-
Liczba zawartości
1 110 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Zawartość dodana przez kmarcin
-
Nie ma żadnych bodajże przez 30 dni, a potem trzeba albo kupić albo odinstalować, bo uruchomić się nie da. Oczywiście chcąc mieć wszystko na legalu :crazy:
-
Andrzej Heady Magnumy sobie sprawiłeś w tym sklepie po drodze ? :happy: :applause:
-
Andrzej jutro mam zamiar podjechać na Telegraf od 10, to napiszę co i jak.
-
Aplikacje narciarskie - a konkretnie skitrack
kmarcin odpowiedział howacz → na temat → Tematy narciarskie
7-8 godzin na nartach uciągnie bez problemu, ale dla pewności dobrze wtedy nie bawić się telefonem, nie gadać, nie robić za wiele zdjęć i nie filmować. Aplikacje i GPS działają wtedy po prostu w tle. -
Kamery Sportowe - nagrywamy na stoku - co, czym, jak i dlaczego!
kmarcin odpowiedział mała_mi → na temat → Sprzęt narciarski
Ponoć się da, ale trzeba mieć przy tym oryginał dla porównania Ale chyba lepiej wydać 50zł więcej, kupić w sklepie producenta i mieć pewność, że ma się oryginał. -
Kamery Sportowe - nagrywamy na stoku - co, czym, jak i dlaczego!
kmarcin odpowiedział mała_mi → na temat → Sprzęt narciarski
Dzięki Pływak, a masz z wifi czy bez? Widzę, że teraz są też SJ5000+,które przy 1980x1080 nagrywają w 60 kl/s. No ale po obejrzeniu wielu testów, opisów, itp. to właśnie SJ4000 ma najlepszy stosunek jakości do ceny. -
Aplikacje narciarskie - a konkretnie skitrack
kmarcin odpowiedział howacz → na temat → Tematy narciarskie
Ja używam jednocześnie iSki Trackera i Endomondo i co mogę powiedzieć, to każdy z nich liczy inaczej dystans i każdy pokazuje inaczej prędkość maksymalną. Przeważnie ta z Endomondo jest niższa o 6-10 km/h.A odnośnie prędkości maksymalnej podawanej przez iSki Trackera to przed chwilą odkryłem jedną ciekawą rzecz:W zeszłym sezonie podczas pobytu w SkiWelt po 1 dniu na iSki Trackerze została zarejestrowana prędkość maksymalna 129 km/h :eek: http://www.iskitracker.com/tracks/shared/tbo1whyQSzsadDiYERPWA dzisiaj po tym co napisał SB i jego prędkości max. zalogowałem się na iSki Trackera, wczytałem ten dzień i...pod mapką ustawiłem wykres na speed i przeanalizowałem linię pokazującą prędkość. Jeśli GPS by chwilowo zwariował, to byłby po prostu gwałtowny skok. Na całodziennym wykresie prędkości odszukałem najwyższy punkt, a następnie trzymając prawy przycisk myszy zaznaczyłem mały wycinek tego wykresu pokazujący akurat moment osiągnięcia tej maksymalnej prędkości określanej początkowo na 129 km/h. Okazało się, że linia pokazująca prędkość, czyli rozwijanie prędkości, a następnie wytracanie następuje bardzo płynnie, a na tym zbliżeniu punkt kulminacyjny, czyli największa maksymalna prędkość wynosi już nie 129 km/h, a jedynie 78,3 km/h, co jest już wartością jak najbardziej realną i raczej wiarygodną. I po takiej analizie, przybliżeniu na wykresie tej największej prędkości, automatycznie jest ona uaktualniona w zestawieniach i na podglądach. -
Kamery Sportowe - nagrywamy na stoku - co, czym, jak i dlaczego!
kmarcin odpowiedział mała_mi → na temat → Sprzęt narciarski
Pływak masz oryginał czy masowo występującą podróbkę SJ4000? -
Vimeo zdecydowanie wygrywa z Youtube, a jak na pierwszy raz i pierwszy montaż to jest naprawdę dobrze, a z czasem będzie tylko lepiej i efektowniej, choć często filmowanie wtedy odbywa się kosztem jeżdżenia :wink:
-
Uniwersjada 2015 - Sierra Nevada
kmarcin odpowiedział ROCH → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
W Super Kombinacji kobiet po Gigancie Karolina Chrapek była na 1 pierwszym miejscu, a w slalomie nie wiem czy wskutek sporej mgły czy chwilowej dekoncentracji pogubiła się na verticalu i pomyliła właściwy tor jazdy :sad: Szkoda, bo do tego momentu jechała całkiem nieźle i byłaby spora szansa na złoto :frustrating: -
Janku dziś w Kielcach spadło może 20 cm śniegu, a kilkanaście kilometrów od Kielc było już tak jak na załączonym zdjęciu, tak że miejscowo tego śniegu może być więcej albo mniej i po co się denerwować, bo być może faktycznie w tej Kamesznicy spadło więcej śniegu.
