Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. No to sobie z jednego zdania sam zbudowałeś taką nadinterpretację, że czapki z głów. Ot, prowokacja się udała.
  2. Lubię stereotypy. Oczywiście każdy stereotyp jest po trochu prowokacją. Żaden nie dotyczy ogółu. Ale na różnicach kulturowych można budować piękne narracje: artykuły i historie. Na dyskusji słoików z Warszawy, górników że Śląska, przesiedleńców powojennych z Wrocławia i tyrących na budowach Galicjan można zbudować piękną sztukę, w której każdy wie swoje i nikt z nikim nie może się porozumieć. Pozdrawiam.
  3. I tu tkwi clou wszystkiego. Jak zmieni się profil narciarza (na takiego chętnego na trening i wysiłek), wówczas może...
  4. Nie masz racji. Wiele się zmieniło. Wprowadzono EURO na Słowacji. To "zabiło" popularność tego ośrodka, nigdy nieodbudowaną do stanu przed.
  5. Niestety masz rację. W-wa ma najwięcej pieniędzy i to czas ferii mazowieckich dziś stanowi żniwa dla ośrodków. Są też czasem najtrudniejsi narciarze. W-wa to pustynia, nic tam nie ma, ani gór, ani jezior. Wyrywają się na tydzień od korpopracy do wieczora i ... głupieją. Jest to więc też czas wzmożonych interwencji GOPR.
  6. Z wujka Google'a wyszło mi (horyzontalnie) ok. 520 m starego wyciągu, czyli po gruncie jakieś (ponad 100 m różnicy poziomów) - 530 m. Faktycznie bez rewelacji. Ale mogłoby być tak:
  7. A to komunikat ze strony: 14.01.2019 Wyciągi orczykowe C1, C2 nieczynne W związku z awarią wyciągu orczykowego C1, C2 w Czyrnej od soboty 12.01 urządzenie jest wyłączone z eksploatacji do odwołania. Odpowiedni urząd weryfikuje przyczynę awarii, jak tylko wyda stosowne zalecenia ośrodek ustali możliwości ich wdrożenia i będzie informował o dalszych postępowaniach w sprawie.
  8. No to po tej awarii (a raczej wypadku, podobno kobieta dostała w kask), jest prawdopodobne, że to był jeden z moich ostatnich wjazdów tym urządzeniem (w dniu awarii). Przypuszczam, że cierpliwość gestorów do tych starych urządzeń się skończyła i za rok albo znikną, albo będziemy tam mieli jakiś "CZYRNA EXPRESS". Dobrze i źle, bo wielu niedoświadczonych (lub raczej leniwych, zresztą kto jest bez winy...) narciarzy unikało tego urządzenia. Szkoda też baru Retro, chyba najlepszego z tych należących do ośrodka. Nie pochodzi w tym sezonie.
  9. Narciarz ze Śląska

    Szczyrk

    Ale za rok się przygotują, że zimą ... może spaść pół metra śniegu.
  10. Narciarz ze Śląska

    Szczyrk

    Dokładnie. W tym roku Szczyrk został zaskoczony ... opadami śniegu. Brakuje też nie tyle parkingów, co informacji i organizacji (Czyrna, Juliany!).
  11. W Austrii pełno orczyków (np. lodowiec Dachstein), tyle że są one inne - na długim drzewcu. Można na czymś takim łatwo jeździć samemu.
  12. Znów mamy potwierdzenie, że ludzie wolą stać w kolejkach do nowoczesnych kolejek, niż szybkim orczykiem bez kolejki jeździć. Znów przypominam cytat pewnej pani z jazdy na gondoli: - Panie, musi pan wiedzieć, że są ludzie, którzy jeszcze nigdy w życiu nie jechali orczykiem...
  13. Oczywiście chciałoby się od razu Kronplatzu w Polsce, ale ja widzę różnicę. Oczywiście przy tak fajnej zimie, najeździe nowych turystów i kompilacji marzeń widać oczyma wyobraźni, co jeszcze można zrobić. A nawet trzeba (naśnieżanie dołu i Ondraszka), bo za rok przyjedzie jeszcze więcej ludzi, a aura może nie być tak łaskawa.
