Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 615
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. marionen

    Sölden na początek marca

    Kiedyś w połowie kwietnia jechaliśmy na narty do Trafoi. Kolega który nas wiózł jechał z Warszawy, zmienił dzień przed wyjazdem opony na letnie nówki sztuki. Całą drogę było super. Mokry śnieg zaczął padać pięć kilometrów przed Trafoi. Udało nam się dotrzeć nawet do tablicy z nazwą miejscowości. Nie udało się nam dopchać auta do hotelu. Później się okazało, że to było z 300 metrów. Wróciliśmy się kilka kilometrów do stacji benzynowej i kupiliśmy łańcuchy. Na nich udało się dojechać. Śnieg na ulicach Trafoi leżał 2 dni. Kolega ma te łańcuchy tylko do tych letnich opon, do zimowych nie pasują, inny rozmiar. Czy w Sölden spadnie śnieg tego nie wiem. Podczas tamtego pobytu pojechaliśmy na jeden dzień do Soldy. Przez jedną noc spadło ponad 1.5 metra śniegu. Nie wiem jakim cudem udało się utrzymać drogę dojazdową do Soldy w dobrym stanie. Pierwszy raz jeździliśmy nie wiedząc gdzie są trasy narciarskie. Takiego freeride więcej nie miałem.
  2. SZRENICA Staram się przynajmniej raz w roku odwiedzić stoki na tej bardzo lubianej przeze mnie górze. W sobotę był ten pierwszy dzień w sezonie. Kilka imprez sportowych odbywało się na Szrenicy i to chyba ostatnie w okolicy tej zimy. Z rana trochę chmur było, ale w ciągu dnia pogoda się poprawiła. Dojechałem po 8 i jeszcze dwa parkingi były wolne. Dodatkowa atrakcja dzięki zawodom to bezpłatne korzystanie z wyciągów dla startujących, wystarczyło założyć numer startowy. Zapisy były jednak ograniczone i na miejscu nie było już możliwości dopisania się. Na wysokości Świątecznego Kamienia minusowa temperatura utrzymywała się prawie do 13 godziny. Koło 10 nawet przez chwilę poprószył śnieg, a za chwilę niebo zrobiło się niebieskie... Na Śnieżynce twardo, podobnie jak na pozostałych trasach Nie wiem tylko jak warunki na Puchatku, bo tam nie dotarłem, Lolobrygida wg mnie doskonale przygotowana, równo i betonowo. Trasy zawodów po przejechaniu stu kilkudziesięciu zawodników wyglądały jakby były dopiero co przygotowane Schronisko Szrenica, widok z Hali Szrenickiej Na Hali Szrenickiej jazda prawie na okrągło, kolejki maksymalnie na 2-3 minuty, no i oczywiście jazda na naturalnym śniegu, a to robi różnicę Prawa strona od orczyków, czyli w lasku i na polance betonowa do końca dnia praktycznie Schronisko na Hali zawsze robi dobre wrażenie... Byłem dobrze przygotowany na te warunki i nie tylko ja... Na Lolobrygidzie i Śnieżynce bez tłoku... Pozwoliłem sobie na mały eksperyment i zjechałem ostatni odcinek Lolki czyli jakieś 800 metrów nie używając kijków do odpychania w pozycji prawie wyprostowanej, dojechałem tak do samego wyciągu. Po 14 ostatnie 600 metrów to już miękko i lekko roztopione. W dwóch miejscach zauważalne już braki śniegu, mimo tego spokojnie bez problemu można zjechać do końca Sądzę, że dzięki nocnym przymrozkom da się jeszcze trochę na Szrenicy pojeździć, zwłaszcza w górnej części ośrodka... Pozdrawiam
  3. Nie zawsze jest tak samo, ale generalnie bezpośrednio za metą i w około niej są wygrodzone miejsca gdzie trzeba kupić bilet, czasami trafią się też trybuny by było coś lepiej widać. Prawie zawsze da się zawody zobaczyć gdzieś z trasy za siatką. Czasami są to miejsca nie tylko darmowe, ale i z lepszą oglądalnością zawodów od tych płatnych. Najwygodniej jest zjechać do upatrzonego punktu z góry na nartach, jednak nie wszędzie tak się da zawsze. Pozostaje też możliwość podejścia z buta od dołu. Widok pędzących zawodników na żywo warte jest tego czasu poświęconego i rezygnacja z kilku zjazdów. Jak tylko jest możliwość i jestem w okolicy zawodów to zaglądam i podglądam mistrzów z radością... Pozdrawiam.
