mieszkam na wylocie w tamte rejony i mi tam najbliżej. Zresztą na lokalnych drogach ruch jest minimalny, asfalty nowe i równe, a okolica typowa sielanka. Jeśli chcę trochę ambitniej pokręcić i mam ciut więcej czasu to jadę w stronę Gór Świętokrzyskich, gdzie w zależności od wyboru dróg mam albo w miarę lekko, albo mogę się pokatować pod trochę stromsze podjazdy, choć tak naprawdę najbardziej lubię jeździć po płaskim i z wiatrem :laughing: W okolicach mogę zrobić 50km z przewyższeniem 300m, ale mogę też zrobić 50km z przewyższeniem ponad 1000m, tak że wybór mam spory. Ciężko mi w jednym wątku wszystko opisać, pokazać, tak że wrzucę tu tylko jakąś tam niedużą część zdjęć i miejsc gdzie jeżdżę.Tu moje przedostatni 60km wypad w okolice Oblęgorka (dworek Henryka Sienkiewicza, a obecnie muzeum) i na górę Sieniawkę, gdzie podjazd ma kilkaset metrów i na odcinku ok 300 metrów ma nachylenie ok 16%, a reszta od 6 do 13%. A tu tak przekrojowo zbiór zdjęć z szosy z moich okolic, widoki zza kierownicy, widoczki z trasy i trochę mnie na rowerze:
  20. Fajnie tak potestować sobie różne rowery, zwłaszcza w cięższych warunkach, gdzie pewnie dopiero tam wychodzą niuanse związane ze szczegółami, budową, geometrią, itp.
  21. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Johnny time-lapse co 1s. robi mi zdjęcia w kamerce, więc ja ją trzymam albo ustawiam nie widząc kadru, a ona robi :laughing: a co wyjdzie, to dopiero w domu patrzę, bo na ekranie smartfona nie chce mi się oglądać :smile:
  22. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dziś miałem ochotę na szosę, no ale Młodym musiałem się zająć trochę, bo żona z Małym wyszła na spacer. No ok. Ale na dzień dobry Bartek do mnie "tata chodź na rower, tylko po mieście dzisiaj" :eek: :happy: Kochany jest, więc na szosę pójdę jutro, a dziś przejechaliśmy się 25km po ścieżkach rowerowych po Kielcach. Miałem ochotę go styrać do 40-50km :crazy: no ale chmury na niebie jakieś takie mało przyjazne były no i potem co innego w planach jeszcze było. Nie obyło się bez przygód, bo na szerokiej, pięknej, z równiutkim asfaltem ścieżce rowerowej przez nieuwagę w słupa wjechał gamoń jeden no i i kilka szlifów jest. Dobrze, że tylko tyle, bo mogło być gorzej.A chwilę potem jadąc lekko z górki pobił swój rekord prędkości, 45 km/h :applause: :crazy: Tak, że 2 godziny bardzo przyjemnie nam upłynęły, a fotograficznie dzisiejszy dzień wyglądał tak:
  23. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    A u mnie w końcu Młody odpalił sezon na rowerze, bo póki co to albo chory, albo pogody brak i jakoś nie układało się, żeby gdzieś się przejechać. Ja jeździłem regularnie przeważnie na szosie i kajam się, bo relacji nie dawałem, ale jutro uzupełnię archiwum i wstawię parę słów i trochę więcej zdjęć. No ale wczoraj po 1,5 tygodniowej przerwie, bo jajka sobie odparzyłem, z Młodym wsiedliśmy na rowery i pojechałem z nim na stare boisko piłkarskie na Tarczownię w Kielcach, żeby pokopać piłkę. 15 km na rowerze zrobione, w piłkę trochę pokopaliśmy, a najważniejsze, że było super :happy: A jak wróciliśmy, to żona wcisnęła mi Małego, żebym go wziął na spacer. No to wsadziłem go w siodełko i dokręciłem z nim i Młodym jeszcze kilka km po osiedlowych uliczkach. A tak to wyglądało:
  24. Roobs, upierasz się przy wielkości koła i wg Ciebie rozmiar nie ma znaczenia. Zależy do czego chcesz ten rower? Do jakiego typu jazdy. Koła 26" na pewno będą zwrotniejsze niż większe, lepiej też będą przyspieszały, lżej będzie się na nich jeździło, ale... Gdy wjedziesz w teren z uskokami, koleinami, wystającymi kamieniami, korzeniami, to przy szybkiej sportowej jeździe poczujesz różnicę. Większe koła dużo lepiej wybierają nierówności, pokonują takie przeszkody, możesz na nich jechać sporo szybciej i przede wszystkim pewniej i bezpieczniej. Zobacz dlaczego na zawodach MTB najwyższego szczebla zawodnicy jeżdżą na 29", ci mniejsi na 27,5", a nie na 26". To nie marketing, to nie przepisy, nakazy, itp. To szybkość, pewność i bezpieczeństwo. Podobnie jest na stromych zjazdach i podjazdach. Duże koło ma większą powierzchnię styku z podłożem, a przez to na stromym podjeździe koło ma większą przyczepność, więc będzie zniwelowany uślizg koła przy deptaniu na pedały, tak samo przednie koło będzie mniej się podnosić. Przez to podjeżdżanie będzie szybsze i efektywniejsze. No i ostatnia rzecz. Kiedy rower Ci się znudzi, czy będziesz chciał coś innego, to takie 29 czy 27,5" na pewno łatwiej sprzedasz niż 26".
  25. Johnny w SPD i sztywnych butach praktycznie całe Waty, które kręcisz idą w korby, a w zwykłych butach i platformach mnóstwo twojej siły po prostu ucieka i nie jest przenoszona na napęd. O ile w rekreacyjnej jeździe po płaskim nie ma to większego znaczenia, ale już na podjazdach ma kolosalne. Bo każdą nogą zarówno naciskach pedał jak i ciągniesz go w górę. Po pierwsze jest szybciej, po drugie lżej i nie masz sytuacji, że but ześlizguje ci się z pedała i w najlepszym wypadku tracisz tylko rytm i prędkość. Różnica jest naprawdę ogromna, a jak nauczysz się jeszcze właściwie pedałować, wykonywać obroty, co wbrew pozorom nie jest łatwe, to wtedy i na płaskim zobaczysz różnicę. Jest szybciej, łatwiej i efektywniej. Drugą rzeczą, to jak masz możliwość, to pożycz jod kogoś jak najlżejsze koła, a swoją drogą odchudź rower ze wszystkiego co jest zbędne, tj. lampki, odblaski, dzwonki, podnóżki, itp. No i trenuj konkretne interwały siłowe na jakimś podjeździe, ale nie zapominaj też o bazie tlenowej no i regenracji. No i nawżeraj się ze dwa dni przed zawodami mnóstwo węglowodanów, przed zawodami to samo, tylko lekkostrawnie już, z dżemem, bananami, no i miej ze sobą jakieś kolarskie żele energetyczne, żeby Ci prądu nie brakło i żebyś mógł jechać.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...