-
Artykuł który może się przydać, żeby wiedzieć co można, a co nie podczas zagranicznych wyjazdów http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-zakazane-akcesoria-za-granica-nawet-ponad-40-tys-zl-mandatu,nId,1550067
-
Co tu dużo mówić, po prostu piękności te fotki :eek: :happy: :applause:
-
Dobrze, że z tą mgłą to był ostatni dzień, bo i tak do tej pory wyjeździliście się solidnie w super pogodzie i warunkach, a do tego znałeś już ośrodek i trasy i nie jeździłeś do końca po omacku :wink:
-
Na tym zdjęciu to myślałem na początku, że ty na dwóch snowboardach jeździsz :biggrin: :stupid:
-
Ja to wyrwałbym się nie tylko tu, ale i gdzieś dalej i na dłużej, ale żona jest w ciąży, niezbyt dobrze ją znosi i jestem niejako skazany na okoliczne górki, a planowane Dolomity niestety zostają przeniesione na przyszłość :frustrating: Ale jest światełko nadziej w moim 6-letnim synu :happy: W niedzielę jesteśmy w Tumlinie na nartach, zrobiliśmy sobie przerwę na frytki i herbatę, tak sobie siedzimy, a Bartek mówi: - "wiesz tata, tak tylko jeździmy ciągle albo na Stadionie albo w Tumlinie, chodź pojedziemy na narty do Austrii albo Włoch", ja oczy zrobiłem co by nie mówiąc jednak zadowolony, pytam go: - "no ale przecież nie możemy teraz mamy zostawić samej" a on: - "no tak, ale zawieziemy ją do dziadziusia, niech się nią wtedy opiekuje, przecież to jego córka, a my będziemy mogli jechać" :biggrin: No i to jest myśl :laughing: Może nie Austria i Włochy i nie na tydzień, ale chociaż na dzień czy dwa w nasze góry :happy:
-
Widać, że nie obijaliście się :wink: Ale Wam się wyjazd udał i przez ekstra pogodę i przez fantastyczne warunki na trasach :happy:
-
A ja w tym sezonie zmuszony niejako sytuacją rodzinną skazany jestem na okoliczne świętokrzyskie stoki, tak że po niedzieli w Tumlinie, dziś ze swoim Młodym wybrałem się do pobliskiego Niestachowa, który do tej pory omijałem z nim dlatego, że nie można tam z dzieckiem jechać jednym orczykiem. Młody opanował już samodzielną jazdę wyciągiem, tak że zaraz po szkole szybkie przebranie się i na narty. Jakieś 2 godziny przed wyjazdem w Kielcach zaczął padać na początku lekki, a potem dość gęsty śnieg, który padał w sumie przez ok. 3 godziny i tak zastanawiałem się jakie będą warunki, bo na kamerkach widziałem, że na stoku jeździ sporo narciarzy. Decyzja jedziemy i po 10 minutach jesteśmy na parkingu, na którym stoi kilkadziesiąt samochodów, z których większość to samochody na radomskich i generalnie mazowieckich rejestracjach, co dziwić nie może, ponieważ są tam ferie. Szybkie przebranie się i do kasy po karnety. Bierzemy 2-godzinne za 30zł, bo niestety musimy wrócić na 16:30. Na trzech stokach chodziły wszystkie wyciągi, stąd mimo niemałej liczby narciarzy nie tworzyły się w ogóle kolejki do wyciągów. Warunki mimo, że było już po 14, mimo tego, że spadło ok. 10cm świeżego śniegu, były naprawdę rewelacyjne :applause: Na całej trasie było równo, świeży śnieg pięknie związał się z tym co był, zero muld, zero odsypów, żadnych kamieni, zero lodu, o niebo lepiej niż w niedzielę w Tumlinie. Bartkowi zarówno wyciąg jak i stok bardzo spodobał się, miał dużo frajdy z jeżdżenia i przez 2 godziny jeździliśmy praktycznie na okrągło. Powiem szczerze, stok jest łatwy, płaski, dosyć wolny (wg endo: v-max. 45,2 km/h, wg iSki Trackera 52km/h), ja za bardzo nie pojeździłem sobie, ale radość z jazdy i frajdy dziecka jest bezcenna :happy: Tak, że ten 13 dzień na nartach w tym sezonie zaliczyłem do naprawdę udanych, a na koniec jak zwykle kilka zdjęć ze stoku: widok z parkingu: takie były kolejki do wyciagów: widok na stok z dołu: i z wyciągu: no i z góry:
-
La Molina - Masella 24.01-31.01
kmarcin odpowiedział arbiter → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No tak, jak ktoś lubi zwiedzać ośrodki, zaliczać trasy i podróżować no to lipa, a jak ktoś chce po prostu wyjeździć się i zajeździć się, no to ma pełnię szczęścia :happy: -
La Molina - Masella 24.01-31.01
kmarcin odpowiedział arbiter → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Ale bajka :biggrin: Z tego co piszesz i co widać, to w takich okolicznościach ceny, tras, "tłoku", to można zajeździć się tam na śmierć :happy: -
Zupełnie początkujący a pytań wiele bez odpowiedzi - pomóżcie proszę!