  4. Wielokrotnie wchodziłem na Kopę, czy to pod wyciągiem, czy Liczyrzepą, nigdy nie udało mi się podejść bez zakosów. Może tak źle trafiałem z warunkami śniegowymi i temperaturą...
  5. Dzisiaj wracają do rywalizacji alpejczycy w finałowych zawodach we Francji. U panów wszystko jasne. Kryształowa Kula dla najlepszego obecnie zawodnika Marco Odermatta. U pań cień szansy jeszcze przed Petrą Vlhovą, ponad 50 punktów straty do Mikaeli Shiffrin wydaje się trudny do odrobienia. W każdej konkurencji punktuje tylko pierwsza piętnastka i szanse Mikaeli w dyscyplinach szybkościowych rosną. Dla Amerykanki to ostatnia szansa by coś wygrać w tym sezonie. Pozostaje jeszcze walka o kilka małych kul w paru specjalnościach... Dzisiaj zjazdy, oby pogoda do niedzieli była łaskawa.
  6. Jakby co to ja dotarłem, czy zdrowie pozwoliło to nie jestem do końca przekonany😉 Będę "U Aguni"
  7. W Czarnej Górze (Sienna) jeżdżę gdy muszę, wczoraj był taki dzień. Widoczność dość ograniczona. Warunki śniegowe średnie, trochę cukru, trochę odsypów, trochę lodu. Ludzi średnio dużo. Trasa A i D zawody. A całkowicie zamknięta, przy D bokiem można było objechać. Na D królowali zawodnicy głównie z Opola. Obyło się bez wypadków, odpowiednie służby jednak czuwały... Pozdrawiam.
  8. Jeśli zdrowie pozwoli to w niedzielę u Tabaszewskiego będę. Pozdrawiam.
  9. Cześć. Mieliśmy z Anią spędzić w ubiegłym tygodniu tydzień w Hinterstoder, niestety nic z tego mi nie wyszło. Przyjaciele pojechali, jednak coś nie wypaliło na bookingu, apartamenty nie miały tylu łazienek co na ofercie i zrezygnowali. Dołożyli kilkadziesiąt kilometrów I wylądowali w Schladming. Pogoda w tamtym tygodniu nie wypaliła i słonecznie było tylko w czwartek. Ja osobiście takie małe (jak na Austrię) ośrodki bardzo lubię. Dzięki za foty, z całą pewnością dotrę tam w innym terminie, bo taki klimat bardzo mi odpowiada. @Cosworth240 jakbyś mógł jeszcze napisać jak tam teren pod względem off piste się prezentuje, będę wdzięczny...
  10. Zauważyłeś bym pisał coś o luksusach i o tym kto może jeździć na prognozę? Potwierdziłem tylko prosty fakt, zrozumiały prawie dla każdego. Znam osoby które tak jeżdżą na narty w Alpy, na forum też tacy są. Przepraszam Mariusza za zaśmiecanie Jego wątku o jednych z najpiękniejszych gór. Dzięki za relację, byłem prawie pewny, że uda się wstawić, zdjęcia jak zawsze na wysokim poziomie. Jest co podziwiać, nawet jak to tylko zdjęcia z telefonu. No i oczywiście czekam na cdn...
  11. Mariusz, Ty się internetem i wi fi nie zasłaniaj, z telefonu też możesz napisać relację. Jak chcesz to potrafisz, wierzę w Ciebie, dasz radę. Czekamy...
  12. "Góra" nie ma nic do tego, wystarczy jechać na prognozę pogody. To takie trudne do zrozumienia?
  13. Cześć Artur. Gratuluję wyboru miejsca na zimowy urlop. Wiem, że jesteś zwolennikiem doliny Zillertal I Hintertuxa. Zastanawiam się czy świadomie trafiłeś do Lermoos, czy czysty przypadek. Na zdjęciach (zrzutach) które wstawiłeś jest charakterystyczne logo Z. Tiroler Zugspitzban i Ehrwalder Almbahn to własność tej samej rodziny która króluje w Dolinie Zillertal i włada ośrodkami Hintertux, Eggalm, Rastkogel i Finkenberg. W Zillertalu zarządza pan Klaus, a w Ehrwaldzie jego młodszy brat Franz. W Lermoos do rodziny należy znany Hotel Post. Z tych większych hoteli można jeszcze wymienić Alpenhof w Tuxie i cały Zugspitz Resort. A w ogóle to miłego i udanego wypoczynku życzę... Pozdrawiam.
  14. No i jeszcze Sara Hector, minimalny błąd i nie ma 2 złota, trochę jej szkoda, bo czas do wypadnięcia miała świetny...
