-
Liczba zawartości
4 153 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
166
Zawartość dodana przez leitner
-
Talerzyk na Dolinach się popsuł. Rolka na podporze się przesunęła :eek: Mają dzisiaj naprawić
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podobno w Zieleńcu sypnęło.
-
Na COS-ie nic nowego nie otworzyli, za to wyratrakowali nawet dół. Warunki świetne. Lekki mróz. Cały czas sypie. Ondraszek boski :wink:
- 3 220 odpowiedzi
-
- 8
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Niestety nie wiele widać, bo cały czas sypał mocno śnieg [video=youtube;qNCuKrW61tk]
-
[video=youtube;qNCuKrW61tk]
-
Jedziemy na Suche. Do przerwy o 16 jeździmy tam 2 razy. Warunki trudne. Na górze przetarcia. Śnieg ciężki, ale nie tak jak wczoraj - dzisiaj o 16 było -0,1. Ratraki zaczęły ubijać trasę z Hali Skrzyczeńskiej Po postnym obiedzie (bez mięsa była tylko zapiekanka i żurek) znów 2 razy zjechaliśmy z Suchego. Potem na Golgotę, a tam MIODZIO!. W górnej części 15-20cm świeżego lekkiego śniegu. Idealnie można było ćwiczyć skręty. Raj. W dolnej części śnieg był bardzej mokry, ale i tak było świetnie O 18:40 znowu pojechaliśmy na Suche. Jeździliśmy tam do 19:15. Potem ulica, parking, ulica i samochód!
-
Po wysuszeniu jedziemy na Solisko. Na miejscu jesteśmy o 13. Okazuje się, że trasy i wyciągi powyżej Suchego są nieczynne. Dlatego jedziemy od razu na Wierch Pośredni. Zjeżdżamy 3 razy do krótkiego Juliana. Warunki na "ósemce" dobre. Sporo naturalnego śniegu, bez przetarć. Można było jeździć po dziewiczym puchu :applause: Potem pojechaliśmy na właściwe Juliany, czyli na "dziesiątkę". Warunki takie same - kilkanaście cm naturalnego mokrego śniegu, bez przetarć. Była też spora grupa Niemców. Po dwóch zjazdach jedziemy na zamkniętą "dwunastkę". Puch, puch i jeszcze raz Puch Nic nam więcej nie potrzeba... Po dwóch freeridach i kilku zjazdach na 10, wracamy na Solisko. Golgota zryta. Wcześniej ludzie rozjeździli świeży śnieg i warunki nie były łatwe. W dolnej części kilka przetarć.
-
Dzisiaj pobudka o 7:00 i od razu ponury widok za oknem. Ciemno i mżawka. Aż się nie chce na dwór wychodzić. Przy pakowaniu do samochodu zaczął padać deszcz. Na chodnikowym parkingu dalej pada... Ubieramy się i zaraz stoimy już przy bramkach. Punkt 8:00. Gramolimy się krzesełkami na górę i po doszczętnym przemoczeniu jedziemy bublinami. Leje i nic nie widać. W końcu dojeżdżamy na Skrzyczne. Po otaarciu bubliny sypie śnieg! Radości nie było końca. Od razu jedziemy do FIS-u. Tam miękko i bez przetarć. Niestety niewiele widać. Chmury i śnieg przechodzący w deszcz. Na Kaskadzie od Grzebienia miękko, ale z przetarciami. Widoczność na kilkadziesiąt metrów. O 9:00 granica śniegu przesunęła się na Jaworzynę. Po 3 wjazdach bublinami jedziemy całym FIS-em do Dolin. Poniżej Grzebienia kilka przetarć i miękko. Na Dolinach akurat rozstawiali tyczki. Dojeżdzamy na dół i tu fatalna niespodzianka - talerzyk stoi z powodu braku śniegu. Nie pozostało nic innego, jak spacer przez Doliny. I dzięki temu pierwszy raz poczułem czym są toury. Teraz wiem, co Wy w tym takiego widzicie. Śnieg był tępy, więc obyło się bez odpinania nart. Na dolną stację doszedłem wraz pierwszym wyjazdem pracownika talerzykiem. Wraz z upływem czasu rośnie pokrywa śnieżna (ok 11 było 5cm świeżego). Cali przemoczeni pakujemy się do krzesełek i spadamy do domu. Jak jechaliśmy w dół, to cali byliśmy biali. Na dole, gdzie lało, wszyscy się na nas dziwnie patrzyli. Krótka ta długa relacja, ale jutro szokuje się piękny dzień
-
Będę na pewno! Dzisiaj było świetnie. Mnóstwo świeżego śniegu i prawie bez ludzi. Johnny, bierz wolne w pracy, weź freeridówki i pędź do Szczyrku póki ratraki tego nie rozjeżdżą. Dzisiaj nie mogłem sobie odmówić choć jednej zamkniętej trasy :smile: Piszę już relację. Dopieromco się ochłodziło, a Ty już chcesz Żar :wink:
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W SON-ie 10cm świeżego śniegu. Cały czas sypie
- 3 220 odpowiedzi
-
- 7
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To urządzenie nazywa się spacer (czyt. spejser - od ang. space- przestrzeń).
