Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    166

Zawartość dodana przez leitner

  1. Po powrocie z Czarnego Gronia zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie pojeździć w niedzielę. Na rano umówiłem się z Johnnym, że zaliczymy Beskid Sport Arenę, więc zakładałem, że do 11 może nam się tam zejść. Wstępny plan zakładał, że po BSA pojedziemy na COS/SON, ale prognozy wiatru szybko nas skierowały na inny plan - Korbielów. Góral spod Skrzycznego miał tam od 15. jeździć, więc nie pozostało nic innego, jak wyjazd pod Pilsko. Plany, jak widać, się nieco zmieniły. Szczyrkowski poranek nie zapowiadał nic złego. Po kościele od razu pakujemy się i jedziemy do Biłej na Beskid. Trochę się przeszedłem - zobaczyłem dolną stację kanapy i koło linowe czekające na złożenie i zamontowanie. Johnny napisał, że będzie za 1,5h. Samemu nie chciało mi się tam włazić, więc jezdziemy pod Beskidek - jeden z tych wyciągów, które muszę tu odwiedzić. Zdjęcia i opis wyciągu i trasy wrzucę później do odpowiedniego wątku. Podczas wchodzenia na górę, johnny napisał, że rezygnuje z BSA i jedzie na Skolnity. Przyznam, że trochę byłem zawiedziony, bo się mocno nastawiłem na ten Beskid. Pomyślałem, że sam tam wlezę, jak starczy mi czasu, a potem hop do Korbielowa. Po wejściu na górną stację Beskidka (bardzo stromą czarną trasą) miałem wszystekiego dość i jedyne o czym marzyłem to kanapa (w pokoju, ale z bublinami też mogła być ). Oczywiście to był kolejny powód, by zrezygnować z BSA. Z góry piękny widok na Skrzyczne (gdzieś tam widać MB). Po zejściu na dół i wgramoleniu się do samochodu, szybki rzut oka na warunki w Korbielowie. Wiatr 30-40 km/godz i komunikat "praca kolei krzesełkowych jest zagrożona". Nie ma co ryzykować - jedziemy do Wisły. Po drodze mijamy kolejkę do krzesła na Jaworzynę, Czyrną (trasy są białe) i Solisko (Golgota z brudnym śniegiem gdzieniegdzie). Na Białym Krzyżu pełno ludzi. Po przejechaniu przez Salmopol i zjechaniu w dół ukazuje nam się zatłoczony Cieńków i Klepki. My jedziemy na Skionlinity. Na początku parkujemy przed torami - zaraz podchodzi p.Parkingowy i mówi, że jak narciarze to za torami jest bezpłatny parking (SZOK!). Stajemy na bezpłatno-błotnym parkingu i po założeniu butów spotykamy Johnnego Idziemy torami do skibusa (w sumie, to pierwszy raz w życiu szedłem z nartami po torach). Skibus zaraz podjechał, więc hop na górę i do kas. Na początku chcieliśmy wziąć karnet 4h, ale na jak na jedną trasę to trochę dużo, więc bierzemy 3h. Największą atrakcją dla mnie stacji Skolnity jest niewyprzęgany krzesełkowy Leitner. Pierwszy raz w życiu jadę takim krzesłem! Na górze strasznie wieje, całe szczęście krzesło jeździ. Wyjazd z krzesła z przetarciami. Trasa na początku dobra, choć śnieg trochę łapał. Potem na początku "ścianki" kilka większych przetarć. Dalej w porządku. Śnieg mokry, ciężki. Dzięki małej frekwencji nie było muld.
  2. Też byłem dzisiaj na Skolnitach - wraz z johnnym Chyba zmienią nazwę na Skionlinity :wink: Byliśmy od 12. do 15. Na niebieskiej trasie warunki dostateczne/dobre. W jednym miejscu więcej przetarć. Poza tym ok. Śnieg ciężki, ale muld dużo nie było.
  3. Wisła Siglany Warunki dobre. Bez przetarć. Śnieg mokry, ciężki. Sporo cukru i odsypów. Więcej zdjęć i filmik w dłuższej relacji (pojawi się dość późno).
  4. Golgota przed południem Teraz cisnę na Skolnity
  5. Jako, że kolejny wyjazd w góry zbliżał się wielkimi krokami, trzeba było uporządkować trochę pamięć na kartach pamięci. Niewiele udało mi się przy tym zrobić (póki co żadnego filmu z Chopoku nie zmontowałem, ale jestem na dobrej drodze). Na kartach pamięci pamięć słaba i, jak się później okazało, w głowie też słaba :wink: Nad wyborem pierwszego ośrodka narciarskiego długo się nie zastanawialiśmy - zeszłoroczne wrażenia z Czarnego Gronia trzeba było powtórzyć! Po nartowaniu w CzG chcieliśmy jeszcze gdzieś pojechać (np. na Żar), ale nic z tego nie wyszło (i nie żałuję!). Rano pobudka o 5:05 i już o 5:53 wyruszamy w trasę. Po drodze mijaliśmy każdą pogodę - raz świeciło słońce, innym razem jechaliśmy w strugach zimowego deszczu, a czasami na polach widzieliśmy śnieg. Bez żadnego postoju po ponad 4,5 godzinach jazdy o 10:30 znaleźliśmy się na parkingu. Na parkingu sporo samochodów i tyle samo błota :angry: Bez zbytniej zwłoki pakujemy się do skibusa. W kasach kupujemy dwa 4-godzinne