  15. Petra Vlhova atak z 8 pozycji i z minimalną przewagą zostaje mistrzynią. Odpuszczenie walki o kryształową kulę i jest złoto. Mikaela chciała i kulę i mistrzostwo a nie ma nic. Może odkuje się w kombinacji lub supergigancie...
  16. Ostra walka o podium w slalomie. Ciągle sporo niespodzianek na plus i minus. Największy minus, to kolejne wypadnięcie Mikaeli. Byłem na pierwszych zawodach Pucharu Świata (Spindleruv Mlyn) na których po raz pierwszy w pucharze wystartowała Shiffrin i od tamtej pory nigdy nie zdarzyło się by amerykanka nie ukończyła dwóch kolejnych zawodów. Na minusie jeszcze słaby przejazd Petry Vlhovej, ale ona ma jeszcze szansę na poprawę w drugim przejeździe (a potrafi zaatakować). Jak w gigancie Truppe pięknie I mięciutko zjechała, tak w slalomie jej jazda się posypała. Na plusie największym Sara Hector, oraz Lena Duerr, Andreja Slokar, Paula Moltzan, Michelle Gisin. W sekundzie 9 zawodniczek I walka o medale potrwa do końca. Na Eurosporcie doskonały, fachowy komentarz Dagmary Krzyżyńskiej, słychać, że czuje ten sport...
  17. Oczywiście Billa Johnsona dobrze pamiętam. Przed olimpiadą wygrał zawody w Wengen. Po olimpiadzie wygrał jeszcze w USA i Kanadzie zja dy, nie pamiętam już gdzie to było. Sama postać jednak bardzo tragiczna. Nie był lubiany przez rywali, bójki,alkohol, nocne życie. Po 1984 już bez sukcesów. Usunięty z kadry za pobicie, potem przywrócony do reprezentacji ponownie. Tragicznie zginął jego syn, potem rozwód. Ciężki wypadek na zawodach odbojów, paraliż częściowy, jakąś infekcja i zmarł w wieku pięćdziesięciu kilku lat. Gotowy scenariusz filmowy na mocny dramat. A Sarajevo i olimpijskie areny miałem okazję odwiedzić tej zimy... Bjelasnica gdzie Bill zdobył złoty medal Jahorina gdzie odbywały się podczas igrzysk wszystkie konkurencje kobiece (Debbie Armstrong złoto w gigancie)... Krzesło które jeszcze pamięta IO 84 Igman gdzie są (były) 2 skocznie narciarskie I pozostałości toru bobslejowego, który niszczeje od 1984 roku W niektórych miejscach, tutaj Igman, lepiej rezygnować z freeride... Pozdrawiam .
  18. Ciekawy dzisiejszy supergigant. W pewnym momencie wydawało się, że tradycyjnie padnie łupem Norwegów. Uśmiechy Kilde i Sejersteda wskazywały, że już po rywalizacji. Nie wytrzymał napięcia jeden z głównych rywali Kide Odermatt. Jednak Mayer pokazał świetne przygotowanie i na ostatnim odcinku odpalił dodatkowe doładowanie i od kanionu przyspieszył jak nikt wcześniej. Tradycyjnie na Olimpiadzie pokazał się też zawodnik z Ameryki, Cohran-Siegle o mały włos a zostałby mistrzem olimpijskim. No i na podium zostało tylko jedno miejsce dla Norwega, Kilde z brązem. To i tak lepiej niż Shiffrin. Jutro jednak slalom i Mikaela może się odkuć, przy obecnej formie nie będzie jej wcale łatwo...
  19. Nawet dotarliśmy do ćwierćfinału. Jednak Ledecka i Mastnak to już za mocne przeszkody. Przegrać jednak z mistrznią i wicemistrzem to powód do zadowolenia w jakimś stopniu. Jak spadać to z wysoka, chwila adrenaliny była...