kmarcin odpowiedział gcmalade → na temat → Poczatkujący na nartach
Ja już kiedyś jechałem orczykiem w Szczyrku z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską z chłopem, co miał spokojnie ponad 2m wzrostu, a ważył pewnie ze 130kg :eek: On miał swoją część pod dupą, a ja swoją pod łopatkami i ten wjazd to była jedna wielka masakra, ale jakoś udało się. A tak poza tym to 100% racji dla Gregora, Majora, Leitnera itp. odnośnie orczyków :smile: -
Przecież gdybym tam był to zamordowałbym migawkę w aparacie :stupid: :crazy:
-
Mifilim już trochę napisał odnośnie dzisiejszego wypadu do podkieleckiego Tumlina, ale co on tam może wiedzieć jak kulawy, jeździć nie może, a zza szyby baru ładując browary to niewiele mógł czuć i widzieć :crazy: No a było tak: Ze swoim młodym miałem zacząć nartowanie od 10, ale zbierał się jak to on, więc na miejscu byliśmy o 11. Na parkingu ze 30 samochodów, a na stoku może ok. 60-70 osób, tak że kolejki do wyciągu były mniej więcej takie: No to kupuję karnety 3-godzinne po 45zł i jazda orczykiem na górę, skąd widoki były mniej więcej takie: A warunki... temp. ok -2'c, pochmurno i padający drobny śnieg. Na początku nawet ok, czuć było trochę nierówności spowodowanych dotychczasową pogodą. Warstwę lodu i cukru przykrył świeży, padający śnieg i póki nie zostało to wszystko rozjeżdżone, pozmiatane, to było całkiem nieźle, choć w tej mieszance cukru i świeżego śniegu narty miejscami trochę odjeżdżały w skręcie. Co mnie zaskoczyło, to w górnej części trasy było sporo małych kamyczków i całkiem sporych kamieni, które powychodziły na wierzch zapewne dzięki ratrakowi. Po kilkudziesięciu minutach wraz z napływem kolejnych narciarzy kolejki do wyciągów wydłużyły się do max. ok 10 osób: A na stoku wzrosła liczba narciarzy i pogorszyły się warunki, zrobiło się niezbyt równo i zaczęły pojawiać się odsypy no i co jakiś czas jakiś nieszczęśnik zaliczał glebę. Na stok podjechali też fanatycy dwóch kółek, którzy wyjechali z lasu, popatrzyli chwilę i w las wjechali z powrotem: A oprócz nich pojawiło się także ekstra towarzystwo w postaci Michała (Mifilim) z synem. Szkoda, że Michał nie mógł jeździć przez kontuzję, ale liczę, że jeszcze w marcu może trochę pojeździ. Pogadaliśmy, obgadaliśmy pół forum, no i tu muszę zdementować to co wcześniej powiedziałem, bo Michał nie siedział w knajpce i nie walił browarów, a dzielnie stał na mrozie i filmował swojego syna, a i mojemu też udało się załapać co prawda akurat w najgorszym zjeździe, no ale jednak. No i tu przyszli skionlajnowcy razem: Także to byłoby na tyle ze świętokrzyskich górek :happy:
-
Ale ekstra pogoda, warunki, trasy :smile: Tak patrząc na te zdjęcia i trasy, to we mgle czy przy nawet kilkunastocentymetrowym opadzie śniegu to za diabła nie wiadomo gdzie jechać, gdzie jest trasa, a gdzie nie, wszystko białe.
-
Mistrzostwa Świata 2014 - Polacy
kmarcin odpowiedział ROCH → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Przecież to jest proste :laughing: USA to nie Słowacja i na atrakcyjną wycieczkę tam oprócz dwójki alpejczyków pojedzie ze 12 działaczy i oficjeli PZN. A dla Jasiczka i Chrapek przez to zwyczajnie pewnie brakło miejsca w budżecie i w samolocie :stupid:







