No to sie udało wrócić w jednym kawałku;).Czwartkowe nartowanie z hotrokiem i skierem z ''dostawką'' bardzo fajne.Co prawda ucierpiał troche mój wizerunek męza ,ale to się odbuduje:D.
Warunki tak jak pisali chłopaki dobre.Gorzej było wczoraj(padało całą noc i dzień) ale wciąz znośnie.Natomiast dzisiaj ewakuacja po 11-tej.Tłok to mało powiedziane,ale w weekendy tak jest chyba wszędzie.
Stabilizator vulkana zdał egzamin,kolano wytrzymało(chociaż nie było jazdy na maksa) i to najwazniejsze .