  14. Wiem, widać z drogi ekspresowej, wygląda jak "mała Wielka Racza". Ochodzita ma długość ok. 800 m i warunki do postawienia wyciągów i tras w niemal każdą stronę. Nie każda trasa musi liczyć 2 km, aby się fajnie jeździło. Przykłady ośrodków z trasami 600-800 m, gdzie jeździ się fajnie: - Mosty www.skimosty.cz (tej zimy budują krzesło na trasy po ... 550 m) - Kuncice www.skikuncice.cz (tam już działa krzesło, jazda naprawdę super).
  15. Moim zdaniem kluczem są Twoje słowa: "chyba, że powstanie gdzieś podobny ośrodek". Mam właśnie nadzieję, że zamiast monopolizowania nart (co oczywiście TMRowi pasuje, każdy biznes dąży do monopolu) Szczyrk spełni pożyteczną rolę i uruchomi (na przykładzie lustra) lawinę innych inwestycji. Prezydent zobaczył COS i tu pewnie pójdą środki, ale także państwowy jest PKL z potężnym potencjałem i kompletną słabizną. Jest gdzieś w planach kompleks Kotarz Arena. Na modernizację (pewnie możliwą tylko po zbyciu ośrodka przez obecnego właściciela) czeka Pilsko. Pusta stoi Ochodzita, Szyndzielnia i jeszcze parę miejsc. Tak myślę...
  16. Mam szacunek dla ludzi, których nie obchodzi całość. Z jednej relacji jest 18 zdjęć, trudno je wszystkie tu wrzucać. Obchodzi kogoś - kliknie. Nie obchodzi, nie ma problemu. Nikt nikomu niczego nie każe...
  17. Nie do końca masz rację. Widzisz, w takim okresie jak teraz (rozpoczęły się ferie) trudniejsze trasy i orczyki ratują życie. Inaczej nie ma sensu nart zapinać. Z drugiej strony kanapa na Julianach plus kanapa na dolnej polanie COS i mamy trochę ten ruch rozładowany. Na FIS-ie i tak nie będzie dzikich tłumów, bo dla wielu jest nie tyle za trudny co ... oznaczony jako czarny. I to eliminuje wielu, gdyż problem dla nich tkwi w głowach: czarna trasa - boję się, nie jadę!
  18. Zrobiłem z tego uporządkowaną w miarę relację: sobota, 12 stycznia 2019 Centralny Ośrodek Sportu. Coś dla wymagających narciarzy Stacja Centralnego Ośrodka Narciarskiego ma swoje wady (problemy z parkowaniem, kiepskie naśnieżanie, wąski Ondraszek), ale w warunkach porządnej i jakże tu pożądanej zimy ma też ewidentne zalety. Zjazd trasą FIS z samej góry na sam dół w obecnych warunkach to łącznie ok. 4,1 km jazdy "zawijasami" i ok. 700 m różnicy poziomów. Czyli średnie nachylenie wynosi raptem skromne 17 proc. Poruszając się cyklem: dolne krzesło; orczyk; można nawet przy niewielkiej kolejce (tylko do dolnego krzesła) taki cykl wyrobić w ok. 20 min. Czyli możliwe są nawet 3 takie zjazdy na godzinę. Nazwa FIS w obecnych warunkach całkiem potrzebnie (bo tłum rzednie) straszy narciarzy. To trasa o parametrach raczej "czerwonych", przy czym najtrudniejszy fragment zwany Grzebieniem jest obecnie wyłączony z użytkowania. Bez otwartego Grzebienia trasa też z pewnością nie nadaje się na poważne zawody. Ale do rzeczy. Tak wygląda start trasy: Więcej tutaj: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/centralny-osrodek-sportu-cos-dla.html