  20. Jak to w życiu, od każdej reguły są wyjątki. Zwłaszcza, że rodzina sportowa. Np taka Marion Bartoli, trenowana przez swojego ojca prawie przez całą karierę. Choć największy sukces, zwycięstwo w Wimbledonie odniosła już po rozstaniu z Walterem. Walter Bartoli jest z wykształcenia lekarzem, za tenisową karierę córki zabrał się gdy miała 6 lat. Marion dzięki ojcu była chyba jedyną kontynuatorką stylu Moniki Seles, która grała agresywny tenis ze wznoszącej piłki, grając oburęcznie z forhendu i bekhendu. Jest jednak duża różnica między narciarstwem alpejskim a tenisem. Urazowość zupełnie nie do porównania. Podejrzewam, że gdyby Marion chciała uprawiać narciarstwo na poziomie zawodowym, to by jej ojciec wybił z głowy. W wieku szkolnym narciarstwo jak najbardziej ok , później już coś innego. Środowisko narciarskie sportowe znam I wiem co teraz niektórzy z nich myślą i co by zrobili jeszcze raz. W narciarstwie alpejskim mało pieniędzy i wielkie ryzyko poważnych dolegliwości na resztę życia. Dobry poziom amatorski na nartach większości powinien w zupełności wystarczyć...
  21. Niestety narciarstwo amatorskie nie ma przełożenia na wyniki sportowe. To jakby 2 różne dziedziny. W klubach często jeżdżą dzieci prawników, lekarzy, biznesmenów itp., generalnie ludzi z przyzwoitymi możliwościami finansowymi i ich dzieci kończą edukację narciarską na poziomie juniorskim. Ci rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej w życiu i mają zostać lekarzami, prawnikami, biznesmenami, a nie narciarzami którym grozi kalectwo, ciężkie kontuzje ewentualnie depresje z powodu braku medali na mistrzowskich imprezach, i hejt kibiców. Te dzieci które chcą się wybić przez sport muszą znaleźć finansowanie dla siebie i tu kółko się zamyka. Kostelice, Maze, Zahrobska, Vlhova pokazali drogę do pokonania. Podobnie idzie Maryna i oby więcej takich w Polsce było.
  22. Cześć. W przypadku Maryny nie ma znaczenia, czy to PŚ czy IO, bo ona ściga się z najlepszymi zawodniczkami świata niezależnie z jakiego są kraju. Tu są wszystkie najlepsze. Twoja uwaga dotyczy tylko występu Magdaleny i Zuzanny, w PŚ obie mogłyby być dużo niżej w klasyfikacji. Przy gigancie i slalomie nie ma raczej znaczenia na jakiej trasie się ścigają, o wszystkim decyduje ustawienie. Ze śniegiem nie poradziło sobie wiele zawodniczek, niektóre nawet boleśnie. Oczywiście pełna zgoda jeśli chodzi o konkurencje szybkościowe, zawirowania covidowe nie pozwoliły na objeżdżenie wszystkim alpejczykom, nie dotyczy to zawodników z Chin. W ich przypadku lepsza znajomość im nie pomogła. Na przestrzeni ostatnich 6 lat działacze z Chin ściągnęli za duże pieniądze wszystkich wolnych trenerów z krajów alpejskich, przez wiele sezonów trenowali w Alpach, np non stop trenowali na Hintertuxie, jednak nic to nie pomogło i w konkurencjach alpejskich nic do tej pory nie pokazali. Myślałem, że bardziej się postarają i coś powalczą. Narty to jednak nie ich bajka... Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że polskie zawodniczki i zawodnicy jeszcze powalczą o dobre lokaty w innych konkurencjach, a sukces Maryny wg mnie jest niepodważalny, wystarczy zobaczyć kogo pokonała...
  23. Podoba mi się, że Maryna w 2 przejeździe pojechała na swojego maksa, nie było asekuracji. Czwarty czas 2 przejazdu pokazał potencjał Polki. Może jeszcze w tym sezonie zamelduje się w pierwszej piątce zawodów PŚ. Na olimpiadzie jeszcze start w supergigancie. Miejsce w 20 mile widziane... PS Chiński śnieg sprawia wiele problemów i to zarówno paniom, jak i panom. Jeszcze parę niespodzianek niespotykanych (na plus i na minus) przed nami... będzie ciekawie.
  24. Polska już z medalem Dawida Kubackiego, a teraz jedne z najciekawszych dla kibiców zawody giganta kobiet. Sara Hector pokazała moc w pierwszym przejeździe. Truppe bardzo pozytywnie zaskoczyła i świetny przejazd Federici Brignone. Maryna pojechała na swoim (wysokim) poziomie i jest w walce o czołową 10. Czekam na jeszcze kilka naszych zawodniczek i z ciekawością zobaczę ile brakuje im do czołówki światowej (olimpijskiej)... Bassino i Shiffrin gigant mają już z głowy. Trudno coś powiedzieć o Włoszce, bo wyleciała na 2 bramce, kilka bramek więcej przejechała Mikaela, nie pokazała jednak wysokiej formy. Nienajlepszy pierwszy przejazd Petry Vlhovej, o medal będzie ciężko powalczyć...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...