Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    166

Zawartość dodana przez leitner

  1. Trzeba było krzyknąć! :wink: Skiturowców było sporo, nawet patrzyłem czy ktoś nie ma jakiejś nalepy skionline.pl :
  2. Maikel, zdrowia przede wszystkim i częstych wypadów na narty!
  3. leitner

    Pyrlandia wita

    Witaj wśród swoich! :applause:: A mnie cholera bierze, jak pomyślę, ile zim zmarnowałem jeżdżąc bez kijków. Pozdrawiam z Nizin
  4. Dwa filmiki z wczoraj. Jakość nie jest wysoka, bo kręcone z telefonu. [video=youtube;z1YchaT5wec] [video=youtube;d_c0E0EmPAQ]
  5. Sypnęło. Aż przeciarałem gogle ze zdumienia/ze śniegu (niepotrzebne skreślić :wink:). Sypał mokry snieg tak, że jechało się dość wolno. Ostatni przejazd przez bramki o 14:55 uff... Coż więcej napisać? Było pięknie, warunki dobre i bardzo dobre, ale te kilka minusów zapadło w pamięci. Jednak gdy otworzą górę, to ośrodek będzie świetny! Kamerka GoPro mi się zepsuła (albo rozładowała) i filmiki nagrałem, nisch mi Forum wybaczy, telefonem. Jechałem tak, żeby na nikogo nie wjechać, nawet na ekran nie patrzyłem :eek: Jak się załadują na YT, to je wstawię. To niestety koniec nartowania... póki co ;-) Dokładną relację z SON-u z wczoraj postaram się napisać jutro. Jak mi się uda, to napiszę też podsumowanie tego tygodnia. Pozdrawiam już z Warszawy :frown::
  6. Kolejka do krzesełka na 6 minut. Całe szczęście z biegiem czasu ludzi ubywało. Po wjechaniu na górę, jedziemy kawałkiem czerwonej i zieloną "piątką". Trasa wąska, ale nie wiem dlaczego zielona - na końcu wygląda jak lepsza niebieska. Piątką dojeżdża się do niebieskiej. Po kolejnym wjeździe ciśniemy czerwoną. Na początku niemiłą niespodzianka - kolejny MINUS - luźne kamienie przysypane śniegiem. Dalej wychodził lód, twardy betonowy podkład. W Wiśle spadło 11cm mniej niż w Szczyrku, więc nie ma co narzekać. Kolejnym razem zjeżdżamy zamkniętym tunelem i kierujemy się na czarną, która kusiła od pierwszego wejrzenia : Na trasie puchchchch... chociaż lekko zmrożony. Chyba raz czy dwa zahaczyłem o jakiś minerał, więc nie dziwię się, że jej nie otworzyli. Dziwne jednak, że nie przejechali jej ratrakiem, żeby ubić świeży śnieg. Do końca karnetu (do 15, potem jest ratrakowanie) jeździliśmy na zmianę czerwoną, niebieską i zieloną. Ok. 13:30 zaczęły pojawiać się luźne kamyki na niebieskiej. Podobnie z lodem. Na końcu zielonej pojawiły się przetarcia. O 14 zaczęły nadciągać chmury, a wraz z nimi dwóch policjantów. Sypnie czy nie sypnie? Oto jest pytanie!
  7. Niestety nadszedł piątek. Dziwnie to brzmi, bo zazwyczaj każdy wyczekuje piątku, ale nie wtedy, gdy trzeba porzucić Raj, zupełnie inny świat. W ciągu jednego dnia ponure, szare kopce zmieniły się w rajskie, białe góry. W ciągu jednego dnia szare ulice Szczyrku zmieniły się w niewielkie tunele z niemal półmetrowymi zaspami z boku. Tymi tunelami przyszło nam dzisiaj wracać. Można się cieszyć, bo krajobraz jest cudny! Można też się smucić, że tymi tunelami nie wjechaliśmy do Szczyrku. Wczoraj, jadąc tymi tunelami, zaczęliśmy planować pożegnalny piątek. Pomyślałem, że może warto by było pojechać na Beskid, żeby przejechać się na zamkniętym ośrodku, ale po wczorajszym maratonie narciarskim nie miałem siły podchodzić :stupid: Przez chwilę przeszła myśl...Pilsko... nie. W Wiśle od końca grudnia czeka na mnie prezent, trzeba go w końcu odebrać. No to Wisła. Johnny polecił nam Soszów - niska frekwencja i po ostatnich