  19. Ze wczoraj powiem, że warunki (zwłaszcza naturalne) świetne, za wyjątkiem dołu Kaskady (nie polecam, lepiej tam jechać ... poza trasą). Tam z lesie jeden poważny zacisk (wyrąbane niemal do zera) na wąskim i ostrym zakręcie. Ta trasa wymaga jakiejś zmiany. Nie wiem ile jeszcze śniegu musiałoby spaść, aby tam było dobrze. Ludzie nie radzą sobie też na wąskim (max. 10 m szerokości) dojeździe do Dolin (dlaczego nie jest otwarty cały FIS?), gdzie na dziś kumulują się trzy trasy. To też problem do rozwiązania na przyszłość. Warto też, by ktoś z łopatą (bo rozumiem, że ratrak nie przejedzie) wyrównał śnieg na mostku na FIS-ie, bo tam ludzie wypadają, jest niebezpiecznie na tych dołkach. Na minus też awaria krzesła rano (dolnego), po czym uruchomili, ale chyba nie jeździło na full speed. Ale jazda z samej góry (najlepiej podjechać orczykiem - bez jakichkolwiek tłumów) na sam dół to rewelacja, zwłaszcza FIS-em. Ok. 4 km zjazdu i 700 m różnicy poziomów fajnej trasy. Najlepiej przygotowany jest FIS. Dawno tak nie jechałem. W ogóle dół od Jaworzyny to był użytkowany chyba bardzo rzadko i chyba bardzo dawno. Potencjał tam jest ogromny, ale ta zima pokazuje (bo pewnie długo się nie powtórzy), że naśnieżanie jest tam niezbędne. Dół góry ma niezły potencjał, a dolne 500 m (te "fragmenty" niebieskiej i czerwonej - takie polany) może nawet przyjąć dodatkowe krzesło, oczywiście pod warunkiem dodania instalacji do śnieżenia). Tu zwracam uwagę, że dolne krzesło jest dłuższe i ma większą różnicę poziomów. Bardzo mi się też podoba zawiłość tych tras (zwłaszcza dolny odcinek FIS lub niebieskiej) - raz w prawo, raz w lewo, raz ostro, raz łagodnie. To je różni od autostrad SMR.
  20. Co do przejęcia: też mi się wydaje, że panowie coś tam sobie popitolili, a realnie nie jest to łatwe. Już widzę w wyobraźni strach władz i pracowników firmy zależnej od państwa. Nie do przeprowadzenia w warunkach rzeczywistych. Co nie zmienia faktu, że COS się stara, co roku coś dokłada lub zmienia, ale jest niestety daleko w tyle jeśli chodzi o możliwości do TMR-u (kasa!). Co do COS-u. Potrzebne są: - zbiornik - poszerzenie Ondraszka - poprawa naśnieżania górnej Kaskady - naśnieżanie Ondraszka - realne uruchomienie wreszcie naśnieżania dolnego FIS-u. To wystarczy. Jeśli stacja będzie chodziła góra-dół jest świetną alternatywą dla SMR i taką stacją raczej dla WYMAGAJĄCYCH narciarzy. Zjazd FIS-em (nawet łamanym) z góry na dół - klasa! Za mostkiem tylko dojazd, ale jego utrzymywanie (naśnieżanie!) jakże potrzebne!
  21. Gadajcie sobie zdrowi, a stacja w tym roku zarobi (a na zdrowie) gigantyczne pieniądze. W zasadzie to jedyna taka stacja, gdzie przestałem odróżniać weekendy od środka tygodnia. Zawsze jest dużo ludzi. A mimo to ... da się jeździć, choć dziś tłum był solidny. Dzień ratowały orczyki. Na krzesłach dało się jeździć rano i od 15:00. Szczyrk już zanotował sukces i oby on przełożył się na ... inne stacje (Brenna, Ochodzita, Pisko, ???), bo wówczas tłum się rozładuje.
  22. Trochę trwa. Dokładają chyba danych. Wieczory się zgadzają, z dniami sobie radzą z drobnymi pominięciami (nie każdy wjazd liczy, szczególnie wyciągów "przeładowanych".
  23. Moje ze Skrzycznego tu: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/narty-retro-urok-starych-orczykow-i.html
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...