karnety (niestety oba normalne...) za 50zł każdy. No to do kolejki! Kolejki do krzesełka całe szczęście nie było, chociaż liczba samochodów na parkingu mogła na to wskazywać. Krzesełko zwykłe - niewyprzęgany Doppelmayr, długość 568m, przepustowość 2383 os/godz. Od razu jedziemy czerwoną trasą. Śnieg mokry, ciężki. Powoli tworzą się odsypy. Na samym początku kilka przetarć. Po następnym wjeździe krzesłem jedziemy do kanapy i po wjeździe na górę testujemy niebieską. Trasa bardzo dobrze przygotowana - bez przetarć, lodu i innych tego typu "atrakcji". Śnieg mokry, ale nie trzeba było mocno używać kolan. Kolejka do kanapy była na max. 2-3 minuty. Po kilkunastu zjazdach spotkałem się z Mitkiem. Nauka mam nadzieję nie pójdzie w las. Jeszcze raz - Wielkie Dzięki. Na niebieskiej trasie sporo ludzi, ale na czerwonej mniej. Przy jednym z wjazdów krzesełkiem zobaczyłem, jak jakieś dziecko nie wysiadło z krzesełka i przejechało przez koło linowe ; ) koledzy mieli niezły ubaw. Cztery godzinki szybko upłynęły i trzeba było coś zjeść - najlepsze tradycyjne pierogi z mięsem :applause:: Myślałem, że przyjedziemy jeszcze tu jeszcze na wieczór. Niestety się nie udało. Resztę napiszę jutro wieczorem (bardziej off niż topic).
  6. Już teraz mocno wieje... Chyba do Korbielowa jutro pojadę
  7. Jak jednego sezonu Warszawa nie przyjedzie na narty, to nie będziecie narzekać, że się wpychają w kolejce, tylko że narciarze nie przyjechali i liczycie straty :wink: Chociaż sam czasami doświadczam tej "warszafki" (chociaż to jest raczej typ człowieka a nie kwestia pochodzenia, mimo wszystko z Warszawy jest najwiecej takich osób), więc trochę Wam się nie dziwię... Bogate Mazowsze? Zgadza się - za wodę w Warszawie płaci się ponad 10 razy więcej niż na wsi, a jakość nie jest 10 razy lepsza : Uwierz, nie wszyscy co tam mieszkają, są bogaci. Ale jest jedna wspólna rzecz Warszawy i większości górskich miasteczek/wiosek/wsi - smród na ulicy. Zastanawiam się tylko, gdzie jest większy. Pozdrawiam
  8. Na szybko z Czarnego Gronia. Na niebieskiej warunki bardzo dobre - bez muld, lodu i przetarć. Na czerwonej muldy, odsypy i gdzieniegdzie przetarcia. Śnieg mokry, ale jakiejś tragedii nie ma. Być może przyjadę tutaj jeszcze wieczorem
  9. Oj nie tylko jemu... Jutro tam będę
  10. : TAK :biggrin: Od dzisiaj też będę używać :crazy::
  11. Na początku lipca tak się złożyło, że byłem przez tydzień w seminarium (na księdza póki co nie idę) i tak dobrze wyposażonej siłowni dawno nie widziałem. Jeden ksiądz (akurat na początku wakacji mają tam urlop, więc było pusto) umiał nawet flagę zrobić na drabince Znam też kilku księży, którzy naprawdę świetnie jeżdżą na nartach, więc tu zgadzam się z marionenem - myślisz stereotypowo. PS Chociaż muszę przyznać, że przez ten tydzień w seminarium trochę przytyłem :
  12. Wczorajsze zdjęcia z Dolomitów Warunki dobre, lód pojawia się na niektórych trasach, ale bez tragedii
  13. Francja :eek: https://www.facebook.com/Bromontmontagnedexperiences/
  14. Kolega jedzie na tydzień tam, to będę codziennie pisał jak tam wygląda
  15. Stożek Specjalnie dla Jaśka Cytat od koleżanki :shocked: "Beznadziejnie, śniegu nie ma, kamienie i ziemia. Czynna tylko ta główna trasa. Niebieska i czarna nie są naśniezone"
  16. Będę jeździł w Szczyrku od niedzieli do środy. Z tego co widzę, to raju nie będzie... :frown:: Czy ktoś wie, jak wygląda trasa Skrzyczne - M.S.?
  17. Czas zmienić tytuł wątku "MB najlepszy" :stupid:
  18. Stożek Specjalnie dla Jaśka Cytat od koleżanki :shocked: "Beznadziejnie, śniegu nie ma, kamienie i ziemia. Czynna tylko ta główna trasa. Niebieska i czarna nie są naśniezone"
  19. Widzę, że tu jest miejsce na reklamacje :stupid: Na początku wątku napisałem, że moderatorzy i admin nie mają wad... : Ale wątek się rozwinął! Warunki słabe, to przynajmniej można sobie filmy pooglądać
  20. I jeszcze fotka ze Złotego Gronia
  21. leitner

    Kasprowy Wierch

    5/6 u mnie na pewno odpada. 4.03 wracam ze Stożka, więc weekend odpada. 12-13... może się uda Rok temu sobie obiecałem, że jak na majówkę 2016 będą warunki na Kasprowym albo na Chopoku, to na pewno tam pojadę :wink:
  22. leitner

    Kasprowy Wierch

    Chętny Mam nadzieję na weekend 30.04-1.05
  23. leitner

    Kasprowy Wierch

    Dzięki takiemu podejściu ktoś jeszcze tam jeździ
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...