opadach powinne być otwarte wszystkie trasy. Rano pobudka o 7:00. Pakowanie, śniadanie, małe odśnieżanie i jedziemy. Po drodze mijamy zajęty chodnikowy parking pod COS-em i Golgotę, na której wczoraj pędziłem, ile nogi pozwalały. Jeszcze Biały Krzyż i jesteśmy na Salmopolu. Odśnieżoną drogą jedziemy do Wisły. Na dole mijamy zatłoczony Cieńków i lekko zaludnione Klepki. Jeszcze tylko kilka zakrętów i jesteśmy w Jaworniku. Tam szybki telefon do właściciela pensjonatu, krótki przejazd pod Czupel i w końcu odbieram prezent - oryginalny orczyk Stemag z ok.1970r:angel: Górka bardzo fajna, szkoda, że wyciąg nie chodzi. Właściciel nie chciał za bardzo mówić, co było powodem zamknięcia stoku, ale wiem, że nie była to tylko kwestia pieniędzy. Wraz z "nowym" nabytkiem jedziemy na Soszów - to tylko kilkaset metrów. Na parking dojeżdżamy ok.9:50. Trochę późno, a samochodów jest już sporo. Razem ze sprzętem ruszamy do kas. I tu miła niespodzianka - jest bardzo duży wybór karnetów - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i 8 godzin. Ponadto kilka promocji - np, 7h+obiad za 85zł. Bierzemy karnety 5-godzinne. Od poniedziałku do piątku kosztują 65 zamiast 75zł. Ja biorę ulgowy (pierwszy raz na tym wyjeździe dali mi ulgę...) za 55zł. Kaucja 20zł za karnet. Przy kasach stała mapka z trasami. Niestety trasy powyżej krzesełka są zamknięte. No to jedziemy! Przy bramkach wybiła 10:00. Bramki... tu pierwszy MINUS. Czytniki są za nisko i za daleko od przejścia, przez co czasami trzeba było się cofać, żeby przejść. Kolej krzesełkowa 4-osobowa Tatrapoma przewozi 2400 os/godz. Kiedyś stał tu jedyny w Polsce wyciąg orczykowy ze złamaną trasą. Niestety wyższe trasy są zamknięte. Nawet ratrak po nich nie przejechał. Tu kolejny MINUS. Nie ma co więcej rozmyślać - trzeba jechać! Najpierw niebieską trasą. Miękko i śnieg nie jest mokry. Trasa ciekawa - na początku lekko stroma, potem wypłaszczenie i ostry zakręt w lewo (z prawej dochodzi zamknięta niebieska z góry). Potem niestety jest płasko, przed kolejnym zakrętem trzeba się rozpędzić, żeby dojechać do krzesełka.
  8. Mówisz i masz! Teraz na górze sypie śnieg i jest gęsta mgła. Widoczność mała. Na dole kropi deszcz. Kamieni na trasie nie ma, za to jest sporo lodu
  9. Wisła Soszów Warunki dobre i bardzo dobre. Czynne trasy poniżej górnej stacji krzesła oprócz czarnej. Na poczatku czerwonej luźne kamienie. Na trasach wystaje gdzieniegdzie lód. Poza tym lekki sypki śnieg Zamknięta czarna: Wieczorem napiszę więcej
  10. Na Cieńkowie już sporo ludzi. Na Klepkach mniej. Przetarć nie widać. Na Białym Krzyżu sporo ludzi, ale kolejek nie widać.
  11. Golgota teraz Jest trochę ciemnego śniegu
  12. I jeszcze fragment trasy nr.6 Wieczorem spróbuję zmontować całą https://www.youtube.com/channel/UC6UpXVwLnqA4j5cyskJz3Hw
  13. Wczorajsza Golgota Filmiki mi się pomyliły. [video=youtube;n4HGkf1WBAM]
  14. [video=youtube;pTI_n3qKptA]
  15. Ciśniemy szybko na Juliany. Od razu jedziemy 9 do podwójnych orczyków. Trasa otwarta przez narciarzy. Wciągamy się nim raz i jedziemy 12. Trasa miód. Tylko w kilku miejscach kilka przetarć. Potem znów orczykiem. Następnie zjeżdżamy 8 i Golgotą. Dużo świeżego śniegu. Golgota lekko miękka. No i o 16:02 przerwa na kiełbaskę Sorry, że opis tak mały, ale po 12h jazdy zmęczenie nie pozwala na nic więcej... Może w sobotę więcej napiszę, bo jest CO!