-
Krótki opis warunków od koleżanki Śnieg tylko na trasach ale nie jest taki zly. W poniedziałek zaczęło być lepiej a ok 11 zaczęło padać. Niby śnieg ale jak tylko dotykał czegos to sie roztapial. A wczoraj było świetnie! Słońce, ciepło, śnieg. Oczywiście po południu zaczęły sie tworzyć straszne muldy bo dużo ludzi i rozjezdzaja stok. A dzisiaj znowu pada
-
Krótka relacja z COS-uOd rana padał deszcz. Jak na Jaworzynie zaciągnęliśmy bublinę, to po otwarciu na górze zobaczyliśmy pruszący śnieg FIS miękki - idealny, bez przetarć aż do Dolin. W dolnej części trasy trwały zawody. Kaskada miękka z przetarciami. O 9:00 śnieg zaczął padać na Jaworzynie. Po 10:15 na górze ) leżało 2-3cm świeżego mokrego śniegu (strasznie tępy ). Z tego powodu zaczęły pojawiać się odsypy. Na Kaskadzie sporo luźnych kamieni przykrytych śniegiem. O 11:15 zjechaliśmy krzesełkami na dół. Zadaz jadę do SON-u, tylko się trochę wysuszę
- 3 220 odpowiedzi
-
- 8
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 3 220 odpowiedzi
-
- 5
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zamiast zdjęć :wink: [video=youtube;iJmsGyfUn54]
-
Filmik z Małego Skrzycznego [video=youtube;iJmsGyfUn54]
- 3 220 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I jeszcze na szybko o SON-ie. Ze Skrzycznego najpierw brak śniegu, potem lód. Trasa Małe Skrzyczne - Hala Skrzyczeńska warunki dobre, miękko, kilka przetarć. Hala Skrzyczeńska - Suche 7 - śnieg mokry, ciężki, mało muld, przetarcia dobrze oznaczone. Suche - Solisko: duże muldy na ściance, przetarcia. Śnieg mokry, ciężki. 10 (Juliany) - warunki dobre, bez muld i większych przetarć 8 (krótki Julian) - warunki dobre, bez muld i przetarć Na Golgocie duże muldy z mokrego śniegu i przetarcia.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Krótka relacja z COS-u.Do 10:30 trasy zmrożone. Na FIS-ie do Dolin przetarć prawie nie było. Na Dolinach więcej. Kaskada od Grzebienia z niewielkimi przetarciami.Dojazd niebieską trasą Jaworzyna - Doliny bez przetarć.Po 10:30 narciarze skroili trochę lodu, więc warunki się poprawiły. Bubliny nie działały. Dłuższa relacja i więcej zdjęć w wątku Szczyrkowe "szaleństwo".
- 3 220 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Po 13 zaczęliśmy iść w stronę Małego Skrzycznego. Kawałek na początku dało się zjechać, ale potem śnieg się skończył Kilkadziesiąt metrów na piechotę i znowu można wpiąć nartki. Ruszamy i... lód. Wszędzie lód i przetarć praktycznie nie ma. Dzięki temu bardzo szybko dojeżdżamy do "dwójki" i do Hali Skrzyczeńskiej. Wyciąg na Małe Skrzyczne działa, więc się na nie wciągamy. Łatwa, niebieska trasa jest pozbawiona lodu. W zamian za to jest trochę przetarć w kilku miejscach. Śnieg idealny - lekko mokry. Z Hali S. jedziemy "siódemką" na Suche. Bez dużych muld. Śnieg mokry, ale nie aż tak jak wczoraj. Przetrcia są w jednym miejscu, dobrze oznakowane. Z Suchego prosto do Soliska. Trasa z mokrym i ciężkim śniegiem. Przetarć najwięcej na ściance. Wyciągamy się do krótkiego Julka i nim na Wierch Pośredni i dwa razy zjeżdżamy 10 na Halę Pośrednią (Juliany). Przetarć trochę było, ale do ominięcia. Śnieg mokry, bez muld. Potem od górnej stacji Julianów trzeba trochę przejść do trasy 12 i 8. Trasa dobrze przygotowana (jak na te warunki). Bez muld i przetarć. Dalej jedziemy Golgotą. Warunki dostateczne/dobre. Muldy i przetarcia. Śnieg mokry, ciężki. O 15:18 pakujemy się do busa i kończymy jazdę. Wcześnie, bo jeszcze na Zapalenicę podskoczyłem (relacja ze zdjęciami w weekend).
-
Ta szafa, to jest taki wentylator - chłodzi silnik Część układu napędowego znajduje się chyba też pod stacją (nie wiem czy akurat w tej kolejce tak jest, ale w większości czasami nawet widać).
-
Przetarć prawie w ogóle nie było (istniejące dało się spokojnie ominąć). Mitek, wiem, że przy skręcie narta nie powinna zsuwać się, ale na tym lodzie bałem się mocno "położyć" (tak, jak zawodnicy - inaczej by się nie dało). Mimo tego czasami udawało mi się zrobić kilka dobrych długich skrętów. Staram się patrzeć w dół - pomaga to też przy kręceniu filmików. Nagrałem dzisiaj jeden z FIS-u, ale coś się pupsuło i nie mogłem go odtworzyć Po kilku zjazdach ludzi pojawiło się trochę więcej (ale kolejek nie było), dzięki temu sztruks został trochę bardziej nadszarpnięty. Niestety z góry cały skrojony śnieg zwiewało w dół i wyłaził gładki lód. Ok. 10 zrobiliśmy przerwę na oscypek z żurawiną u Józka w Hiltonie. W środku piec wciągał dym do środka, czyli nadchodzą ZMIANY! :smile: Temperatura +5. Po przerwie wciągamy się na samą górę i ciśniemy do orczyka. Orczykiem na górę i prosto do krzesełek. Pierwszy raz w życiu zjeżdżałem krzesełkami w dół. Na dole jesteśmy o 11:30. Dlaczego? 1. Bubliny stoją 2. Ach to marzenie... zobaczyć urządzenia kolejki. Nie pozostało nic innego, jak załatwienie jednej sprawy z Kierownikiem kolei linowych i telefon do przedstawiciela Leitnera na Polskę (przedstawiciel jest Słowakiem) i hop z powrotem na Jaworzynę. Tym razem na taśmę i 30-40minut przerwy. Narty zostawić. Aparaty wziąć i do sterówki! :applause: Wszystkie zdjęcia wrzucę na forum po powrocie do domu. Póki co wstawiam kilka. Tu widać wykres prędkości wiatru na trasie kolei (czujniki są na trzeciej i ostatniej podporze). Od 65km/h prędkości wiatru kolei stoi. Wczoraj stanęła o 13. Potem wraz z Panem od kolejki weszliśmy do garażu. A na koniec wisienka na torcie, czyli stacja napędowo-napinająca. Od pracownika dowiedziałem się sporo, niestety spora część wiedzy wyleciała... za dużo tego ;-) Trochę jeszcze pogadaliśmy i znów jedziemy na Doliny. Wciagamy się orczykiem i do SON-u.
-
Dzisiaj piękny, słoneczny i wietrzny dzień w Szczyrku. Jak się później okazało, każda pogoda ma swoje plusy. Na bezpłatny chodnikowy parking docieramy przed 8. Przy kasach dowiadujemy się, że bubliny stoją. No i dzięki temu pojawiła się szansa na spełnienie największego marzenia od kilku lat. Pakujemy się na krzesełko i o 8:20 znajdujemy się na Jaworzynie. Bublin nawet nie wyciągnęli. Jedziemy od razu na Doliny do talerzyka i tu mały Zonk. Sztruks zamarzł! Pierwszy oznaki nadchodzącej ( zimy dają się we znaki. Przypomina się od razu Chopok, gdzie prawie codziennie po świętach był lód na trasach. Narty co prawda naostrzone, ale "lód to lód". Na fragmencie 25 Widokowej bez przetarć. FIS na Dolinach twardy, zmrożony. Przetarć tyle samo co wczoraj - więcej na niższym fragmencie, ale dało się je ominąć. Pod talerzykiem warunki trudne - mnóstwo przetarć do kamieni. Całe szczęście trwało łopatowe dośnieżanie. Tuż po wyjeździe z talerzyka idziemy do Mostostalu na górę. Tory LODOWE. Co chwila ktoś odpadał. Od góry w dół panowie sypali łopatami na tory - dzięki temu później lepiej. Na górze bezchmurnie i cud-widoki. Na początku jedziemy FIS-em do Grzebienia i potem Kaskadą i Widokową i znów FIS-em do talerzyka. Cały czas zamrożony sztruks. Jedynie z prawej strony rano przejechał ratrak i tam było miękko. Otwarty fragment Kaskady też z lodem, ale mniejszym. Po wciągnięciu się na górę zjechałem całym otwartym FIS-em. Od Grzebienia do Dolin zmrożony szruks na którym rozstawiali tyczki.
-
Musiałem na Słowację zadzwonić po pozwolenie :wink: Właśnie piszę relację - opis co i jak też się pojawi.
-
eqiupe, jak chcesz zwęzić górną stację krzesełka?
-