  16. Po dotarciu wyciagiem na HS. jedziemy 6. Nieskazitelny i dziewiczy śnieg łatwo jest "pokonać" . Po drodze przyłącza się do nas młoda para, która zgubiła trasę. Potem wyjeżdżamy na HS i jedziemy czerwoną 7. Warunki bardzo dobre, bez przetarć. Równo, bez muld. Po zjechaniu na Suche jedziemy orczykiem na HS i zjeżdżamy 4 i 4a. Warunki te same. Arsenał wytoczony... kierunek: Czyrna Wjeżdżamy jeszcze raz na HS, potem na Małe Skrzyczne. Zjeżdżamy 2 i przetartą przez nas 6.
  17. Na górze przywitał nas bernardyn. Temu to dobrze... Do SON-u idziemy "trójką" Dużo nowego śniegu. Trochę ludzi było. Przetarć brak. BAJKA!. Jedziemy na Halę Skrzyczeńską. Przy wyciągu kolejka na 5-10minut... Orczykiem wciągamy się na MS dwa razy. Warunki na "dwójce" bajeczne! Potem jedziemy kawalkiem 3, 6, 4 i 4a. Trasy świetne - dużo nowego śniegu.
  18. Na górze jedziemy FIS-em przez Grzebień warunki jak wyżej. Jedziemy jeszcze raz do orczyka. Tym razem wyczepiamy się przed ścianką i jedziemy do bublin. Z góry ciśniemy FIS-em na dół. Talerzyk już jeździ, ale dużo wolniej. Zjeżdzamy tuż przy talerzyku. Miód puch! Przez godzinę kręciliśmy się jeszcze po tych trasach. Na końcu ZJECHALIŚMY NA DÓŁ niebieską Widokową. Pierwszy raz w życiu Warunki trudne, sporo przetarć. Na górnej stacji krzesłka jemy obiad. Potem jedziemy na górę.
  19. Jako, że dzisiaj ostatni szczyrkowski dzień, pobudka o 6:40. Szybkie śniadanie (zwłaszcza, że wczoraj zapomnieliśmy chleba kupić) i do samochodu. Zanim odśnieżyliśmy go i podjazd minęło sporo czasu. Na chodnikowy zaśnieżony parking docieramy przed 8. Znalazły się dwa wolne miejsca - dka nas i dla sąsiada. Przy kasach okazuje się, że nic nowego nie otworzyli Przy bramkach meldujemy się o 8:06. Jedziemy krzesełkiem, a po lewej stronie oprócz bazi, widzimy wyratrakowaną trasę. Po wjeździe na Jaworzynę idziemy od razu do bublin. Pruszy śnieg, więc jedziemy pod osłoną. Z góry widzimy wyratrakowany Ondraszek. Hmm. Grzech by nie spróbować : Warunki świetne - na wierzchu kilka cm świeżego puchu, bez przetarć. Po Ondraszku jedziemy do bublin i jeszcze raz na górę. Tam sypie śnieg, temperatura ok.-4 stopni. Zjeżdżamy FIS-em do Dolin. Sporo świeżego śniegu, gdzieniegdzie wystawał twardy lodowy podkład. Na Dolinach okazuje się, że talerzyk się posuł. Podobno rolka spadła z podpory. Ma ruszyć za godzinę. Wyjeżdżamy orczykiem, a Kaskada z prawej strony kusi... Wyczepiamy się przy przerwie w płocie. Trasa doststeczna, sporo twardego podkładu, przetsrć i kilka kamieni. Zjazd po puchu świetny! Potem jedziemy do bublin. Niższa część Kaskady lekko miękka, bez przetarć.
  20. Wieczorny SON świetny! Na Suche-Solisko warunki świetne. Kilka małych przetarć. Śnieg trochę mokry, bez muld. Na Golgocie warunki dobre. Sporo lekkiego śniegu, ale zaczął wystawać twardy podkład. Od 19 mieliśmy prawie pusty stok z tatą i Johnnym :wink:
  21. leitner

    Warunki na Chopoku

    Już się przyzwyczaiłem
  22. leitner

    Warunki na Chopoku

    Jutro rusza 33 i 35 na południu. Od soboty FIS i Majstrovska. Tak było dzisiaj " W nocy spadł śnieg temp na samym szczycie w ciągu dnia wyniosła -8 C na stacjach niżej -1/-2 Ogólnie świeży śnieg i nie zmrozony wiec straszne muldy"
  23. Na SON-ie warun super! Dużo świeżego śniegu i prawie bez przetarć. Ratraki jeżdżą na Czyrnej!
  24. Niestety nie Jutro wracam do domu. Po drodze jadę na Soszów.
  25. leitner

    Warunki na Chopoku

    Na Chopoku spadło pół metra śniegu!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...